Today TREXIPTV
Przedstawiany w tym odcinku ogród znajduje się w Grabinie pod Łodzią. W jego kompozycji nie znajdziemy kątów prostych, linie rabat czy nawierzchni przebiegają po łukach. Trawnik okalają kamienne murki i wyniesione ponad poziom gruntu kompozycje z roślinami. Poprzedni właściciele ogrodu kochali iglaki - cyprysiki, sosny, jałowce i tuje tworzyły gęste zarośla i dominowały na rabatach. Nie było miejsca dla innych gatunków, więc Marek - obecny właściciel, większość iglaków wykopał i wywiózł z ogrodu. Zamiast nich sadzi krzewy liściaste, kolorowe byliny i rośliny jednoroczne. Jako zawodowy fotograf zachwyca się grą kolorów. Wiosną cieszą go łany krokusów i tulipanów, których zakwita tu około pięć tysięcy.
Starting: 09-06-2026 02:40:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 09-06-2026 04:00:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 09-06-2026 04:35:00
W tym odcinku fachowcy będą montować mini plac zabaw, składający się z dwóch huśtawek, drabinki oraz zjeżdżalni.
Starting: 09-06-2026 05:15:00
Tematy: Siostra striptizerka. Samookaleczanie. Ania i Karol muszą sami sobie poradzić. Nie maja już finansowego wsparcia od rodziców. Żeby zarobić na życie, Ania zdecydowała się tańczyć w nocnym klubie. Kolega jej brata, Mieszko, odkrywa prawdę i chce się zemścić na dziewczynie, bo po raz kolejny dała mu kosza. Wieczorem wraz z innymi kolegami i bratem Ani wybierają się do klubu na striptiz. Brat dziewczyny jest zszokowany, kiedy widzi tańczącą na rurze siostrę! Pozostali koledzy świetnie się bawią i nagrywają dziewczynę. Filmik z upokarzającego występu krąży po całej szkole. O wszystkim dowiaduje się wychowawczyni Ani, Barbara Gruszka… 14-letnia Nina jest przeciążona dodatkowymi zajęciami. Nie daje sobie rady w szkole. W szkolnej toalecie spotyka dziewczynę, która się okalecza i uważa, że to pomaga jej na stres - przynosi ulgę. Nina także zaczyna się ciąć. Rany na ręce zauważa nauczyciel WF. Wychowawczyni gimnazjalistki wzywa do szkoły jej rodziców….
Starting: 09-06-2026 05:50:00
Ten bardzo nowoczesny, prosty w formie ogród znajduje się na obrzeżach Łodzi. Równocześnie budowano dom i zakładano ogród. Projekt i nadzór nad jego realizacją, właściciele powierzyli specjalistom. Na każdym kroku spotykamy tu geometryczne formy - prostokątne są rabaty dla roślin, miejsce na ognisko, zbiornik wodny na tarasie oraz wyniesione betonowe kwatery w warzywniku. Nowoczesna jest także altana, która ma kształt prostopadłościanu. Proste linie w ogrodzie zmiękczone są roślinami posadzonymi dużymi grupami. Są to malownicze brzozy, hortensje, trawy ozdobne czy płożące się irgi. Wszystkie rośliny dobrano kolorystycznie – białe pnie drzew harmonizują z białymi kwiatami krzewów i bylin. Jedynym dodatkowym kolorem jest fiolet kwitnącej późnym latem budlei.
Starting: 09-06-2026 06:40:00
Ogród w Rumii ma nietypowe położenie, bo jego bok przylega do naturalnej rzeczki. Połowę działki zajmują dom, podjazd i ogromny taras. W części ogrodowej zaprojektowano rabaty bylinowe, placyk z ogniskiem i ławami. Od sąsiadów ogród osłonięty jest ścianą z gabionów wypełnionych kamieniami i bryłami szkła. Nocą działka nabiera innego oblicza. Ściana z gabionów rozświetlana jest lampami ledowymi. W wielu miejscach zastosowano tradycyjne, niskie lampiony. Na tarasie zapalane są świece umieszczone w szklanych latarenkach. Właściciele poświęcają wiele czasu na jego konserwację, gdyż jest pokryty egzotycznym drewnem bangkirai. Dbają również o rzeczkę, którą czyszczą ze spływających z jej nurtem śmieci, a jej brzegi obsadzają roślinami ozdobnymi.
Starting: 09-06-2026 07:10:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 09-06-2026 07:35:00
Uczestników szóstej edycji MasterChefa czekają kolejne trudne wyzwania na australijskiej ziemi. Zanim jednak dotrą do Stanley Park, gdzie poznają dwie znane blogerki i gwiazdy australijskiej TV -Samantę i Bellę, będą mieli okazję zobaczyć i nakarmić kangury. Ta chwila relaksu przyda im się przed zadaniem, które przygotowały dla naszych półfinalistów właśnie Samanta i Bella. Nasi uczestnicy będą przygotowywali BBQ dla kilkudziesięciu gości. Warto się wykazać, ponieważ osoba, która wygra to zadanie, będzie miała pewne miejsce w finale. Pozostali uczestnicy będą walczyć dalej. Każdy z nich będzie musiał odnaleźć jednego z wybitnych australijskich szefów kuchni: Guillame Brahini, Ross Lusted, Martin Benn. Kiedy już spotka się z mistrzem, będzie musiał nauczyć się przygotowywać jego popisowe danie. Ten, kto poradzi sobie najlepiej, zapewni sobie miejsce w finale.
Starting: 09-06-2026 08:10:00
To już szósty finał MasterChefa! W tym odcinku dowiemy czyja receptura okaże się przepisem na sukces i kto zdobędzie tytuł MasterChefa, statuetkę, nagrodę pieniężną oraz będzie mógł wydać własna książkę kulinarna. Taka szansę ma jeszcze trzech wybitnych kucharzy amatorów. Po pierwszym etapie finału w walce o nagrody pozostaną już tylko dwie osoby. Kucharze będą dwoić się i troić, aby w stosunkowo krótkim czasie, przygotować swoje popisowe menu degustacyjne, które zachwyci wymagających jurorów : Magdę Gessler, Anię Starmach i Michela Morana. Przed nami ostatnie wielkie starcie kulinarnych gigantów szóstej edycji MasterChefa, które obserwować będą byli uczestnicy programu oraz rodziny finalistów.
Starting: 09-06-2026 09:30:00
Siódmą edycję programu rozpoczną zmagania 42 kucharzy amatorów, których jurorzy wybrali spośród setek chętnych z całej Polski. W słynnej kuchni MasterChefa zawodnicy zmierzą się z pierwszym zadaniem: zostaną podzieleni na trzy- lub czteroosobowe zespoły i będą walczyć między sobą o zdobycie fartucha i dalszy udział w programie. Każdy pojedynek to inny kulinarny temat. Uczestnicy będą musieli zachwycić jury swoim przepisem między innymi na królika, owoce morza, czekoladę czy też kardamon. Jedynie kucharze, którzy odpowiednio potraktują produkt główny i swoim daniem oczarują Magdę Gessler, Anię Starmach i Michela Morana, dostaną upragniony fartuch MasterChefa. Walka będzie zacięta, a stawka jak zwykle jest bardzo wysoka. Najlepsi staną przed szansą na awans do finałowej czternastki, wyjazd do Singapuru i tytuł siódmego polskiego MasterChefa!
Starting: 09-06-2026 10:50:00
Najlepsi kucharze amatorzy w Polsce kontynuują walkę o awans do finałowej czternastki. Kuchnia MasterChefa przeniosła się na Plac Szczepański w Krakowie. Na zawodników będą czekały tajemnicze skrzynki, a pod nimi różnorodne produkty, z których będą musieli przygotować wyśmienite dania. Ci, którzy poradzą sobie najlepiej, dostaną wymarzony fartuch ze swoim imieniem. Najsłabsi będą musieli pożegnać się z programem, a osoby, które nie do końca przekonają jurorów, dostaną kolejną szansę na udowodnienie swoich kulinarnych umiejętności. Stawka jest wysoka, bo trzy miejsca w czternastce są już zajęte. O tym, kto dołączy do trójki szczęśliwców, przesądzą talent i wyczucie smaku.
Starting: 09-06-2026 12:05:00
Poznań „Czerwony kapturek” „Czerwony kapturek” to niewielki rodzinny bar w centrum Poznania. Prowadzi go Dorota, wraz ze swoim partnerem Samuelem oraz synami - Maciejem i Dawidem. To ich pierwszy wspólny „gastronomiczny biznes”. Dorota, która z zawodu jest dyplomowaną pielęgniarką wyjechała do Niemiec, by pracować w domu opieki i wspomóc finansowo rodzinę. Niestety lata rozłąki odbiły się negatywnie na ich relacjach. Młodszy z synów Maciej namówił mamę, by otworzyła bar z domowym jedzeniem, który mógłby zapewnić jej dochód w Polsce. Dzieci uwielbiają kuchnię swoich rodziców, która kojarzy im się z dzieciństwem. Aby przekonać się, czy inni również z entuzjazmem odniosą się do dań Doroty, Maciej na początku testował potrawy „Czerwonego kapturka” na swoich znajomych. Kiedy okazało się, że są chętni na ich ofertę, wspólnie postanowili otworzyć bar. Szefową kuchni jest oczywiście Dorota, pomaga jej Adrian, który niedawno ukończył szkołę. Szefowa kuchni przyznaje, że gotuje dość spontanicznie i czasami nie umiałaby powtórzyć tego samego dania. Chociaż kuchnia domowa, a atmosfera wesoła i rodzinna, to „Czerwony kapturek” nie cieszy się takim powodzeniem wśród gości, jakiego można było się spodziewać po sukcesach pierwszych dań Doroty „na wynos”. Gdyby nie zarobki partnera Doroty - Samuela, który musi pracować za granicą, żeby utrzymać „Czerwonego kapturka”, już dawno trzeba było by zamknąć przynoszący straty lokal. Jeśli bar nie zacznie wkrótce zarabiać na siebie Dorota znowu będzie musiała wyjechać za granicę. To oznacza kolejną rozłąkę z ukochaną rodziną, być może już na zawsze. To przerażająca perspektywa, dlatego wszyscy z nadzieją czekają na pomoc Magdy Gessler.
Starting: 09-06-2026 13:20:00
„Marysieńka” Babice k. Oświęcimia Kasia i Adam to kucharze z zamiłowania. Spotkali się, gdy oboje byli już dojrzałymi ludźmi i mieli za sobą nieudane małżeństwa. Wspólnie postanowili zacząć wszystko od nowa, a spełnieniem ich marzeń miała być restauracja „Marysieńka” w Babicach pod Oświęcimiem. Własnym siłami odświeżyli zaniedbane wnętrze na tyle na ile pozwalały im finanse. Adam wie, że wystrojowi „Marysieńki” wiele brakuje, ale Kasia uważa, że najważniejsze jest to co na talerzu. Własna restauracja była marzeniem Kasi, która kocha gotować. Adam również świetnie odnajduje się w kuchni i pomaga w prowadzeniu lokalu. Ponieważ oboje są samoukami i często korzystają z przepisów rodzinnych w „Marysieńce” postawili na dania domowej kuchni polskiej. Kasia przyznaje, że w gotowanie wkłada całe serce i mnóstwo pracy. Nawet kapusta i ogórki kiszone są tutaj „własnej roboty”. Niestety w „Marysieńce” brakuje klientów. Co prawda goście, którzy od czasu do czasu organizują w ich restauracji imprezy są tak zachwyceni smakiem jej potraw, że biją brawo, to jednak już nie wracają. Jedzenie jest smaczne, ceny niewygórowane, bo Kasia chce nakarmić wszystkich, nawet tych, których nie stać na posiłek w ich restauracji. Niestety efekt tego jest taki, że pieniędzy zaczyna brakować również właścicielom „Marysieńki”, a oni sami nie potrafią tego zmienić. Z nadzieją oczekują więc pomocy Magdy Gessler.
Starting: 09-06-2026 14:05:00
Wrocław „Kwadratowy talerz” We Wrocławiu, w niedużej odległości od centrum miasta mieści się restauracja „Kwadratowy talerz”, którą prowadzą wspólnicy Szymon i Jarek. Restaurację przejęli po poprzedniej właścicielce trochę za sprawą zrządzenia losu, ponieważ Szymon prowadził hurtownię fryzjerską i właśnie jego klientka zaproponowała mu przejęcie restauracji, która sprawiała jej problemy. Jarek nigdy nie pracował w gastronomii, ale skończył technikum gastronomiczne i lubił gotować. Dlatego obaj uznali, że łącząc siły z sukcesem uda im się poprowadzić restaurację. Plany oczywiście były ambitne, ale szybko się okazało, że na tłumy głodnych klientów nie ma co liczyć. Co wykwintniejsze dania znikały więc z karty, w której teraz można znaleźć domowe dania obiadowe i oczywiście pizzę oraz pierogi. Szymon, który obsługuje gości przyznaje, że ma już dosyć tych banalnych dań, ale to właśnie o ruskie pierogi i kotlet schabowy pytają klienci. Jarek gotuje ze świeżych produktów, nie kupuje ich w tanich dyskontach, a jednak ani mieszkańcy okolicznych osiedli, ani też pracownicy pobliskich warsztatów samochodowych jakoś nie doceniają oferty „Kwadratowego talerza”. Restauracja ledwo wiąże koniec z końcem, a jedyny dochód zapewnia jej garstka stałych klientów. Szymon nie kryje frustracji, sytuacja jest na tyle zła, że w zasadzie co miesiąc podejmują z Jarkiem decyzję o zamknięciu lokalu. Obaj przyznają, że są bliscy załamania i brak im już siły, żeby prowadzić restaurację. Dlatego Szymon, który regularnie ogląda „Kuchenne rewolucje” ma nadzieję, że Magda Gessler będzie umiała postawić „Kwadratowy talerz” na nogi.
Starting: 09-06-2026 14:50:00
Restauracja „Helios” to był prezent Piotra dla żony, Doroty. Kobieta zawsze marzyła o własnej restauracji, szczególnie, że wcześniej już pracowała w gastronomii. Kiedy szukając domu dla rodziny trafili na wolno stojący budynek, w którym było i mieszkanie i restauracja, Piotr postanowił spełnić marzenie swojej żony i tak zostali właścicielami restauracji w niedużym śląski miasteczku „Czerwionka Leszczyny” . Dorota faktycznie na początku czuła się szczęśliwa, bo przecież na reszcie nie będzie musiała zrywać się wcześnie rano, tylko codziennie o 13:00 schodzić z mieszkania do własnej restauracji no i wreszcie będzie „na swoim”. Chęć posiadania "czegoś swojego" nie oznaczała jednak potrzeby zmian i Dorota zaczęła prowadzić restaurację, taką jaką ją zastała. Nie zmieniła wystroju luźno nawiązującego do greckich wysp ani nazwy - imienia mitologicznego boga Słońca. Pracownicy również są Ci sami, także menu pozostało bez zmian, czyli dania kuchni polskiej i pizza. Niestety zapał Doroty szybko zgasł w konfrontacji z rzeczywistością. Helios przynosi straty, bo nikt tu nie zagląda, chociaż w sąsiedztwie są osiedla mieszkaniowe. Czasami wieczorem ktoś wpadnie tylko na piwo. Gdyby nie praca Piotra poza restauracją, dochody „Heliosa” nie pokryłyby kosztów utrzymania tego lokalu. Dorota wpada tu już tylko na 2 godziny w ciągu dnia, bo po co przychodzić, jak nie ma do kogo? Nawet do kuchni nie chce jej się czasem zajrzeć, szczególnie, że w 100% polega na swojej kucharce z doświadczeniem większym niż jej samej. Niestety rosnące problemy finansowe i bierność Doroty irytują jej męża, który żałuje pochopnej decyzji zakupu „Heliosa” Dlatego zanim „Helios” zrujnuje ich budżet i małżeństwo, postanowił wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 09-06-2026 15:40:00
„Ibis” Goszczanów Restaurację o egzotycznie brzmiącej nazwie „Ibis” we wsi Goszczanów Ela prowadzi już 9 lat. Chociaż Ela walczy o to, by jej „Ibis” był pełnoprawną restauracją, nad lokalem ciąży jego dawny charakter baru z piwem (bo to lokal o długoletniej tradycji) i w świadomości mieszkańców Goszczanowa ta restauracja to nie restauracja, tylko wiejski bar, gdzie przychodzi się na wódkę i piwo. Ten wizerunek dodatkowo utrwalają stali bywalcy „Ibisa”, którzy często w roboczych ubraniach, czy w nieśmiertelnych ubłoconych gumofilcach potrafią spędzać tu nad ulubionym trunkiem całe dnie okupując wysłużone kanapy. Co poniektórzy, zapewne zmęczeni pracą, zasypiają na tych kanapach i są wypraszani przez zdesperowaną właścicielkę i jej pracownice. Ela wspierana przez córkę i mamę przez lata dzielnie walczyła o renomę swojej restauracji. Przeprowadziła remont i teraz „Ibis” aż razi sterylną bielą ścian i stołów, do karty wprowadziła dania „fastfood”, żeby przyciągnąć młodzież. Niestety chociaż w Goszczanowie jest sporo młodych ludzi, „modne” shoarmy, czy pizze nie cieszą się w zasadzie żadnym powodzeniem. Wprowadzone z takim trudem zmiany nie przyciągnęły gości spragnionych dań „Ibisa”, a w żaden sposób nie zniechęciły stałych bywalców pamiętających początki tego miejsca. Ta nierówna walka wyczerpała już Elę do tego stopnia, że nie tylko straciła energię i zapał, oraz wyczerpała wszystkie pomysły na ratowanie „Ibisa”, ale też zamknęła się w sobie, co z niepokojem obserwuje jej rodzina. W dodatku Ela zamknęła się na sugestie własnej córki, która chciała by zmienić menu, czy chociaż wystrój, ale mama omija temat i nie chce słuchać niczyich rad. Dlatego jedyną nadzieją dla nich jest pomoc takiego autorytetu jakim jest Magda Gessler.
Starting: 09-06-2026 16:35:00
Łódź „Famiglia per amici” „Famiglia per amici” czyli po włosku „rodzina dla przyjaciół” to niewielka włoska pizzeria, którą prowadzi dwóch młodych ludzi Mateusz i Dawid, znajomym z dzieciństwa. Chociaż ich pizzeria mieści się w raczej zaniedbanym miejscu z utrudnionym dojazdem, to podobno urzekła ich lokalizacją. Dla 22 letniego Mateusza to już druga restauracja, ale Dawid 2 lata starszy od swojego wspólnika do tej pory nie miał do czynienia z gastronomią, tylko pracował w salonie fryzjerskim. Ponieważ wcześniej w tym lokalu była pizzeria, postanowili nie zmieniać profilu restauracji (szczególnie, że to wiązałoby się z kosztowną zmianą wyposażenia) tylko odświeżyli wnętrze i znaleźli doświadczonego pizzerman’a, którego wspiera w kuchni Mateusz – kucharz z wykształcenia i zamiłowania. Niestety te zabiegi nie pomogły, bo „Famiglia per amici” po chwilowym powodzeniu, szybko przestała przynosić dochód, który teraz „zmalał do zera”, jak deklaruje Mateusz. Co gorsza na obu wspólnikach ciążą zobowiązania finansowe i spłata kredytów, zadłużona też jest sama pizzeria. Mateusz przyznaje, że w wieku 22 lat dorobił się tylu kredytów, że spokojnie pokryłyby wartość niezłego domu. Ponieważ sytuacja stała się beznadziejna, a „Famiglia per amici” to jedyne źródło utrzymania dla obu jej właścicieli, dlatego zdesperowani wezwali na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 09-06-2026 17:25:00
Zawoja, „Styrnol”. Zawoja to najdłuższa wieś w Polsce, malowniczo położona u stóp Babiej Góry w Beskidzie Żywieckim. Tak atrakcyjna turystycznie miejscowość wydaje się być idealnym miejscem gwarantującym sukces każdej restauracji. Tak też było na początku istnienia karczmy „Styrnol”, którą otworzył Witek, zapalony myśliwy. Piękna, drewniana karczma z regionalnym jedzeniem cieszyła się powodzeniem wśród gości. Jednak zmęczony nadmiarem obowiązków i brakiem czasu na własne życie Witek poczuł się wypalony. Dlatego w karczmie bywa coraz rzadziej, a czas woli spędzać na polowaniach. Jego żona Kasia zajęta własną pracą zawodową w „Styrnolu” również bywa tylko gościem. A kiedy kota nie ma, myszy harcują – w karczmie zapanował chaos. Na kuchni władzę przejęła kucharka, zwana „Szaloną Zośką”, która chociaż narzeka na przepracowanie, nie chce zaakceptować żadnego nowego kucharza. Reszta pracowników przyznaje, że kucharka ma trudny charakter i wprowadza tylko nerwową atmosferę i zamieszanie, a kiedy czasami zdarzy się, że karczmę odwiedzi grupka turystów i trzeba wydać szybko sporo zamówień, Zośka straszy, że się zwolni. Na sali władzę próbuje przejąć kelner, który bywa opryskliwy w stosunku do kelnerek, ale potrafi też „wygarnąć” coraz mniej licznym gościom. Właścicielka zdaje sobie sprawę z problemu i konfliktów między pracownikami. Sama przyznaje, że czasami awantury na kuchni, przekleństwa słyszą goście na sali, ale nie wie, jak naprawić sytuację. Witek kompletnie się wycofał i nawet jeśli jest w karczmie, to siedzi w swoim gabinecie i nie potrafi stawić czoła problemom w restauracji. Bezsilni właściciele postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler, która będzie musiała stawić czoła „Szalonej Zośce” i reszcie pracowników, a także wybudzić właścicieli z letargu, żeby zaangażowali się na nowo we własną pracę.
Starting: 09-06-2026 18:15:00
Płońsk, „Cynamon”. Restauracja „Cynamon” miała być spełnieniem marzeń Grzegorza, któremu pewnej nocy przyśniły się pierogi z cynamonem, dlatego uznał to za świetny pomysł na nazwę dla swojego wymarzonego lokalu. Na początku Grzegorz był pełen entuzjazmu, chociaż do tej pory gotował tylko w domu i nie miał żadnego doświadczenia w gastronomii. Postawił na domową kuchnię polską, którą wg niego „zrobi każdy – wystarczy tylko chęć i smak”. Ale trudno o smak w restauracji, w której nikt nie lubi jeść i nie próbuje dań, ani właściciel, ani jego żona i córka nie jedzą tego co serwuje „Cynamon”. Nawet szefowa kuchni twierdzi, że jak się tak nagotuje w pracy, to już nie ma chęci próbować. Może dlatego w „Cynamonie” nie ma gości? Restauracja ma co raz większe problemy finansowe, Grzegorz spędza w niej całe dnie, a wraz z nim na posterunku trwają żona i córka. Marzenie Grzegorza stało się sennym koszmarem całej rodziny. Córka, Kamila zamiast pracować całymi dniami na kuchni, chciałaby tak jak jej znajomi, wyjechać na wakacje. Żona, Agnieszka ze zmartwienia „odżywia” się głównie kawą i papierosami, ale do tej ani ona, ani Grzegorz nie wymyślili jak zamienić „Cynamon” w dochodową restaurację. Czując się bezradni wobec swoich problemów postanowi poprosić o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 09-06-2026 19:10:00
Wałcz, "Blue Moon". Wałcz to nieduże miasteczko, ale malowniczo położone nad pięknym jeziorem i mogące pochwalić się Ośrodkiem Szkoleń Olimpijskich. W jego centrum, w podziemiach niepozornego pawilonu usługowo-handlowego mieści się restauracja „Blue Moon”. Właścicielem jest Andrzej, który przyznaje, że otwierając restaurację marzył o wysokim standardzie – wnętrze jest wizją projektanta, właściciel zainwestował też w pracowników, sprowadził specjalnie kucharza z Poznania, który uczył go gotować. Wszystko na próżno, bo "Blue Moon", w który zainwestował prawie milion złotych świeci pustkami. Nie wiadomo, czy to zbyt eleganckie wnętrza odstraszają gości, czy może jedzenie nie przyciąga smakiem? Bo "Blue Moon" ma również problem z utrzymaniem personelu, który ciągle się zwalnia i pan Andrzej zmuszony jest gotować osobiście. Problemy z restauracją niszczą życie jego rodziny, praca pochłania każdą wolna chwilę, a zarówno żona pana Andrzeja i jego dorosły syn muszą finansować z zysków swoich firm koszty utrzymania niedochodowej restauracji. Oboje przyznają, że przepracowanie i problemy przytłaczają pana Andrzeja, a on sam staje się coraz bardziej niecierpliwy i nerwowy, a to oczywiście przysparza mu dodatkowych kłopotów w relacjach z pracownikami.
Starting: 09-06-2026 20:00:00
Lwówek Wlkp., "Domowy zakątek" W Lwówku Wielkopolskim nie ma wielu restauracji, dlatego Marlena i Jarek po powrocie z Belgii do rodzinnej miejscowości Marleny postanowili otworzyć własny lokal. Zainwestowali oszczędności i kupili przedwojenny jeszcze, zniszczony kompleks budynków, który w PRL pełnił funkcję mleczarni. Jarek, który w Belgii prowadził własną firmę budowlaną, własnymi siłami i wyremontował jeden budynek od strony ulicy i chociaż reszta zabudowań straszyła zabitymi oknami, „Domowy zakątek” zaczął przyjmować gości. Na początku interes zapowiadał się obiecująco, gości było sporo i wszyscy wychodzili zadowoleni. Jednak wszystko zmieniło się w trakcie jednego z komunijnych przyjęć, które były organizowane w „Domowym zakątku”. Na przyjęciu wybuchła awantura - Marlena i Jarek zgodnie twierdzą, że to konkurencja postanowiła zniszczyć ich reputację i było to działanie celowe. Po awanturze wszyscy goście odmówili zapłaty za przyjęcia, dlatego żeby pokryć ich koszty Jarek i Marlena musieli z własnej kieszeni opłacić pracowników i koszt zakupionych produktów. To wydarzenie pozbawiło ich gotówki, ale też zrujnowało opinię „Domowego zakątka” w okolicy. Restauracja zaczęła świecić pustkami, goście przestali się pojawiać, więc strat finansowych nie można odpracować, a na horyzoncie pojawiło się całkiem realne widmo bankructwa. Jarek, budowlaniec, gotuje sam i pomaga mu tylko żona i dwie kelnerki. Jego mało oryginalne menu oparte głównie na daniach z fileta z piersi kurczaka też nie przyczyniło się do sukcesu restauracji, dlatego zdesperowane małżeństwo postanowiło wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 09-06-2026 20:55:00
Łódź, „Bistro Oliwka”. Daniel był menadżerem w paru warszawskich restauracjach, które nieźle sobie radziły, więc pewny swojego doświadczenia w gastronomii podjął decyzję o otwarciu własnego lokalu. Dlatego razem z żoną Karoliną przeprowadzili się do jej rodzinnej Łodzi, gdzie Karolina miała własne mieszkanie i wsparcie rodziców, tak cenne przy opiece nad małym dzieckiem. Daniel otworzył „Bistro Oliwka” - niewielką restaurację na zielonym osiedlu domów jednorodzinnych. Z założenia miała to być restauracja z włoskim menu, a gości od progu witał widok Placu Św. Marka w Wenecji – magicznego miejsca Karoliny i Daniela. Optymizm i wiara w sukces szybko opuściły właściciela, ponieważ niewielkie wnętrze Oliwki nigdy nie było pełne gości. Próbując zadowolić klientów Daniel wprowadził do karty domowe dania kuchni polskiej. Niestety ten zabieg nie poprawił znacząco finansów restauracji, a na pewno odebrał włoski charakter tego miejsca. Oliwka zamiast być źródłem stabilnych dochodów, została przyczyną „wszystkich plag egipskich” jak twierdzi sam Daniel. Nieszczęścia chodzą parami – przekonali się też o tym Karolina i Daniel, bo problem z restauracją to nie jest ich jedyny poważny problem… Dlatego postanowili postawić wszystko na jedną kartę i wykorzystać ostatnią szansę ratunku i poprosili o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 09-06-2026 21:45:00
Wrocław, „Bar na Szybkiej”. „Bar na Szybkiej” prowadzi Małgorzata razem z mężem Adamem, i jak sami przyznają pół roku zajęło im osiąganie perfekcji w tym co robią. Przez jakiś czas bar, chociaż ulokowany nieco na uboczu w pofabrycznym budynku przynosił zyski, ponieważ codziennie miał stałych klientów – pracowników pobliskiego biurowca. Barowe dania leżące w podgrzewaczach gwarantowały krótki czas oczekiwania dla ludzi, którzy musieli szybko zjeść w czasie przerwy obiadowej, dlatego sprzedawało się nawet 180 obiadów dziennie. Niestety czas prosperity skończył się wraz wyprowadzką firmy zatrudniającej kilkaset osób, a „Bar na Szybkiej” opustoszał. Adam, człowiek renesansu, jak sam o sobie mówi myślał, że „specyficzny urok miejsca” oraz jego dobry smak i genialne w swej prostocie dania, zapewnią im nowych klientów, ale wbrew jego optymizmowi, sprzedają już tylko ok. 30 obiadów dziennie, a zyski z trudem pokrywają koszt utrzymania baru. Małgorzata, stara się gotować jak w domu, ale jest coraz bardziej sfrustrowana brakiem klientów i ciągłym łataniem dziur w budżecie. Oboje zdają sobie sprawę, że bez zmian nie zdobędą nowych klientów, dlatego postanowili poprosić o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 09-06-2026 22:40:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 09-06-2026 23:30:00
Anna i Jacek są małżeństwem od siedmiu lat. Mają sześcioletniego synka Kamila. Mieszkają w niewielkim domu na obrzeżach Warszawy. Kobieta nie pracuje, odkąd urodziła, opiekuje się również ciężko chorą mamą Jacka, 71-letnią Krystyną. Mężczyzna prowadzi firmę poligraficzną, dobrze zarabia, jednak wciąż wydziela żonie pieniądze na zakupy czy drobne przyjemności, a potem rozlicza ją z każdej wydanej złotówki. Anna ma tego dosyć. Po kolejnej awanturze o pieniądze decyduje się wrócić do pracy. Jej koleżanka Magda prowadzi salon manicure i właśnie poszukuje stylistki do pracy. Jacek wpada w szał. Uważa, że to idiotyczny pomysł. Anna tłumaczy mężowi, że nie pracuje już sześć lat i boi się o swoją przyszłość. Oszczędności, które miała, zainwestowała w firmę męża, a teraz musi prosić się o każdy grosz, mimo że firma ma zyski. Jacek proponuje jej zwiększenie miesięcznego „kieszonkowego” o dwieście złotych. Anna nie zgadza się i zapisuje się na kurs stylizacji paznokci. Kiedy Krystyna ląduje w szpitalu, Jacek ma pretensje do żony. Anna zaczyna się wahać, rozważa zmianę decyzji. Tymczasem na jej drodze pojawia się zamożny kolega z liceum Artur, który nie ukrywa, że jest zainteresowany bliższą znajomością.
Starting: 10-06-2026 00:10:00
18-letni Aleksander mieszka z matką Julitą i jej partnerem Markiem. Od czasu wspólnego wyjazdu na narty z mamą i jej przyjaciółką, podkochuje się w córce tej koleżanki Walentynie. Dziewczyna zaprasza Olka na ognisko nad Wisłą. 18-latek chwali się przyjacielowi, że w końcu będzie miał wymarzoną partnerkę. Okazuje się jednak, że dziewczyna nigdy nie traktowała go poważnie. Wita go obściskując się z jakimś chłopakiem, przedstawia go jako swojego nadwrażliwego kumpla, zaczytanego w Paolo Coelho. Jej znajomi mają z niego ubaw, gdyż Walentyna co chwilę wyśmiewa 18-latka. Aleksander jest podłamany. W ciągu kolejnych dni stara się zapomnieć o rozczarowaniu. Zaskoczony otrzymuje wiadomość, że Walentyna zamieszka w ich domu. Dziewczyna straciła miejsce w akademiku, dlatego Julitę poprosiła o pomoc matka 20-latki. Marek nie ma nic przeciwko, za to Aleksander jest wściekły, na wstępie poniża Walentynę, wyzywa, okazuje jej wrogość. Z czasem zaczyna się między nimi zawiązywać nić sympatii. Jednocześnie Aleksander odkrywa, że w związku mamy jest źle, a partner oskarża ją o zaniedbywanie ich relacji. 18-latek coraz bardziej zbliża się do Walentyny, ale ona jasno daje mu zrozumienia, że może być jedynie kumplem. Chłopak zauważa też, że dziewczyną coraz bardziej interesuje się partner jego mamy.
Starting: 10-06-2026 01:00:00
44-letni Rafał mający problem z alkoholem i hazardem, przegrywa swoją atrakcyjną żonę Agatę w karty. W zasadzie średnio pamięta tę noc, ale zwycięzca Andrzej nie zamierza odpuścić, chce mieć na tydzień kobietę do swojej dyspozycji. Rafał uświadamia sobie, że przegrał żonę z niebezpiecznym człowiekiem i pójście na policję byłoby sporym ryzykiem. Mężczyzna wyjawia żonie prawdę. Agata jest oburzona i nie ma zamiaru spełnić warunku postawionego przez Andrzeja Rafałowi. Wtedy zaczynają się problemy mężczyzny, który dostaje ultimatum - może się wykupić z przegranej gry, ale kosztowałoby go to 100 tysięcy złotych, dokładnie dwa razy tyle, ile leżało na stole pokerowym, kiedy zastawił swoją żonę. Rafał znowu błaga Agatę, żeby zgodziła się mu pomóc, bo nie jest w stanie zebrać takich pieniędzy. Kobieta nadal nie chce o tym słyszeć. Na szczęście na horyzoncie pojawia się ratunek….
Starting: 10-06-2026 01:50:00
Ten bardzo nowoczesny, prosty w formie ogród znajduje się na obrzeżach Łodzi. Równocześnie budowano dom i zakładano ogród. Projekt i nadzór nad jego realizacją, właściciele powierzyli specjalistom. Na każdym kroku spotykamy tu geometryczne formy - prostokątne są rabaty dla roślin, miejsce na ognisko, zbiornik wodny na tarasie oraz wyniesione betonowe kwatery w warzywniku. Nowoczesna jest także altana, która ma kształt prostopadłościanu. Proste linie w ogrodzie zmiękczone są roślinami posadzonymi dużymi grupami. Są to malownicze brzozy, hortensje, trawy ozdobne czy płożące się irgi. Wszystkie rośliny dobrano kolorystycznie – białe pnie drzew harmonizują z białymi kwiatami krzewów i bylin. Jedynym dodatkowym kolorem jest fiolet kwitnącej późnym latem budlei.
Starting: 10-06-2026 02:45:00
Ogród w Rumii ma nietypowe położenie, bo jego bok przylega do naturalnej rzeczki. Połowę działki zajmują dom, podjazd i ogromny taras. W części ogrodowej zaprojektowano rabaty bylinowe, placyk z ogniskiem i ławami. Od sąsiadów ogród osłonięty jest ścianą z gabionów wypełnionych kamieniami i bryłami szkła. Nocą działka nabiera innego oblicza. Ściana z gabionów rozświetlana jest lampami ledowymi. W wielu miejscach zastosowano tradycyjne, niskie lampiony. Na tarasie zapalane są świece umieszczone w szklanych latarenkach. Właściciele poświęcają wiele czasu na jego konserwację, gdyż jest pokryty egzotycznym drewnem bangkirai. Dbają również o rzeczkę, którą czyszczą ze spływających z jej nurtem śmieci, a jej brzegi obsadzają roślinami ozdobnymi.
Starting: 10-06-2026 03:10:00
W pierwszym odcinku 11-tego sezonu „Usterki" odwiedzimy dom studencki na obrzeżach Krakowa. Adam i Łukasz swoim fachowym okiem będą oceniać pracę lokalnych fachowców przy zadaniu naklejenia szablonu na ścianie. Szacowany czas wykonania usługi to około 3 godziny, a koszt nie powinien przekraczać 200 złotych. No to do dzieła!
Starting: 10-06-2026 04:00:00
Ponownie gościmy w domu studenckim w Krakowie. Dzisiaj na fachowców czeka montaż baldachimu nad łóżkiem. Zadanie wymaga dokonania wyliczenia odpowiednich pomiarów względem ściany i łóżka. Do tego będą potrzebne odpowiednie kołki oraz wiertarka. Czas wykonania takiej usługi bracia Milczowie wyliczają na to około 2 godziny, a koszt 200 złotych. Czy będzie tak prosto jak się wydaje? To się dopiero okaże. Zapraszamy!
Starting: 10-06-2026 04:40:00
Kraków studentami stoi. Alicja i Bogdan są po udanej sesji. Jak wszyscy szanujący się żacy działają według schematu zakuć, zdać i zapomnieć. Ale jak tu zapomnieć jak pół sufitu nadaje się do malowania, a właściciel domu ma przyjść po pieniądze za wynajem. Tutaj pojawia się zadanie dla fachowców. Trzeba będzie zaszpachlować dziury, naprawić halogen oraz pomalować, zwracając uwagę na odcięcie. Czas wykonania usługi został określony na około 4, a koszt nie powinien przekraczać 300zł.
Starting: 10-06-2026 05:15:00
Tematy: Bezdomny uczeń pokłócony z matką. Dziewczyna z nadwagą, wyśmiewana w szkole. Podczas kolejnej awantury o szkołę Marek Hajduk postanawia wyprowadzić się z domu. Jest bardzo szczęśliwy, że w końcu nikt nie robi mu wymówek o naukę. Pierwszą noc spędza jeżdżąc nocnymi autobusami, żaden z kolegów nie mógł zaprosić go do siebie. Chłopak nie ma co jeść i nie ma pieniędzy. Jego matka bardzo martwi się o syna, dlatego prosi o pomoc wychowawczynię marka, Marię Borkowską. Nauczycielka próbuje porozmawiać z uczniem, ale nie przynosi to żadnego skutku. Następnego dnia wieczorem głodny Marek kradnie w restauracji kawałek pizzy i zostaje dotkliwie pobity przez ochroniarzy pizzerii. Zakrwawionego ucznia spotyka wychowawczyni, zawiadamia pogotowie i matkę chłopaka. 15-letnia Paulina jest pośmiewiskiem koleżanek, ponieważ ma nadwagę i duży biust. Ich żarty stają się coraz bardziej okrutne. Podczas lekcji WF-u nastolatki oblewają dziewczynę czerwoną farbą, żeby wszyscy myśleli, że ma okres. Potem znajdują w plecaku Pauliny strój klowna i zmuszają ja do założenia przebrania. Zrobione wtedy zdjęcia chcą rozwiesić w szkole, żeby wszyscy śmiali się z uczennicy. W końcu Paulina nie wytrzymuje i uderza w twarz najokrutniejszą z koleżanek. O wszystkim dowiaduje się dyrektor i wychowawca klasy Pauliny, Stanisław Chlebowski….
Starting: 10-06-2026 05:55:00
W tym odcinku odwiedzamy ogród młodego ogrodnika Łukasza. Nie ma tu kamiennych nawierzchni, oświetlenia, nawadniania. Wypełniają go wyłącznie rośliny. W tej perfekcyjnie zaprojektowanej kolekcji występują rzadkie i wyszukane gatunki i odmiany roślin. Ogród ma postać długiego i wąskiego pasa o szerokości 15 metrów i długości 100 metrów. Z góry wygląda jak wstążka, pośrodku której biegnie falująca nitka trawnika, a po jego bokach znajdują się gęsto obsadzone pasy zieleni. Z tyłu znajdują się drzewa i krzewy iglaste, z przodu rośliny najniższe. Łukasz kolekcjonuje byliny – między innymi kocimiętki i piwonie, irysy, floksy i wiele innych. Jego ogród rozkwita od wiosny do późnej jesieni.
Starting: 10-06-2026 06:45:00
Odwiedzamy warszawskie Ogrody Działkowe Rakowiec otwarte dla mieszkańców sąsiednich osiedli. Te zielone tereny zajmują aż 20 hektarów w środku miasta wchodzących w skład jednego z klinów nawietrzających, których rolą jest wpuszczanie świeżego powietrza z terenów podmiejskich. Pierwszą działkę uprawiają dwie pracowite przyjaciółki, które są tu codzienne przez cały rok. Mają 37 azalii, mnóstwo bylin, niewiele zaś drzew. Druga działka jest wypoczynkowa z mocno strzyżonymi starymi jabłoniami, pełna krzewów, z huśtawka i hamakiem. Na trzeciej prawie nic się nie robi, poza koszeniem trawnika. Mimo to jest ładnie zaprojektowana – rosną na niej stare drzewa, łany paproci. Na działkach są bardzo stare drzewa objęte ochroną, w tym zabytkowa aleja brzóz.
Starting: 10-06-2026 07:10:00
Zadanie w dzisiejszym odcinku to przyklejenie fototapety na ścianie.
Starting: 10-06-2026 07:40:00
Siódmą edycję programu rozpoczną zmagania 42 kucharzy amatorów, których jurorzy wybrali spośród setek chętnych z całej Polski. W słynnej kuchni MasterChefa zawodnicy zmierzą się z pierwszym zadaniem: zostaną podzieleni na trzy- lub czteroosobowe zespoły i będą walczyć między sobą o zdobycie fartucha i dalszy udział w programie. Każdy pojedynek to inny kulinarny temat. Uczestnicy będą musieli zachwycić jury swoim przepisem między innymi na królika, owoce morza, czekoladę czy też kardamon. Jedynie kucharze, którzy odpowiednio potraktują produkt główny i swoim daniem oczarują Magdę Gessler, Anię Starmach i Michela Morana, dostaną upragniony fartuch MasterChefa. Walka będzie zacięta, a stawka jak zwykle jest bardzo wysoka. Najlepsi staną przed szansą na awans do finałowej czternastki, wyjazd do Singapuru i tytuł siódmego polskiego MasterChefa!
Starting: 10-06-2026 08:15:00
Najlepsi kucharze amatorzy w Polsce kontynuują walkę o awans do finałowej czternastki. Kuchnia MasterChefa przeniosła się na Plac Szczepański w Krakowie. Na zawodników będą czekały tajemnicze skrzynki, a pod nimi różnorodne produkty, z których będą musieli przygotować wyśmienite dania. Ci, którzy poradzą sobie najlepiej, dostaną wymarzony fartuch ze swoim imieniem. Najsłabsi będą musieli pożegnać się z programem, a osoby, które nie do końca przekonają jurorów, dostaną kolejną szansę na udowodnienie swoich kulinarnych umiejętności. Stawka jest wysoka, bo trzy miejsca w czternastce są już zajęte. O tym, kto dołączy do trójki szczęśliwców, przesądzą talent i wyczucie smaku.
Starting: 10-06-2026 09:35:00
Czternastu najlepszych kucharzy siódmej edycji MasterChefa rozpoczyna walkę o zwycięstwo w programie. Pierwsze zadanie w drodze po upragniony tytuł to prawdziwe wyzwanie – uczestnicy będą musieli zmierzyć się z wykwintnym produktem, który często gościł na stołach polskiej arystokracji. Zawodnicy staną przed szansą na udowodnienie, że znają zarówno tajniki kuchni tradycyjnej, jak i nowoczesnej. Warto przyłożyć się do tego wyzwania, ponieważ w grze jest bonus, jakiego nie było jeszcze w żadnej z dotychczasowych polskich edycji MasterChefa. Zawodnik, któremu pójdzie najsłabiej, będzie musiał oddać fartuch i odpadnie z walki o statuetkę i tytuł najlepszego kucharza amatora w Polsce.
Starting: 10-06-2026 10:50:00
W tym odcinku kucharze amatorzy będą musieli wykazać się umiejętnościami na najwyższym poziomie. Zadanie przygotują dla nich - Mateusz Zielonka i Bartek Kwiecień – zwycięzcy odpowiednio szóstej edycji programu oraz trzeciej edycji „MasterChefa Juniora”. Obecni uczestnicy programu będą musieli udowodnić, że są w stanie przygotować danie na miarę statuetki „MasterChefa”. Jurorzy sprawdzą również, czy zawodnicy umieją szybko podejmować decyzje i przyrządzać smakowite dania pod presją czasu. Nie zabraknie niespodzianek stworzonych specjalnie na tę okazję przez Magdę Gessler, Anię Starmach i Michela Morana, którzy zadecydują o tym, kto pozostanie w grze o wygraną w całym programie.
Starting: 10-06-2026 12:10:00
Wrocław „Kwadratowy talerz” We Wrocławiu, w niedużej odległości od centrum miasta mieści się restauracja „Kwadratowy talerz”, którą prowadzą wspólnicy Szymon i Jarek. Restaurację przejęli po poprzedniej właścicielce trochę za sprawą zrządzenia losu, ponieważ Szymon prowadził hurtownię fryzjerską i właśnie jego klientka zaproponowała mu przejęcie restauracji, która sprawiała jej problemy. Jarek nigdy nie pracował w gastronomii, ale skończył technikum gastronomiczne i lubił gotować. Dlatego obaj uznali, że łącząc siły z sukcesem uda im się poprowadzić restaurację. Plany oczywiście były ambitne, ale szybko się okazało, że na tłumy głodnych klientów nie ma co liczyć. Co wykwintniejsze dania znikały więc z karty, w której teraz można znaleźć domowe dania obiadowe i oczywiście pizzę oraz pierogi. Szymon, który obsługuje gości przyznaje, że ma już dosyć tych banalnych dań, ale to właśnie o ruskie pierogi i kotlet schabowy pytają klienci. Jarek gotuje ze świeżych produktów, nie kupuje ich w tanich dyskontach, a jednak ani mieszkańcy okolicznych osiedli, ani też pracownicy pobliskich warsztatów samochodowych jakoś nie doceniają oferty „Kwadratowego talerza”. Restauracja ledwo wiąże koniec z końcem, a jedyny dochód zapewnia jej garstka stałych klientów. Szymon nie kryje frustracji, sytuacja jest na tyle zła, że w zasadzie co miesiąc podejmują z Jarkiem decyzję o zamknięciu lokalu. Obaj przyznają, że są bliscy załamania i brak im już siły, żeby prowadzić restaurację. Dlatego Szymon, który regularnie ogląda „Kuchenne rewolucje” ma nadzieję, że Magda Gessler będzie umiała postawić „Kwadratowy talerz” na nogi.
Starting: 10-06-2026 13:25:00
Restauracja „Helios” to był prezent Piotra dla żony, Doroty. Kobieta zawsze marzyła o własnej restauracji, szczególnie, że wcześniej już pracowała w gastronomii. Kiedy szukając domu dla rodziny trafili na wolno stojący budynek, w którym było i mieszkanie i restauracja, Piotr postanowił spełnić marzenie swojej żony i tak zostali właścicielami restauracji w niedużym śląski miasteczku „Czerwionka Leszczyny” . Dorota faktycznie na początku czuła się szczęśliwa, bo przecież na reszcie nie będzie musiała zrywać się wcześnie rano, tylko codziennie o 13:00 schodzić z mieszkania do własnej restauracji no i wreszcie będzie „na swoim”. Chęć posiadania "czegoś swojego" nie oznaczała jednak potrzeby zmian i Dorota zaczęła prowadzić restaurację, taką jaką ją zastała. Nie zmieniła wystroju luźno nawiązującego do greckich wysp ani nazwy - imienia mitologicznego boga Słońca. Pracownicy również są Ci sami, także menu pozostało bez zmian, czyli dania kuchni polskiej i pizza. Niestety zapał Doroty szybko zgasł w konfrontacji z rzeczywistością. Helios przynosi straty, bo nikt tu nie zagląda, chociaż w sąsiedztwie są osiedla mieszkaniowe. Czasami wieczorem ktoś wpadnie tylko na piwo. Gdyby nie praca Piotra poza restauracją, dochody „Heliosa” nie pokryłyby kosztów utrzymania tego lokalu. Dorota wpada tu już tylko na 2 godziny w ciągu dnia, bo po co przychodzić, jak nie ma do kogo? Nawet do kuchni nie chce jej się czasem zajrzeć, szczególnie, że w 100% polega na swojej kucharce z doświadczeniem większym niż jej samej. Niestety rosnące problemy finansowe i bierność Doroty irytują jej męża, który żałuje pochopnej decyzji zakupu „Heliosa” Dlatego zanim „Helios” zrujnuje ich budżet i małżeństwo, postanowił wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 10-06-2026 14:20:00
„Ibis” Goszczanów Restaurację o egzotycznie brzmiącej nazwie „Ibis” we wsi Goszczanów Ela prowadzi już 9 lat. Chociaż Ela walczy o to, by jej „Ibis” był pełnoprawną restauracją, nad lokalem ciąży jego dawny charakter baru z piwem (bo to lokal o długoletniej tradycji) i w świadomości mieszkańców Goszczanowa ta restauracja to nie restauracja, tylko wiejski bar, gdzie przychodzi się na wódkę i piwo. Ten wizerunek dodatkowo utrwalają stali bywalcy „Ibisa”, którzy często w roboczych ubraniach, czy w nieśmiertelnych ubłoconych gumofilcach potrafią spędzać tu nad ulubionym trunkiem całe dnie okupując wysłużone kanapy. Co poniektórzy, zapewne zmęczeni pracą, zasypiają na tych kanapach i są wypraszani przez zdesperowaną właścicielkę i jej pracownice. Ela wspierana przez córkę i mamę przez lata dzielnie walczyła o renomę swojej restauracji. Przeprowadziła remont i teraz „Ibis” aż razi sterylną bielą ścian i stołów, do karty wprowadziła dania „fastfood”, żeby przyciągnąć młodzież. Niestety chociaż w Goszczanowie jest sporo młodych ludzi, „modne” shoarmy, czy pizze nie cieszą się w zasadzie żadnym powodzeniem. Wprowadzone z takim trudem zmiany nie przyciągnęły gości spragnionych dań „Ibisa”, a w żaden sposób nie zniechęciły stałych bywalców pamiętających początki tego miejsca. Ta nierówna walka wyczerpała już Elę do tego stopnia, że nie tylko straciła energię i zapał, oraz wyczerpała wszystkie pomysły na ratowanie „Ibisa”, ale też zamknęła się w sobie, co z niepokojem obserwuje jej rodzina. W dodatku Ela zamknęła się na sugestie własnej córki, która chciała by zmienić menu, czy chociaż wystrój, ale mama omija temat i nie chce słuchać niczyich rad. Dlatego jedyną nadzieją dla nich jest pomoc takiego autorytetu jakim jest Magda Gessler.
Starting: 10-06-2026 15:10:00
Łódź „Famiglia per amici” „Famiglia per amici” czyli po włosku „rodzina dla przyjaciół” to niewielka włoska pizzeria, którą prowadzi dwóch młodych ludzi Mateusz i Dawid, znajomym z dzieciństwa. Chociaż ich pizzeria mieści się w raczej zaniedbanym miejscu z utrudnionym dojazdem, to podobno urzekła ich lokalizacją. Dla 22 letniego Mateusza to już druga restauracja, ale Dawid 2 lata starszy od swojego wspólnika do tej pory nie miał do czynienia z gastronomią, tylko pracował w salonie fryzjerskim. Ponieważ wcześniej w tym lokalu była pizzeria, postanowili nie zmieniać profilu restauracji (szczególnie, że to wiązałoby się z kosztowną zmianą wyposażenia) tylko odświeżyli wnętrze i znaleźli doświadczonego pizzerman’a, którego wspiera w kuchni Mateusz – kucharz z wykształcenia i zamiłowania. Niestety te zabiegi nie pomogły, bo „Famiglia per amici” po chwilowym powodzeniu, szybko przestała przynosić dochód, który teraz „zmalał do zera”, jak deklaruje Mateusz. Co gorsza na obu wspólnikach ciążą zobowiązania finansowe i spłata kredytów, zadłużona też jest sama pizzeria. Mateusz przyznaje, że w wieku 22 lat dorobił się tylu kredytów, że spokojnie pokryłyby wartość niezłego domu. Ponieważ sytuacja stała się beznadziejna, a „Famiglia per amici” to jedyne źródło utrzymania dla obu jej właścicieli, dlatego zdesperowani wezwali na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 10-06-2026 16:00:00
Kasia i Paweł to młodzi narzeczeni, którzy jeszcze przed ślubem postanowili otworzyć wspólnie niewielkie bistro. Decydując się na taki krok, myśleli, że własny biznes pozwoli im się usamodzielnić, a jednocześnie spełni się marzenie Pawła o własnej restauracji. Podział pracy między narzeczonymi od początku był oczywisty, Kasia miała zająć się salą i gośćmi, a Paweł kuchnią, bo gotowanie to jego pasja. Koncepcję na charakter menu Paweł miał raczej luźną, ponieważ „lubi eksperymentować”, dlatego bistro w karcie ma i śląskie dania, placki z cukinii, czy nawet pizzę. Początki bywają trudne, dlatego, żeby ograniczyć koszty utrzymania pracowników, w bistro Kasi i Pawła pomaga mama Pawła i brat Kasi. Niestety, wspólne przedsięwzięcie zamiast zjednoczyć rodzinę, jest powodem do wzajemnych oskarżeń i żali. Kasia coraz częściej ma pretensje do narzeczonego, że jest leniwy, że zamiast zająć się pracą, on woli całe dnie patrzeć w telefon i nic nie robi. Nawet pizzę trzeba zamawiać z wyprzedzeniem, bo Paweł nie ma gotowego ciasta. Paweł uważa się za pracowitego człowieka, po prostu nie dla kogo gotować skoro w „Bistro przy Rondzie” nie ma klientów. Kasię wspiera jej brat, który uważa, że Paweł zachowuje się pracownik, nie zaś jak właściciel lokalu. Kasia już nawet nie próbuje ukrywać swoich pretensji do narzeczonego i głośno go krytykuje, co nie podoba się mamie Pawła, która broni syna. Sytuacja w Bistro przy Rondzie jest już naprawdę bardzo napięta, dlatego Kasia bardzo liczy na pomoc Magdy Gessler.
Starting: 10-06-2026 16:55:00
Kołobrzeska „Figa z makiem” nazwę nosi nader trafną… Z dala od serca miasta znajduje się lokal prowadzony przez małżeństwo – Wioletę i Pawła. Wioleta doskonale gotuje, od zawsze to lubiła. Prowadziła dom pełen zapachów i smaków. Razem z mężem doszli więc do wniosku, że przekują pasję Wiolety we wspólny interes i postanowili otworzyć restaurację. Do lokalu przyciągać miała sala zabaw i kręgielnia – to, że restauracja mieści się właśnie w takim otoczeniu, nie jest przypadkowe. Paweł jest w głębi ducha trenerem bowlingu, kręgle to jego ogromna pasja, grał nawet w polskiej kadrze juniorów, więc połączenie restauracji i kręgielni wydało się strzałem z dziesiątkę. Wioleta i Paweł dostosowali lokal do potrzeb dużych rodzin, z racji tego, że sami taką są – mają czwórkę dzieci. Wielodzietni znajomi również stwierdzili, że będzie to świetny pomysł, ponieważ w Kołobrzegu brakowało takiego miejsca. Jeśli chodzi o menu, małżeństwo postawiło na kuchnię polską, ale nowoczesną, czyli zdrową, świeżą, pyszną. Niestety plan się nie powiódł. Restauracja sama w sobie nie ma klientów, a pracownicy nie ukrywają niezadowolenia….
Starting: 10-06-2026 17:45:00
Wałcz, "Blue Moon". Wałcz to nieduże miasteczko, ale malowniczo położone nad pięknym jeziorem i mogące pochwalić się Ośrodkiem Szkoleń Olimpijskich. W jego centrum, w podziemiach niepozornego pawilonu usługowo-handlowego mieści się restauracja „Blue Moon”. Właścicielem jest Andrzej, który przyznaje, że otwierając restaurację marzył o wysokim standardzie – wnętrze jest wizją projektanta, właściciel zainwestował też w pracowników, sprowadził specjalnie kucharza z Poznania, który uczył go gotować. Wszystko na próżno, bo "Blue Moon", w który zainwestował prawie milion złotych świeci pustkami. Nie wiadomo, czy to zbyt eleganckie wnętrza odstraszają gości, czy może jedzenie nie przyciąga smakiem? Bo "Blue Moon" ma również problem z utrzymaniem personelu, który ciągle się zwalnia i pan Andrzej zmuszony jest gotować osobiście. Problemy z restauracją niszczą życie jego rodziny, praca pochłania każdą wolna chwilę, a zarówno żona pana Andrzeja i jego dorosły syn muszą finansować z zysków swoich firm koszty utrzymania niedochodowej restauracji. Oboje przyznają, że przepracowanie i problemy przytłaczają pana Andrzeja, a on sam staje się coraz bardziej niecierpliwy i nerwowy, a to oczywiście przysparza mu dodatkowych kłopotów w relacjach z pracownikami.
Starting: 10-06-2026 18:40:00
Lwówek Wlkp., "Domowy zakątek" W Lwówku Wielkopolskim nie ma wielu restauracji, dlatego Marlena i Jarek po powrocie z Belgii do rodzinnej miejscowości Marleny postanowili otworzyć własny lokal. Zainwestowali oszczędności i kupili przedwojenny jeszcze, zniszczony kompleks budynków, który w PRL pełnił funkcję mleczarni. Jarek, który w Belgii prowadził własną firmę budowlaną, własnymi siłami i wyremontował jeden budynek od strony ulicy i chociaż reszta zabudowań straszyła zabitymi oknami, „Domowy zakątek” zaczął przyjmować gości. Na początku interes zapowiadał się obiecująco, gości było sporo i wszyscy wychodzili zadowoleni. Jednak wszystko zmieniło się w trakcie jednego z komunijnych przyjęć, które były organizowane w „Domowym zakątku”. Na przyjęciu wybuchła awantura - Marlena i Jarek zgodnie twierdzą, że to konkurencja postanowiła zniszczyć ich reputację i było to działanie celowe. Po awanturze wszyscy goście odmówili zapłaty za przyjęcia, dlatego żeby pokryć ich koszty Jarek i Marlena musieli z własnej kieszeni opłacić pracowników i koszt zakupionych produktów. To wydarzenie pozbawiło ich gotówki, ale też zrujnowało opinię „Domowego zakątka” w okolicy. Restauracja zaczęła świecić pustkami, goście przestali się pojawiać, więc strat finansowych nie można odpracować, a na horyzoncie pojawiło się całkiem realne widmo bankructwa. Jarek, budowlaniec, gotuje sam i pomaga mu tylko żona i dwie kelnerki. Jego mało oryginalne menu oparte głównie na daniach z fileta z piersi kurczaka też nie przyczyniło się do sukcesu restauracji, dlatego zdesperowane małżeństwo postanowiło wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 10-06-2026 19:30:00
Łódź, „Bistro Oliwka”. Daniel był menadżerem w paru warszawskich restauracjach, które nieźle sobie radziły, więc pewny swojego doświadczenia w gastronomii podjął decyzję o otwarciu własnego lokalu. Dlatego razem z żoną Karoliną przeprowadzili się do jej rodzinnej Łodzi, gdzie Karolina miała własne mieszkanie i wsparcie rodziców, tak cenne przy opiece nad małym dzieckiem. Daniel otworzył „Bistro Oliwka” - niewielką restaurację na zielonym osiedlu domów jednorodzinnych. Z założenia miała to być restauracja z włoskim menu, a gości od progu witał widok Placu Św. Marka w Wenecji – magicznego miejsca Karoliny i Daniela. Optymizm i wiara w sukces szybko opuściły właściciela, ponieważ niewielkie wnętrze Oliwki nigdy nie było pełne gości. Próbując zadowolić klientów Daniel wprowadził do karty domowe dania kuchni polskiej. Niestety ten zabieg nie poprawił znacząco finansów restauracji, a na pewno odebrał włoski charakter tego miejsca. Oliwka zamiast być źródłem stabilnych dochodów, została przyczyną „wszystkich plag egipskich” jak twierdzi sam Daniel. Nieszczęścia chodzą parami – przekonali się też o tym Karolina i Daniel, bo problem z restauracją to nie jest ich jedyny poważny problem… Dlatego postanowili postawić wszystko na jedną kartę i wykorzystać ostatnią szansę ratunku i poprosili o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 10-06-2026 20:25:00
Wrocław, „Bar na Szybkiej”. „Bar na Szybkiej” prowadzi Małgorzata razem z mężem Adamem, i jak sami przyznają pół roku zajęło im osiąganie perfekcji w tym co robią. Przez jakiś czas bar, chociaż ulokowany nieco na uboczu w pofabrycznym budynku przynosił zyski, ponieważ codziennie miał stałych klientów – pracowników pobliskiego biurowca. Barowe dania leżące w podgrzewaczach gwarantowały krótki czas oczekiwania dla ludzi, którzy musieli szybko zjeść w czasie przerwy obiadowej, dlatego sprzedawało się nawet 180 obiadów dziennie. Niestety czas prosperity skończył się wraz wyprowadzką firmy zatrudniającej kilkaset osób, a „Bar na Szybkiej” opustoszał. Adam, człowiek renesansu, jak sam o sobie mówi myślał, że „specyficzny urok miejsca” oraz jego dobry smak i genialne w swej prostocie dania, zapewnią im nowych klientów, ale wbrew jego optymizmowi, sprzedają już tylko ok. 30 obiadów dziennie, a zyski z trudem pokrywają koszt utrzymania baru. Małgorzata, stara się gotować jak w domu, ale jest coraz bardziej sfrustrowana brakiem klientów i ciągłym łataniem dziur w budżecie. Oboje zdają sobie sprawę, że bez zmian nie zdobędą nowych klientów, dlatego postanowili poprosić o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 10-06-2026 21:15:00
Kościelniki Górne, „Stacja Kościelniki”. Magda i Maciek pasjonaci rajdów „off road”, czyli rajdów terenowych, często ścigali się i trenowali na torze niedaleko Kościelnik Górnych, coraz częściej myśląc o tym, że fajnie byłoby zamieszkać w tej okolicy. Dlatego kiedy pojawiła się okazja zakupu pensjonatu z restauracją w tej miejscowości, nie zastanawiali się i 3 dni później zostali jej właścicielami. Sami oczywiście nie mieli pojęcia jak prowadzić restaurację, dlatego postanowili wydzierżawić ją doświadczonemu szefowi kuchni, czyli Gabrielowi. Pan Gabriel pracował jako szef kuchni i szef gastronomii w sieciowych hotelach, więc wydawał się idealnym kandydatem, który mógłby stworzyć u nich lokal ze świetną kuchnią, szczególnie, że Maćkowi bardzo smakowały jego dania. Kotlet schabowy i golonka nie miały sobie równych! Niestety od samego początku restauracja pod rządami Gabriela przynosiła tylko straty, więc żeby pokryć rachunki za media oraz wypłaty dla pracowników, Magda i Maciek musieli wykładać pieniądze z własnej kieszeni, a comiesięczne długi restauracji okazały się być studnią bez dna. Maciek jednak cały czas wierzył w umiejętności i wiedzę Gabriela, za to Magda była zupełnie innego zdania niż jej chłopak i trudno im było dojść w tej kwestii do porozumienia. Kiedy jednak musieli sprzedać kolejną rajdową terenówkę, żeby pokryć koszty utrzymania restauracji, oboje zgodzili się, że jedyną osobą, która może im pomóc jest Magda Gessler.
Starting: 10-06-2026 22:05:00
Łodygowice, "Garnuszek". Paulina i Andrzej zanim otworzyli restaurację w Łodygowicach, mieli już jakieś doświadczenie w branży gastronomicznej – Andrzej zaczynał od budki z fastfoodem, potem prowadził swoją restaurację, aż wreszcie otworzył restauracje „Garnuszek” w Łodygowicach przy przejeździe kolejowym. Początki działania „Garnuszka” były obiecujące, ale bardzo szybko goście nauczyli się przychodzić tylko na tani „obiad dnia”, a to jednak za mało, żeby „Garnuszek” naprawdę na siebie zarabiał, bo od godziny 16:00 lokal świeci pustkami. Na kuchni gotuje mama Andrzeja, Irena, a z konieczności pomaga jej jego żona Paulina. Pani Irena chciałaby gotować „jak w domu”, ale Andrzej wymusił na mamie wprowadzenie do karty fast foodów. Ta zmiana wcale nie przyciągnęła głodnych gości. Wszyscy troje spędzają w restauracji nawet 12 godzin dziennie i to 7 dni w tygodniu! Niestety włożony czas i poświęcenie nie przyniósł poprawy sytuacji finansowej, za to fatalnie wpłynął na kondycję Pauliny, która stała się cieniem samej siebie, a do tego musiała zupełnie porzucić swój zawód i pasję, czyli fitness. Kiedy wszyscy czuli się wypaleni, Andrzej postanowił zatrudnić młodego, rzutkiego menadżera. Szybko jednak okazało się, że nowy menadżer zanim zdążył cokolwiek zmienić, to naraził się mamie Andrzeja, która wcale tego nie ukrywa i ma żal do syna, że podejmuje tak fatalne decyzje. Załamany Andrzej napisał rozpaczliwy list do Magdy Gessler, która oczywiście nie odmówiła pomocy. Szkoda tylko, że na miejscu poczęstowano ją zimną, twardą golonką….
Starting: 10-06-2026 23:00:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 10-06-2026 23:50:00
19-letnia Julia rodzi córeczkę. Rozstała się z jej ojcem, 22-letnim Dariuszem, gdy tylko dowiedział się o ciąży i kazał jej pozbyć się problemu. Dziewczyna dla dobra dziecka postanawia zostawić ją w szpitalu zaraz po porodzie. Zgodnie z prawem ma sześć tygodni na zmianę zdania… Julia zwierza się ze swoich rozterek zaprzyjaźnionej sąsiadce Leokadii. Uważa, że dziecko powinno mieć lepszą rodzinę niż ona i jej bliscy. Julia mieszka bowiem z rodzicami alkoholikami, którzy także namawiali ją na usunięcie ciąży, a później na sprzedanie dziecka bezdzietnej parze. Mija kilka dni od wyjścia 19-latki ze szpitala. Niespodziewanie kontaktuje się z nią ojciec dziecka. Twierdzi, że przemyślał sobie wszystko i chce, by byli rodziną. Dziewczyna początkowo nieufna, przekonuje się z czasem, że może liczyć na Darka. Namawiana przez niego zabiera córeczkę z rodziny zastępczej, do której tymczasowo trafiła. Niespodziewanie Darek znika tak szybko, jak się pojawił….
Starting: 11-06-2026 00:30:00
36-letni Błażej od dłuższego czasu jest zaniepokojony zachowaniem swojej żony Natalii. Według niego kobieta jest zakupoholiczką. Natalia zostaje przyłapana na kradzieży w sklepie, z którego próbowała wynieść torebkę wartą ponad 5 tysięcy złotych. Załamany Błażej odbiera żonę z komisariatu, urządza jej awanturę. Wie, że Natalia zawsze lubiła drogie ciuchy, luksusowe perfumy i torebki, jednak ostatnio wydaje więcej niż zarabia jako sekretarka w firmie farmaceutycznej. Do tego wszelkie koszty związane z kredytem mieszkaniowym, rachunkami, zakupami spożywczymi, zostają po stronie Błażeja. Mężczyzna orientuje się, że Natalia składuje swoje „łupy” w piwnicy i u koleżanki, żeby go nie drażnić. 36-latek usiłuje zmusić żonę, by szukała pomocy u specjalisty i poddała się terapii. Zaczyna obsesyjnie kontrolować partnerkę, prosi o pomoc teściów, którzy bagatelizują problem. Mężczyzna orientuje się, że z mieszkania zniknęło kilka wartościowych przedmiotów. Wychodzi na jaw, że Natalia sprzedała je na portalu aukcyjnym, by pospłacać długi. Czego jeszcze dowie się Błażej o swojej żonie…?
Starting: 11-06-2026 01:20:00
Ania i Paweł są szczęśliwą parą, która od dwóch miesięcy mieszka razem. Paweł jest policjantem, pracuje w wydziale dochodzeniowo-śledczym. Ania martwi się o swojego chłopaka, który ostatnio niewiele sypia i mało je. Po awanturze, która skończyła się płaczem dziewczyny, chłopak wyjaśnia powód stresu, w jakim ostatnio żyje. Aktualnie prowadzi śledztwo w sprawie szajki Ukraińców handlującej narkotykami. Któregoś dnia Ania widzi Pawła z kobietą i zaczyna podejrzewać go o romans. Chłopak zaprzecza, twierdząc, że to koleżanka z pracy, Ola. Kiedy mężczyzna wychodzi bez powodu z domu, Ania zaczyna go śledzić. Wchodzi na ulicę, nie zauważając zbliżającego się samochodu. Zostaje potrącona przez samochód.
Starting: 11-06-2026 02:10:00
W tym odcinku odwiedzamy ogród młodego ogrodnika Łukasza. Nie ma tu kamiennych nawierzchni, oświetlenia, nawadniania. Wypełniają go wyłącznie rośliny. W tej perfekcyjnie zaprojektowanej kolekcji występują rzadkie i wyszukane gatunki i odmiany roślin. Ogród ma postać długiego i wąskiego pasa o szerokości 15 metrów i długości 100 metrów. Z góry wygląda jak wstążka, pośrodku której biegnie falująca nitka trawnika, a po jego bokach znajdują się gęsto obsadzone pasy zieleni. Z tyłu znajdują się drzewa i krzewy iglaste, z przodu rośliny najniższe. Łukasz kolekcjonuje byliny – między innymi kocimiętki i piwonie, irysy, floksy i wiele innych. Jego ogród rozkwita od wiosny do późnej jesieni.
Starting: 11-06-2026 03:00:00
Odwiedzamy warszawskie Ogrody Działkowe Rakowiec otwarte dla mieszkańców sąsiednich osiedli. Te zielone tereny zajmują aż 20 hektarów w środku miasta wchodzących w skład jednego z klinów nawietrzających, których rolą jest wpuszczanie świeżego powietrza z terenów podmiejskich. Pierwszą działkę uprawiają dwie pracowite przyjaciółki, które są tu codzienne przez cały rok. Mają 37 azalii, mnóstwo bylin, niewiele zaś drzew. Druga działka jest wypoczynkowa z mocno strzyżonymi starymi jabłoniami, pełna krzewów, z huśtawka i hamakiem. Na trzeciej prawie nic się nie robi, poza koszeniem trawnika. Mimo to jest ładnie zaprojektowana – rosną na niej stare drzewa, łany paproci. Na działkach są bardzo stare drzewa objęte ochroną, w tym zabytkowa aleja brzóz.
Starting: 11-06-2026 03:30:00
Dzisiejszym zadaniem dla fachowców będzie przyklejenie tapety z włókna szklanego na suficie w łazience oraz montaż zasłonki nad wanną.
Starting: 11-06-2026 04:00:00
Kraków to nie tylko piękna starówka i magiczny Kazimierz. To także takie niepozorne osiedla na obrzeżach. Właścicielka jednego takiego domu, ma ochotę na zmianę wyglądu kominka. W tym celu zakupiła płytki z mozaiki szklanej i klej. Dzięki temu nie tylko będzie fajnie wyglądać ale lepiej będzie można utrzymać czystość. Utrudnieniem dla fachowców może być ukrycie zaokrągleń części kominka. Panowie powinni zakończyć zlecenie w 4 godziny inkasując nie więcej jak 450 złotych.
Starting: 11-06-2026 04:35:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 11-06-2026 05:15:00
Temat: Filmik z symulowanym gwałtem i próba samobójcza dziewczyny. Fałszywi dilerzy. Koledzy 16-letniej Marty Dobrowolskiej zdobyli jej rozbierane zdjęcia. Postanowili wykorzystać to i zabawić się jej kosztem. Zaczęli szantażować dziewczynę. Potem zwabili ja do pustej sali i nagrali filmik z symulowanym gwałtem. Następnego dnia okazało się, że filmik krąży w sieci i obejrzała go cała szkoła. O wszystkim dowiedział się również jej chłopak, który postanowił zemścić się na gwałcicielach. Wtedy poznał prawdę o nagich zdjęciach, które Marta sprzedawała za doładowanie telefonu. Dziewczyna jest załamana i chce popełnić samobójstwo! Licealiści - Michał i Kajetan chcą zdobyć popularność w klasie, dlatego udają, że zażywają narkotyki. Liczą, że zaimponują kolegom i będą w końcu zapraszani na imprezy. W szkolnej toalecie nagrywają film, jak wciągają kokainę i palą marihuanę. Tak naprawdę to cukier puder i przyprawy kuchenne. Film umieszczają w internecie i w szkole roznosi się plotka, że mają narkotyki. Dowiadują się o tym również lokalni handlarze narkotyków, którzy nie zamierzają tolerować konkurencji. Łapią chłopaków i każą płacić sobie prowizję od sprzedaży nielegalnych substancji….
Starting: 11-06-2026 05:50:00
Milanówek jest podwarszawskim miastem pełnym zieleni. Odwiedzamy ogród, którego szkielet stanowią stare modrzewie, świerki i kasztanowce, rosną pod nimi cieniolubne byliny. Frontową część działki zdobi przedogródek z bukszpanowym rondem. Z tyłu ogrodu ważnym elementem jest trawnik w bukszpanowej obwódce. Południowy fragment posesji wypełnia ogród wodny, który rodzina właścicielki właśnie zarybia. Ta część ze stawem przypomina nieco Mazury. Bukszpany są miłością właścicielki - występują w całym ogrodzie, tworząc zieloną ramę przez cały rok. Niestety zaczynają chorować, a przyczyną jest grzyb Cylidrocladium buxicola. Na szczęście jest kilka metod ratunku dla tych krzewów.
Starting: 11-06-2026 06:40:00
Odwiedzamy bardzo długi i wąski ogród w Krakowie. Jego właściciele chcieli by ogród był przedłużeniem mieszkania. Stworzyli pięć kolejno następujących po sobie zamkniętych wnętrz o zupełnie innym charakterze. Do trzech ułożonych w amfiladzie pokoi, jak w domu, wchodzi się drewnianymi podwójnymi drzwiami. Środkiem pokoi wiedzie trawista ścieżka, po bokach kipią kolorami rabaty. W jednym z pokoi znajduje się woliera dla kur, w innym obszerna altana. Założenie zamyka wnętrze z warzywnikiem i pasieką.
Starting: 11-06-2026 07:10:00
W tym odcinku zadanie dla fachowców to montaż żagla przeciwsłonecznego.
Starting: 11-06-2026 07:35:00
Czternastu najlepszych kucharzy siódmej edycji MasterChefa rozpoczyna walkę o zwycięstwo w programie. Pierwsze zadanie w drodze po upragniony tytuł to prawdziwe wyzwanie – uczestnicy będą musieli zmierzyć się z wykwintnym produktem, który często gościł na stołach polskiej arystokracji. Zawodnicy staną przed szansą na udowodnienie, że znają zarówno tajniki kuchni tradycyjnej, jak i nowoczesnej. Warto przyłożyć się do tego wyzwania, ponieważ w grze jest bonus, jakiego nie było jeszcze w żadnej z dotychczasowych polskich edycji MasterChefa. Zawodnik, któremu pójdzie najsłabiej, będzie musiał oddać fartuch i odpadnie z walki o statuetkę i tytuł najlepszego kucharza amatora w Polsce.
Starting: 11-06-2026 08:15:00
W tym odcinku kucharze amatorzy będą musieli wykazać się umiejętnościami na najwyższym poziomie. Zadanie przygotują dla nich - Mateusz Zielonka i Bartek Kwiecień – zwycięzcy odpowiednio szóstej edycji programu oraz trzeciej edycji „MasterChefa Juniora”. Obecni uczestnicy programu będą musieli udowodnić, że są w stanie przygotować danie na miarę statuetki „MasterChefa”. Jurorzy sprawdzą również, czy zawodnicy umieją szybko podejmować decyzje i przyrządzać smakowite dania pod presją czasu. Nie zabraknie niespodzianek stworzonych specjalnie na tę okazję przez Magdę Gessler, Anię Starmach i Michela Morana, którzy zadecydują o tym, kto pozostanie w grze o wygraną w całym programie.
Starting: 11-06-2026 09:30:00
„MasterChef” w tym odcinku przeniesie się na leśną polanę, gdzie stanie się kuchnią polową z prawdziwego zdarzenia. Zawodnicy zostaną podzieleni na dwie drużyny, które będą walczyć o zwycięstwo w pierwszej konkurencji plenerowej w tej edycji. Będą musieli przygotować menu na piknik harcerski dla ponad 200 osób! Dodatkowym utrudnieniem dla uczestników będzie brak kuchennych sprzętów elektrycznych oraz żar bijący od pieców opalanych drewnem. Jak w tych warunkach poradzą sobie kandydaci do tytułu MasterChefa?
Starting: 11-06-2026 10:50:00
W tym odcinku królować będą przekąski z różnych zakątków świata. Kucharze staną przed wyzwaniem przygotowania dań z kilku krajów wybranych wcześniej przez jurorów. Czy zawodnicy poradzą sobie z różnymi stylami kulinarnymi i odpowiednio połączą egzotyczne smaki? Ale na tym nie koniec niespodzianek w „MasterChefie”! Ania, Magda oraz uczestnicy postanowili zaskoczyć Michela i urządzić mu przyjęcie urodzinowe z prawdziwego zdarzenia: będzie głośno odśpiewane „Sto lat”, wspaniały tort, złote balony i pyszna zabawa. W tej całej radości nie można jednak zapominać, że rywalizacja o tytuł MasterChefa trwa, a statuetkę dla najlepszego kucharza amatora wygrać może tylko jedna osoba.
Starting: 11-06-2026 12:05:00
„Ibis” Goszczanów Restaurację o egzotycznie brzmiącej nazwie „Ibis” we wsi Goszczanów Ela prowadzi już 9 lat. Chociaż Ela walczy o to, by jej „Ibis” był pełnoprawną restauracją, nad lokalem ciąży jego dawny charakter baru z piwem (bo to lokal o długoletniej tradycji) i w świadomości mieszkańców Goszczanowa ta restauracja to nie restauracja, tylko wiejski bar, gdzie przychodzi się na wódkę i piwo. Ten wizerunek dodatkowo utrwalają stali bywalcy „Ibisa”, którzy często w roboczych ubraniach, czy w nieśmiertelnych ubłoconych gumofilcach potrafią spędzać tu nad ulubionym trunkiem całe dnie okupując wysłużone kanapy. Co poniektórzy, zapewne zmęczeni pracą, zasypiają na tych kanapach i są wypraszani przez zdesperowaną właścicielkę i jej pracownice. Ela wspierana przez córkę i mamę przez lata dzielnie walczyła o renomę swojej restauracji. Przeprowadziła remont i teraz „Ibis” aż razi sterylną bielą ścian i stołów, do karty wprowadziła dania „fastfood”, żeby przyciągnąć młodzież. Niestety chociaż w Goszczanowie jest sporo młodych ludzi, „modne” shoarmy, czy pizze nie cieszą się w zasadzie żadnym powodzeniem. Wprowadzone z takim trudem zmiany nie przyciągnęły gości spragnionych dań „Ibisa”, a w żaden sposób nie zniechęciły stałych bywalców pamiętających początki tego miejsca. Ta nierówna walka wyczerpała już Elę do tego stopnia, że nie tylko straciła energię i zapał, oraz wyczerpała wszystkie pomysły na ratowanie „Ibisa”, ale też zamknęła się w sobie, co z niepokojem obserwuje jej rodzina. W dodatku Ela zamknęła się na sugestie własnej córki, która chciała by zmienić menu, czy chociaż wystrój, ale mama omija temat i nie chce słuchać niczyich rad. Dlatego jedyną nadzieją dla nich jest pomoc takiego autorytetu jakim jest Magda Gessler.
Starting: 11-06-2026 13:20:00
Łódź „Famiglia per amici” „Famiglia per amici” czyli po włosku „rodzina dla przyjaciół” to niewielka włoska pizzeria, którą prowadzi dwóch młodych ludzi Mateusz i Dawid, znajomym z dzieciństwa. Chociaż ich pizzeria mieści się w raczej zaniedbanym miejscu z utrudnionym dojazdem, to podobno urzekła ich lokalizacją. Dla 22 letniego Mateusza to już druga restauracja, ale Dawid 2 lata starszy od swojego wspólnika do tej pory nie miał do czynienia z gastronomią, tylko pracował w salonie fryzjerskim. Ponieważ wcześniej w tym lokalu była pizzeria, postanowili nie zmieniać profilu restauracji (szczególnie, że to wiązałoby się z kosztowną zmianą wyposażenia) tylko odświeżyli wnętrze i znaleźli doświadczonego pizzerman’a, którego wspiera w kuchni Mateusz – kucharz z wykształcenia i zamiłowania. Niestety te zabiegi nie pomogły, bo „Famiglia per amici” po chwilowym powodzeniu, szybko przestała przynosić dochód, który teraz „zmalał do zera”, jak deklaruje Mateusz. Co gorsza na obu wspólnikach ciążą zobowiązania finansowe i spłata kredytów, zadłużona też jest sama pizzeria. Mateusz przyznaje, że w wieku 22 lat dorobił się tylu kredytów, że spokojnie pokryłyby wartość niezłego domu. Ponieważ sytuacja stała się beznadziejna, a „Famiglia per amici” to jedyne źródło utrzymania dla obu jej właścicieli, dlatego zdesperowani wezwali na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 11-06-2026 14:15:00
Kasia i Paweł to młodzi narzeczeni, którzy jeszcze przed ślubem postanowili otworzyć wspólnie niewielkie bistro. Decydując się na taki krok, myśleli, że własny biznes pozwoli im się usamodzielnić, a jednocześnie spełni się marzenie Pawła o własnej restauracji. Podział pracy między narzeczonymi od początku był oczywisty, Kasia miała zająć się salą i gośćmi, a Paweł kuchnią, bo gotowanie to jego pasja. Koncepcję na charakter menu Paweł miał raczej luźną, ponieważ „lubi eksperymentować”, dlatego bistro w karcie ma i śląskie dania, placki z cukinii, czy nawet pizzę. Początki bywają trudne, dlatego, żeby ograniczyć koszty utrzymania pracowników, w bistro Kasi i Pawła pomaga mama Pawła i brat Kasi. Niestety, wspólne przedsięwzięcie zamiast zjednoczyć rodzinę, jest powodem do wzajemnych oskarżeń i żali. Kasia coraz częściej ma pretensje do narzeczonego, że jest leniwy, że zamiast zająć się pracą, on woli całe dnie patrzeć w telefon i nic nie robi. Nawet pizzę trzeba zamawiać z wyprzedzeniem, bo Paweł nie ma gotowego ciasta. Paweł uważa się za pracowitego człowieka, po prostu nie dla kogo gotować skoro w „Bistro przy Rondzie” nie ma klientów. Kasię wspiera jej brat, który uważa, że Paweł zachowuje się pracownik, nie zaś jak właściciel lokalu. Kasia już nawet nie próbuje ukrywać swoich pretensji do narzeczonego i głośno go krytykuje, co nie podoba się mamie Pawła, która broni syna. Sytuacja w Bistro przy Rondzie jest już naprawdę bardzo napięta, dlatego Kasia bardzo liczy na pomoc Magdy Gessler.
Starting: 11-06-2026 15:05:00
Kołobrzeska „Figa z makiem” nazwę nosi nader trafną… Z dala od serca miasta znajduje się lokal prowadzony przez małżeństwo – Wioletę i Pawła. Wioleta doskonale gotuje, od zawsze to lubiła. Prowadziła dom pełen zapachów i smaków. Razem z mężem doszli więc do wniosku, że przekują pasję Wiolety we wspólny interes i postanowili otworzyć restaurację. Do lokalu przyciągać miała sala zabaw i kręgielnia – to, że restauracja mieści się właśnie w takim otoczeniu, nie jest przypadkowe. Paweł jest w głębi ducha trenerem bowlingu, kręgle to jego ogromna pasja, grał nawet w polskiej kadrze juniorów, więc połączenie restauracji i kręgielni wydało się strzałem z dziesiątkę. Wioleta i Paweł dostosowali lokal do potrzeb dużych rodzin, z racji tego, że sami taką są – mają czwórkę dzieci. Wielodzietni znajomi również stwierdzili, że będzie to świetny pomysł, ponieważ w Kołobrzegu brakowało takiego miejsca. Jeśli chodzi o menu, małżeństwo postawiło na kuchnię polską, ale nowoczesną, czyli zdrową, świeżą, pyszną. Niestety plan się nie powiódł. Restauracja sama w sobie nie ma klientów, a pracownicy nie ukrywają niezadowolenia….
Starting: 11-06-2026 15:55:00
Zgierz „No i fajnie” W niewielkim Zgierzu na jednym z osiedli znajduje się maleńkie bistro „No i Fajnie”. Właścicielką tego miejsca jest Ola, która jeszcze jako uczennica, przechodząc tędy zapewniała swoją koleżankę, że kiedyś w tym budynku będzie prowadzić kawiarnię. Ola jest uparta i rzeczywiście dopięła swego – otworzyła tutaj własny lokal, najpierw jako kawiarnię, ale w odpowiedzi na potrzeby klientów szukających jedzenia, kawiarnia zamieniła się w bistro. Bistro otworzyła Ola, ale od początku prowadzi je wspólnie ze starszą siostrą Anną oraz jej mężem i córką. Obie siostry są ze sobą mocno związane, ponieważ Anna adoptowała Olę jako nastolatkę po śmierci rodziców. Wszyscy mieli obawy co do powodzenia tego przedsięwzięcia, ale Ola się uparła i ona też wymyśliła nazwę „No i Fajnie” i jak zawsze mogła liczyć na pomoc siostry. Jednak prowadzenie bistro wcale nie okazało się takie fajne. Anna uważa, że to kolejna fanaberia Oli, ale bardzo angażuje się w prowadzenie lokalu. Niestety obie nie zawsze się zgadzają, tak więc bistro jest podzielone na dwie połowy – jedna jest urządzona przez Annę, druga połowa przez Olę. Podobnie jest w menu, chociaż obie chciałyby gotować śląskie potrawy mamy, każda z nich inaczej pamięta ich smak, tak więc w bistro odbywają się niekończące się dyskusje na temat smaku potraw, ich wyglądu i w ogóle wszystkiego, co dotyczy i lokalu i też spraw rodziny oraz podziału obowiązków między Olą i Anną. Z tych dyskusji jednak niewiele wynika, ponieważ kondycja finansowa „No i fajnie” jest co raz gorsza, klientów jest co raz mniej. Oli często brakuje pieniędzy na opłacenie rachunków, brakuje też już motywacji do pracy. Dlatego cała rodzina liczy na przyjazd Magdy Gessler, która mogłaby pokazać co zmienić w ich bistro.
Starting: 11-06-2026 16:50:00
NAMYSŁÓW „ KRUPNIOK” Niewielki bar „Krupniok” w Namysłowie prowadzi Marek razem ze swoim dobrym znajomym, a pomaga im siostra Marka. Bar położony jest na jednym z namysłowskich osiedli i specjalizuje się w plackach ziemniaczanych i pierogach. Szefem kuchni jest Marek, który bardzo długo opracowywał recepturę na idealne placki , długo trwały też poszukiwania najlepszej do placków odmiany ziemniaków. Jednak opłacało się, ponieważ Marek jest pewny, że smaży naprawdę świetne placki, które będą smakować każdemu Dlatego też chociaż obaj wspólnicy nie pochodzą z Namysłowa, dość szybko przekonali do swoich dań mieszkańców miasta i „Krupniok” zaczął przynosić dochody i kiedy już można było zacząć spokojnie spoglądać w przyszłość, wtedy niestety los się odmienił. Właściciel i szef kuchni, czyli Marek zachorował. Niestety jego stan zdrowia uniemożliwiał mu codzienną pracę, a w kuchni nie miał go kto zastąpić i „Krupniok” trzeba było zamknąć. Co gorsza wszystkie dochody z prowadzenia baru zostały przeznaczone na leczenie Marka. Dlatego kiedy jego stan zdrowia poprawił się na tyle, żeby mógł wrócić do pracy, „Kruponiok” stracił już swoich klientów, a właściciel wszystkie swoje oszczędności. Chociaż Marek wraz z Wiktrem starają się bardzo, żeby i placki i pierogi były tak smaczne jak dawniej, prawie nikt tu już nie zagląda. Czasami nawet myślą, że to dlatego, że są obcy w tym mieście lub dlatego, że mają inne menu niż wszyscy? O Marka martwi się bardzo jego siostra, pomaga mu w kuchni, ale sytuacja staje się powoli beznadziejna. „Krupniok” nie przynosi już dochodów, a właścicielowi brakuje pieniędzy nawet na opłacenie własnego mieszkania. Jak zawsze w takich sytuacjach ostatnią nadzieją na wyjście z beznadziejnej sytuacji jest pomoc Magdy Gessler.
Starting: 11-06-2026 17:45:00
Łódź, „Bistro Oliwka”. Daniel był menadżerem w paru warszawskich restauracjach, które nieźle sobie radziły, więc pewny swojego doświadczenia w gastronomii podjął decyzję o otwarciu własnego lokalu. Dlatego razem z żoną Karoliną przeprowadzili się do jej rodzinnej Łodzi, gdzie Karolina miała własne mieszkanie i wsparcie rodziców, tak cenne przy opiece nad małym dzieckiem. Daniel otworzył „Bistro Oliwka” - niewielką restaurację na zielonym osiedlu domów jednorodzinnych. Z założenia miała to być restauracja z włoskim menu, a gości od progu witał widok Placu Św. Marka w Wenecji – magicznego miejsca Karoliny i Daniela. Optymizm i wiara w sukces szybko opuściły właściciela, ponieważ niewielkie wnętrze Oliwki nigdy nie było pełne gości. Próbując zadowolić klientów Daniel wprowadził do karty domowe dania kuchni polskiej. Niestety ten zabieg nie poprawił znacząco finansów restauracji, a na pewno odebrał włoski charakter tego miejsca. Oliwka zamiast być źródłem stabilnych dochodów, została przyczyną „wszystkich plag egipskich” jak twierdzi sam Daniel. Nieszczęścia chodzą parami – przekonali się też o tym Karolina i Daniel, bo problem z restauracją to nie jest ich jedyny poważny problem… Dlatego postanowili postawić wszystko na jedną kartę i wykorzystać ostatnią szansę ratunku i poprosili o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 11-06-2026 18:35:00
Wrocław, „Bar na Szybkiej”. „Bar na Szybkiej” prowadzi Małgorzata razem z mężem Adamem, i jak sami przyznają pół roku zajęło im osiąganie perfekcji w tym co robią. Przez jakiś czas bar, chociaż ulokowany nieco na uboczu w pofabrycznym budynku przynosił zyski, ponieważ codziennie miał stałych klientów – pracowników pobliskiego biurowca. Barowe dania leżące w podgrzewaczach gwarantowały krótki czas oczekiwania dla ludzi, którzy musieli szybko zjeść w czasie przerwy obiadowej, dlatego sprzedawało się nawet 180 obiadów dziennie. Niestety czas prosperity skończył się wraz wyprowadzką firmy zatrudniającej kilkaset osób, a „Bar na Szybkiej” opustoszał. Adam, człowiek renesansu, jak sam o sobie mówi myślał, że „specyficzny urok miejsca” oraz jego dobry smak i genialne w swej prostocie dania, zapewnią im nowych klientów, ale wbrew jego optymizmowi, sprzedają już tylko ok. 30 obiadów dziennie, a zyski z trudem pokrywają koszt utrzymania baru. Małgorzata, stara się gotować jak w domu, ale jest coraz bardziej sfrustrowana brakiem klientów i ciągłym łataniem dziur w budżecie. Oboje zdają sobie sprawę, że bez zmian nie zdobędą nowych klientów, dlatego postanowili poprosić o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 11-06-2026 19:25:00
Kościelniki Górne, „Stacja Kościelniki”. Magda i Maciek pasjonaci rajdów „off road”, czyli rajdów terenowych, często ścigali się i trenowali na torze niedaleko Kościelnik Górnych, coraz częściej myśląc o tym, że fajnie byłoby zamieszkać w tej okolicy. Dlatego kiedy pojawiła się okazja zakupu pensjonatu z restauracją w tej miejscowości, nie zastanawiali się i 3 dni później zostali jej właścicielami. Sami oczywiście nie mieli pojęcia jak prowadzić restaurację, dlatego postanowili wydzierżawić ją doświadczonemu szefowi kuchni, czyli Gabrielowi. Pan Gabriel pracował jako szef kuchni i szef gastronomii w sieciowych hotelach, więc wydawał się idealnym kandydatem, który mógłby stworzyć u nich lokal ze świetną kuchnią, szczególnie, że Maćkowi bardzo smakowały jego dania. Kotlet schabowy i golonka nie miały sobie równych! Niestety od samego początku restauracja pod rządami Gabriela przynosiła tylko straty, więc żeby pokryć rachunki za media oraz wypłaty dla pracowników, Magda i Maciek musieli wykładać pieniądze z własnej kieszeni, a comiesięczne długi restauracji okazały się być studnią bez dna. Maciek jednak cały czas wierzył w umiejętności i wiedzę Gabriela, za to Magda była zupełnie innego zdania niż jej chłopak i trudno im było dojść w tej kwestii do porozumienia. Kiedy jednak musieli sprzedać kolejną rajdową terenówkę, żeby pokryć koszty utrzymania restauracji, oboje zgodzili się, że jedyną osobą, która może im pomóc jest Magda Gessler.
Starting: 11-06-2026 20:20:00
Łodygowice, "Garnuszek". Paulina i Andrzej zanim otworzyli restaurację w Łodygowicach, mieli już jakieś doświadczenie w branży gastronomicznej – Andrzej zaczynał od budki z fastfoodem, potem prowadził swoją restaurację, aż wreszcie otworzył restauracje „Garnuszek” w Łodygowicach przy przejeździe kolejowym. Początki działania „Garnuszka” były obiecujące, ale bardzo szybko goście nauczyli się przychodzić tylko na tani „obiad dnia”, a to jednak za mało, żeby „Garnuszek” naprawdę na siebie zarabiał, bo od godziny 16:00 lokal świeci pustkami. Na kuchni gotuje mama Andrzeja, Irena, a z konieczności pomaga jej jego żona Paulina. Pani Irena chciałaby gotować „jak w domu”, ale Andrzej wymusił na mamie wprowadzenie do karty fast foodów. Ta zmiana wcale nie przyciągnęła głodnych gości. Wszyscy troje spędzają w restauracji nawet 12 godzin dziennie i to 7 dni w tygodniu! Niestety włożony czas i poświęcenie nie przyniósł poprawy sytuacji finansowej, za to fatalnie wpłynął na kondycję Pauliny, która stała się cieniem samej siebie, a do tego musiała zupełnie porzucić swój zawód i pasję, czyli fitness. Kiedy wszyscy czuli się wypaleni, Andrzej postanowił zatrudnić młodego, rzutkiego menadżera. Szybko jednak okazało się, że nowy menadżer zanim zdążył cokolwiek zmienić, to naraził się mamie Andrzeja, która wcale tego nie ukrywa i ma żal do syna, że podejmuje tak fatalne decyzje. Załamany Andrzej napisał rozpaczliwy list do Magdy Gessler, która oczywiście nie odmówiła pomocy. Szkoda tylko, że na miejscu poczęstowano ją zimną, twardą golonką….
Starting: 11-06-2026 21:10:00
Czeladź, „Trzy smaki”. Krzysztof, właściciel restauracji „Trzy smaki” wykonywał wiele zawodów, m.in. pracował jako cieśla w kopalni i sprzedawca odkurzaczy. Jako sprzedawca odnosił spore sukcesy, był nawet „sprzedawcą roku”. Właśnie wtedy poznał swoją żonę Iwonę. Kiedy się pobrali, a Iwona odzyskała swoje pieniądze po podziale majątku, postanowili otworzyć restaurację. Nie mając żadnego doświadczenia w tej branży optymistycznie uznali, że jakoś sobie poradzą i wydzierżawili ogromny teren, na którym znajdowała się restauracja i… odkryty basen olimpijski. Niestety od razu na starcie przekonali się, jak bardzo się mylili. Basen o wymiarach olimpijskich, mogący pomieścić 3 000 000 l wody jest w stanie kompletniej ruiny i do tego nieszczelny, więc zupełnie nie nadający się do użytku, a stan restauracji również pozostawia wiele do życzenia i wymaga remontu, ale udało się ją uruchomić. Krzysztof chciał, żeby w ich restauracji połączyć tradycje 3 kuchni: włoskiej, śląskiej i polskiej, dlatego nazwał ją „Trzy smaki”. Niestety, w kuchni ciągle zmieniali się kucharze, więc utrzymanie stałego menu i dań na dobrym poziomie okazało się niemożliwe. Dlatego kiedy w „Trzech smakach” pojawił się Olek, kucharz z 40-letnim stażem pracy Krzysztof odetchnął z ulga, ale też bojąc się utraty kolejnego kucharza nie potrafi zwrócić mu uwagi na żadne niedociągnięcia. Oczywiście w takiej sytuacji ukryta na rozległym terenie, jako dodatek do nieczynnego basenu restauracja musi przynosić straty. Iwona i Krzysztof, zadłużyli już nie tylko siebie, ale też siostrę i mamę Krzysztofa. Sytuacja wygląda naprawdę tragicznie, a pomocy znikąd. Dlatego zdesperowani właściciele liczą na pomoc Magdy Gessler. Tylko jak reanimować restaurację wymagającą remontu na terenie basenów miejskich „w ruinie”?
Starting: 11-06-2026 22:00:00
Bąków, „Chata po zbóju”. Bąków to niewielka miejscowość położona w Dolinie Górnej Wisły i właśnie tam, przy głównej drodze, Beata i Wojek postanowili wybudować okazałą drewnianą karczmę , czyli „Chatę po zbóju” . Miała to być ich „życiowa inwestycja”, która zapewni im utrzymanie. Dlatego całą swoją energię włożyli w budowę i wykończenie restauracji, piękny ogródek i oczywiście wygodny parking dla klientów. Na terenie „Chaty po zbóju” znajduje się też niewielka stajnia, bo konie to największa miłość Beaty. Początkowo restaurację Wojtka i Beaty odwiedzały tłumy gości, ale jak to często bywa, zaczęły się problemy z kucharzami, którzy się zwalniali, gości było co raz mniej, aż sytuacja restauracji naprawdę stałą się fatalna. Są tygodnie, że „Chata po zbóju” przez cały tydzień obsługuje tylko 3 stoliki! Wojtek, który dokłada co miesiąc do przynoszącej straty restauracji, przyczyny niepowodzeń upatruje w pracownikach nie przykładających się do pracy. Z tego powodu na kuchni zaczęła pracować Beata, która wspiera kucharza Sylwka. Chociaż gości w restauracji nie ma wcale, pracy na kuchni jest dużo, ponieważ Wojtek upiera się przy bardzo rozbudowanej karcie dań, żeby „goście mieli z czego wybierać”. Chociaż Beata prosi go o skrócenie menu, jej mąż planuje wprowadzić dodatkowo pizzę, bo według niego to może przyciągnąć nowych gości. W dodatku jeśli tylko coś nie smakuje mężowi, to Beata wysłuchuje jego narzekań, bo to do niej ma pretensje, że czegoś nie dopilnowała. Beata przyznaje, że Wojtek jest bardzo wymagający, ale też czuje, że stała się zakładniczką własnej restauracji. Całe dnie, weekendy spędza tylko tam, gotując i starając się „wszystkiego dopilnować”. Oboje z Wojtkiem zdają sobie sprawę, że wyczerpali wszystkie pomysły na poprawę sytuacji, a Beata nie jest w stanie już „bardziej się starać”. Dlatego zdecydowali się poprosić o pomoc Magdę Gessler!
Starting: 11-06-2026 22:55:00
Zadanie w dzisiejszym odcinku to przyklejenie fototapety na ścianie.
Starting: 11-06-2026 23:45:00
35-letni Kajetan przez kilka miesięcy zdradzał swoją żonę Basię. Kobieta przyłapała go i wyjechała z trzyletnią córeczką do swoich rodziców na wieś. Mężczyzna przyjeżdża tam codziennie, błagając o drugą szansę, zapewnia, że zakończył romans. Basia decyduje się w końcu wybaczyć Kajetanowi i wraca do domu. Widać jednak, że ciężko jej zaufać mężowi, często płacze, nie chce też z nim sypiać. Przez kolejne tygodnie mężczyzna rozpieszcza żonę, kupuje jej biżuterię, samochód, a w końcu przepisuje na nią dom nad morzem. Upoważnia ją też do kont, których do tej pory był wyłącznym właścicielem... Basia przyjmuje kolejne podarunki z dystansem. Mówi, że bardziej zależy jej na tym, by Kajetan rzucił pracę. Kobieta nie radzi sobie z tym, że jej mąż codziennie widzi się z byłą kochanką. Kajetan spełnia żądanie i zaczyna szukać nowego zatrudnienia. Od znajomego pracującego w firmie, do której wysłał CV, dowiaduje się, że w trakcie rekrutacji dostali przesyłkę z filmem, na którym widać, jak Kajetan uprawia seks na stole w sali konferencyjnej. Mężczyzna jest przekonany, że to zemsta byłej kochanki….
Starting: 12-06-2026 00:25:00
29-letnia Marta samotnie wychowuje 10-letnią Tosię. W parku kobieta poznaje Roberta i jego córkę Polę, nową koleżankę z klasy Tosi. Marta i Robert szybko się w sobie zakochują. Sielanka trwa do momentu, gdy kobieta odkrywa kilka niepokojących spraw z życia mężczyzny. Zaczyna podejrzewać, że utrudnia kontakt dziecka z matką, zwłaszcza że niedawno się przeprowadził, nie odbiera telefonów od byłej żony, a w dodatku jego dziecko dziwnie się zachowuje. Kiedy jednak wszystko wraca do normy, Marta odkrywa na komputerze 44-latka foldery ze zdjęciami dziewczynek. Jest przerażona, że mężczyzna może być pedofilem. Jej podejrzenia nasilają się, gdy Pola opowiada jej, że w przeszłości spotkało ją coś bardzo złego. Marta postanawia zgłosić to na policję.
Starting: 12-06-2026 01:15:00
37-letnia Agnieszka jest rozwódką, od pół roku spotyka się z Marcinem. Mężczyzna jest w niej bardzo zakochany, chciałby, żeby razem zamieszkali, jednak kobieta ma pod opieką schorowaną matkę Barbarę. 60-latka cierpi na stwardnienie rozsiane, jeździ na wózku inwalidzkim. Barbara bez przerwy wymaga uwagi córki. Mąż zostawił ją pięć lat temu, nie chciał patrzeć, jak jej choroba postępuje. Po tym wydarzeniu stan zdrowia Barbary znacznie się pogorszył. Krzysztof znalazł sobie nową, młodszą partnerkę, co znacząco wpłynęło na stan psychiczny Barbary. Agnieszka usiłuje wymóc na ojcu, by pomagał jej przy mamie, jednak on zalega z alimentami. Kobieta w końcu wynajmuje opiekunkę - Lilianę. Agnieszka wprowadza się do Marcina. Sielankę przerywają ciągłe telefony od Barbary. Agnieszka jedzie do niej na każde wezwanie. Marcin ma dość. Doprowadzony do ostateczności każe wybierać: on albo matka. Jest przekonany, że poprzednie małżeństwo Agnieszki, które trwało tylko 3 lata, rozpadło się z powodu matki kobiety.
Starting: 12-06-2026 02:10:00
Milanówek jest podwarszawskim miastem pełnym zieleni. Odwiedzamy ogród, którego szkielet stanowią stare modrzewie, świerki i kasztanowce, rosną pod nimi cieniolubne byliny. Frontową część działki zdobi przedogródek z bukszpanowym rondem. Z tyłu ogrodu ważnym elementem jest trawnik w bukszpanowej obwódce. Południowy fragment posesji wypełnia ogród wodny, który rodzina właścicielki właśnie zarybia. Ta część ze stawem przypomina nieco Mazury. Bukszpany są miłością właścicielki - występują w całym ogrodzie, tworząc zieloną ramę przez cały rok. Niestety zaczynają chorować, a przyczyną jest grzyb Cylidrocladium buxicola. Na szczęście jest kilka metod ratunku dla tych krzewów.
Starting: 12-06-2026 03:00:00
Odwiedzamy bardzo długi i wąski ogród w Krakowie. Jego właściciele chcieli by ogród był przedłużeniem mieszkania. Stworzyli pięć kolejno następujących po sobie zamkniętych wnętrz o zupełnie innym charakterze. Do trzech ułożonych w amfiladzie pokoi, jak w domu, wchodzi się drewnianymi podwójnymi drzwiami. Środkiem pokoi wiedzie trawista ścieżka, po bokach kipią kolorami rabaty. W jednym z pokoi znajduje się woliera dla kur, w innym obszerna altana. Założenie zamyka wnętrze z warzywnikiem i pasieką.
Starting: 12-06-2026 03:30:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 12-06-2026 04:00:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 12-06-2026 04:35:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 12-06-2026 05:15:00
Tematy: Romans ojca z matką koleżanki I dziewczyna oblana kwasem. Koszykarz chory na serce. Koszykarz z wadą serca nie mówi nikomu o chorobie, bo chce normalnie żyć. Od jakiegoś czasu jednak gorzej się czuje i opuszcza treningi. Kolega Borysa z drużyny jest zazdrosny o jego dziewczynę i chce ją odzyskać. Wkrótce koszykarze stają do pojedynku, w czasie którego Borys traci przytomność. 14-letnia Laura jest załamana, bo dowiedziała się, że jej ojciec spotyka się matką koleżanki z klasy. Mężczyzna chce jak najszybciej powiedzieć o wszystkim żonie i zostawić rodzinę. Między dziewczynami narasta konflikt, w końcu dochodzi między nimi do bójki. Rozdziela je wychowawczyni Jolanta Żabińska i zawiadamia rodziców dziewczyn o zdarzeniu. W szkole roznosi się plotka o związku matki i ojca dwóch przyjaciółek. Laura nienawidzi koleżanki i postanawia się na niej zemścić. Wykrada z pracowni chemicznej kwas i oblewa nim twarz dziewczyny!
Starting: 12-06-2026 05:50:00
Tym razem prezentujemy ogród w Toruniu, przy domu szeregowym, który liczy sobie zaledwie 120 metrów kwadratowych. Kiedyś ogród niczym się nie wyróżniał, ale rok temu rozpoczęła się jego gruntowna metamorfoza. Został przemyślany przez projektantkę w każdym centymetrze, aby zmieściło się tu jak najwięcej elementów i roślin, a jednocześnie – by powiększyć optycznie przestrzeń. Udało się zmieścić taras, pod którym częściowo schowany jest duży zbiornik dla ryb. Jest huśtawka, ściana z kaskadą, lustro a nawet trawnik. Zastosowano wiele ciekawych rozwiązań.
Starting: 12-06-2026 06:40:00
Maja Popielarska odwiedza ogród pani Poli, która uwielbia sielskie klimaty. Z naturalnego wiejskiego otoczenia płynnie przechodzi się w bardziej urozmaicony i ukwiecony zakątek – tak wygląda ukochane miejsce naszej gospodyni. Dom otoczony ogrodem, który odwiedza prowadząca zagubiony jest wśród pól, łąk i lasów. Działka leży na szczycie wzgórza od północnego-wschodu opada w dół i prowadzi do niej aż pięć wąwozów, kryjących się wśród porastających zbocza grabów. To weekendowa i wakacyjna odskocznia od miasta dla Poli i jej rodziny. Całe założenie jest wynikiem ogrodniczej pani Poli, która zawodowo zajmuje się dziennikarstwem i stylizacją w mediach kobiecych i lifestyle’owych. Już jako studentka rozpoczęła roślinne zakupy i urządzała kolejne zakątki ogrodu.
Starting: 12-06-2026 07:10:00
Dzisiejszym zadaniem dla fachowców będzie montaż półki z regipsu.
Starting: 12-06-2026 07:35:00
„MasterChef” w tym odcinku przeniesie się na leśną polanę, gdzie stanie się kuchnią polową z prawdziwego zdarzenia. Zawodnicy zostaną podzieleni na dwie drużyny, które będą walczyć o zwycięstwo w pierwszej konkurencji plenerowej w tej edycji. Będą musieli przygotować menu na piknik harcerski dla ponad 200 osób! Dodatkowym utrudnieniem dla uczestników będzie brak kuchennych sprzętów elektrycznych oraz żar bijący od pieców opalanych drewnem. Jak w tych warunkach poradzą sobie kandydaci do tytułu MasterChefa?
Starting: 12-06-2026 08:10:00
W tym odcinku królować będą przekąski z różnych zakątków świata. Kucharze staną przed wyzwaniem przygotowania dań z kilku krajów wybranych wcześniej przez jurorów. Czy zawodnicy poradzą sobie z różnymi stylami kulinarnymi i odpowiednio połączą egzotyczne smaki? Ale na tym nie koniec niespodzianek w „MasterChefie”! Ania, Magda oraz uczestnicy postanowili zaskoczyć Michela i urządzić mu przyjęcie urodzinowe z prawdziwego zdarzenia: będzie głośno odśpiewane „Sto lat”, wspaniały tort, złote balony i pyszna zabawa. W tej całej radości nie można jednak zapominać, że rywalizacja o tytuł MasterChefa trwa, a statuetkę dla najlepszego kucharza amatora wygrać może tylko jedna osoba.
Starting: 12-06-2026 09:30:00
Trwa walka o tytuł najlepszego kucharza amatora w Polsce. Tym razem kuchnię MasterChefa opanują egzotyczne i kolorowe grzyby. Uczestnicy będą musieli przygotować dania, które podkreślą ich wyjątkowy smak i aromat. Po sprawdzianie intuicji kulinarnej i umiejętności radzenia sobie z nowymi, nieznanymi dotąd składnikami przyjdzie czas na test smaku. Zawodnicy z zasłoniętymi oczami będą próbować różnych produktów i odgadywać ich nazwy. Osoba, która poradzi sobie najsłabiej, będzie musiała pożegnać się z programem.
Starting: 12-06-2026 10:45:00
W tym odcinku zawodnicy przeniosą się do czasów beztroskiego dzieciństwa. Będą musieli przypomnieć sobie smakowite, domowe potrawy, które z miłością gotowały dla nich mamy i babcie. Ich zadanie będzie polegało na dekonstrukcji dań z dzieciństwa. Jurorzy ocenią, czy kandydaci na MasterChefa potrafią połączyć tradycyjne smaki z nowoczesnością. Kuchnię MasterChefa odwiedzą także wyjątkowi goście, których będzie bardzo trudno zadowolić. Niemowlaki sprawdzą, czy kucharze oprócz gotowania wykwintnych dań potrafią nakarmić także ich małe, wymagające brzuszki. Wynik tej konkurencji będzie miał wpływ na dalsze losy zawodników w programie.
Starting: 12-06-2026 12:00:00
Kasia i Paweł to młodzi narzeczeni, którzy jeszcze przed ślubem postanowili otworzyć wspólnie niewielkie bistro. Decydując się na taki krok, myśleli, że własny biznes pozwoli im się usamodzielnić, a jednocześnie spełni się marzenie Pawła o własnej restauracji. Podział pracy między narzeczonymi od początku był oczywisty, Kasia miała zająć się salą i gośćmi, a Paweł kuchnią, bo gotowanie to jego pasja. Koncepcję na charakter menu Paweł miał raczej luźną, ponieważ „lubi eksperymentować”, dlatego bistro w karcie ma i śląskie dania, placki z cukinii, czy nawet pizzę. Początki bywają trudne, dlatego, żeby ograniczyć koszty utrzymania pracowników, w bistro Kasi i Pawła pomaga mama Pawła i brat Kasi. Niestety, wspólne przedsięwzięcie zamiast zjednoczyć rodzinę, jest powodem do wzajemnych oskarżeń i żali. Kasia coraz częściej ma pretensje do narzeczonego, że jest leniwy, że zamiast zająć się pracą, on woli całe dnie patrzeć w telefon i nic nie robi. Nawet pizzę trzeba zamawiać z wyprzedzeniem, bo Paweł nie ma gotowego ciasta. Paweł uważa się za pracowitego człowieka, po prostu nie dla kogo gotować skoro w „Bistro przy Rondzie” nie ma klientów. Kasię wspiera jej brat, który uważa, że Paweł zachowuje się pracownik, nie zaś jak właściciel lokalu. Kasia już nawet nie próbuje ukrywać swoich pretensji do narzeczonego i głośno go krytykuje, co nie podoba się mamie Pawła, która broni syna. Sytuacja w Bistro przy Rondzie jest już naprawdę bardzo napięta, dlatego Kasia bardzo liczy na pomoc Magdy Gessler.
Starting: 12-06-2026 13:20:00
Kołobrzeska „Figa z makiem” nazwę nosi nader trafną… Z dala od serca miasta znajduje się lokal prowadzony przez małżeństwo – Wioletę i Pawła. Wioleta doskonale gotuje, od zawsze to lubiła. Prowadziła dom pełen zapachów i smaków. Razem z mężem doszli więc do wniosku, że przekują pasję Wiolety we wspólny interes i postanowili otworzyć restaurację. Do lokalu przyciągać miała sala zabaw i kręgielnia – to, że restauracja mieści się właśnie w takim otoczeniu, nie jest przypadkowe. Paweł jest w głębi ducha trenerem bowlingu, kręgle to jego ogromna pasja, grał nawet w polskiej kadrze juniorów, więc połączenie restauracji i kręgielni wydało się strzałem z dziesiątkę. Wioleta i Paweł dostosowali lokal do potrzeb dużych rodzin, z racji tego, że sami taką są – mają czwórkę dzieci. Wielodzietni znajomi również stwierdzili, że będzie to świetny pomysł, ponieważ w Kołobrzegu brakowało takiego miejsca. Jeśli chodzi o menu, małżeństwo postawiło na kuchnię polską, ale nowoczesną, czyli zdrową, świeżą, pyszną. Niestety plan się nie powiódł. Restauracja sama w sobie nie ma klientów, a pracownicy nie ukrywają niezadowolenia….
Starting: 12-06-2026 14:10:00
Zgierz „No i fajnie” W niewielkim Zgierzu na jednym z osiedli znajduje się maleńkie bistro „No i Fajnie”. Właścicielką tego miejsca jest Ola, która jeszcze jako uczennica, przechodząc tędy zapewniała swoją koleżankę, że kiedyś w tym budynku będzie prowadzić kawiarnię. Ola jest uparta i rzeczywiście dopięła swego – otworzyła tutaj własny lokal, najpierw jako kawiarnię, ale w odpowiedzi na potrzeby klientów szukających jedzenia, kawiarnia zamieniła się w bistro. Bistro otworzyła Ola, ale od początku prowadzi je wspólnie ze starszą siostrą Anną oraz jej mężem i córką. Obie siostry są ze sobą mocno związane, ponieważ Anna adoptowała Olę jako nastolatkę po śmierci rodziców. Wszyscy mieli obawy co do powodzenia tego przedsięwzięcia, ale Ola się uparła i ona też wymyśliła nazwę „No i Fajnie” i jak zawsze mogła liczyć na pomoc siostry. Jednak prowadzenie bistro wcale nie okazało się takie fajne. Anna uważa, że to kolejna fanaberia Oli, ale bardzo angażuje się w prowadzenie lokalu. Niestety obie nie zawsze się zgadzają, tak więc bistro jest podzielone na dwie połowy – jedna jest urządzona przez Annę, druga połowa przez Olę. Podobnie jest w menu, chociaż obie chciałyby gotować śląskie potrawy mamy, każda z nich inaczej pamięta ich smak, tak więc w bistro odbywają się niekończące się dyskusje na temat smaku potraw, ich wyglądu i w ogóle wszystkiego, co dotyczy i lokalu i też spraw rodziny oraz podziału obowiązków między Olą i Anną. Z tych dyskusji jednak niewiele wynika, ponieważ kondycja finansowa „No i fajnie” jest co raz gorsza, klientów jest co raz mniej. Oli często brakuje pieniędzy na opłacenie rachunków, brakuje też już motywacji do pracy. Dlatego cała rodzina liczy na przyjazd Magdy Gessler, która mogłaby pokazać co zmienić w ich bistro.
Starting: 12-06-2026 15:05:00
NAMYSŁÓW „ KRUPNIOK” Niewielki bar „Krupniok” w Namysłowie prowadzi Marek razem ze swoim dobrym znajomym, a pomaga im siostra Marka. Bar położony jest na jednym z namysłowskich osiedli i specjalizuje się w plackach ziemniaczanych i pierogach. Szefem kuchni jest Marek, który bardzo długo opracowywał recepturę na idealne placki , długo trwały też poszukiwania najlepszej do placków odmiany ziemniaków. Jednak opłacało się, ponieważ Marek jest pewny, że smaży naprawdę świetne placki, które będą smakować każdemu Dlatego też chociaż obaj wspólnicy nie pochodzą z Namysłowa, dość szybko przekonali do swoich dań mieszkańców miasta i „Krupniok” zaczął przynosić dochody i kiedy już można było zacząć spokojnie spoglądać w przyszłość, wtedy niestety los się odmienił. Właściciel i szef kuchni, czyli Marek zachorował. Niestety jego stan zdrowia uniemożliwiał mu codzienną pracę, a w kuchni nie miał go kto zastąpić i „Krupniok” trzeba było zamknąć. Co gorsza wszystkie dochody z prowadzenia baru zostały przeznaczone na leczenie Marka. Dlatego kiedy jego stan zdrowia poprawił się na tyle, żeby mógł wrócić do pracy, „Kruponiok” stracił już swoich klientów, a właściciel wszystkie swoje oszczędności. Chociaż Marek wraz z Wiktrem starają się bardzo, żeby i placki i pierogi były tak smaczne jak dawniej, prawie nikt tu już nie zagląda. Czasami nawet myślą, że to dlatego, że są obcy w tym mieście lub dlatego, że mają inne menu niż wszyscy? O Marka martwi się bardzo jego siostra, pomaga mu w kuchni, ale sytuacja staje się powoli beznadziejna. „Krupniok” nie przynosi już dochodów, a właścicielowi brakuje pieniędzy nawet na opłacenie własnego mieszkania. Jak zawsze w takich sytuacjach ostatnią nadzieją na wyjście z beznadziejnej sytuacji jest pomoc Magdy Gessler.
Starting: 12-06-2026 15:55:00
Częstochowa „Sjesta” Darek , właściciel restauracji „Sjesta” może z czystym sumieniem powiedzieć o sobie, że gotowanie to całe jego życie. Już jako dziecko gotował w domu, ponieważ chciał pomóc mamie, która sama wychowywała czwórkę dzieci. Bardzo szybko przekonał się, że gotowanie nieźle mu idzie i w dodatku bardzo lubi to robić. Dlatego wybór zawodu nie był dla niego problemem. Po szkole i z doświadczeniem w pracy otworzył 8 lat temu w rodzinnej Częstochowie własną restauracje „Sjesta” z kuchnią międzynarodową. W menu są sycylijskie arancini i devolaile ze szpinakiem, pstrąg i rolady, czy kaczka oraz specjalność szefa – zupa serowa. Oczywiście rolę szefa kuchni pełni sam właściciel, ponieważ Darek przyznaje, że gotowanie to dla niego nie tyle praca, co zabawa i relaks. Niestety zarządzanie restauracją już tak zabawne nie jest, szczególnie kiedy nie przynosi wystarczających dochodów. Sama pasja do wykonywanego zawodu to za mało, co zauważył rozgoryczony Darek. Po 8 latach prowadzenia z pełnym zaangażowaniem własnej restauracji boryka się z problemami finansowymi. Chociaż „Sjesta” ma swoich stałych bywalców, chwalących dania autorstwa Darka, to niestety wciąż za mało, żeby utrzymać nawet tak niewielki lokal, jakim jest „Sjesta”. Darek jest już nieco przybity, ponieważ „Sjesta” to całe jego życie i trudno mu pogodzić się z tym, że jeśli nic się nie zmieni, to może przestać istnieć . Jeszcze trudniej jest mu zrozumieć, gdzie tkwi błąd, bo przecież kuchnia jest dobra, goście chwalą, a w dodatku „Sjesta” mieści się nieopodal głównej alei prowadzącej na Jasną Górę. A jedna sytuacja powoli staje się beznadziejna, dlatego Darek na pomoc wezwał Magdę Gessler.
Starting: 12-06-2026 16:50:00
Szczecin Pracownia dobrych smaków – Rozmaryn Pracowania dobrych smaków – Rozmaryn powstała z prawdziwej pasji i miłości do dobrej kuchni. Jej właściciel, Paweł jest człowiekiem światowym, zafascynowanym gotowaniem i podróżami. W dodatku jego zawód to – technolog piekarnictwa, więc żadne wypieki nie mają przed nim tajemnic. Kiedy otworzył swoją restaurację, w centrum Szczecina nazwał ją „Rozmaryn”. Kuchnia miała być włoska, ponieważ Paweł ją uwielbiał i świetnie znał ze swoich licznych podróży do Włoch. Miejsce miało być nietuzinkowe, z niezwykłym klimatem, kuchnią i piekarnią, wystrój zaś w stylu industrialnym zaprojektował architekt. Personel w restauracji jest bardzo młody, a Paweł szczyci się tym, że sam uczył swoich pracowników i świetnie się dogaduje z tak młodą ekipą. Chociaż zaprojektowany z rozmachem „Rozmaryn” początkowo przyciągał gości, niestety Pawłowi nie udało się utrzymać tego powodzenia i z niezrozumiałych dla niego przyczyn ludzie zaczęli coraz rzadziej przychodzić. Paweł również jakby się zraził i nawet zamknął część piekarniczą, która akurat cieszyła się sporym powodzeniem, ale jednak nie przynosiła zadowalających dochodów. Z włoskiego menu zniknęły dania z rozmarynem, za to pojawił się żurek, czy gulasz. Pracownicy, chociaż to bardzo młodzi ludzie, zarzucają swojemu szefowi brak zaangażowania w prowadzenie restauracji , a Paweł szczerze przyznaje, że z powodu niepowodzenia swojej wymarzonej „Pracowni dobrych smaków” popadł w marazm i potrzebuje Magdy Gessler, żeby mogła mu „otworzyć oczy” powiedzieć co jest nie tak w jego „Rozmarynie”.
Starting: 12-06-2026 17:40:00
Kościelniki Górne, „Stacja Kościelniki”. Magda i Maciek pasjonaci rajdów „off road”, czyli rajdów terenowych, często ścigali się i trenowali na torze niedaleko Kościelnik Górnych, coraz częściej myśląc o tym, że fajnie byłoby zamieszkać w tej okolicy. Dlatego kiedy pojawiła się okazja zakupu pensjonatu z restauracją w tej miejscowości, nie zastanawiali się i 3 dni później zostali jej właścicielami. Sami oczywiście nie mieli pojęcia jak prowadzić restaurację, dlatego postanowili wydzierżawić ją doświadczonemu szefowi kuchni, czyli Gabrielowi. Pan Gabriel pracował jako szef kuchni i szef gastronomii w sieciowych hotelach, więc wydawał się idealnym kandydatem, który mógłby stworzyć u nich lokal ze świetną kuchnią, szczególnie, że Maćkowi bardzo smakowały jego dania. Kotlet schabowy i golonka nie miały sobie równych! Niestety od samego początku restauracja pod rządami Gabriela przynosiła tylko straty, więc żeby pokryć rachunki za media oraz wypłaty dla pracowników, Magda i Maciek musieli wykładać pieniądze z własnej kieszeni, a comiesięczne długi restauracji okazały się być studnią bez dna. Maciek jednak cały czas wierzył w umiejętności i wiedzę Gabriela, za to Magda była zupełnie innego zdania niż jej chłopak i trudno im było dojść w tej kwestii do porozumienia. Kiedy jednak musieli sprzedać kolejną rajdową terenówkę, żeby pokryć koszty utrzymania restauracji, oboje zgodzili się, że jedyną osobą, która może im pomóc jest Magda Gessler.
Starting: 12-06-2026 18:35:00
Łodygowice, "Garnuszek". Paulina i Andrzej zanim otworzyli restaurację w Łodygowicach, mieli już jakieś doświadczenie w branży gastronomicznej – Andrzej zaczynał od budki z fastfoodem, potem prowadził swoją restaurację, aż wreszcie otworzył restauracje „Garnuszek” w Łodygowicach przy przejeździe kolejowym. Początki działania „Garnuszka” były obiecujące, ale bardzo szybko goście nauczyli się przychodzić tylko na tani „obiad dnia”, a to jednak za mało, żeby „Garnuszek” naprawdę na siebie zarabiał, bo od godziny 16:00 lokal świeci pustkami. Na kuchni gotuje mama Andrzeja, Irena, a z konieczności pomaga jej jego żona Paulina. Pani Irena chciałaby gotować „jak w domu”, ale Andrzej wymusił na mamie wprowadzenie do karty fast foodów. Ta zmiana wcale nie przyciągnęła głodnych gości. Wszyscy troje spędzają w restauracji nawet 12 godzin dziennie i to 7 dni w tygodniu! Niestety włożony czas i poświęcenie nie przyniósł poprawy sytuacji finansowej, za to fatalnie wpłynął na kondycję Pauliny, która stała się cieniem samej siebie, a do tego musiała zupełnie porzucić swój zawód i pasję, czyli fitness. Kiedy wszyscy czuli się wypaleni, Andrzej postanowił zatrudnić młodego, rzutkiego menadżera. Szybko jednak okazało się, że nowy menadżer zanim zdążył cokolwiek zmienić, to naraził się mamie Andrzeja, która wcale tego nie ukrywa i ma żal do syna, że podejmuje tak fatalne decyzje. Załamany Andrzej napisał rozpaczliwy list do Magdy Gessler, która oczywiście nie odmówiła pomocy. Szkoda tylko, że na miejscu poczęstowano ją zimną, twardą golonką….
Starting: 12-06-2026 19:25:00
Czeladź, „Trzy smaki”. Krzysztof, właściciel restauracji „Trzy smaki” wykonywał wiele zawodów, m.in. pracował jako cieśla w kopalni i sprzedawca odkurzaczy. Jako sprzedawca odnosił spore sukcesy, był nawet „sprzedawcą roku”. Właśnie wtedy poznał swoją żonę Iwonę. Kiedy się pobrali, a Iwona odzyskała swoje pieniądze po podziale majątku, postanowili otworzyć restaurację. Nie mając żadnego doświadczenia w tej branży optymistycznie uznali, że jakoś sobie poradzą i wydzierżawili ogromny teren, na którym znajdowała się restauracja i… odkryty basen olimpijski. Niestety od razu na starcie przekonali się, jak bardzo się mylili. Basen o wymiarach olimpijskich, mogący pomieścić 3 000 000 l wody jest w stanie kompletniej ruiny i do tego nieszczelny, więc zupełnie nie nadający się do użytku, a stan restauracji również pozostawia wiele do życzenia i wymaga remontu, ale udało się ją uruchomić. Krzysztof chciał, żeby w ich restauracji połączyć tradycje 3 kuchni: włoskiej, śląskiej i polskiej, dlatego nazwał ją „Trzy smaki”. Niestety, w kuchni ciągle zmieniali się kucharze, więc utrzymanie stałego menu i dań na dobrym poziomie okazało się niemożliwe. Dlatego kiedy w „Trzech smakach” pojawił się Olek, kucharz z 40-letnim stażem pracy Krzysztof odetchnął z ulga, ale też bojąc się utraty kolejnego kucharza nie potrafi zwrócić mu uwagi na żadne niedociągnięcia. Oczywiście w takiej sytuacji ukryta na rozległym terenie, jako dodatek do nieczynnego basenu restauracja musi przynosić straty. Iwona i Krzysztof, zadłużyli już nie tylko siebie, ale też siostrę i mamę Krzysztofa. Sytuacja wygląda naprawdę tragicznie, a pomocy znikąd. Dlatego zdesperowani właściciele liczą na pomoc Magdy Gessler. Tylko jak reanimować restaurację wymagającą remontu na terenie basenów miejskich „w ruinie”?
Starting: 12-06-2026 20:20:00
Bąków, „Chata po zbóju”. Bąków to niewielka miejscowość położona w Dolinie Górnej Wisły i właśnie tam, przy głównej drodze, Beata i Wojek postanowili wybudować okazałą drewnianą karczmę , czyli „Chatę po zbóju” . Miała to być ich „życiowa inwestycja”, która zapewni im utrzymanie. Dlatego całą swoją energię włożyli w budowę i wykończenie restauracji, piękny ogródek i oczywiście wygodny parking dla klientów. Na terenie „Chaty po zbóju” znajduje się też niewielka stajnia, bo konie to największa miłość Beaty. Początkowo restaurację Wojtka i Beaty odwiedzały tłumy gości, ale jak to często bywa, zaczęły się problemy z kucharzami, którzy się zwalniali, gości było co raz mniej, aż sytuacja restauracji naprawdę stałą się fatalna. Są tygodnie, że „Chata po zbóju” przez cały tydzień obsługuje tylko 3 stoliki! Wojtek, który dokłada co miesiąc do przynoszącej straty restauracji, przyczyny niepowodzeń upatruje w pracownikach nie przykładających się do pracy. Z tego powodu na kuchni zaczęła pracować Beata, która wspiera kucharza Sylwka. Chociaż gości w restauracji nie ma wcale, pracy na kuchni jest dużo, ponieważ Wojtek upiera się przy bardzo rozbudowanej karcie dań, żeby „goście mieli z czego wybierać”. Chociaż Beata prosi go o skrócenie menu, jej mąż planuje wprowadzić dodatkowo pizzę, bo według niego to może przyciągnąć nowych gości. W dodatku jeśli tylko coś nie smakuje mężowi, to Beata wysłuchuje jego narzekań, bo to do niej ma pretensje, że czegoś nie dopilnowała. Beata przyznaje, że Wojtek jest bardzo wymagający, ale też czuje, że stała się zakładniczką własnej restauracji. Całe dnie, weekendy spędza tylko tam, gotując i starając się „wszystkiego dopilnować”. Oboje z Wojtkiem zdają sobie sprawę, że wyczerpali wszystkie pomysły na poprawę sytuacji, a Beata nie jest w stanie już „bardziej się starać”. Dlatego zdecydowali się poprosić o pomoc Magdę Gessler!
Starting: 12-06-2026 21:10:00
Chlastawa, "Karczma Cykada" W niewielkiej Chlastawie, malowniczej wsi w lubuskim, pani Teresa odkryła niszę rynkową. Wszystko za sprawą ślubu jej syna. Podczas organizacji wesela okazało się, że w najbliższej okolicy nie ma miejsca, które spełniałoby oczekiwania młodych. Teresa wpadła więc na pomysł otwarcia własnego lokalu z niedużym hotelem. W ten sposób przy głównym skrzyżowaniu w Chlastawie powstała okazała „Cykada”. Niby karczma, a jednak w środku bardzo elegancko. Może właśnie dlatego nikt w tygodniu nie wpada tu na obiad? Za to w weekendy na brak wesel, chrzcin i komunii właścicielka nie może narzekać. Niestety, z samych imprez okolicznościowych trudno utrzymać tak dużą restaurację i liczny personel. Pracownicy „Cykady” narzekają na przepracowanie, ponieważ spędzają tam każdy dzień tygodnia. Wszystkim bardzo zależy, żeby zacząć pracować normalnie, bo przecież wszyscy chcieliby mieć czasem wolny weekend. Niestety, nikt nie wie, co zrobić, żeby „Cykada” także w tygodniu była pełna głodnych gości. Właścicielka i pracownicy czekają na pomoc Magdy Gessler. Tak bardzo zależy im na jej opinii, że specjalnie przygotowali się na jej przyjazd. Co odkryje słynna restauratorka w „Cykadzie”?
Starting: 12-06-2026 22:05:00
Malbork, „Karczma Zamczysko”. Okazały zamek krzyżacki w Malborku przyciąga w sezonie turystycznym rzesze turystów, dlatego kilka lat temu Krzysztof postanowił zacząć organizować dla nich dodatkowe atrakcje, czyli pokazy walk rycerskich. Na dużej, pięknie położonej działce, na brzegu rzeki Nogat i w dodatku naprzeciwko Zamku Krzyżackiego, pod pieczą Krzysztofa zaczęły się regularne pokazy rycerskie. Pokazy cieszyły się sporym powodzeniem, a żeby ich widzowie nie chodzili głodni, Krzysztof otworzył budkę z tzw. „małą gastronomią”. Z biegiem czasu Krzysztof zaczął rozbudowywać swoje restauracyjne królestwo i tak pokazy rycerskie ustąpiły miejsca „Karczmie Zamczysko”, która składał się z kilku pawilonów (w tym m.in. Sali Rycerskiej), rozległego ogródka i placu zabaw dla dzieci. Tak duży obiekt niestety trudno jest utrzymać tylko z dochodów z sezonu turystycznego, szczególnie jeśli chce się zatrzymać stały personel. Szczególnie zależało Krzysztofowi na szefie kuchni – Robercie, który wyjeżdżał co roku pracować do Norwegii. Krzysztof przyznaje, że nie ma żadnego wykształcenia, ani doświadczenia „w gastronomii”, a Robert to kucharz - profesjonalista - i do z dużym doświadczeniem zawodowym! Dlatego Krzysztof zdecydował się nie zamykać swojej restauracji po sezonie. Oczywiście bardzo szybko okazało się, że zarabianie poza sezonem jest prawie nie możliwe, bo „Zamczyska” nikt nie odwiedza. Dla właściciela restauracji przyczyny porażki są zupełnie niezrozumiałe, tylko jego żona Kasia widzi problem w kuchni. Dla niej menu z „flitem z kurczaka, żurkiem i pomidorową”, czyli potrawami, które są wszędzie nie przyciągnie gości. Poza tym Kasia uważa, że potrawy Roberta są zwyczajnie niesmaczne. Krzysztof, który ceni sobie wysoko kuchnię swojego kucharza przeprowadził nawet anonimową ankietę wśród gości, z której jasno wynikało, że wszystkim jedzenie bardzo smakuje. Tym samym Krzysztof uznał, że argumenty żony są zupełnie bezzasadne, kuchnia jest świetna, ale dalej nikt nie potrafił wskazać przyczyny niepowodzenia restauracji. Zadając sobie sprawę, że długo nie uda mu się utrzymać przynoszącego straty lokalu, Krzysztof wezwał na pomoc Magdę Gessler!
Starting: 12-06-2026 22:55:00
W tym odcinku zadanie dla fachowców to montaż żagla przeciwsłonecznego.
Starting: 12-06-2026 23:45:00
33-letnia Urszula przez trzy lata była w związku z żonatym Krzysztofem. Mężczyzna obiecywał, że zostawi dla niej swoją partnerkę Monikę. Zamiast tego zakończył jednak romans z Urszulą. Kobieta czuje się upokorzona i oszukana. Chcąc zemścić się na byłym kochanku, wynajmuje mieszkanie tuż obok niego. Szybko nawiązuje dobry kontakt z nieświadomą niczego Moniką i zaprzyjaźnia się z nią ku rozpaczy Krzysztofa. Okazuje się, że wcale nie jest ona „wredną babą bez uczuć”, tylko ciepłą, uczynną kobietą, kochającą męża do szaleństwa. Urszula jest tym bardziej wściekła na mężczyznę, bo zaczyna rozumieć, że dała mu się zmanipulować. Postanawia zniszczyć go jego własną bronią….
Starting: 13-06-2026 00:25:00
46-letni Mikołaj mieszka z żoną Elizą i 16-letnią córką. Para pracuje razem w klinice medycyny estetycznej. Mężczyzna po wyjściu z pracy traci przytomność, trafia do szpitala. Okazuje się, że ktoś próbował go otruć. Mikołaj podejrzewa męża pacjentki, który groził mu, gdyż jego żona podczas narkozy doznała poważnych powikłań. Wkrótce na jaw wychodzi, że Eliza ma romans z przystojnym trenerem personalnym z siłowni. 46-latek obawia się, że to ona chciała go zabić dla pieniędzy z polisy na życie. Kobieta temu zaprzecza, ale wyprowadza się do kochanka i odcina od rodziny. Mikołaj znajduje pocieszenie u 42-letniej Klaudii, z którą był w związku w trakcie studiów. Zaczyna się z nią spotykać. Zaistniałą sytuację bardzo źle znosi córka Mikołaja. Nastolatka nie potrafi pogodzić się z faktem, że matka urwała z nią kontakt, a ojciec poznał inną kobietę. Czy za próbą otrucia rzeczywiście stoi Eliza?
Starting: 13-06-2026 01:15:00
23-letnia Julia studiuje na ostatnim roku ASP, od czterech miesięcy dorabia jako kelnerka we włoskiej restauracji. Przypadkowo wpada tam na Massimo, z którym miała przelotny romans w liceum. Okazuje się, że 24-latek pracuje w restauracji jako manager. Chłopak chce odnowić znajomość, jednak Julia odrzuca jego zaloty, ponieważ jest w związku z Rafałem. Dziewczyna ukrywa przed Massimo fakt, że po powrocie z wymiany zorientowała się, że jest w ciąży. Po porodzie oddała synka na wychowanie swojej starszej siostrze Paulinie, która była już wtedy po ślubie i razem z mężem zdecydowała się na adopcję maleństwa. Massimo wciąż zabiega o względy Julii, usiłuje się do niej zbliżyć. Koniecznie chce poznać jej rodzinę. Dziewczyna mówi o wszystkim Paulinie, która jest przerażona. Jeśli Massimo dowie się, że Antek to jego syn, z pewnością będzie chciał mieć z nim kontakt, co wszystkim skomplikuje życie. Rafał zaczyna podejrzewać, że między Julią, a Massimo jest coś więcej. Julia rozważa zmianę pracy, by odciąć się od byłego kochanka. Kobieta ma wyrzuty sumienia, że nie odezwała się sześć lat temu do Massimo i nie wyznała mu prawdy. W końcu decyduje się na szczerość. Uważa, że jest mu to winna. Kiedy mężczyzna dowiaduje, że ma dziecko, wyjawia Julii swoją tajemnicę….
Starting: 13-06-2026 02:05:00
Tym razem prezentujemy ogród w Toruniu, przy domu szeregowym, który liczy sobie zaledwie 120 metrów kwadratowych. Kiedyś ogród niczym się nie wyróżniał, ale rok temu rozpoczęła się jego gruntowna metamorfoza. Został przemyślany przez projektantkę w każdym centymetrze, aby zmieściło się tu jak najwięcej elementów i roślin, a jednocześnie – by powiększyć optycznie przestrzeń. Udało się zmieścić taras, pod którym częściowo schowany jest duży zbiornik dla ryb. Jest huśtawka, ściana z kaskadą, lustro a nawet trawnik. Zastosowano wiele ciekawych rozwiązań.
Starting: 13-06-2026 03:00:00
Maja Popielarska odwiedza ogród pani Poli, która uwielbia sielskie klimaty. Z naturalnego wiejskiego otoczenia płynnie przechodzi się w bardziej urozmaicony i ukwiecony zakątek – tak wygląda ukochane miejsce naszej gospodyni. Dom otoczony ogrodem, który odwiedza prowadząca zagubiony jest wśród pól, łąk i lasów. Działka leży na szczycie wzgórza od północnego-wschodu opada w dół i prowadzi do niej aż pięć wąwozów, kryjących się wśród porastających zbocza grabów. To weekendowa i wakacyjna odskocznia od miasta dla Poli i jej rodziny. Całe założenie jest wynikiem ogrodniczej pani Poli, która zawodowo zajmuje się dziennikarstwem i stylizacją w mediach kobiecych i lifestyle’owych. Już jako studentka rozpoczęła roślinne zakupy i urządzała kolejne zakątki ogrodu.
Starting: 13-06-2026 03:25:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 13-06-2026 04:00:00
Tematem przewodnim odcinka jest montaż listew przysufitowych z oświetleniem ledowym.
Starting: 13-06-2026 04:35:00
W odcinku fachowcy będą musieli zbudować szafkę pod umywalkę.
Starting: 13-06-2026 05:15:00
Tematy: Chłopak – stręczyciel. Zajęcia pozalekcyjne formą ucieczki z patologicznego domu. 18-letnia Magda ma starszego narzeczonego, w którym jest szaleńczo zakochana. Dyrektorka Maria Borkowska chce ostrzec dziewczynę, pamięta swoją byłą uczennicę, która próbowała popełnić samobójstwo przez tego mężczyznę. Magda nie wierzy, że narzeczony jest oszustem i mógłby ją wykorzystać. Nie wie, że mężczyzna planuje oddać ją koledze, u którego ma dług! Maria Borkowska zaprasza do szkoły byłą dziewczynę mężczyzny i chce, żeby ta opowiedziała o wszystkim Magdzie. Jednak zakochana dziewczyna nie wierzy w ani jedno słowo. Wieczorem mężczyzna podstępem zwabia ją do swojego mieszkania i odurza narkotykami… 17-letnia Ida Piątek ma ojca alkoholika, który znęca się nad córką i żoną. Dziewczyna stara się unikać ojca i kiedy ten ma wrócić do domu, ona ucieka. Przychodzi do szkoły, gdzie odbywa się trening siatkówki. Nastolatka zostaje przyjęta do drużyny. Zazdrosna koleżanka, która jest kapitanem, czuje się zagrożona, ponieważ Ida jest świetną zawodniczką. Kiedyś trenowała siatkówkę. Między dziewczynami dochodzi do ostrego konfliktu, a kapitanka chce za wszelką cenę pozbyć się Idy z drużyny. Podczas treningu do szkoły przychodzi pijany ojciec uczennicy, szuka córki i awanturuje się….
Starting: 13-06-2026 05:55:00
W Pęchcinie pod Ciechanowem znajduje się jedna z największych w Polsce szkółek roślin ozdobnych. W pobliżu szkółki mieszkają Ula i Bronek. Na ich działce mamy połączenie stylu angielskiej architektury ogrodowej z naturalnym krajobrazem mazowieckich łąk i szpalerów wierzbowych. Kolekcjonerską pasję Bronka widać na długich ciągach bylinowych rabat, także w warzywniku i sadzie, gdzie uprawia i testuje nietypowe, ciekawe odmiany i gatunki roślin. Na starej papierówce zaszczepił 46 historycznych odmian jabłoni. Grusze i brzoskwinie rozpięte są płasko na ścianie domku ogrodnika, a jabłonie prowadzone w postaci niskich sznurów, stanowią ogrodzenie dla części sadowniczej.
Starting: 13-06-2026 06:45:00
Odwiedzany dzisiaj ogród ma niezwykłe położenie – z dwóch stron sąsiaduje z rzeką oraz kanałem młyńskim. Gospodarz zajmuje się historią i zbieraniem zabytków marynistycznych. W garażu urządził galerię marynistyczną, a wiele elementów jak koła ratownicze, boje, reflektory czy maszty stanowią dekorację ogrodu. Jest też zabytkowy kosz plażowy, z którego ogląda się rzekę oraz łódź postawiona na brzegu, która służy za miejsce do wypoczynku. Właściciele mają tu trawnik, rabaty bylinowe oraz stare drzewa. Oceną stanu kasztanowca zajęła się pani dendrolog, robiąc specjalistyczne pomiary. Ogród nad rzeką wiąże się z okresowym zalewaniem brzegów oraz walką z bobrami – na szczęście właściciele radzą sobie z tymi problemami w pomysłowy sposób.
Starting: 13-06-2026 07:10:00
Zadanie w dzisiejszym odcinku to zabudowa bosku.
Starting: 13-06-2026 07:40:00
Trwa walka o tytuł najlepszego kucharza amatora w Polsce. Tym razem kuchnię MasterChefa opanują egzotyczne i kolorowe grzyby. Uczestnicy będą musieli przygotować dania, które podkreślą ich wyjątkowy smak i aromat. Po sprawdzianie intuicji kulinarnej i umiejętności radzenia sobie z nowymi, nieznanymi dotąd składnikami przyjdzie czas na test smaku. Zawodnicy z zasłoniętymi oczami będą próbować różnych produktów i odgadywać ich nazwy. Osoba, która poradzi sobie najsłabiej, będzie musiała pożegnać się z programem.
Starting: 13-06-2026 08:15:00
W tym odcinku zawodnicy przeniosą się do czasów beztroskiego dzieciństwa. Będą musieli przypomnieć sobie smakowite, domowe potrawy, które z miłością gotowały dla nich mamy i babcie. Ich zadanie będzie polegało na dekonstrukcji dań z dzieciństwa. Jurorzy ocenią, czy kandydaci na MasterChefa potrafią połączyć tradycyjne smaki z nowoczesnością. Kuchnię MasterChefa odwiedzą także wyjątkowi goście, których będzie bardzo trudno zadowolić. Niemowlaki sprawdzą, czy kucharze oprócz gotowania wykwintnych dań potrafią nakarmić także ich małe, wymagające brzuszki. Wynik tej konkurencji będzie miał wpływ na dalsze losy zawodników w programie.
Starting: 13-06-2026 09:30:00
Pascal Brodnicki, Andrea Camastra oraz Robert Makłowicz ocenią dania zawodników w malowniczej scenerii Pałacu w Minodze. Uczestnicy w parach będą przygotowywać potrawy na miarę ich eksperckich oczekiwań. W drugiej części odcinka kuchnię MasterChefa odwiedzi Jordi Cruz – szef kuchni z restauracji wyróżnionej trzema gwiazdkami Michelin oraz juror hiszpańskiej edycji programu. Jak kandydaci na najlepiej gotującego kucharza amatora w Polsce poradzą sobie z zadaniami przygotowanymi przez kulinarne autorytety z najwyższej półki?
Starting: 13-06-2026 10:50:00
Trwa walka o wyjazd do Singapuru i miejsce w finale programu. Po wejściu do kuchni MasterChefa na zawodników będą czkać przeróżne składniki – awokado, gorgonzola, ziarna maku i kasztany. Jurorzy przygotowali tajemnicze zadanie, w którym kucharze amatorzy będą musieli przygotować wyśmienite dania z użyciem tych produktów. Kolejnym wyzwaniem będzie spotkanie z profesjonalnym rzeźnikiem, który zaprezentuje prawidłowy sposób rozbioru półtuszy wieprzowej. Czy uczestnicy będą potrafili wykroić idealny schab, boczek albo golonkę?
Starting: 13-06-2026 12:05:00
Zgierz „No i fajnie” W niewielkim Zgierzu na jednym z osiedli znajduje się maleńkie bistro „No i Fajnie”. Właścicielką tego miejsca jest Ola, która jeszcze jako uczennica, przechodząc tędy zapewniała swoją koleżankę, że kiedyś w tym budynku będzie prowadzić kawiarnię. Ola jest uparta i rzeczywiście dopięła swego – otworzyła tutaj własny lokal, najpierw jako kawiarnię, ale w odpowiedzi na potrzeby klientów szukających jedzenia, kawiarnia zamieniła się w bistro. Bistro otworzyła Ola, ale od początku prowadzi je wspólnie ze starszą siostrą Anną oraz jej mężem i córką. Obie siostry są ze sobą mocno związane, ponieważ Anna adoptowała Olę jako nastolatkę po śmierci rodziców. Wszyscy mieli obawy co do powodzenia tego przedsięwzięcia, ale Ola się uparła i ona też wymyśliła nazwę „No i Fajnie” i jak zawsze mogła liczyć na pomoc siostry. Jednak prowadzenie bistro wcale nie okazało się takie fajne. Anna uważa, że to kolejna fanaberia Oli, ale bardzo angażuje się w prowadzenie lokalu. Niestety obie nie zawsze się zgadzają, tak więc bistro jest podzielone na dwie połowy – jedna jest urządzona przez Annę, druga połowa przez Olę. Podobnie jest w menu, chociaż obie chciałyby gotować śląskie potrawy mamy, każda z nich inaczej pamięta ich smak, tak więc w bistro odbywają się niekończące się dyskusje na temat smaku potraw, ich wyglądu i w ogóle wszystkiego, co dotyczy i lokalu i też spraw rodziny oraz podziału obowiązków między Olą i Anną. Z tych dyskusji jednak niewiele wynika, ponieważ kondycja finansowa „No i fajnie” jest co raz gorsza, klientów jest co raz mniej. Oli często brakuje pieniędzy na opłacenie rachunków, brakuje też już motywacji do pracy. Dlatego cała rodzina liczy na przyjazd Magdy Gessler, która mogłaby pokazać co zmienić w ich bistro.
Starting: 13-06-2026 13:20:00
NAMYSŁÓW „ KRUPNIOK” Niewielki bar „Krupniok” w Namysłowie prowadzi Marek razem ze swoim dobrym znajomym, a pomaga im siostra Marka. Bar położony jest na jednym z namysłowskich osiedli i specjalizuje się w plackach ziemniaczanych i pierogach. Szefem kuchni jest Marek, który bardzo długo opracowywał recepturę na idealne placki , długo trwały też poszukiwania najlepszej do placków odmiany ziemniaków. Jednak opłacało się, ponieważ Marek jest pewny, że smaży naprawdę świetne placki, które będą smakować każdemu Dlatego też chociaż obaj wspólnicy nie pochodzą z Namysłowa, dość szybko przekonali do swoich dań mieszkańców miasta i „Krupniok” zaczął przynosić dochody i kiedy już można było zacząć spokojnie spoglądać w przyszłość, wtedy niestety los się odmienił. Właściciel i szef kuchni, czyli Marek zachorował. Niestety jego stan zdrowia uniemożliwiał mu codzienną pracę, a w kuchni nie miał go kto zastąpić i „Krupniok” trzeba było zamknąć. Co gorsza wszystkie dochody z prowadzenia baru zostały przeznaczone na leczenie Marka. Dlatego kiedy jego stan zdrowia poprawił się na tyle, żeby mógł wrócić do pracy, „Kruponiok” stracił już swoich klientów, a właściciel wszystkie swoje oszczędności. Chociaż Marek wraz z Wiktrem starają się bardzo, żeby i placki i pierogi były tak smaczne jak dawniej, prawie nikt tu już nie zagląda. Czasami nawet myślą, że to dlatego, że są obcy w tym mieście lub dlatego, że mają inne menu niż wszyscy? O Marka martwi się bardzo jego siostra, pomaga mu w kuchni, ale sytuacja staje się powoli beznadziejna. „Krupniok” nie przynosi już dochodów, a właścicielowi brakuje pieniędzy nawet na opłacenie własnego mieszkania. Jak zawsze w takich sytuacjach ostatnią nadzieją na wyjście z beznadziejnej sytuacji jest pomoc Magdy Gessler.
Starting: 13-06-2026 14:15:00
Częstochowa „Sjesta” Darek , właściciel restauracji „Sjesta” może z czystym sumieniem powiedzieć o sobie, że gotowanie to całe jego życie. Już jako dziecko gotował w domu, ponieważ chciał pomóc mamie, która sama wychowywała czwórkę dzieci. Bardzo szybko przekonał się, że gotowanie nieźle mu idzie i w dodatku bardzo lubi to robić. Dlatego wybór zawodu nie był dla niego problemem. Po szkole i z doświadczeniem w pracy otworzył 8 lat temu w rodzinnej Częstochowie własną restauracje „Sjesta” z kuchnią międzynarodową. W menu są sycylijskie arancini i devolaile ze szpinakiem, pstrąg i rolady, czy kaczka oraz specjalność szefa – zupa serowa. Oczywiście rolę szefa kuchni pełni sam właściciel, ponieważ Darek przyznaje, że gotowanie to dla niego nie tyle praca, co zabawa i relaks. Niestety zarządzanie restauracją już tak zabawne nie jest, szczególnie kiedy nie przynosi wystarczających dochodów. Sama pasja do wykonywanego zawodu to za mało, co zauważył rozgoryczony Darek. Po 8 latach prowadzenia z pełnym zaangażowaniem własnej restauracji boryka się z problemami finansowymi. Chociaż „Sjesta” ma swoich stałych bywalców, chwalących dania autorstwa Darka, to niestety wciąż za mało, żeby utrzymać nawet tak niewielki lokal, jakim jest „Sjesta”. Darek jest już nieco przybity, ponieważ „Sjesta” to całe jego życie i trudno mu pogodzić się z tym, że jeśli nic się nie zmieni, to może przestać istnieć . Jeszcze trudniej jest mu zrozumieć, gdzie tkwi błąd, bo przecież kuchnia jest dobra, goście chwalą, a w dodatku „Sjesta” mieści się nieopodal głównej alei prowadzącej na Jasną Górę. A jedna sytuacja powoli staje się beznadziejna, dlatego Darek na pomoc wezwał Magdę Gessler.
Starting: 13-06-2026 15:05:00
Szczecin Pracownia dobrych smaków – Rozmaryn Pracowania dobrych smaków – Rozmaryn powstała z prawdziwej pasji i miłości do dobrej kuchni. Jej właściciel, Paweł jest człowiekiem światowym, zafascynowanym gotowaniem i podróżami. W dodatku jego zawód to – technolog piekarnictwa, więc żadne wypieki nie mają przed nim tajemnic. Kiedy otworzył swoją restaurację, w centrum Szczecina nazwał ją „Rozmaryn”. Kuchnia miała być włoska, ponieważ Paweł ją uwielbiał i świetnie znał ze swoich licznych podróży do Włoch. Miejsce miało być nietuzinkowe, z niezwykłym klimatem, kuchnią i piekarnią, wystrój zaś w stylu industrialnym zaprojektował architekt. Personel w restauracji jest bardzo młody, a Paweł szczyci się tym, że sam uczył swoich pracowników i świetnie się dogaduje z tak młodą ekipą. Chociaż zaprojektowany z rozmachem „Rozmaryn” początkowo przyciągał gości, niestety Pawłowi nie udało się utrzymać tego powodzenia i z niezrozumiałych dla niego przyczyn ludzie zaczęli coraz rzadziej przychodzić. Paweł również jakby się zraził i nawet zamknął część piekarniczą, która akurat cieszyła się sporym powodzeniem, ale jednak nie przynosiła zadowalających dochodów. Z włoskiego menu zniknęły dania z rozmarynem, za to pojawił się żurek, czy gulasz. Pracownicy, chociaż to bardzo młodzi ludzie, zarzucają swojemu szefowi brak zaangażowania w prowadzenie restauracji , a Paweł szczerze przyznaje, że z powodu niepowodzenia swojej wymarzonej „Pracowni dobrych smaków” popadł w marazm i potrzebuje Magdy Gessler, żeby mogła mu „otworzyć oczy” powiedzieć co jest nie tak w jego „Rozmarynie”.
Starting: 13-06-2026 16:00:00
Pasłęk Restauracja „Perfect Pub” Pasłęk to nieduże miasto, malowniczo położone w województwie warmińsko-mazurskim, mogące poszczycić się średniowiecznymi zabytkami i innymi atrakcjami turystycznymi. Restauracja w takim miejscu może liczyć na sukces i na to też liczyła Paulina, kiedy zdecydowała się otworzyć swoją restaurację „Perfect Pub”. Pomimo młodzieżowej nazwy, Paulina liczyła, że jej restauracja będzie atrakcyjna dla całej rodziny na niedzielny obiad. Niestety przestronne wnętrze restauracji nigdy nie zapełniło się gośćmi. Sprzedają się tylko tanie i niezbyt wyszukane obiady dnia, które zamawiane są przez telefon i na wynos. Nawet jeśli trafi się tu gość, który przyjdzie do restauracji, to po przestudiowaniu karty i tak zazwyczaj zamawia obiad dnia. Dlatego personel „Perfect Pub” szczerze przyznaje, że karta dań w ogóle nie funkcjonuje w praktyce, a niektórych dań kucharki nigdy nie gotowały. Paulina nie jest zawodową kucharką, na kuchni pracują trzy panie na stanowisku „pomoc kuchenna”, ale też nie zatrudnia szefa kuchni, ponieważ nie chciałaby, żeby ktoś w jej restauracji czuł się niezastąpiony. Sama uważa, że dania z kuchni wychodzą smaczne, są świeże i przygotowywane na bieżąco. Niestety przy tak małej liczbie gości restauracja nie przynosi dochodu, a Paulina musi dokładać co miesiąc do utrzymania restauracji. Sytuacja powoli staje się co raz trudniejsza, bo Paulina wkrótce spodziewa się pierwszego dziecka. Chociaż wspiera ją partner Marcin, który z powodzeniem prowadzi własną restaurację i chętnie pomógłby Paulinie swoimi radami. Paulina jednak nie chce, żeby Marcin wtrącał się w jej biznes i dlatego poprosiła o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 13-06-2026 16:50:00
Brenna „Ziołowa Chata” Brenna to niewielka, ale chętnie odwiedzana miejscowość w Beskidzie Śląskim. Latem można tu chodzić po górach, a zimą jeździć na nartach. Żeby nakarmić turystów funkcjonuje tu sporo barów i restauracji, a jedną z nich jest „Ziołowa chata”, którą na pewno wyróżnia położenie nad samym potokiem płynącym przez Brennę. Zgodnie z założeniami restaurację miało też wyróżniać menu z wyjątkowymi ziołami, którą stworzyła właścicielka Iwona. Iwona szukała zajęcia, w którym mogłaby się realizować, ponieważ wcześniej wykonywane prace raczej ją nudziły. Iwona ma wielu przyjaciół , którzy zawsze chwalili jej kuchnię i namawiali do otwarcia własnej restauracji, dlatego pomysł przeprowadzenia się do pięknej Brenny, gdzie pojawiła się możliwość prowadzenia restauracji wydał się jej strzałem w dziesiątkę. Ponieważ Iwony nie stać było na zatrudnienie pracowników, w „Ziołowej chacie” pomagają jej przyjaciele i córka. Prym na kuchni wiedzie Iwona, która korzysta z domowych, sprawdzonych od pokoleń przepisów. Pomimo że w restauracji panuje domowa atmosfera, a Iwona serwuje, świeże domowe jedzenie, to gości w „Ziołowej chacie” jak na lekarstwo. Dania z ziołami nie cieszyły się powodzeniem, więc szybko zniknęły z karty, a jedyne co się sprzedaje to wielki placek ziemniaczany z kawałkiem schabu, posypany serem i smażonymi pieczarkami – danie godne głodnego drwala. Jednak to za mało, żeby restauracja Iwony mogła na siebie zarobić. Właścicielka nie ma żadnego doświadczenia w prowadzeniu restauracji, a jej przyjaciele również nie bardzo potrafią jej doradzić, co powinna zmienić, żeby restauracja mogła cieszyć się powodzeniem. Jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest dla Iwony pomoc Magdy Gessler.
Starting: 13-06-2026 17:45:00
Czeladź, „Trzy smaki”. Krzysztof, właściciel restauracji „Trzy smaki” wykonywał wiele zawodów, m.in. pracował jako cieśla w kopalni i sprzedawca odkurzaczy. Jako sprzedawca odnosił spore sukcesy, był nawet „sprzedawcą roku”. Właśnie wtedy poznał swoją żonę Iwonę. Kiedy się pobrali, a Iwona odzyskała swoje pieniądze po podziale majątku, postanowili otworzyć restaurację. Nie mając żadnego doświadczenia w tej branży optymistycznie uznali, że jakoś sobie poradzą i wydzierżawili ogromny teren, na którym znajdowała się restauracja i… odkryty basen olimpijski. Niestety od razu na starcie przekonali się, jak bardzo się mylili. Basen o wymiarach olimpijskich, mogący pomieścić 3 000 000 l wody jest w stanie kompletniej ruiny i do tego nieszczelny, więc zupełnie nie nadający się do użytku, a stan restauracji również pozostawia wiele do życzenia i wymaga remontu, ale udało się ją uruchomić. Krzysztof chciał, żeby w ich restauracji połączyć tradycje 3 kuchni: włoskiej, śląskiej i polskiej, dlatego nazwał ją „Trzy smaki”. Niestety, w kuchni ciągle zmieniali się kucharze, więc utrzymanie stałego menu i dań na dobrym poziomie okazało się niemożliwe. Dlatego kiedy w „Trzech smakach” pojawił się Olek, kucharz z 40-letnim stażem pracy Krzysztof odetchnął z ulga, ale też bojąc się utraty kolejnego kucharza nie potrafi zwrócić mu uwagi na żadne niedociągnięcia. Oczywiście w takiej sytuacji ukryta na rozległym terenie, jako dodatek do nieczynnego basenu restauracja musi przynosić straty. Iwona i Krzysztof, zadłużyli już nie tylko siebie, ale też siostrę i mamę Krzysztofa. Sytuacja wygląda naprawdę tragicznie, a pomocy znikąd. Dlatego zdesperowani właściciele liczą na pomoc Magdy Gessler. Tylko jak reanimować restaurację wymagającą remontu na terenie basenów miejskich „w ruinie”?
Starting: 13-06-2026 18:35:00
Bąków, „Chata po zbóju”. Bąków to niewielka miejscowość położona w Dolinie Górnej Wisły i właśnie tam, przy głównej drodze, Beata i Wojek postanowili wybudować okazałą drewnianą karczmę , czyli „Chatę po zbóju” . Miała to być ich „życiowa inwestycja”, która zapewni im utrzymanie. Dlatego całą swoją energię włożyli w budowę i wykończenie restauracji, piękny ogródek i oczywiście wygodny parking dla klientów. Na terenie „Chaty po zbóju” znajduje się też niewielka stajnia, bo konie to największa miłość Beaty. Początkowo restaurację Wojtka i Beaty odwiedzały tłumy gości, ale jak to często bywa, zaczęły się problemy z kucharzami, którzy się zwalniali, gości było co raz mniej, aż sytuacja restauracji naprawdę stałą się fatalna. Są tygodnie, że „Chata po zbóju” przez cały tydzień obsługuje tylko 3 stoliki! Wojtek, który dokłada co miesiąc do przynoszącej straty restauracji, przyczyny niepowodzeń upatruje w pracownikach nie przykładających się do pracy. Z tego powodu na kuchni zaczęła pracować Beata, która wspiera kucharza Sylwka. Chociaż gości w restauracji nie ma wcale, pracy na kuchni jest dużo, ponieważ Wojtek upiera się przy bardzo rozbudowanej karcie dań, żeby „goście mieli z czego wybierać”. Chociaż Beata prosi go o skrócenie menu, jej mąż planuje wprowadzić dodatkowo pizzę, bo według niego to może przyciągnąć nowych gości. W dodatku jeśli tylko coś nie smakuje mężowi, to Beata wysłuchuje jego narzekań, bo to do niej ma pretensje, że czegoś nie dopilnowała. Beata przyznaje, że Wojtek jest bardzo wymagający, ale też czuje, że stała się zakładniczką własnej restauracji. Całe dnie, weekendy spędza tylko tam, gotując i starając się „wszystkiego dopilnować”. Oboje z Wojtkiem zdają sobie sprawę, że wyczerpali wszystkie pomysły na poprawę sytuacji, a Beata nie jest w stanie już „bardziej się starać”. Dlatego zdecydowali się poprosić o pomoc Magdę Gessler!
Starting: 13-06-2026 19:30:00
Chlastawa, "Karczma Cykada" W niewielkiej Chlastawie, malowniczej wsi w lubuskim, pani Teresa odkryła niszę rynkową. Wszystko za sprawą ślubu jej syna. Podczas organizacji wesela okazało się, że w najbliższej okolicy nie ma miejsca, które spełniałoby oczekiwania młodych. Teresa wpadła więc na pomysł otwarcia własnego lokalu z niedużym hotelem. W ten sposób przy głównym skrzyżowaniu w Chlastawie powstała okazała „Cykada”. Niby karczma, a jednak w środku bardzo elegancko. Może właśnie dlatego nikt w tygodniu nie wpada tu na obiad? Za to w weekendy na brak wesel, chrzcin i komunii właścicielka nie może narzekać. Niestety, z samych imprez okolicznościowych trudno utrzymać tak dużą restaurację i liczny personel. Pracownicy „Cykady” narzekają na przepracowanie, ponieważ spędzają tam każdy dzień tygodnia. Wszystkim bardzo zależy, żeby zacząć pracować normalnie, bo przecież wszyscy chcieliby mieć czasem wolny weekend. Niestety, nikt nie wie, co zrobić, żeby „Cykada” także w tygodniu była pełna głodnych gości. Właścicielka i pracownicy czekają na pomoc Magdy Gessler. Tak bardzo zależy im na jej opinii, że specjalnie przygotowali się na jej przyjazd. Co odkryje słynna restauratorka w „Cykadzie”?
Starting: 13-06-2026 20:20:00
Malbork, „Karczma Zamczysko”. Okazały zamek krzyżacki w Malborku przyciąga w sezonie turystycznym rzesze turystów, dlatego kilka lat temu Krzysztof postanowił zacząć organizować dla nich dodatkowe atrakcje, czyli pokazy walk rycerskich. Na dużej, pięknie położonej działce, na brzegu rzeki Nogat i w dodatku naprzeciwko Zamku Krzyżackiego, pod pieczą Krzysztofa zaczęły się regularne pokazy rycerskie. Pokazy cieszyły się sporym powodzeniem, a żeby ich widzowie nie chodzili głodni, Krzysztof otworzył budkę z tzw. „małą gastronomią”. Z biegiem czasu Krzysztof zaczął rozbudowywać swoje restauracyjne królestwo i tak pokazy rycerskie ustąpiły miejsca „Karczmie Zamczysko”, która składał się z kilku pawilonów (w tym m.in. Sali Rycerskiej), rozległego ogródka i placu zabaw dla dzieci. Tak duży obiekt niestety trudno jest utrzymać tylko z dochodów z sezonu turystycznego, szczególnie jeśli chce się zatrzymać stały personel. Szczególnie zależało Krzysztofowi na szefie kuchni – Robercie, który wyjeżdżał co roku pracować do Norwegii. Krzysztof przyznaje, że nie ma żadnego wykształcenia, ani doświadczenia „w gastronomii”, a Robert to kucharz - profesjonalista - i do z dużym doświadczeniem zawodowym! Dlatego Krzysztof zdecydował się nie zamykać swojej restauracji po sezonie. Oczywiście bardzo szybko okazało się, że zarabianie poza sezonem jest prawie nie możliwe, bo „Zamczyska” nikt nie odwiedza. Dla właściciela restauracji przyczyny porażki są zupełnie niezrozumiałe, tylko jego żona Kasia widzi problem w kuchni. Dla niej menu z „flitem z kurczaka, żurkiem i pomidorową”, czyli potrawami, które są wszędzie nie przyciągnie gości. Poza tym Kasia uważa, że potrawy Roberta są zwyczajnie niesmaczne. Krzysztof, który ceni sobie wysoko kuchnię swojego kucharza przeprowadził nawet anonimową ankietę wśród gości, z której jasno wynikało, że wszystkim jedzenie bardzo smakuje. Tym samym Krzysztof uznał, że argumenty żony są zupełnie bezzasadne, kuchnia jest świetna, ale dalej nikt nie potrafił wskazać przyczyny niepowodzenia restauracji. Zadając sobie sprawę, że długo nie uda mu się utrzymać przynoszącego straty lokalu, Krzysztof wezwał na pomoc Magdę Gessler!
Starting: 13-06-2026 21:10:00
Pizzeria "Sale & Pepe" Sosnowiec Dawid, właściciel „Sale & Pepe” spokojnie może powiedzieć o sobie, że „z niejednego pieca jadł chleb”. Pracował jako piekarz, prowadził komis samochodowy, pracował również w Niemczech , Anglii i Szwecji. Mając za sobą bardzo różne doświadczenia zawodowe postanowił zaryzykować i otworzyć razem z przyjacielem, który pracował w dobrych pizzeriach własny lokal - tak narodziło się właśnie „Sale & Pepe”, w założeniu prawdziwie włoska pizzeria. Dawid zainwestował swoje pieniądze i zaangażowanie, ale niestety jego przyjaciel wycofał się z tego przedsięwzięcia w ostatniej chwili, kiedy Dawid nie bardzo mógł się już z tego wycofać. Dawid poczuł się oszukany, ale przede wszystkim został sam z biznesem, na którym się nie znał. Szczęście mu jednak sprzyjało, bo poznał swoją obecną partnerkę Dorotę, która pomogła mu również w jego nowej pizzerii. Ponieważ nie zatrudniali pracowników, oboje ciężko pracowali. Dawid po kilkanaście godzin dziennie , przez 7 dni w tygodniu, zajmował się kuchnią, a Dorota była kelnerką i wspierała go we wszystkim. Dwa lata ciężkiej pracy, zaangażowanie Dawida i prawdziwy piec do pizzy opalany drewnem przyniosły efekty, może nie spektakularne, ale jednak „Sale & Pepe” zdobyło grono zadowolonych klientów. Niestety wszystko zaczęło się psuć, kiedy Dorota urodziła dziecko i nie mogła poświęcać pracy w restauracji całego swojego czasu i Dawid musiał zatrudnić pracowników. Niestety okazało się, że właścicielowi „Sale & Pepe” z trudem przychodzi zarządzanie ludźmi, najchętniej sam by wszystko kontrolował i robił, ale 2 lata codziennej pracy odcisnęły na nim swoje piętno. Wszyscy z niepokojem widzą, że Dawid jest przemęczony, często bywa rozdrażniony i nie ma do nikogo zaufania, a jego pizzeria jest również w co raz gorszej kondycji. Nadzwyczajne jest jednak to, że o plajtę lokalu położonego w środku starego Sosnowca martwią się też niektórzy jego goście. Tym razem o pomoc Magdę Gessler poprosili nie właściciele, a jedna z klientek „Sale & Pepe”.
Starting: 13-06-2026 22:05:00
Na przedmieściach śląskiego miasta Tarnowskie Góry Kasia z mężem Michałem otworzyli restaurację „Ślonsko gościno”, w której zgodnie z tym co nazwa sugeruje można zjeść prawdziwy, tradycyjny śląski „łobiod”. Restauracja ma dużą salę dla gości, niemałą kuchnię, a co za tym idzie dość liczny i wyłącznie żeński personel dowodzony przez charakterną Kasię – szefową kuchni. Kasia jest świetną kucharką, ale jak sama przyznaje, największym jej problemem jest to, że w restauracji brakuje komunikacji z szefostwem. Sama czuje się przytłoczona nadmiarem obowiązków i niedoceniana, chociaż pracuje z właścicielami „Ślonskiej gościny” od lat, a zawsze ma wrażenie, że kolejni nowi pracownicy, są od niej lepiej traktowani. Ona jako szefowa kuchni, nie tylko zarządza pracą zespołu, robi zamówienia, ale też jest od wszystkiego, bo jeśli trzeba pozmywać to ona to robi. Z goryczą wyznaje, że od pomocy kuchennej różni się tym, że ona jak trzeba stanie na zmywaku, ale w zamian pomoc kuchenna za nią rolad nie zrobi. I jeszcze nigdy nie doczekała się pochwały. Michał co prawda przyznaje, że wyznaje zasadę, że jak nie gani to znaczy, że jest w porządku, ale też oboje z żoną czują, ze problem z pracownicami ich restauracji jest poważny. Panie obrażają się nie tylko na nich oboje, ale też toczą spory między sobą, a właściciele restauracji nie mają już na to wpływu. Czasami wręcz mają wrażenie, że ich pracownice w drodze łaski stosują się do poleceń pracodawców. Może to brak gości i co za tym idzie nadmiar wolnego czasu generuje plotki i konflikty? Ponieważ sytuacja w restauracji jest co raz bardziej napięta właściciele wezwali na pomoc Magdę Gessler, która będzie miała naprawdę spory problem, żeby ustalić, gdzie leży przyczyna kłopotów restauracji.
Starting: 13-06-2026 23:00:00
Dzisiejszym zadaniem dla fachowców będzie montaż półki z regipsu.
Starting: 13-06-2026 23:50:00
45-letni Robert jest programistą, pracuje w domu. Mężczyzna mieszka z żoną Martą i synem Frankiem. 7-latek umiera nagle z powodu zadławienia. Małżonkowie są załamani. Mija rok. Para wyprowadziła się z domu, który źle im się kojarzył. Marta chciałaby ponownie zajść w ciążę, ale Robert wciąż nie pogodził się ze stratą syna. Mężczyzna obwinia się, że go nie upilnował. Nie chce też pomocy psychologicznej – tak naprawdę żyje z dnia na dzień, nie myśląc o przyszłości. Kiedy wieczorem Robert pracuje, niespodziewanie włącza się radio – zaczyna grać o godzinie, o której zmarł Franek. Wkrótce małżonkowie dowiadują się od sąsiadki, że w ich domu, który teraz stoi pusty, o tej samej godzinie włączyło się, a chwilę później wyłączyło światło. Robert powoli zaczyna wierzyć, że zmarły syn próbuje się z nimi skontaktować, tym bardziej że dzieją się kolejne zagadkowe rzeczy. Czy małżonkom uda się porozmawiać z Frankiem?
Starting: 14-06-2026 00:25:00
31-letnia Agata prowadzi sklep z artykułami papierniczymi i pamiątkami. Jest żoną 33-letniego Arka, urzędnika, który według niej spędza zbyt dużo czasu w pracy. Agatą zaczyna interesować się kolega ze studiów jej męża, 36-letni Konrad. Kobieta ulega mu. Przez przypadek romans Agaty odkrywa 22-letnia Nina, od niedawna pracowniczka jej sklepu. Nina obiecuje szefowej dyskrecję, ale nie za darmo. Roszczenia kobiety zaczynają irytować 31-latkę. Tymczasem Arek zdradza żonie, że Konrad jest podejrzany o wzięcie łapówki i być może niedługo zostanie wyrzucony z pracy. Agata postanawia zakończyć romans z Konradem, ale on nie chce o tym słyszeć. Arek otrzymuje pocztą dowody zdrad żony. 31-latka jest załamana, jej małżeństwo wisi na włosku.
Starting: 14-06-2026 01:15:00
41-letni Mariusz jest homoseksualistą. Od wielu lat przyjaźni się z Ewą. Kobieta niedawno rozstała się z partnerem – Grzegorzem, który bez konsultacji z nią podpisał zagraniczny kontrakt i wyjechał. 40-latka dochodzi do wniosku, że chce mieć dziecko i prosi Mariusza, by był dawcą nasienia. Mężczyzna, początkowo zszokowany propozycją i pełen wątpliwości, po przemyśleniu decyduje się spełnić prośbę przyjaciółki. Ewa rodzi zdrową córeczkę. Mariusz angażuje się w wychowanie dziewczynki, przedstawia ją swojej mamie i siostrze, chce spędzać z nią każdą wolną chwilę. Sytuację komplikuje powrót do Warszawy Grzegorza, który na nowo zbliża się do Ewy. Mariusz, nie chcąc, by obcy mężczyzna wychowywał jego dziecko, proponuje przyjaciółce związek. Gdy kobieta odmawia i decyduje się wrócić do Grzegorza, przyjaźń Mariusza z Ewą staje pod znakiem zapytania….
Starting: 14-06-2026 02:10:00
W Pęchcinie pod Ciechanowem znajduje się jedna z największych w Polsce szkółek roślin ozdobnych. W pobliżu szkółki mieszkają Ula i Bronek. Na ich działce mamy połączenie stylu angielskiej architektury ogrodowej z naturalnym krajobrazem mazowieckich łąk i szpalerów wierzbowych. Kolekcjonerską pasję Bronka widać na długich ciągach bylinowych rabat, także w warzywniku i sadzie, gdzie uprawia i testuje nietypowe, ciekawe odmiany i gatunki roślin. Na starej papierówce zaszczepił 46 historycznych odmian jabłoni. Grusze i brzoskwinie rozpięte są płasko na ścianie domku ogrodnika, a jabłonie prowadzone w postaci niskich sznurów, stanowią ogrodzenie dla części sadowniczej.
Starting: 14-06-2026 03:00:00
Odwiedzany dzisiaj ogród ma niezwykłe położenie – z dwóch stron sąsiaduje z rzeką oraz kanałem młyńskim. Gospodarz zajmuje się historią i zbieraniem zabytków marynistycznych. W garażu urządził galerię marynistyczną, a wiele elementów jak koła ratownicze, boje, reflektory czy maszty stanowią dekorację ogrodu. Jest też zabytkowy kosz plażowy, z którego ogląda się rzekę oraz łódź postawiona na brzegu, która służy za miejsce do wypoczynku. Właściciele mają tu trawnik, rabaty bylinowe oraz stare drzewa. Oceną stanu kasztanowca zajęła się pani dendrolog, robiąc specjalistyczne pomiary. Ogród nad rzeką wiąże się z okresowym zalewaniem brzegów oraz walką z bobrami – na szczęście właściciele radzą sobie z tymi problemami w pomysłowy sposób.
Starting: 14-06-2026 03:30:00
Zadaniem w odcinku będzie montaż luster.
Starting: 14-06-2026 04:00:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 14-06-2026 04:35:00
W odcinku fachowców czeka wymiana rolek w przesuwanych drzwiach od szafy.
Starting: 14-06-2026 05:15:00
Tematy: Rywalki do roli Julii. Wycofany uczeń. Grupa uczniów ze szkolnego kółka teatralnego przygotowuje się do wystawienia Romea i Julii. 16-letnia gimnazjalistka zazdrości koleżance głównej roli i uważa, że nauczycielka pozwoliła jej zagrać z litości. Dziewczyny od czasu przesłuchań do sztuki rywalizu ją ze sobą i ciągle się kłócą. Zazdrosna o rolę uczennica za wszelką cenę chce pozbyć się rywalki ze spektaklu. Podczas próby zwabia ją do szkolnego magazynu i tam zamyka! Kiedy dziewczyna jednak wraca na scenę, koleżanka postanawia po kryjomu podać jej środki nasenne… 14-Łukasz nie radzi sobie w szkole i ma problemy w kontaktach z rówieśnikami. Koledzy z klasy nie wiedzą, że cierpi na autyzm i ciągle go dręczą. Nauczycielka matematyki zastaje chłopca jak rozwiązuje trudne zadania z podręcznika dla maturzystów. Podejrzewa, że uczeń ma ogromny talent matematyczny. Teresa Kremer postanawia udowodnić jego geniuszu i nie dopuścić, by trafił do szkoły specjalnej. Ojciec chłopca jest jednak zdecydowany, żeby przenieść syna do takiej szkoły. Nie dostrzega bowiem talentu syna.
Starting: 14-06-2026 05:50:00
Odwiedzany ogród położony jest na długiej działce przylegającej do ruchliwej drogi. Z tego powodu dom jest oddalony od wjazdu aż o 50 metrów, a część wypoczynkowa znajduje się z drugiej strony budynku, za którym ukrywa się basen i altana. Pasją właściciela ogrodu są zwierzęta, w tym przeróżne gatunki ptaków – dla nich zbudowana jest obszerna woliera oraz gołębniki dla 1000 gołębi. Kilka lat temu działka została poszerzona o pas gruntu, na którym założono ciąg połączonych ze sobą oczek wodnych – hodowane są tu kapie koi. Wiosną, nad wodą, budzą zachwyt różowo-biało-zielone kompozycje z krzewów: azalii japońskich, pierisów czy krzewuszek. Niezwykłe w ogrodzie są murki oraz podstawy latarni precyzyjnie układane z drobnych kawałków łupka.
Starting: 14-06-2026 06:45:00
Ogród we wsi Bujny Szlacheckie zwraca uwagę przechodniów kolorowymi rabatami. Wiosenną wizytówką przedogródka są widoczne, nawet z ulicy, kolorowe poduchy kwiatów – floksy szydlaste, macierzanki, żagwiny. Frontowa część ogrodu jest reprezentacyjna, z oczkiem wodnym i strzyżonymi iglakami oraz bukietami kwitnących róż i białej hortensji. Za domem, druga część ogrodu ma leśny charakter. Pod brzozami i świerkami, których pnie zostały od dołu ogołocone z gałęzi, żeby wpadał na dno lasu więcej światła, rozwija się bogate królestwo bylin, które łanami porastają glebę. Są tu cieniolubne hosty, brunery, niezapominajki i rododendrony. Prace ogrodowe, które pokazujemy w tym odcinku, to przebudowa oczka wodnego, nawożenie trawnika, strzyżenie iglaków i robienie sadzonek z niebieskiej odmiany hortensji.
Starting: 14-06-2026 07:10:00
W tym odcinku zadanie dla fachowców to montaż zabudowy tarczy na rzutki.
Starting: 14-06-2026 07:40:00
Pascal Brodnicki, Andrea Camastra oraz Robert Makłowicz ocenią dania zawodników w malowniczej scenerii Pałacu w Minodze. Uczestnicy w parach będą przygotowywać potrawy na miarę ich eksperckich oczekiwań. W drugiej części odcinka kuchnię MasterChefa odwiedzi Jordi Cruz – szef kuchni z restauracji wyróżnionej trzema gwiazdkami Michelin oraz juror hiszpańskiej edycji programu. Jak kandydaci na najlepiej gotującego kucharza amatora w Polsce poradzą sobie z zadaniami przygotowanymi przez kulinarne autorytety z najwyższej półki?
Starting: 14-06-2026 08:15:00
Trwa walka o wyjazd do Singapuru i miejsce w finale programu. Po wejściu do kuchni MasterChefa na zawodników będą czkać przeróżne składniki – awokado, gorgonzola, ziarna maku i kasztany. Jurorzy przygotowali tajemnicze zadanie, w którym kucharze amatorzy będą musieli przygotować wyśmienite dania z użyciem tych produktów. Kolejnym wyzwaniem będzie spotkanie z profesjonalnym rzeźnikiem, który zaprezentuje prawidłowy sposób rozbioru półtuszy wieprzowej. Czy uczestnicy będą potrafili wykroić idealny schab, boczek albo golonkę?
Starting: 14-06-2026 09:35:00
W tym odcinku do kuchni MasterChefa zawita Helene Darroze – francuska szefowa kuchni wyróżniona dwiema gwiazdkami Michelin. Zawodnicy zobaczą, jak przygotowuje swoje autorskie danie z homara. Później sami zmierzą się z tym ekskluzywnym produktem i postarają się odtworzyć potrawę gościa. Stawka jest już naprawdę wysoka – to ostatni odcinek przed wylotem do Azji, dlatego uczestnicy muszą udowodnić, że potrafią gotować na światowym poziomie. Tylko najlepsi z najlepszych otrzymają od jurorów bilet do Singapuru.
Starting: 14-06-2026 10:50:00
Najlepsza piątka VII edycji "MasterChefa" uda się w egzotyczną podróż do Singapuru. W mieście 47 gwiazdek Michelin uczestnicy dostaną niepowtarzalną szansę na poznanie tradycyjnych azjatyckich potraw i przypraw. Zawodnicy wyruszą na wycieczkę ulicami miasta i odwiedzą wyjątkowe kulinarne miejsca. Następnie będą musieli pokazać, czego nauczyli się podczas zwiedzania Singapuru. Ich potrawy oceni Audra Morrice - pochodząca z Singapuru jurorka "MasterChef Azja". Ta osoba, której pójdzie najsłabiej, będzie musiała pożegnać się z programem i szybciej niż pozostali wrócić do Polski.
Starting: 14-06-2026 12:05:00
Częstochowa „Sjesta” Darek , właściciel restauracji „Sjesta” może z czystym sumieniem powiedzieć o sobie, że gotowanie to całe jego życie. Już jako dziecko gotował w domu, ponieważ chciał pomóc mamie, która sama wychowywała czwórkę dzieci. Bardzo szybko przekonał się, że gotowanie nieźle mu idzie i w dodatku bardzo lubi to robić. Dlatego wybór zawodu nie był dla niego problemem. Po szkole i z doświadczeniem w pracy otworzył 8 lat temu w rodzinnej Częstochowie własną restauracje „Sjesta” z kuchnią międzynarodową. W menu są sycylijskie arancini i devolaile ze szpinakiem, pstrąg i rolady, czy kaczka oraz specjalność szefa – zupa serowa. Oczywiście rolę szefa kuchni pełni sam właściciel, ponieważ Darek przyznaje, że gotowanie to dla niego nie tyle praca, co zabawa i relaks. Niestety zarządzanie restauracją już tak zabawne nie jest, szczególnie kiedy nie przynosi wystarczających dochodów. Sama pasja do wykonywanego zawodu to za mało, co zauważył rozgoryczony Darek. Po 8 latach prowadzenia z pełnym zaangażowaniem własnej restauracji boryka się z problemami finansowymi. Chociaż „Sjesta” ma swoich stałych bywalców, chwalących dania autorstwa Darka, to niestety wciąż za mało, żeby utrzymać nawet tak niewielki lokal, jakim jest „Sjesta”. Darek jest już nieco przybity, ponieważ „Sjesta” to całe jego życie i trudno mu pogodzić się z tym, że jeśli nic się nie zmieni, to może przestać istnieć . Jeszcze trudniej jest mu zrozumieć, gdzie tkwi błąd, bo przecież kuchnia jest dobra, goście chwalą, a w dodatku „Sjesta” mieści się nieopodal głównej alei prowadzącej na Jasną Górę. A jedna sytuacja powoli staje się beznadziejna, dlatego Darek na pomoc wezwał Magdę Gessler.
Starting: 14-06-2026 13:20:00
Szczecin Pracownia dobrych smaków – Rozmaryn Pracowania dobrych smaków – Rozmaryn powstała z prawdziwej pasji i miłości do dobrej kuchni. Jej właściciel, Paweł jest człowiekiem światowym, zafascynowanym gotowaniem i podróżami. W dodatku jego zawód to – technolog piekarnictwa, więc żadne wypieki nie mają przed nim tajemnic. Kiedy otworzył swoją restaurację, w centrum Szczecina nazwał ją „Rozmaryn”. Kuchnia miała być włoska, ponieważ Paweł ją uwielbiał i świetnie znał ze swoich licznych podróży do Włoch. Miejsce miało być nietuzinkowe, z niezwykłym klimatem, kuchnią i piekarnią, wystrój zaś w stylu industrialnym zaprojektował architekt. Personel w restauracji jest bardzo młody, a Paweł szczyci się tym, że sam uczył swoich pracowników i świetnie się dogaduje z tak młodą ekipą. Chociaż zaprojektowany z rozmachem „Rozmaryn” początkowo przyciągał gości, niestety Pawłowi nie udało się utrzymać tego powodzenia i z niezrozumiałych dla niego przyczyn ludzie zaczęli coraz rzadziej przychodzić. Paweł również jakby się zraził i nawet zamknął część piekarniczą, która akurat cieszyła się sporym powodzeniem, ale jednak nie przynosiła zadowalających dochodów. Z włoskiego menu zniknęły dania z rozmarynem, za to pojawił się żurek, czy gulasz. Pracownicy, chociaż to bardzo młodzi ludzie, zarzucają swojemu szefowi brak zaangażowania w prowadzenie restauracji , a Paweł szczerze przyznaje, że z powodu niepowodzenia swojej wymarzonej „Pracowni dobrych smaków” popadł w marazm i potrzebuje Magdy Gessler, żeby mogła mu „otworzyć oczy” powiedzieć co jest nie tak w jego „Rozmarynie”.
Starting: 14-06-2026 14:15:00
Pasłęk Restauracja „Perfect Pub” Pasłęk to nieduże miasto, malowniczo położone w województwie warmińsko-mazurskim, mogące poszczycić się średniowiecznymi zabytkami i innymi atrakcjami turystycznymi. Restauracja w takim miejscu może liczyć na sukces i na to też liczyła Paulina, kiedy zdecydowała się otworzyć swoją restaurację „Perfect Pub”. Pomimo młodzieżowej nazwy, Paulina liczyła, że jej restauracja będzie atrakcyjna dla całej rodziny na niedzielny obiad. Niestety przestronne wnętrze restauracji nigdy nie zapełniło się gośćmi. Sprzedają się tylko tanie i niezbyt wyszukane obiady dnia, które zamawiane są przez telefon i na wynos. Nawet jeśli trafi się tu gość, który przyjdzie do restauracji, to po przestudiowaniu karty i tak zazwyczaj zamawia obiad dnia. Dlatego personel „Perfect Pub” szczerze przyznaje, że karta dań w ogóle nie funkcjonuje w praktyce, a niektórych dań kucharki nigdy nie gotowały. Paulina nie jest zawodową kucharką, na kuchni pracują trzy panie na stanowisku „pomoc kuchenna”, ale też nie zatrudnia szefa kuchni, ponieważ nie chciałaby, żeby ktoś w jej restauracji czuł się niezastąpiony. Sama uważa, że dania z kuchni wychodzą smaczne, są świeże i przygotowywane na bieżąco. Niestety przy tak małej liczbie gości restauracja nie przynosi dochodu, a Paulina musi dokładać co miesiąc do utrzymania restauracji. Sytuacja powoli staje się co raz trudniejsza, bo Paulina wkrótce spodziewa się pierwszego dziecka. Chociaż wspiera ją partner Marcin, który z powodzeniem prowadzi własną restaurację i chętnie pomógłby Paulinie swoimi radami. Paulina jednak nie chce, żeby Marcin wtrącał się w jej biznes i dlatego poprosiła o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 14-06-2026 15:10:00
Brenna „Ziołowa Chata” Brenna to niewielka, ale chętnie odwiedzana miejscowość w Beskidzie Śląskim. Latem można tu chodzić po górach, a zimą jeździć na nartach. Żeby nakarmić turystów funkcjonuje tu sporo barów i restauracji, a jedną z nich jest „Ziołowa chata”, którą na pewno wyróżnia położenie nad samym potokiem płynącym przez Brennę. Zgodnie z założeniami restaurację miało też wyróżniać menu z wyjątkowymi ziołami, którą stworzyła właścicielka Iwona. Iwona szukała zajęcia, w którym mogłaby się realizować, ponieważ wcześniej wykonywane prace raczej ją nudziły. Iwona ma wielu przyjaciół , którzy zawsze chwalili jej kuchnię i namawiali do otwarcia własnej restauracji, dlatego pomysł przeprowadzenia się do pięknej Brenny, gdzie pojawiła się możliwość prowadzenia restauracji wydał się jej strzałem w dziesiątkę. Ponieważ Iwony nie stać było na zatrudnienie pracowników, w „Ziołowej chacie” pomagają jej przyjaciele i córka. Prym na kuchni wiedzie Iwona, która korzysta z domowych, sprawdzonych od pokoleń przepisów. Pomimo że w restauracji panuje domowa atmosfera, a Iwona serwuje, świeże domowe jedzenie, to gości w „Ziołowej chacie” jak na lekarstwo. Dania z ziołami nie cieszyły się powodzeniem, więc szybko zniknęły z karty, a jedyne co się sprzedaje to wielki placek ziemniaczany z kawałkiem schabu, posypany serem i smażonymi pieczarkami – danie godne głodnego drwala. Jednak to za mało, żeby restauracja Iwony mogła na siebie zarobić. Właścicielka nie ma żadnego doświadczenia w prowadzeniu restauracji, a jej przyjaciele również nie bardzo potrafią jej doradzić, co powinna zmienić, żeby restauracja mogła cieszyć się powodzeniem. Jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest dla Iwony pomoc Magdy Gessler.
Starting: 14-06-2026 16:00:00
Wrocław „Alladyn’s” W samym centrum pięknego Wrocławia, tuż przy Rynku, od lat znajduje się restauracja „Alladyn’s”, która ma dość długą historię. Przez jakiś czas funkcjonowała jako „ kebabownia”, potem kolejny właściciel awansował to miejsce do rangi restauracji z daniami orientalnym, ale po czasie z jakiś powodów postanowił ją sprzedać, akurat wtedy kiedy Kasia i Marek postanowili zmienić swoje życie. Oboje przez lata pracowali w zakładzie poprawczym i po 30 latach, Kasia poczuła się wypalona zawodowo. Miała kilka pomysłów na nowe zajęcie, ale tylko jeden z nich przypadł do gustu jej mężowi, a był to pomysł przejęcia restauracji „Alladyn’s”. Tak rewelacyjnie położona restauracja powinna być skazana na sukces. Ponieważ nowi właściciele nie mieli zbyt wielu funduszy na remont, ani żadnego doświadczenia w tzw. gastronomi, pozostawili dotychczasową załogę z kuchni oraz charakter restauracji. Szefową kuchni została najbardziej doświadczona kucharka, a Kasia wprowadziła tylko niewielkie zmiany w menu. I tak „Alladyn’s „ został restauracją marokańską. Niestety, ani właściciele, ani szefowa kuchni nigdy w Maroku nie byli. Kasia jednak przestudiowała przepisy w Internecie i na tej podstawie wprowadziła parę nowych dań do menu. Nie chciała też być właścicielką zakurzonej, ciemnej knajpy, więc nieco rozjaśniła wnętrze sali , zawiesiła fotografie marokańskich widoków, ale na większe zmiany niestety nowi właściciele nie mieli już funduszy. Niestety, chociaż restauracja mieści się przy samym wrocławskim Rynku, to zaglądają tutaj tylko nieliczni studenci, którzy traktują to miejsce jak pub z shishą i jeśli zamawiają cokolwiek do jedzenia, to tylko kebaba. Restauracja znajduje się w fatalnej kondycji finansowej, a niedawny wybuch w jednej z sal przeważył szalę goryczy właścicieli. Na szczęście ogień nie zajął całego lokalu, ale i tak musiał zostać zamknięty na tydzień. Kasia i Marek znaleźli się w tak beznadziejnym położeniu, że postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler!
Starting: 14-06-2026 16:55:00
Łódź „Włoszczyzna” Restauracja „Włoszczyzna” mieści się w samym centrum Łodzi, przy słynnej ul. Piotrkowskiej, a prowadzi ją polsko-włoskie małżeństwo. Emilia i Franacesco poznali się we Włoszech, gdzie Emilia studiowała. Po kilku latach wspólnego życia w słonecznej Italii, zdecydowali się przeprowadzić do Polski. Franceceso uznał, że Polska to kraj wielu możliwości, a ponieważ Emilia marzyła o własnej restauracji namówiła go, na otwarcie „Włoszczyzny” w jej rodzinnej Łodzi. Szybko jednak okazało się, że pomimo świetnej lokalizacji i jeszcze lepszej, prawdziwie włoskiej kuchni sukces „Włoszczyzny” nie nadchodził… Chociaż Emilia poświęca cala swoją energię restauracji, starając się zadbać o każdy szczegół, często sama gotuje opierając się na oryginalnych przepisach przywiezionych z Włoch i prawdziwych włoskich produktach, to „Włoszczyznę” goście omijają. Szefowa kuchni, którą Emilia osobiście przeszkoliła przyznaje, że czasami bywa, że przez cały dzień nie ma ani jednego gościa, dlatego razem z kelnerką zamiast obsługiwać gości, to spędzają bezczynnie całe dnie, bo przecież ile razy można sprzątać pustą restaurację? Taka sytuacja mocno wszystkich przygnębia, ponieważ odbija się na finansach nie tylko właścicieli, ale też pracowników. Szczególnie mocno przeżywa to Emilia, ponieważ to ona pragnęła tej restauracji, która stała się największym zmartwieniem dla niej i Francesco. Oboje nie potrafią odgadnąć gdzie tkwi przyczyna niepowodzenia, dlaczego nikt nie docenia ich ręcznie robionych makaronów, prawdziwie włoskich smaków dań z najlepszych produktów. Dlatego zdesperowani właściciele postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler, bo trudno pogodzić się z niepowodzeniem restauracji, w którą zainwestowali nie tylko pieniądze, ale i własne marzenia.
Starting: 14-06-2026 17:45:00
Chlastawa, "Karczma Cykada" W niewielkiej Chlastawie, malowniczej wsi w lubuskim, pani Teresa odkryła niszę rynkową. Wszystko za sprawą ślubu jej syna. Podczas organizacji wesela okazało się, że w najbliższej okolicy nie ma miejsca, które spełniałoby oczekiwania młodych. Teresa wpadła więc na pomysł otwarcia własnego lokalu z niedużym hotelem. W ten sposób przy głównym skrzyżowaniu w Chlastawie powstała okazała „Cykada”. Niby karczma, a jednak w środku bardzo elegancko. Może właśnie dlatego nikt w tygodniu nie wpada tu na obiad? Za to w weekendy na brak wesel, chrzcin i komunii właścicielka nie może narzekać. Niestety, z samych imprez okolicznościowych trudno utrzymać tak dużą restaurację i liczny personel. Pracownicy „Cykady” narzekają na przepracowanie, ponieważ spędzają tam każdy dzień tygodnia. Wszystkim bardzo zależy, żeby zacząć pracować normalnie, bo przecież wszyscy chcieliby mieć czasem wolny weekend. Niestety, nikt nie wie, co zrobić, żeby „Cykada” także w tygodniu była pełna głodnych gości. Właścicielka i pracownicy czekają na pomoc Magdy Gessler. Tak bardzo zależy im na jej opinii, że specjalnie przygotowali się na jej przyjazd. Co odkryje słynna restauratorka w „Cykadzie”?
Starting: 14-06-2026 18:40:00
Malbork, „Karczma Zamczysko”. Okazały zamek krzyżacki w Malborku przyciąga w sezonie turystycznym rzesze turystów, dlatego kilka lat temu Krzysztof postanowił zacząć organizować dla nich dodatkowe atrakcje, czyli pokazy walk rycerskich. Na dużej, pięknie położonej działce, na brzegu rzeki Nogat i w dodatku naprzeciwko Zamku Krzyżackiego, pod pieczą Krzysztofa zaczęły się regularne pokazy rycerskie. Pokazy cieszyły się sporym powodzeniem, a żeby ich widzowie nie chodzili głodni, Krzysztof otworzył budkę z tzw. „małą gastronomią”. Z biegiem czasu Krzysztof zaczął rozbudowywać swoje restauracyjne królestwo i tak pokazy rycerskie ustąpiły miejsca „Karczmie Zamczysko”, która składał się z kilku pawilonów (w tym m.in. Sali Rycerskiej), rozległego ogródka i placu zabaw dla dzieci. Tak duży obiekt niestety trudno jest utrzymać tylko z dochodów z sezonu turystycznego, szczególnie jeśli chce się zatrzymać stały personel. Szczególnie zależało Krzysztofowi na szefie kuchni – Robercie, który wyjeżdżał co roku pracować do Norwegii. Krzysztof przyznaje, że nie ma żadnego wykształcenia, ani doświadczenia „w gastronomii”, a Robert to kucharz - profesjonalista - i do z dużym doświadczeniem zawodowym! Dlatego Krzysztof zdecydował się nie zamykać swojej restauracji po sezonie. Oczywiście bardzo szybko okazało się, że zarabianie poza sezonem jest prawie nie możliwe, bo „Zamczyska” nikt nie odwiedza. Dla właściciela restauracji przyczyny porażki są zupełnie niezrozumiałe, tylko jego żona Kasia widzi problem w kuchni. Dla niej menu z „flitem z kurczaka, żurkiem i pomidorową”, czyli potrawami, które są wszędzie nie przyciągnie gości. Poza tym Kasia uważa, że potrawy Roberta są zwyczajnie niesmaczne. Krzysztof, który ceni sobie wysoko kuchnię swojego kucharza przeprowadził nawet anonimową ankietę wśród gości, z której jasno wynikało, że wszystkim jedzenie bardzo smakuje. Tym samym Krzysztof uznał, że argumenty żony są zupełnie bezzasadne, kuchnia jest świetna, ale dalej nikt nie potrafił wskazać przyczyny niepowodzenia restauracji. Zadając sobie sprawę, że długo nie uda mu się utrzymać przynoszącego straty lokalu, Krzysztof wezwał na pomoc Magdę Gessler!
Starting: 14-06-2026 19:30:00
Pizzeria "Sale & Pepe" Sosnowiec Dawid, właściciel „Sale & Pepe” spokojnie może powiedzieć o sobie, że „z niejednego pieca jadł chleb”. Pracował jako piekarz, prowadził komis samochodowy, pracował również w Niemczech , Anglii i Szwecji. Mając za sobą bardzo różne doświadczenia zawodowe postanowił zaryzykować i otworzyć razem z przyjacielem, który pracował w dobrych pizzeriach własny lokal - tak narodziło się właśnie „Sale & Pepe”, w założeniu prawdziwie włoska pizzeria. Dawid zainwestował swoje pieniądze i zaangażowanie, ale niestety jego przyjaciel wycofał się z tego przedsięwzięcia w ostatniej chwili, kiedy Dawid nie bardzo mógł się już z tego wycofać. Dawid poczuł się oszukany, ale przede wszystkim został sam z biznesem, na którym się nie znał. Szczęście mu jednak sprzyjało, bo poznał swoją obecną partnerkę Dorotę, która pomogła mu również w jego nowej pizzerii. Ponieważ nie zatrudniali pracowników, oboje ciężko pracowali. Dawid po kilkanaście godzin dziennie , przez 7 dni w tygodniu, zajmował się kuchnią, a Dorota była kelnerką i wspierała go we wszystkim. Dwa lata ciężkiej pracy, zaangażowanie Dawida i prawdziwy piec do pizzy opalany drewnem przyniosły efekty, może nie spektakularne, ale jednak „Sale & Pepe” zdobyło grono zadowolonych klientów. Niestety wszystko zaczęło się psuć, kiedy Dorota urodziła dziecko i nie mogła poświęcać pracy w restauracji całego swojego czasu i Dawid musiał zatrudnić pracowników. Niestety okazało się, że właścicielowi „Sale & Pepe” z trudem przychodzi zarządzanie ludźmi, najchętniej sam by wszystko kontrolował i robił, ale 2 lata codziennej pracy odcisnęły na nim swoje piętno. Wszyscy z niepokojem widzą, że Dawid jest przemęczony, często bywa rozdrażniony i nie ma do nikogo zaufania, a jego pizzeria jest również w co raz gorszej kondycji. Nadzwyczajne jest jednak to, że o plajtę lokalu położonego w środku starego Sosnowca martwią się też niektórzy jego goście. Tym razem o pomoc Magdę Gessler poprosili nie właściciele, a jedna z klientek „Sale & Pepe”.
Starting: 14-06-2026 20:25:00
Na przedmieściach śląskiego miasta Tarnowskie Góry Kasia z mężem Michałem otworzyli restaurację „Ślonsko gościno”, w której zgodnie z tym co nazwa sugeruje można zjeść prawdziwy, tradycyjny śląski „łobiod”. Restauracja ma dużą salę dla gości, niemałą kuchnię, a co za tym idzie dość liczny i wyłącznie żeński personel dowodzony przez charakterną Kasię – szefową kuchni. Kasia jest świetną kucharką, ale jak sama przyznaje, największym jej problemem jest to, że w restauracji brakuje komunikacji z szefostwem. Sama czuje się przytłoczona nadmiarem obowiązków i niedoceniana, chociaż pracuje z właścicielami „Ślonskiej gościny” od lat, a zawsze ma wrażenie, że kolejni nowi pracownicy, są od niej lepiej traktowani. Ona jako szefowa kuchni, nie tylko zarządza pracą zespołu, robi zamówienia, ale też jest od wszystkiego, bo jeśli trzeba pozmywać to ona to robi. Z goryczą wyznaje, że od pomocy kuchennej różni się tym, że ona jak trzeba stanie na zmywaku, ale w zamian pomoc kuchenna za nią rolad nie zrobi. I jeszcze nigdy nie doczekała się pochwały. Michał co prawda przyznaje, że wyznaje zasadę, że jak nie gani to znaczy, że jest w porządku, ale też oboje z żoną czują, ze problem z pracownicami ich restauracji jest poważny. Panie obrażają się nie tylko na nich oboje, ale też toczą spory między sobą, a właściciele restauracji nie mają już na to wpływu. Czasami wręcz mają wrażenie, że ich pracownice w drodze łaski stosują się do poleceń pracodawców. Może to brak gości i co za tym idzie nadmiar wolnego czasu generuje plotki i konflikty? Ponieważ sytuacja w restauracji jest co raz bardziej napięta właściciele wezwali na pomoc Magdę Gessler, która będzie miała naprawdę spory problem, żeby ustalić, gdzie leży przyczyna kłopotów restauracji.
Starting: 14-06-2026 21:15:00
Chrzanów „Stare mury” Przy zadbanym rynku niewielkiego Chrzanowa mieści się restauracja „Stare Mury”. Restaurację założył kilka lat temu Jacek. Wcześniej prowadził własną dużą firmę zatrudniającą 850 osób, a ponieważ jego firma świadczyła usługi na rzecz restauracji, któregoś dnia doszedł do wniosku, że sam chciałby mieć restaurację, dlatego nieźle prosperującą firmę zamienił na „Stare mury” w Chrzanowie. Jackowi wydawało się, że prowadzenie restauracji to sama przyjemność, bez mała wczasy na Hawajach, jak sam mówił. Jak to bywa w takich przypadkach, życie szybko zweryfikowało wyobrażenie Jacka o byciu restauratorem. Latem „Stare mury” jeszcze dobrze prosperowały, niestety zimą , jak twierdzi partnerka Jacka, Ania – Chrzanów po prostu zamiera i po 15:00 ulice pustoszeją, a do restauracji nie zagląda nikt, nie ma prawie żadnych dochodów, a przecież koszty utrzymania lokalu nie znikają. Zła kondycja restauracji zmusiła właściciela do zaciągnięcia kredytów, żeby utrzymać lokal i pracowników. Co gorsza Jacek też nie ma pomysłu czym przyciągnąć gości, menu nie zmieniło się od lat. W Chrzanowie podobno królują pizza, kebab i zapiekanki, więc w „Starych murach” też obok barszczu z uszkami i innych tradycyjnych dań oczywiście są do wyboru różne pizze i panierowane filety z piersi kurczaka a’la amerykański fast food, które Jacek dołożył do swojej karty dań, bo podobno tego wymagają goście. Jacek stara spełniać się wymagania gości, ale oni tego najwyraźniej nie doceniają , a właściciel jest co raz bardziej załamany zbliżającą się wizją bankructwa. Ostatnią deskę ratunku widzi w Magdzie Gessler, ale czy słynna restauratorka zdoła reanimować to miejsce i przekonać Jacka i Anię do zmian?
Starting: 14-06-2026 22:05:00
Tarnów, „1,2,3” Magda i Krzysiek któregoś dnia doszli do wniosku, że w ich mieście – Tarnowie – brakuje restauracji z prawdziwego zdarzenia. Dlatego też stwierdzili, że mogliby wypełnić lukę na rynku i podjąć się prowadzenia restauracji, która byłby świetnym biznesem. Tak powstała restauracja „1,2,3”. Nazwa nie dla wszystkich zrozumiała, ale wynikająca z ambitnego podejścia właścicieli, którzy od samego początku wprowadzili aż 3 karty – śniadania, lunch i serwis wieczorny. Prawdziwym wsparciem tego rodzinnego przedsięwzięcia miała być mama Krzyśka, która objęła stanowisko szefowej kuchni i chociaż skończyła szkolę gastronomiczną, w restauracji swojego syna i synowej postawiła na kuchnię domową. Sama restauracja znajduje się w bardzo specyficznym miejscu, bo Magda i Krzysiek wynajęli lokal w ponad 100-letnim budynku. Kiedyś mieściła się tam dawna żydowska mykwa, czyli łaźnia miejska, w której przed II wojną światową odbywały się także obrzędy religijne. Poza tym na historii tego miejsca niewątpliwie odcisnęło piętno tragiczne wydarzenie. To tu spędzili ostatnią noc ludzie wywiezieni pierwszym transportem do obozu koncentracyjnego w Oświęcimu, co upamiętnia pomnik przed wejściem do budynku. Sam budynek lata świetności ma już dawno za sobą, a restauracja „1,2,3” w dodatku mieści się na I piętrze i niestety nie widać jej z ulicy. To wg właścicieli i personelu może być powodem, że do restauracji nikt w tygodniu nie zagląda. Nawet liczne wycieczki, które przyjeżdżają zobaczyć pomnik pierwszego transportu do Auschwitz, w restauracji „1,2,3” szukają co najwyżej… toalety. Przed bankructwem restaurację ratują usługi cateringowe oraz weekendowe dancingi, a ku rozpaczy Krzyśka, jego wymarzona restauracja nie ma już prawie nic wspólnego z prawdziwą, dobrą restauracją, jakiej chcieli oboje z żoną Magdą, dlatego zdecydował się wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 14-06-2026 23:00:00
Zadanie w dzisiejszym odcinku to zabudowa bosku.
Starting: 14-06-2026 23:50:00
48-letni Grzegorz to kierowca autobusu, który mało się rusza i jest koneserem niezdrowego jedzenia. Mężczyzna jest zabawnym „misiem”, który dobrze czuje się we własnej skórze, jednak jego żona Elżbieta grozi mu rozwodem, jeśli nie przejdzie na dietę i nie zacznie się odchudzać. Na domiar złego Ela ciągle krytykuje 22-letnią Polę, ich otyłą córkę. Gdy dziewczyna wraca z wyjazdu ze znajomymi, jest na ścisłej diecie, ale jej matka nie wierzy, że córce uda się wytrwać w postanowieniu. Tymczasem Grzesiek, który ma dobre wyniki badań okresowych, zaczyna udawać przed żoną, że zdrowo się odżywia, a po kryjomu i tak robi swoje, objadając się w piwnicy. Ela jest szczęśliwa, że jej rodzina wzięła się za siebie do czasu, gdy przyłapuje Grześka na żywieniowym oszustwie. Kobieta, żeby ukarać męża, wyprowadza się do siostry. Kiedy 48-latek rozmawia z córką o Eli, Pola traci przytomność. Mężczyzna wzywa karetkę. Jak dramatyczne sekrety wyjdą na jaw?
Starting: 15-06-2026 00:30:00
23-letnia Olga oznajmia swojemu chłopakowi Romkowi, że jest w ciąży. Mężczyzna, na początku przerażony, szybko oswaja się z myślą, że zostanie ojcem. Para wynajmuje z dwoma kolegami mieszkanie, zajmują jeden z dwóch pokoi. Romek mówi Oldze, że to nie są warunki na wychowywanie dziecka i zaczyna szukać nowego lokum. W końcu się wyprowadzają. Romek decyduje się też na oświadczyny i coraz bardziej cieszy się perspektywą założenia rodziny. Kilka tygodni później Olga dzwoni zdenerwowana do partnera z informacją, że poroniła. Para jest niepocieszona, zwłaszcza Romkowi ciężko dojść do siebie. Przestaje chodzić na zajęcia, przerywa pisanie pracy magisterskiej, rzuca pracę, zamartwia się. Wyznaje Oldze, że jego brat ma problemy z płodnością i on zaczął się bać, czy poronienie to nie przypadkiem wina jego nasienia – chce zacząć się diagnozować i leczyć. W końcu Olga nie wytrzymuje i wyznaje mu prawdę….
Starting: 15-06-2026 01:20:00
43-letnia Justyna jest żoną Mirosława, honorowego dawcy krwi, gorliwego katolika. Mirek ma własną myjnię samochodową, na której Justyna jest księgową. Pewnego dnia kobieta wraca do domu i zastaje męża w towarzystwie Radosława, dawnego kolegi z technikum. Mirek mówi żonie, że Radek wyszedł z więzienia za kradzieże i zamieszka jakiś czas w mieszkaniu po jego zmarłej niedawno babci, które i tak mieli wynająć. Parę dni później Mirek postanawia zatrudnić Radka na myjni, co dodatkowo budzi niepokój Justyny. Mężczyzna okazuje się bardzo przydatnym pracownikiem: punktualny, uprzejmy, koleżeński. Kobieta powoli się do niego przekonuje. Wszystko zmienia się, gdy 43-latka odkrywa, że jej 19-letnia córka Nina sypia potajemnie z Radkiem. Mirek zwalnia mężczyznę i wyrzuca go z domu. Z zemsty mężczyzna kradnie z myjni luksusowy samochód i znika….
Starting: 15-06-2026 02:10:00
Odwiedzany ogród położony jest na długiej działce przylegającej do ruchliwej drogi. Z tego powodu dom jest oddalony od wjazdu aż o 50 metrów, a część wypoczynkowa znajduje się z drugiej strony budynku, za którym ukrywa się basen i altana. Pasją właściciela ogrodu są zwierzęta, w tym przeróżne gatunki ptaków – dla nich zbudowana jest obszerna woliera oraz gołębniki dla 1000 gołębi. Kilka lat temu działka została poszerzona o pas gruntu, na którym założono ciąg połączonych ze sobą oczek wodnych – hodowane są tu kapie koi. Wiosną, nad wodą, budzą zachwyt różowo-biało-zielone kompozycje z krzewów: azalii japońskich, pierisów czy krzewuszek. Niezwykłe w ogrodzie są murki oraz podstawy latarni precyzyjnie układane z drobnych kawałków łupka.
Starting: 15-06-2026 03:05:00
Ogród we wsi Bujny Szlacheckie zwraca uwagę przechodniów kolorowymi rabatami. Wiosenną wizytówką przedogródka są widoczne, nawet z ulicy, kolorowe poduchy kwiatów – floksy szydlaste, macierzanki, żagwiny. Frontowa część ogrodu jest reprezentacyjna, z oczkiem wodnym i strzyżonymi iglakami oraz bukietami kwitnących róż i białej hortensji. Za domem, druga część ogrodu ma leśny charakter. Pod brzozami i świerkami, których pnie zostały od dołu ogołocone z gałęzi, żeby wpadał na dno lasu więcej światła, rozwija się bogate królestwo bylin, które łanami porastają glebę. Są tu cieniolubne hosty, brunery, niezapominajki i rododendrony. Prace ogrodowe, które pokazujemy w tym odcinku, to przebudowa oczka wodnego, nawożenie trawnika, strzyżenie iglaków i robienie sadzonek z niebieskiej odmiany hortensji.
Starting: 15-06-2026 03:30:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 15-06-2026 04:00:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 15-06-2026 04:35:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 15-06-2026 05:15:00
Tematy: Szantażowany uczeń i jego zdjęcia po alkoholowej libacji. Dwóch uczniów zarażonych wścieklizną. Gimnazjalistę, Tomka Szczygła upatrzyły sobie dwie agresywne koleżanki. Zaplanowały, że podadzą mu piwo z pigułką gwałtu, a potem zrobią kompromitujące zdjęcia. Licealistki są znane nauczycielom z tego, że wykorzystują słabszych. Pijanego ucznia znajduje informatyk Piotr Gądek. Tomek nic nie pamięta. Nauczyciel niepokoi się o ucznia, z którym do tej pory nie było żadnych kłopotów. Tymczasem dziewczyny szantażują go i zmuszają do kradzieży. Zdesperowany chłopak kradnie nauczycielowi klasowe pieniądze, które ten zbierał od uczniów na warsztaty komputerowe. Tomek żałuje jednak tego co zrobił, nie chce być złodziejem. Postanawia zwrócić nauczycielowi pieniądze i przeprosić go, chociaż wie, że wtedy jego kompromitujące zdjęcia zobaczy cała szkoła… Uczniowie pierwszej klasy gimnazjum, Wojtek i Seweryn są zakochani w tej samej koleżance, Marlenie. Dziewczyna nie wybrała jeszcze, kogo woli, dlatego większość czasu spędzają we trójkę. Ostatnio byli w parku, gdzie podrapał ich kot zarażony wścieklizną. Sytuacja jest bardzo poważna, a nauczyciele ostrzegają uczniów przed chorobą, która dla ludzi jest śmiertelna. Nastolatki nie chcą przyznać się do podrapania, bo ominie ich wyczekiwana trzydniowa wycieczka. Jednak Marlena czuje się coraz gorzej. Tuz przed planowanym wyjazdem uczennicę zabiera pogotowie, a jej koledzy przyznają się do podrapania przez wściekłe zwierzę….
Starting: 15-06-2026 05:50:00
Przy ulicy Krakowiaków w Warszawie znajduje się kompleks nowoczesnych biurowców z elementami małej architektury i starannie zaprojektowaną zielenią. Oryginalne aranżacje roślin i liczne fontanny stwarzają przyjazne środowisko nie tylko do pracy, ale też do wypoczynku dla setek pracowników. Posadzono tu dużo gatunków rodzimych, dobranych tak, aby pasowały do lokalnego krajobrazu i dobrze radziły sobie w skrajnie trudnych warunkach. Geometryczne wnętrza kampusu wypełniają kompozycje z roślin ozdobnych, natomiast zewnętrzną strefę, od strony ulicy, tworzą naturalistyczne łąki kwietne i zadrzewienia. Przestrzeń pomiędzy budynkami tworzą garaże podziemne, na których również króluje zieleń. Nie ma tutaj naturalnego podłoża, z tego powodu drzewa rosną na wyniesionych rabatach zbudowanych techniką gabionową.
Starting: 15-06-2026 06:40:00
Na skraju wsi Lutry, oddalonej niespełna trzysta metrów od jeziora Luterskiego, odnajdujemy pełny uroku ogród. Właścicielka planowanie działki powierzyła Bernardowi Niezgodzie - doświadczonemu projektantowi i architektowi krajobrazu. Ogród wypełniają rabaty bylinowe rozmieszczone wzdłuż ścieżek, zaś sercem są trzy oczka wodne. W założeniach akweny nie miały roślin, jednak z powodu glonów konieczne było obsadzenie ich gatunkami wodnymi. Lilie zostały posadzone w nowatorski sposób, bez wchodzenia do wody. Odżywianie tych pięknych kwiatów również nie wymaga zmoczenia się – wystarczą wrzucane do wody kule z gliny wypełnione granulkami nawozu. Największe wrażenie w ogrodzie robią jednak trawy i morze kwiatów: jeżówek, rozchodników i rudbekii, które rosną zasilane woda deszczową zbieraną przez właścicielkę.
Starting: 15-06-2026 07:10:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 15-06-2026 07:35:00
W tym odcinku do kuchni MasterChefa zawita Helene Darroze – francuska szefowa kuchni wyróżniona dwiema gwiazdkami Michelin. Zawodnicy zobaczą, jak przygotowuje swoje autorskie danie z homara. Później sami zmierzą się z tym ekskluzywnym produktem i postarają się odtworzyć potrawę gościa. Stawka jest już naprawdę wysoka – to ostatni odcinek przed wylotem do Azji, dlatego uczestnicy muszą udowodnić, że potrafią gotować na światowym poziomie. Tylko najlepsi z najlepszych otrzymają od jurorów bilet do Singapuru.
Starting: 15-06-2026 08:10:00
W tym odcinku do kuchni MasterChefa zawita Helene Darroze – francuska szefowa kuchni wyróżniona dwiema gwiazdkami Michelin. Zawodnicy zobaczą, jak przygotowuje swoje autorskie danie z homara. Później sami zmierzą się z tym ekskluzywnym produktem i postarają się odtworzyć potrawę gościa. Stawka jest już naprawdę wysoka – to ostatni odcinek przed wylotem do Azji, dlatego uczestnicy muszą udowodnić, że potrafią gotować na światowym poziomie. Tylko najlepsi z najlepszych otrzymają od jurorów bilet do Singapuru.
Starting: 15-06-2026 08:15:00
Najlepsza piątka VII edycji "MasterChefa" uda się w egzotyczną podróż do Singapuru. W mieście 47 gwiazdek Michelin uczestnicy dostaną niepowtarzalną szansę na poznanie tradycyjnych azjatyckich potraw i przypraw. Zawodnicy wyruszą na wycieczkę ulicami miasta i odwiedzą wyjątkowe kulinarne miejsca. Następnie będą musieli pokazać, czego nauczyli się podczas zwiedzania Singapuru. Ich potrawy oceni Audra Morrice - pochodząca z Singapuru jurorka "MasterChef Azja". Ta osoba, której pójdzie najsłabiej, będzie musiała pożegnać się z programem i szybciej niż pozostali wrócić do Polski.
Starting: 15-06-2026 09:15:00
Najlepsza piątka VII edycji "MasterChefa" uda się w egzotyczną podróż do Singapuru. W mieście 47 gwiazdek Michelin uczestnicy dostaną niepowtarzalną szansę na poznanie tradycyjnych azjatyckich potraw i przypraw. Zawodnicy wyruszą na wycieczkę ulicami miasta i odwiedzą wyjątkowe kulinarne miejsca. Następnie będą musieli pokazać, czego nauczyli się podczas zwiedzania Singapuru. Ich potrawy oceni Audra Morrice - pochodząca z Singapuru jurorka "MasterChef Azja". Ta osoba, której pójdzie najsłabiej, będzie musiała pożegnać się z programem i szybciej niż pozostali wrócić do Polski.
Starting: 15-06-2026 09:30:00
Rywalizacja o wejście do ścisłego finału odbędzie się w niepowtarzalnej scenerii Gardens by the Bay w Singapurze. Tematem przewodnim tego odcinka będą tradycyjne singapurskie kraby. Najlepsza czwórka siódmej edycji najpierw nauczy się je przyrządzać, a następnie zaprezentuje jurorom dwa dania z krabów we własnej, polsko-singapurskiej interpretacji. Oceni je specjalista w tej dziedzinie – chef Pang Seng Meng wraz z rodziną. Kto poradzi sobie najlepiej i będzie o krok od wygranej, a kto będzie musiał opuścić program tuż przed finałem?
Starting: 15-06-2026 10:25:00
Rywalizacja o wejście do ścisłego finału odbędzie się w niepowtarzalnej scenerii Gardens by the Bay w Singapurze. Tematem przewodnim tego odcinka będą tradycyjne singapurskie kraby. Najlepsza czwórka siódmej edycji najpierw nauczy się je przyrządzać, a następnie zaprezentuje jurorom dwa dania z krabów we własnej, polsko-singapurskiej interpretacji. Oceni je specjalista w tej dziedzinie – chef Pang Seng Meng wraz z rodziną. Kto poradzi sobie najlepiej i będzie o krok od wygranej, a kto będzie musiał opuścić program tuż przed finałem?
Starting: 15-06-2026 10:45:00
Najlepsza trójka siódmej edycji "MasterChefa" stanie do walki o statuetkę, 100 tysięcy złotych oraz o możliwość wydania własnej książki kucharskiej. Zawodnicy wykonają szereg kulinarnych zadań, za które jurorzy będą przyznawać im punkty. Ocenie podlegać będzie nie tylko znajomość tradycyjnych przepisów takich jak ten na tiramisu, lecz także praca pod presją i umiejętności dostosowywania się do wyznaczonego czasu zadania. Na końcu odcinka Magda Gessler, Ania Starmach i Michel Moran wskażą zwycięzcę – siódmego najlepiej gotującego kucharza amatora w Polsce!
Starting: 15-06-2026 11:40:00
Najlepsza trójka siódmej edycji "MasterChefa" stanie do walki o statuetkę, 100 tysięcy złotych oraz o możliwość wydania własnej książki kucharskiej. Zawodnicy wykonają szereg kulinarnych zadań, za które jurorzy będą przyznawać im punkty. Ocenie podlegać będzie nie tylko znajomość tradycyjnych przepisów takich jak ten na tiramisu, lecz także praca pod presją i umiejętności dostosowywania się do wyznaczonego czasu zadania. Na końcu odcinka Magda Gessler, Ania Starmach i Michel Moran wskażą zwycięzcę – siódmego najlepiej gotującego kucharza amatora w Polsce!
Starting: 15-06-2026 12:05:00
Pasłęk Restauracja „Perfect Pub” Pasłęk to nieduże miasto, malowniczo położone w województwie warmińsko-mazurskim, mogące poszczycić się średniowiecznymi zabytkami i innymi atrakcjami turystycznymi. Restauracja w takim miejscu może liczyć na sukces i na to też liczyła Paulina, kiedy zdecydowała się otworzyć swoją restaurację „Perfect Pub”. Pomimo młodzieżowej nazwy, Paulina liczyła, że jej restauracja będzie atrakcyjna dla całej rodziny na niedzielny obiad. Niestety przestronne wnętrze restauracji nigdy nie zapełniło się gośćmi. Sprzedają się tylko tanie i niezbyt wyszukane obiady dnia, które zamawiane są przez telefon i na wynos. Nawet jeśli trafi się tu gość, który przyjdzie do restauracji, to po przestudiowaniu karty i tak zazwyczaj zamawia obiad dnia. Dlatego personel „Perfect Pub” szczerze przyznaje, że karta dań w ogóle nie funkcjonuje w praktyce, a niektórych dań kucharki nigdy nie gotowały. Paulina nie jest zawodową kucharką, na kuchni pracują trzy panie na stanowisku „pomoc kuchenna”, ale też nie zatrudnia szefa kuchni, ponieważ nie chciałaby, żeby ktoś w jej restauracji czuł się niezastąpiony. Sama uważa, że dania z kuchni wychodzą smaczne, są świeże i przygotowywane na bieżąco. Niestety przy tak małej liczbie gości restauracja nie przynosi dochodu, a Paulina musi dokładać co miesiąc do utrzymania restauracji. Sytuacja powoli staje się co raz trudniejsza, bo Paulina wkrótce spodziewa się pierwszego dziecka. Chociaż wspiera ją partner Marcin, który z powodzeniem prowadzi własną restaurację i chętnie pomógłby Paulinie swoimi radami. Paulina jednak nie chce, żeby Marcin wtrącał się w jej biznes i dlatego poprosiła o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 15-06-2026 12:55:00
Pasłęk Restauracja „Perfect Pub” Pasłęk to nieduże miasto, malowniczo położone w województwie warmińsko-mazurskim, mogące poszczycić się średniowiecznymi zabytkami i innymi atrakcjami turystycznymi. Restauracja w takim miejscu może liczyć na sukces i na to też liczyła Paulina, kiedy zdecydowała się otworzyć swoją restaurację „Perfect Pub”. Pomimo młodzieżowej nazwy, Paulina liczyła, że jej restauracja będzie atrakcyjna dla całej rodziny na niedzielny obiad. Niestety przestronne wnętrze restauracji nigdy nie zapełniło się gośćmi. Sprzedają się tylko tanie i niezbyt wyszukane obiady dnia, które zamawiane są przez telefon i na wynos. Nawet jeśli trafi się tu gość, który przyjdzie do restauracji, to po przestudiowaniu karty i tak zazwyczaj zamawia obiad dnia. Dlatego personel „Perfect Pub” szczerze przyznaje, że karta dań w ogóle nie funkcjonuje w praktyce, a niektórych dań kucharki nigdy nie gotowały. Paulina nie jest zawodową kucharką, na kuchni pracują trzy panie na stanowisku „pomoc kuchenna”, ale też nie zatrudnia szefa kuchni, ponieważ nie chciałaby, żeby ktoś w jej restauracji czuł się niezastąpiony. Sama uważa, że dania z kuchni wychodzą smaczne, są świeże i przygotowywane na bieżąco. Niestety przy tak małej liczbie gości restauracja nie przynosi dochodu, a Paulina musi dokładać co miesiąc do utrzymania restauracji. Sytuacja powoli staje się co raz trudniejsza, bo Paulina wkrótce spodziewa się pierwszego dziecka. Chociaż wspiera ją partner Marcin, który z powodzeniem prowadzi własną restaurację i chętnie pomógłby Paulinie swoimi radami. Paulina jednak nie chce, żeby Marcin wtrącał się w jej biznes i dlatego poprosiła o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 15-06-2026 13:20:00
Brenna „Ziołowa Chata” Brenna to niewielka, ale chętnie odwiedzana miejscowość w Beskidzie Śląskim. Latem można tu chodzić po górach, a zimą jeździć na nartach. Żeby nakarmić turystów funkcjonuje tu sporo barów i restauracji, a jedną z nich jest „Ziołowa chata”, którą na pewno wyróżnia położenie nad samym potokiem płynącym przez Brennę. Zgodnie z założeniami restaurację miało też wyróżniać menu z wyjątkowymi ziołami, którą stworzyła właścicielka Iwona. Iwona szukała zajęcia, w którym mogłaby się realizować, ponieważ wcześniej wykonywane prace raczej ją nudziły. Iwona ma wielu przyjaciół , którzy zawsze chwalili jej kuchnię i namawiali do otwarcia własnej restauracji, dlatego pomysł przeprowadzenia się do pięknej Brenny, gdzie pojawiła się możliwość prowadzenia restauracji wydał się jej strzałem w dziesiątkę. Ponieważ Iwony nie stać było na zatrudnienie pracowników, w „Ziołowej chacie” pomagają jej przyjaciele i córka. Prym na kuchni wiedzie Iwona, która korzysta z domowych, sprawdzonych od pokoleń przepisów. Pomimo że w restauracji panuje domowa atmosfera, a Iwona serwuje, świeże domowe jedzenie, to gości w „Ziołowej chacie” jak na lekarstwo. Dania z ziołami nie cieszyły się powodzeniem, więc szybko zniknęły z karty, a jedyne co się sprzedaje to wielki placek ziemniaczany z kawałkiem schabu, posypany serem i smażonymi pieczarkami – danie godne głodnego drwala. Jednak to za mało, żeby restauracja Iwony mogła na siebie zarobić. Właścicielka nie ma żadnego doświadczenia w prowadzeniu restauracji, a jej przyjaciele również nie bardzo potrafią jej doradzić, co powinna zmienić, żeby restauracja mogła cieszyć się powodzeniem. Jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest dla Iwony pomoc Magdy Gessler.
Starting: 15-06-2026 13:40:00
Brenna „Ziołowa Chata” Brenna to niewielka, ale chętnie odwiedzana miejscowość w Beskidzie Śląskim. Latem można tu chodzić po górach, a zimą jeździć na nartach. Żeby nakarmić turystów funkcjonuje tu sporo barów i restauracji, a jedną z nich jest „Ziołowa chata”, którą na pewno wyróżnia położenie nad samym potokiem płynącym przez Brennę. Zgodnie z założeniami restaurację miało też wyróżniać menu z wyjątkowymi ziołami, którą stworzyła właścicielka Iwona. Iwona szukała zajęcia, w którym mogłaby się realizować, ponieważ wcześniej wykonywane prace raczej ją nudziły. Iwona ma wielu przyjaciół , którzy zawsze chwalili jej kuchnię i namawiali do otwarcia własnej restauracji, dlatego pomysł przeprowadzenia się do pięknej Brenny, gdzie pojawiła się możliwość prowadzenia restauracji wydał się jej strzałem w dziesiątkę. Ponieważ Iwony nie stać było na zatrudnienie pracowników, w „Ziołowej chacie” pomagają jej przyjaciele i córka. Prym na kuchni wiedzie Iwona, która korzysta z domowych, sprawdzonych od pokoleń przepisów. Pomimo że w restauracji panuje domowa atmosfera, a Iwona serwuje, świeże domowe jedzenie, to gości w „Ziołowej chacie” jak na lekarstwo. Dania z ziołami nie cieszyły się powodzeniem, więc szybko zniknęły z karty, a jedyne co się sprzedaje to wielki placek ziemniaczany z kawałkiem schabu, posypany serem i smażonymi pieczarkami – danie godne głodnego drwala. Jednak to za mało, żeby restauracja Iwony mogła na siebie zarobić. Właścicielka nie ma żadnego doświadczenia w prowadzeniu restauracji, a jej przyjaciele również nie bardzo potrafią jej doradzić, co powinna zmienić, żeby restauracja mogła cieszyć się powodzeniem. Jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest dla Iwony pomoc Magdy Gessler.
Starting: 15-06-2026 14:15:00
Wrocław „Alladyn’s” W samym centrum pięknego Wrocławia, tuż przy Rynku, od lat znajduje się restauracja „Alladyn’s”, która ma dość długą historię. Przez jakiś czas funkcjonowała jako „ kebabownia”, potem kolejny właściciel awansował to miejsce do rangi restauracji z daniami orientalnym, ale po czasie z jakiś powodów postanowił ją sprzedać, akurat wtedy kiedy Kasia i Marek postanowili zmienić swoje życie. Oboje przez lata pracowali w zakładzie poprawczym i po 30 latach, Kasia poczuła się wypalona zawodowo. Miała kilka pomysłów na nowe zajęcie, ale tylko jeden z nich przypadł do gustu jej mężowi, a był to pomysł przejęcia restauracji „Alladyn’s”. Tak rewelacyjnie położona restauracja powinna być skazana na sukces. Ponieważ nowi właściciele nie mieli zbyt wielu funduszy na remont, ani żadnego doświadczenia w tzw. gastronomi, pozostawili dotychczasową załogę z kuchni oraz charakter restauracji. Szefową kuchni została najbardziej doświadczona kucharka, a Kasia wprowadziła tylko niewielkie zmiany w menu. I tak „Alladyn’s „ został restauracją marokańską. Niestety, ani właściciele, ani szefowa kuchni nigdy w Maroku nie byli. Kasia jednak przestudiowała przepisy w Internecie i na tej podstawie wprowadziła parę nowych dań do menu. Nie chciała też być właścicielką zakurzonej, ciemnej knajpy, więc nieco rozjaśniła wnętrze sali , zawiesiła fotografie marokańskich widoków, ale na większe zmiany niestety nowi właściciele nie mieli już funduszy. Niestety, chociaż restauracja mieści się przy samym wrocławskim Rynku, to zaglądają tutaj tylko nieliczni studenci, którzy traktują to miejsce jak pub z shishą i jeśli zamawiają cokolwiek do jedzenia, to tylko kebaba. Restauracja znajduje się w fatalnej kondycji finansowej, a niedawny wybuch w jednej z sal przeważył szalę goryczy właścicieli. Na szczęście ogień nie zajął całego lokalu, ale i tak musiał zostać zamknięty na tydzień. Kasia i Marek znaleźli się w tak beznadziejnym położeniu, że postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler!
Starting: 15-06-2026 14:25:00
Wrocław „Alladyn’s” W samym centrum pięknego Wrocławia, tuż przy Rynku, od lat znajduje się restauracja „Alladyn’s”, która ma dość długą historię. Przez jakiś czas funkcjonowała jako „ kebabownia”, potem kolejny właściciel awansował to miejsce do rangi restauracji z daniami orientalnym, ale po czasie z jakiś powodów postanowił ją sprzedać, akurat wtedy kiedy Kasia i Marek postanowili zmienić swoje życie. Oboje przez lata pracowali w zakładzie poprawczym i po 30 latach, Kasia poczuła się wypalona zawodowo. Miała kilka pomysłów na nowe zajęcie, ale tylko jeden z nich przypadł do gustu jej mężowi, a był to pomysł przejęcia restauracji „Alladyn’s”. Tak rewelacyjnie położona restauracja powinna być skazana na sukces. Ponieważ nowi właściciele nie mieli zbyt wielu funduszy na remont, ani żadnego doświadczenia w tzw. gastronomi, pozostawili dotychczasową załogę z kuchni oraz charakter restauracji. Szefową kuchni została najbardziej doświadczona kucharka, a Kasia wprowadziła tylko niewielkie zmiany w menu. I tak „Alladyn’s „ został restauracją marokańską. Niestety, ani właściciele, ani szefowa kuchni nigdy w Maroku nie byli. Kasia jednak przestudiowała przepisy w Internecie i na tej podstawie wprowadziła parę nowych dań do menu. Nie chciała też być właścicielką zakurzonej, ciemnej knajpy, więc nieco rozjaśniła wnętrze sali , zawiesiła fotografie marokańskich widoków, ale na większe zmiany niestety nowi właściciele nie mieli już funduszy. Niestety, chociaż restauracja mieści się przy samym wrocławskim Rynku, to zaglądają tutaj tylko nieliczni studenci, którzy traktują to miejsce jak pub z shishą i jeśli zamawiają cokolwiek do jedzenia, to tylko kebaba. Restauracja znajduje się w fatalnej kondycji finansowej, a niedawny wybuch w jednej z sal przeważył szalę goryczy właścicieli. Na szczęście ogień nie zajął całego lokalu, ale i tak musiał zostać zamknięty na tydzień. Kasia i Marek znaleźli się w tak beznadziejnym położeniu, że postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler!
Starting: 15-06-2026 15:05:00
Łódź „Włoszczyzna” Restauracja „Włoszczyzna” mieści się w samym centrum Łodzi, przy słynnej ul. Piotrkowskiej, a prowadzi ją polsko-włoskie małżeństwo. Emilia i Franacesco poznali się we Włoszech, gdzie Emilia studiowała. Po kilku latach wspólnego życia w słonecznej Italii, zdecydowali się przeprowadzić do Polski. Franceceso uznał, że Polska to kraj wielu możliwości, a ponieważ Emilia marzyła o własnej restauracji namówiła go, na otwarcie „Włoszczyzny” w jej rodzinnej Łodzi. Szybko jednak okazało się, że pomimo świetnej lokalizacji i jeszcze lepszej, prawdziwie włoskiej kuchni sukces „Włoszczyzny” nie nadchodził… Chociaż Emilia poświęca cala swoją energię restauracji, starając się zadbać o każdy szczegół, często sama gotuje opierając się na oryginalnych przepisach przywiezionych z Włoch i prawdziwych włoskich produktach, to „Włoszczyznę” goście omijają. Szefowa kuchni, którą Emilia osobiście przeszkoliła przyznaje, że czasami bywa, że przez cały dzień nie ma ani jednego gościa, dlatego razem z kelnerką zamiast obsługiwać gości, to spędzają bezczynnie całe dnie, bo przecież ile razy można sprzątać pustą restaurację? Taka sytuacja mocno wszystkich przygnębia, ponieważ odbija się na finansach nie tylko właścicieli, ale też pracowników. Szczególnie mocno przeżywa to Emilia, ponieważ to ona pragnęła tej restauracji, która stała się największym zmartwieniem dla niej i Francesco. Oboje nie potrafią odgadnąć gdzie tkwi przyczyna niepowodzenia, dlaczego nikt nie docenia ich ręcznie robionych makaronów, prawdziwie włoskich smaków dań z najlepszych produktów. Dlatego zdesperowani właściciele postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler, bo trudno pogodzić się z niepowodzeniem restauracji, w którą zainwestowali nie tylko pieniądze, ale i własne marzenia.
Starting: 15-06-2026 15:10:00
Stare Czarnowo „Czarny Bawół” Restauracja „Czarny bawół” w podszczecińskim Starym Czarnowie w czasach PRL mogła się poszczycić tytułem restauracji „kultowej”. Sala zawsze była pełna gości, a każdy szanujący się mieszkaniec Szczecina odwiedzał to modne wówczas miejsce. Z tego powodu do „Czarnego Bawoła” Irek zapraszał na randki swoją przyszłą żonę Annę. Lata mijały, a Irek i Anna, szczęśliwi rodzicie dorosłej córki obchodzili 25 lecie ślubu, a „Czarny Bawół” niestety podupadł i od paru lat stał zamknięty. Irek wiedziony sentymentem do romantycznych wspomnień z młodości uznał, że zakup restauracji „Czarny bawół” będzie świetnym prezentem dla żony na 25 rocznicę ich ślubu. Jego entuzjazmu jednak nie podzielała żona, która nie chciała się zgodzić na przejęcie zaniedbanego „Czarnego Bizona” , ale Irek był tak zapalony do pomysłu, że w końcu postawił na swoim i oboje zostali właścicielami restauracji. Jednak cały ciężar prowadzenia restauracji spadł na jego żonę, bo Irek w zarządzanie restauracją się nie angażuje. Udało się im zatrudnić kucharki, które gotowały w „Czarnym Bawole” w czasach jego największej świetności, ale pomimo starań Ani i pań kucharek goście omijają to miejsce i nikt tu prawie nie zagląda. „Czarny bawół” nie odzyskał dawnej świetności, a co gorsza jego nowa właścicielka i szefowa zaczęła pogrążać się w czarnych myślach. Sama przyznaje, że cały czas myśli o tym, co trzeba zapłacić, jakie zakupy trzeba zrobić i bardzo ją to przygnębia, że nikt tu nie zagląda. Annę bardzo wspiera jej córka Patrycja oraz siostrzenica Kinga, które bardzo martwi, że Anna, kiedyś radosna i pełna energii teraz tak się zmieniła i jest cieniem dawnej siebie. Dlatego obie dziewczyny zdecydowały się wezwać na pomoc Magdę Gessler, wierząc, że tylko ona może pomóc i wrócić im „dawną Andzię”.
Starting: 15-06-2026 15:55:00
Łódź „Włoszczyzna” Restauracja „Włoszczyzna” mieści się w samym centrum Łodzi, przy słynnej ul. Piotrkowskiej, a prowadzi ją polsko-włoskie małżeństwo. Emilia i Franacesco poznali się we Włoszech, gdzie Emilia studiowała. Po kilku latach wspólnego życia w słonecznej Italii, zdecydowali się przeprowadzić do Polski. Franceceso uznał, że Polska to kraj wielu możliwości, a ponieważ Emilia marzyła o własnej restauracji namówiła go, na otwarcie „Włoszczyzny” w jej rodzinnej Łodzi. Szybko jednak okazało się, że pomimo świetnej lokalizacji i jeszcze lepszej, prawdziwie włoskiej kuchni sukces „Włoszczyzny” nie nadchodził… Chociaż Emilia poświęca cala swoją energię restauracji, starając się zadbać o każdy szczegół, często sama gotuje opierając się na oryginalnych przepisach przywiezionych z Włoch i prawdziwych włoskich produktach, to „Włoszczyznę” goście omijają. Szefowa kuchni, którą Emilia osobiście przeszkoliła przyznaje, że czasami bywa, że przez cały dzień nie ma ani jednego gościa, dlatego razem z kelnerką zamiast obsługiwać gości, to spędzają bezczynnie całe dnie, bo przecież ile razy można sprzątać pustą restaurację? Taka sytuacja mocno wszystkich przygnębia, ponieważ odbija się na finansach nie tylko właścicieli, ale też pracowników. Szczególnie mocno przeżywa to Emilia, ponieważ to ona pragnęła tej restauracji, która stała się największym zmartwieniem dla niej i Francesco. Oboje nie potrafią odgadnąć gdzie tkwi przyczyna niepowodzenia, dlaczego nikt nie docenia ich ręcznie robionych makaronów, prawdziwie włoskich smaków dań z najlepszych produktów. Dlatego zdesperowani właściciele postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler, bo trudno pogodzić się z niepowodzeniem restauracji, w którą zainwestowali nie tylko pieniądze, ale i własne marzenia.
Starting: 15-06-2026 16:00:00
Białystok „James Bomba – lina” Barman z Białegostoku, Piotr marzył o własnej restauracji. Dlatego kiedy wypatrzył w centrum Białegostoku lokal do wynajęcia od razu zaczął działać – najpierw załatwił kredyt, potem udało się mu wygrać przetarg i tak w piątek 13 restauracja „James Bomba – lina” świętowała swoje otwarcie. Ponieważ Piotr jest człowiekiem wielkiej wyobraźni, dlatego też chciał, żeby nazwa jego lokalu była nieszablonowa i intrygująca. Tak powstało „alter ego” światowca i smakosza – James’a Bomba-linę i jego imieniem nazwał swój lokal, chociaż znajomi mu to odradzali. Jednak Piotra to nie zrażało, ponieważ jest człowiekiem odważnym i obdarzonym fantazją, ale również niezorganizowanym. Pracownicy niestety głównie dostrzegają u swojego szefa właśnie brak organizacji, który wprowadza chaos w restauracji. Co zresztą wykorzystała pierwsza „załoga kuchni” którą Piotr zatrudniał . Efektem oczywiście były zaniedbania i brak gości. Chociaż właściciel „James’a Bomba – liny” zatrudnił nowych pracowników, to do sukcesu jego restauracji wciąż jest jeszcze daleka droga, gości brakuje, a zaległości w płatnościach pojawiają się co raz częściej. Zmieniono kartę menu, ale ponieważ poprzedni kucharze robili nieprzemyślane zakupy, nowe dania w karcie wymyślono w oparciu o zapasy w zamrażarkach, które trzeba było zużyć. Chociaż szef kuchni bardzo się starał i w menu nie brakuje oryginalnych dań jak żebra wołowe, kanapka z szarpaną wołowiną czy hamburgerów z oryginalnymi dodatkami, np. z jagodami, to niestety nie wpłynęło to na poprawę sytuacji. Goście wciąż omijają lokal, chociaż restauracja mieści się blisko centrum miasta i konkurencja w okolicy nie narzeka na brak gości. Dlatego jedyną osobą, która może pomóc w tej trudnej sytuacji jest Magda Gessler.
Starting: 15-06-2026 16:45:00
Stare Czarnowo „Czarny Bawół” Restauracja „Czarny bawół” w podszczecińskim Starym Czarnowie w czasach PRL mogła się poszczycić tytułem restauracji „kultowej”. Sala zawsze była pełna gości, a każdy szanujący się mieszkaniec Szczecina odwiedzał to modne wówczas miejsce. Z tego powodu do „Czarnego Bawoła” Irek zapraszał na randki swoją przyszłą żonę Annę. Lata mijały, a Irek i Anna, szczęśliwi rodzicie dorosłej córki obchodzili 25 lecie ślubu, a „Czarny Bawół” niestety podupadł i od paru lat stał zamknięty. Irek wiedziony sentymentem do romantycznych wspomnień z młodości uznał, że zakup restauracji „Czarny bawół” będzie świetnym prezentem dla żony na 25 rocznicę ich ślubu. Jego entuzjazmu jednak nie podzielała żona, która nie chciała się zgodzić na przejęcie zaniedbanego „Czarnego Bizona” , ale Irek był tak zapalony do pomysłu, że w końcu postawił na swoim i oboje zostali właścicielami restauracji. Jednak cały ciężar prowadzenia restauracji spadł na jego żonę, bo Irek w zarządzanie restauracją się nie angażuje. Udało się im zatrudnić kucharki, które gotowały w „Czarnym Bawole” w czasach jego największej świetności, ale pomimo starań Ani i pań kucharek goście omijają to miejsce i nikt tu prawie nie zagląda. „Czarny bawół” nie odzyskał dawnej świetności, a co gorsza jego nowa właścicielka i szefowa zaczęła pogrążać się w czarnych myślach. Sama przyznaje, że cały czas myśli o tym, co trzeba zapłacić, jakie zakupy trzeba zrobić i bardzo ją to przygnębia, że nikt tu nie zagląda. Annę bardzo wspiera jej córka Patrycja oraz siostrzenica Kinga, które bardzo martwi, że Anna, kiedyś radosna i pełna energii teraz tak się zmieniła i jest cieniem dawnej siebie. Dlatego obie dziewczyny zdecydowały się wezwać na pomoc Magdę Gessler, wierząc, że tylko ona może pomóc i wrócić im „dawną Andzię”.
Starting: 15-06-2026 16:50:00
Pizzeria "Sale & Pepe" Sosnowiec Dawid, właściciel „Sale & Pepe” spokojnie może powiedzieć o sobie, że „z niejednego pieca jadł chleb”. Pracował jako piekarz, prowadził komis samochodowy, pracował również w Niemczech , Anglii i Szwecji. Mając za sobą bardzo różne doświadczenia zawodowe postanowił zaryzykować i otworzyć razem z przyjacielem, który pracował w dobrych pizzeriach własny lokal - tak narodziło się właśnie „Sale & Pepe”, w założeniu prawdziwie włoska pizzeria. Dawid zainwestował swoje pieniądze i zaangażowanie, ale niestety jego przyjaciel wycofał się z tego przedsięwzięcia w ostatniej chwili, kiedy Dawid nie bardzo mógł się już z tego wycofać. Dawid poczuł się oszukany, ale przede wszystkim został sam z biznesem, na którym się nie znał. Szczęście mu jednak sprzyjało, bo poznał swoją obecną partnerkę Dorotę, która pomogła mu również w jego nowej pizzerii. Ponieważ nie zatrudniali pracowników, oboje ciężko pracowali. Dawid po kilkanaście godzin dziennie , przez 7 dni w tygodniu, zajmował się kuchnią, a Dorota była kelnerką i wspierała go we wszystkim. Dwa lata ciężkiej pracy, zaangażowanie Dawida i prawdziwy piec do pizzy opalany drewnem przyniosły efekty, może nie spektakularne, ale jednak „Sale & Pepe” zdobyło grono zadowolonych klientów. Niestety wszystko zaczęło się psuć, kiedy Dorota urodziła dziecko i nie mogła poświęcać pracy w restauracji całego swojego czasu i Dawid musiał zatrudnić pracowników. Niestety okazało się, że właścicielowi „Sale & Pepe” z trudem przychodzi zarządzanie ludźmi, najchętniej sam by wszystko kontrolował i robił, ale 2 lata codziennej pracy odcisnęły na nim swoje piętno. Wszyscy z niepokojem widzą, że Dawid jest przemęczony, często bywa rozdrażniony i nie ma do nikogo zaufania, a jego pizzeria jest również w co raz gorszej kondycji. Nadzwyczajne jest jednak to, że o plajtę lokalu położonego w środku starego Sosnowca martwią się też niektórzy jego goście. Tym razem o pomoc Magdę Gessler poprosili nie właściciele, a jedna z klientek „Sale & Pepe”.
Starting: 15-06-2026 17:40:00
Białystok „James Bomba – lina” Barman z Białegostoku, Piotr marzył o własnej restauracji. Dlatego kiedy wypatrzył w centrum Białegostoku lokal do wynajęcia od razu zaczął działać – najpierw załatwił kredyt, potem udało się mu wygrać przetarg i tak w piątek 13 restauracja „James Bomba – lina” świętowała swoje otwarcie. Ponieważ Piotr jest człowiekiem wielkiej wyobraźni, dlatego też chciał, żeby nazwa jego lokalu była nieszablonowa i intrygująca. Tak powstało „alter ego” światowca i smakosza – James’a Bomba-linę i jego imieniem nazwał swój lokal, chociaż znajomi mu to odradzali. Jednak Piotra to nie zrażało, ponieważ jest człowiekiem odważnym i obdarzonym fantazją, ale również niezorganizowanym. Pracownicy niestety głównie dostrzegają u swojego szefa właśnie brak organizacji, który wprowadza chaos w restauracji. Co zresztą wykorzystała pierwsza „załoga kuchni” którą Piotr zatrudniał . Efektem oczywiście były zaniedbania i brak gości. Chociaż właściciel „James’a Bomba – liny” zatrudnił nowych pracowników, to do sukcesu jego restauracji wciąż jest jeszcze daleka droga, gości brakuje, a zaległości w płatnościach pojawiają się co raz częściej. Zmieniono kartę menu, ale ponieważ poprzedni kucharze robili nieprzemyślane zakupy, nowe dania w karcie wymyślono w oparciu o zapasy w zamrażarkach, które trzeba było zużyć. Chociaż szef kuchni bardzo się starał i w menu nie brakuje oryginalnych dań jak żebra wołowe, kanapka z szarpaną wołowiną czy hamburgerów z oryginalnymi dodatkami, np. z jagodami, to niestety nie wpłynęło to na poprawę sytuacji. Goście wciąż omijają lokal, chociaż restauracja mieści się blisko centrum miasta i konkurencja w okolicy nie narzeka na brak gości. Dlatego jedyną osobą, która może pomóc w tej trudnej sytuacji jest Magda Gessler.
Starting: 15-06-2026 17:45:00
Na przedmieściach śląskiego miasta Tarnowskie Góry Kasia z mężem Michałem otworzyli restaurację „Ślonsko gościno”, w której zgodnie z tym co nazwa sugeruje można zjeść prawdziwy, tradycyjny śląski „łobiod”. Restauracja ma dużą salę dla gości, niemałą kuchnię, a co za tym idzie dość liczny i wyłącznie żeński personel dowodzony przez charakterną Kasię – szefową kuchni. Kasia jest świetną kucharką, ale jak sama przyznaje, największym jej problemem jest to, że w restauracji brakuje komunikacji z szefostwem. Sama czuje się przytłoczona nadmiarem obowiązków i niedoceniana, chociaż pracuje z właścicielami „Ślonskiej gościny” od lat, a zawsze ma wrażenie, że kolejni nowi pracownicy, są od niej lepiej traktowani. Ona jako szefowa kuchni, nie tylko zarządza pracą zespołu, robi zamówienia, ale też jest od wszystkiego, bo jeśli trzeba pozmywać to ona to robi. Z goryczą wyznaje, że od pomocy kuchennej różni się tym, że ona jak trzeba stanie na zmywaku, ale w zamian pomoc kuchenna za nią rolad nie zrobi. I jeszcze nigdy nie doczekała się pochwały. Michał co prawda przyznaje, że wyznaje zasadę, że jak nie gani to znaczy, że jest w porządku, ale też oboje z żoną czują, ze problem z pracownicami ich restauracji jest poważny. Panie obrażają się nie tylko na nich oboje, ale też toczą spory między sobą, a właściciele restauracji nie mają już na to wpływu. Czasami wręcz mają wrażenie, że ich pracownice w drodze łaski stosują się do poleceń pracodawców. Może to brak gości i co za tym idzie nadmiar wolnego czasu generuje plotki i konflikty? Ponieważ sytuacja w restauracji jest co raz bardziej napięta właściciele wezwali na pomoc Magdę Gessler, która będzie miała naprawdę spory problem, żeby ustalić, gdzie leży przyczyna kłopotów restauracji.
Starting: 15-06-2026 18:30:00
Pizzeria "Sale & Pepe" Sosnowiec Dawid, właściciel „Sale & Pepe” spokojnie może powiedzieć o sobie, że „z niejednego pieca jadł chleb”. Pracował jako piekarz, prowadził komis samochodowy, pracował również w Niemczech , Anglii i Szwecji. Mając za sobą bardzo różne doświadczenia zawodowe postanowił zaryzykować i otworzyć razem z przyjacielem, który pracował w dobrych pizzeriach własny lokal - tak narodziło się właśnie „Sale & Pepe”, w założeniu prawdziwie włoska pizzeria. Dawid zainwestował swoje pieniądze i zaangażowanie, ale niestety jego przyjaciel wycofał się z tego przedsięwzięcia w ostatniej chwili, kiedy Dawid nie bardzo mógł się już z tego wycofać. Dawid poczuł się oszukany, ale przede wszystkim został sam z biznesem, na którym się nie znał. Szczęście mu jednak sprzyjało, bo poznał swoją obecną partnerkę Dorotę, która pomogła mu również w jego nowej pizzerii. Ponieważ nie zatrudniali pracowników, oboje ciężko pracowali. Dawid po kilkanaście godzin dziennie , przez 7 dni w tygodniu, zajmował się kuchnią, a Dorota była kelnerką i wspierała go we wszystkim. Dwa lata ciężkiej pracy, zaangażowanie Dawida i prawdziwy piec do pizzy opalany drewnem przyniosły efekty, może nie spektakularne, ale jednak „Sale & Pepe” zdobyło grono zadowolonych klientów. Niestety wszystko zaczęło się psuć, kiedy Dorota urodziła dziecko i nie mogła poświęcać pracy w restauracji całego swojego czasu i Dawid musiał zatrudnić pracowników. Niestety okazało się, że właścicielowi „Sale & Pepe” z trudem przychodzi zarządzanie ludźmi, najchętniej sam by wszystko kontrolował i robił, ale 2 lata codziennej pracy odcisnęły na nim swoje piętno. Wszyscy z niepokojem widzą, że Dawid jest przemęczony, często bywa rozdrażniony i nie ma do nikogo zaufania, a jego pizzeria jest również w co raz gorszej kondycji. Nadzwyczajne jest jednak to, że o plajtę lokalu położonego w środku starego Sosnowca martwią się też niektórzy jego goście. Tym razem o pomoc Magdę Gessler poprosili nie właściciele, a jedna z klientek „Sale & Pepe”.
Starting: 15-06-2026 18:35:00
Chrzanów „Stare mury” Przy zadbanym rynku niewielkiego Chrzanowa mieści się restauracja „Stare Mury”. Restaurację założył kilka lat temu Jacek. Wcześniej prowadził własną dużą firmę zatrudniającą 850 osób, a ponieważ jego firma świadczyła usługi na rzecz restauracji, któregoś dnia doszedł do wniosku, że sam chciałby mieć restaurację, dlatego nieźle prosperującą firmę zamienił na „Stare mury” w Chrzanowie. Jackowi wydawało się, że prowadzenie restauracji to sama przyjemność, bez mała wczasy na Hawajach, jak sam mówił. Jak to bywa w takich przypadkach, życie szybko zweryfikowało wyobrażenie Jacka o byciu restauratorem. Latem „Stare mury” jeszcze dobrze prosperowały, niestety zimą , jak twierdzi partnerka Jacka, Ania – Chrzanów po prostu zamiera i po 15:00 ulice pustoszeją, a do restauracji nie zagląda nikt, nie ma prawie żadnych dochodów, a przecież koszty utrzymania lokalu nie znikają. Zła kondycja restauracji zmusiła właściciela do zaciągnięcia kredytów, żeby utrzymać lokal i pracowników. Co gorsza Jacek też nie ma pomysłu czym przyciągnąć gości, menu nie zmieniło się od lat. W Chrzanowie podobno królują pizza, kebab i zapiekanki, więc w „Starych murach” też obok barszczu z uszkami i innych tradycyjnych dań oczywiście są do wyboru różne pizze i panierowane filety z piersi kurczaka a’la amerykański fast food, które Jacek dołożył do swojej karty dań, bo podobno tego wymagają goście. Jacek stara spełniać się wymagania gości, ale oni tego najwyraźniej nie doceniają , a właściciel jest co raz bardziej załamany zbliżającą się wizją bankructwa. Ostatnią deskę ratunku widzi w Magdzie Gessler, ale czy słynna restauratorka zdoła reanimować to miejsce i przekonać Jacka i Anię do zmian?
Starting: 15-06-2026 19:20:00
Na przedmieściach śląskiego miasta Tarnowskie Góry Kasia z mężem Michałem otworzyli restaurację „Ślonsko gościno”, w której zgodnie z tym co nazwa sugeruje można zjeść prawdziwy, tradycyjny śląski „łobiod”. Restauracja ma dużą salę dla gości, niemałą kuchnię, a co za tym idzie dość liczny i wyłącznie żeński personel dowodzony przez charakterną Kasię – szefową kuchni. Kasia jest świetną kucharką, ale jak sama przyznaje, największym jej problemem jest to, że w restauracji brakuje komunikacji z szefostwem. Sama czuje się przytłoczona nadmiarem obowiązków i niedoceniana, chociaż pracuje z właścicielami „Ślonskiej gościny” od lat, a zawsze ma wrażenie, że kolejni nowi pracownicy, są od niej lepiej traktowani. Ona jako szefowa kuchni, nie tylko zarządza pracą zespołu, robi zamówienia, ale też jest od wszystkiego, bo jeśli trzeba pozmywać to ona to robi. Z goryczą wyznaje, że od pomocy kuchennej różni się tym, że ona jak trzeba stanie na zmywaku, ale w zamian pomoc kuchenna za nią rolad nie zrobi. I jeszcze nigdy nie doczekała się pochwały. Michał co prawda przyznaje, że wyznaje zasadę, że jak nie gani to znaczy, że jest w porządku, ale też oboje z żoną czują, ze problem z pracownicami ich restauracji jest poważny. Panie obrażają się nie tylko na nich oboje, ale też toczą spory między sobą, a właściciele restauracji nie mają już na to wpływu. Czasami wręcz mają wrażenie, że ich pracownice w drodze łaski stosują się do poleceń pracodawców. Może to brak gości i co za tym idzie nadmiar wolnego czasu generuje plotki i konflikty? Ponieważ sytuacja w restauracji jest co raz bardziej napięta właściciele wezwali na pomoc Magdę Gessler, która będzie miała naprawdę spory problem, żeby ustalić, gdzie leży przyczyna kłopotów restauracji.
Starting: 15-06-2026 19:30:00
Tarnów, „1,2,3” Magda i Krzysiek któregoś dnia doszli do wniosku, że w ich mieście – Tarnowie – brakuje restauracji z prawdziwego zdarzenia. Dlatego też stwierdzili, że mogliby wypełnić lukę na rynku i podjąć się prowadzenia restauracji, która byłby świetnym biznesem. Tak powstała restauracja „1,2,3”. Nazwa nie dla wszystkich zrozumiała, ale wynikająca z ambitnego podejścia właścicieli, którzy od samego początku wprowadzili aż 3 karty – śniadania, lunch i serwis wieczorny. Prawdziwym wsparciem tego rodzinnego przedsięwzięcia miała być mama Krzyśka, która objęła stanowisko szefowej kuchni i chociaż skończyła szkolę gastronomiczną, w restauracji swojego syna i synowej postawiła na kuchnię domową. Sama restauracja znajduje się w bardzo specyficznym miejscu, bo Magda i Krzysiek wynajęli lokal w ponad 100-letnim budynku. Kiedyś mieściła się tam dawna żydowska mykwa, czyli łaźnia miejska, w której przed II wojną światową odbywały się także obrzędy religijne. Poza tym na historii tego miejsca niewątpliwie odcisnęło piętno tragiczne wydarzenie. To tu spędzili ostatnią noc ludzie wywiezieni pierwszym transportem do obozu koncentracyjnego w Oświęcimu, co upamiętnia pomnik przed wejściem do budynku. Sam budynek lata świetności ma już dawno za sobą, a restauracja „1,2,3” w dodatku mieści się na I piętrze i niestety nie widać jej z ulicy. To wg właścicieli i personelu może być powodem, że do restauracji nikt w tygodniu nie zagląda. Nawet liczne wycieczki, które przyjeżdżają zobaczyć pomnik pierwszego transportu do Auschwitz, w restauracji „1,2,3” szukają co najwyżej… toalety. Przed bankructwem restaurację ratują usługi cateringowe oraz weekendowe dancingi, a ku rozpaczy Krzyśka, jego wymarzona restauracja nie ma już prawie nic wspólnego z prawdziwą, dobrą restauracją, jakiej chcieli oboje z żoną Magdą, dlatego zdecydował się wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 15-06-2026 20:15:00
Chrzanów „Stare mury” Przy zadbanym rynku niewielkiego Chrzanowa mieści się restauracja „Stare Mury”. Restaurację założył kilka lat temu Jacek. Wcześniej prowadził własną dużą firmę zatrudniającą 850 osób, a ponieważ jego firma świadczyła usługi na rzecz restauracji, któregoś dnia doszedł do wniosku, że sam chciałby mieć restaurację, dlatego nieźle prosperującą firmę zamienił na „Stare mury” w Chrzanowie. Jackowi wydawało się, że prowadzenie restauracji to sama przyjemność, bez mała wczasy na Hawajach, jak sam mówił. Jak to bywa w takich przypadkach, życie szybko zweryfikowało wyobrażenie Jacka o byciu restauratorem. Latem „Stare mury” jeszcze dobrze prosperowały, niestety zimą , jak twierdzi partnerka Jacka, Ania – Chrzanów po prostu zamiera i po 15:00 ulice pustoszeją, a do restauracji nie zagląda nikt, nie ma prawie żadnych dochodów, a przecież koszty utrzymania lokalu nie znikają. Zła kondycja restauracji zmusiła właściciela do zaciągnięcia kredytów, żeby utrzymać lokal i pracowników. Co gorsza Jacek też nie ma pomysłu czym przyciągnąć gości, menu nie zmieniło się od lat. W Chrzanowie podobno królują pizza, kebab i zapiekanki, więc w „Starych murach” też obok barszczu z uszkami i innych tradycyjnych dań oczywiście są do wyboru różne pizze i panierowane filety z piersi kurczaka a’la amerykański fast food, które Jacek dołożył do swojej karty dań, bo podobno tego wymagają goście. Jacek stara spełniać się wymagania gości, ale oni tego najwyraźniej nie doceniają , a właściciel jest co raz bardziej załamany zbliżającą się wizją bankructwa. Ostatnią deskę ratunku widzi w Magdzie Gessler, ale czy słynna restauratorka zdoła reanimować to miejsce i przekonać Jacka i Anię do zmian?
Starting: 15-06-2026 20:20:00
"Pirat” Olsztyn Restauracja „Pirat” w Olsztynie to rodzinne przedsięwzięcie, z długą historią, której początki sięgają 1989 r. Prawie 30 lat temu pan Jan został właścicielem działki w Olsztynie, położonej nad samym jeziorem. Otworzył tam, w wagonie kolejowym, „punkt gastronomiczny”, od którego zaczął budowę swojego rodzinnego imperium. Ponieważ uzyskanie zgody na budowę z urzędu miasta było bardzo trudne i czasochłonne, a pan Jan już rozpoczął prace, dlatego nazwał swoją restaurację „Pirat”. Pan Jan dzięki swojej wytrwałości, a nawet zawziętości (sam przyznaje, że gdyby nie był taki, to nigdy nie stworzyłby i nie utrzymał takiego biznesu) punkt gastronomiczny z wagonem kolejowym zamienił na restaurację z widokiem na jezioro, hotel oraz spa z basenem. Sukces imponujący, ale okupiony ciężką pracą całej rodziny i to pod nieznoszącym sprzeciwu okiem głowy rodu. Kiedy syn Jana, Andrzej, sam został mężem i ojcem, przyszedł moment kiedy nie był w stanie akceptować stylu zarządzania ojca. A ponieważ obaj panowie mają podobne charaktery, to Andrzej, nie mogąc postawiać na swoim, razem z rodziną wyprowadził się do Gdańska. Ostatnio jednak Jan poczuł, że najwyższy czas wycofać się z prowadzenia biznesu i wysłał list do syna, w którym poinformował go, że albo Andrzej wrócić i przejmie prowadzenie „Pirata”, albo będzie musiał sprzedać, to co przez lata wspólnie budowali. I tak syn przejął schedę po ojcu. W restauracji w zasadzie nic nie zmienił, ani w „pirackim” wystroju, ani w menu, które oferuje gościom dawno przebrzmiałe specjały jak „placek piracki”, czy np. golonka, a ryby w karcie przygotowywane są tylko z mrożonek. Dawna restauracja pana Jana nie zmieniła się od lat 90-tych, czyli od czasu swojej największej świetności. Andrzej chociaż pilnuje wszystkiego osobiście (wzorem ojca), stojąc za plecami pracowników, to nie widzi efektów swoich wysiłków. Coraz bardziej martwi się niepowodzeniem i tęskni za żoną i dziećmi, którzy zostali w Gdańsku. Jeśli udałoby się postawić restaurację na nogi, wtedy mogliby zamieszkać razem w Olsztynie. Dlatego Andrzej postanowił poprosić o pomoc Magdę Gessler, która nie tylko będzie musiała gruntownie przebudować menu, ale też sposób myślenia właściciela restauracji.
Starting: 15-06-2026 21:05:00
Tarnów, „1,2,3” Magda i Krzysiek któregoś dnia doszli do wniosku, że w ich mieście – Tarnowie – brakuje restauracji z prawdziwego zdarzenia. Dlatego też stwierdzili, że mogliby wypełnić lukę na rynku i podjąć się prowadzenia restauracji, która byłby świetnym biznesem. Tak powstała restauracja „1,2,3”. Nazwa nie dla wszystkich zrozumiała, ale wynikająca z ambitnego podejścia właścicieli, którzy od samego początku wprowadzili aż 3 karty – śniadania, lunch i serwis wieczorny. Prawdziwym wsparciem tego rodzinnego przedsięwzięcia miała być mama Krzyśka, która objęła stanowisko szefowej kuchni i chociaż skończyła szkolę gastronomiczną, w restauracji swojego syna i synowej postawiła na kuchnię domową. Sama restauracja znajduje się w bardzo specyficznym miejscu, bo Magda i Krzysiek wynajęli lokal w ponad 100-letnim budynku. Kiedyś mieściła się tam dawna żydowska mykwa, czyli łaźnia miejska, w której przed II wojną światową odbywały się także obrzędy religijne. Poza tym na historii tego miejsca niewątpliwie odcisnęło piętno tragiczne wydarzenie. To tu spędzili ostatnią noc ludzie wywiezieni pierwszym transportem do obozu koncentracyjnego w Oświęcimu, co upamiętnia pomnik przed wejściem do budynku. Sam budynek lata świetności ma już dawno za sobą, a restauracja „1,2,3” w dodatku mieści się na I piętrze i niestety nie widać jej z ulicy. To wg właścicieli i personelu może być powodem, że do restauracji nikt w tygodniu nie zagląda. Nawet liczne wycieczki, które przyjeżdżają zobaczyć pomnik pierwszego transportu do Auschwitz, w restauracji „1,2,3” szukają co najwyżej… toalety. Przed bankructwem restaurację ratują usługi cateringowe oraz weekendowe dancingi, a ku rozpaczy Krzyśka, jego wymarzona restauracja nie ma już prawie nic wspólnego z prawdziwą, dobrą restauracją, jakiej chcieli oboje z żoną Magdą, dlatego zdecydował się wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 15-06-2026 21:10:00
Sosnowiec „Magiliana” Marcin, jako zawodowy kierowca często odwiedzał Włochy. W Neapolu zachwycały go pizzerie – z pyszną pizzą, a do tego fascynowała go sprawność i szybkość z jaką pracowali i ppdawali dania Włosi. Podczas tych podróży Marcin marzył, że kiedyś sam będzie właścicielem takiego lokalu, pachnącego pizzą, pełnego ludzi, dokładnie tak jak we Włoszech. Jego zapał i czarowne wizje posiadania włoskiej pizzerii przekonały jego życiową partnerkę, Iwonę, która pomogła Marcinowi otworzyć własną restaurację. Więc kiedy pojawiła się możliwość zakupu wolno stojącego budynku na jednym z osiedli Sosnowca, nie czekali zbyt długo z podjęciem decyzji o zakupie lokalu na wymarzoną pizzerię Marcina. Oczywiście na kredyt, który zaciągnęli wspólnie, a którego spłata nie powinna być problemem, bo przecież pizzernia Marcina miała tętnić życiem, mieć pełno gości i sprzedawać tyle pizz, co te podziwiane w Neapolu. Zosyała nazwana jak stacja metra w Rzymie – Magilliana , którą Marcin zapamiętał ze swoich podróży. Niestety stworzenie włoskiej pizzerii w Sosnowcu okazało się być trudniejsze, niż wydawało się na początku właścicielowi. Magiliana na co dzień świeci pustką, goście pojawiają się sporadycznie, a co za tym idzie, pieniądze w kasie również. Co raz trudniej jest spłacić ratę kredytu, Marcin przez jakiś czas spłacał kwoty mniejsze niż powinien, więc odsetki od niespłaconego kredytu przyrastały w zastraszającym tempie. Dlatego Marcin musi korzystać z pomocy finansowej ojca, który na emeryturze wrócił do pracy, żeby wspomóc syna. Iwona też dokłada do nieudanego biznesu, to co zarobi prowadząc aptekę. Marcin jest załamany sytuacją, ponieważ nie ma pojęcia co w jego restauracji jest nie tak, dlaczego nie ma klientów? Poza tym sam przyznaje, że jest mu normalnie wstyd, że on dorosły mężczyzna jest zależny od pomocy ojca i swoje partnerki. Zrozpaczony poprosił o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 15-06-2026 22:00:00
"Pirat” Olsztyn Restauracja „Pirat” w Olsztynie to rodzinne przedsięwzięcie, z długą historią, której początki sięgają 1989 r. Prawie 30 lat temu pan Jan został właścicielem działki w Olsztynie, położonej nad samym jeziorem. Otworzył tam, w wagonie kolejowym, „punkt gastronomiczny”, od którego zaczął budowę swojego rodzinnego imperium. Ponieważ uzyskanie zgody na budowę z urzędu miasta było bardzo trudne i czasochłonne, a pan Jan już rozpoczął prace, dlatego nazwał swoją restaurację „Pirat”. Pan Jan dzięki swojej wytrwałości, a nawet zawziętości (sam przyznaje, że gdyby nie był taki, to nigdy nie stworzyłby i nie utrzymał takiego biznesu) punkt gastronomiczny z wagonem kolejowym zamienił na restaurację z widokiem na jezioro, hotel oraz spa z basenem. Sukces imponujący, ale okupiony ciężką pracą całej rodziny i to pod nieznoszącym sprzeciwu okiem głowy rodu. Kiedy syn Jana, Andrzej, sam został mężem i ojcem, przyszedł moment kiedy nie był w stanie akceptować stylu zarządzania ojca. A ponieważ obaj panowie mają podobne charaktery, to Andrzej, nie mogąc postawiać na swoim, razem z rodziną wyprowadził się do Gdańska. Ostatnio jednak Jan poczuł, że najwyższy czas wycofać się z prowadzenia biznesu i wysłał list do syna, w którym poinformował go, że albo Andrzej wrócić i przejmie prowadzenie „Pirata”, albo będzie musiał sprzedać, to co przez lata wspólnie budowali. I tak syn przejął schedę po ojcu. W restauracji w zasadzie nic nie zmienił, ani w „pirackim” wystroju, ani w menu, które oferuje gościom dawno przebrzmiałe specjały jak „placek piracki”, czy np. golonka, a ryby w karcie przygotowywane są tylko z mrożonek. Dawna restauracja pana Jana nie zmieniła się od lat 90-tych, czyli od czasu swojej największej świetności. Andrzej chociaż pilnuje wszystkiego osobiście (wzorem ojca), stojąc za plecami pracowników, to nie widzi efektów swoich wysiłków. Coraz bardziej martwi się niepowodzeniem i tęskni za żoną i dziećmi, którzy zostali w Gdańsku. Jeśli udałoby się postawić restaurację na nogi, wtedy mogliby zamieszkać razem w Olsztynie. Dlatego Andrzej postanowił poprosić o pomoc Magdę Gessler, która nie tylko będzie musiała gruntownie przebudować menu, ale też sposób myślenia właściciela restauracji.
Starting: 15-06-2026 22:05:00
W tym odcinku zadanie dla fachowców to montaż zabudowy tarczy na rzutki.
Starting: 15-06-2026 22:50:00
Sosnowiec „Magiliana” Marcin, jako zawodowy kierowca często odwiedzał Włochy. W Neapolu zachwycały go pizzerie – z pyszną pizzą, a do tego fascynowała go sprawność i szybkość z jaką pracowali i ppdawali dania Włosi. Podczas tych podróży Marcin marzył, że kiedyś sam będzie właścicielem takiego lokalu, pachnącego pizzą, pełnego ludzi, dokładnie tak jak we Włoszech. Jego zapał i czarowne wizje posiadania włoskiej pizzerii przekonały jego życiową partnerkę, Iwonę, która pomogła Marcinowi otworzyć własną restaurację. Więc kiedy pojawiła się możliwość zakupu wolno stojącego budynku na jednym z osiedli Sosnowca, nie czekali zbyt długo z podjęciem decyzji o zakupie lokalu na wymarzoną pizzerię Marcina. Oczywiście na kredyt, który zaciągnęli wspólnie, a którego spłata nie powinna być problemem, bo przecież pizzernia Marcina miała tętnić życiem, mieć pełno gości i sprzedawać tyle pizz, co te podziwiane w Neapolu. Zosyała nazwana jak stacja metra w Rzymie – Magilliana , którą Marcin zapamiętał ze swoich podróży. Niestety stworzenie włoskiej pizzerii w Sosnowcu okazało się być trudniejsze, niż wydawało się na początku właścicielowi. Magiliana na co dzień świeci pustką, goście pojawiają się sporadycznie, a co za tym idzie, pieniądze w kasie również. Co raz trudniej jest spłacić ratę kredytu, Marcin przez jakiś czas spłacał kwoty mniejsze niż powinien, więc odsetki od niespłaconego kredytu przyrastały w zastraszającym tempie. Dlatego Marcin musi korzystać z pomocy finansowej ojca, który na emeryturze wrócił do pracy, żeby wspomóc syna. Iwona też dokłada do nieudanego biznesu, to co zarobi prowadząc aptekę. Marcin jest załamany sytuacją, ponieważ nie ma pojęcia co w jego restauracji jest nie tak, dlaczego nie ma klientów? Poza tym sam przyznaje, że jest mu normalnie wstyd, że on dorosły mężczyzna jest zależny od pomocy ojca i swoje partnerki. Zrozpaczony poprosił o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 15-06-2026 22:55:00
Pasją 23-letniej Agaty są projekty unijne. Na uczelni, na której studiuje dziewczyna, wykłada dobry kolega jej ojca Marek. Pewnego dnia podczas domowej imprezy Agata zaczyna podrywać kolegę ojca. Mężczyzna ucina z nią niewygodną rozmowę i nie wraca do tematu. 23-latka jednak nie odpuszcza i ponownie próbuje go poderwać. Wykorzystuje do tego spotkania na uczelni. W końcu żona mężczyzny informuje o tym rodziców Agaty, którzy są zszokowani zachowaniem córki. Dziewczyna wyznaje im, że od dawna podkochuje się w mężczyźnie i nie potrafiła już dłużej tego ukrywać. 23-latka z dnia na dzień zmienia się nie do poznania. Dotąd całą swoją energię poświęcała na naukę, nie interesowały ją imprezy, związki etc. Teraz Agata rzuca się w wir imprez, umawia się na seks z kolegą z uczelni. Jej przyjaciółka martwi się, że po zawodzie miłosnym Agata odreagowuje w tak szalony sposób. Jaką prawdę ukrywa dziewczyna?
Starting: 15-06-2026 23:30:00
W tym odcinku zadanie dla fachowców to montaż zabudowy tarczy na rzutki.
Starting: 15-06-2026 23:50:00
38-letni Mateusz jest nowym trenerem młodzieżowej drużyny koszykarskiej. Najlepszym zawodnikiem w grupie jest Leon. Mężczyzna szybko orientuje się jednak, że chłopak wpadł w złe towarzystwo i sięga po narkotyki. Trener próbuje przemówić nastolatkowi do rozsądku, ale nie przynosi to oczekiwanych rezultatów. Kiedy Mateusz chce poruszyć ten problem z mamą chłopaka, kobieta nie jest zadowolona, że 38-latek wtrąca się w sprawy jej rodziny. Jednak gdy chłopak zostaje pobity, a trener pomaga mu, Karolina przeprasza go za swoje oschłe zachowanie. To nie koniec problemów wychowawczych. Zwłaszcza, że między córką trenera i Leonem wywiązała się zażyła relacja, która niepokoi Mateusza. Sytuację zaczyna komplikować podejrzenie nastolatka, że trener próbuje uwieść jego matkę.
Starting: 16-06-2026 00:20:00
Pasją 23-letniej Agaty są projekty unijne. Na uczelni, na której studiuje dziewczyna, wykłada dobry kolega jej ojca Marek. Pewnego dnia podczas domowej imprezy Agata zaczyna podrywać kolegę ojca. Mężczyzna ucina z nią niewygodną rozmowę i nie wraca do tematu. 23-latka jednak nie odpuszcza i ponownie próbuje go poderwać. Wykorzystuje do tego spotkania na uczelni. W końcu żona mężczyzny informuje o tym rodziców Agaty, którzy są zszokowani zachowaniem córki. Dziewczyna wyznaje im, że od dawna podkochuje się w mężczyźnie i nie potrafiła już dłużej tego ukrywać. 23-latka z dnia na dzień zmienia się nie do poznania. Dotąd całą swoją energię poświęcała na naukę, nie interesowały ją imprezy, związki etc. Teraz Agata rzuca się w wir imprez, umawia się na seks z kolegą z uczelni. Jej przyjaciółka martwi się, że po zawodzie miłosnym Agata odreagowuje w tak szalony sposób. Jaką prawdę ukrywa dziewczyna?
Starting: 16-06-2026 00:25:00
34-letnia Edyta jest pracownikiem biurowym. Mieszka z mężem Markiem, chirurgiem. 47-latek jest powszechnie szanowany, jednak w rzeczywistości stosuje wobec żony przemoc domową – ciągle upokarza i krytykuje kobietę, wyniszczając ją psychicznie. W biurze Edyty pojawia się nowy pracownik Adam, z którym 34-latka szybko się zaprzyjaźnia. Okazuje się, że mężczyzna przez wiele lat mieszkał w Anglii z narzeczoną. Kobieta zaszła w ciążę, ale nie chciała być matką, zaraz po porodzie uciekła. Adam wrócił z córką Wiktorią, dziś 6-letnią, do Polski, i samotnie ją wychowuje. Edyta zaczyna potajemnie spotykać się z mężczyzną. Adam namawia ją, żeby zostawiła męża i z nim zamieszkała. Kobieta zgadza się. Szybko łapie świetny kontakt z Wiktorią (zawsze chciała mieć dzieci, ale nie zgadzał się na to jej mąż). Z zaistniałą sytuacją nie potrafi pogodzić się Marek. Mężczyzna zaczyna stalkować Edytę i Adama, jest coraz bardziej agresywny. Czy kobiecie uda się uwolnić od męża?
Starting: 16-06-2026 01:10:00
38-letni Mateusz jest nowym trenerem młodzieżowej drużyny koszykarskiej. Najlepszym zawodnikiem w grupie jest Leon. Mężczyzna szybko orientuje się jednak, że chłopak wpadł w złe towarzystwo i sięga po narkotyki. Trener próbuje przemówić nastolatkowi do rozsądku, ale nie przynosi to oczekiwanych rezultatów. Kiedy Mateusz chce poruszyć ten problem z mamą chłopaka, kobieta nie jest zadowolona, że 38-latek wtrąca się w sprawy jej rodziny. Jednak gdy chłopak zostaje pobity, a trener pomaga mu, Karolina przeprasza go za swoje oschłe zachowanie. To nie koniec problemów wychowawczych. Zwłaszcza, że między córką trenera i Leonem wywiązała się zażyła relacja, która niepokoi Mateusza. Sytuację zaczyna komplikować podejrzenie nastolatka, że trener próbuje uwieść jego matkę.
Starting: 16-06-2026 01:15:00
Przy ulicy Krakowiaków w Warszawie znajduje się kompleks nowoczesnych biurowców z elementami małej architektury i starannie zaprojektowaną zielenią. Oryginalne aranżacje roślin i liczne fontanny stwarzają przyjazne środowisko nie tylko do pracy, ale też do wypoczynku dla setek pracowników. Posadzono tu dużo gatunków rodzimych, dobranych tak, aby pasowały do lokalnego krajobrazu i dobrze radziły sobie w skrajnie trudnych warunkach. Geometryczne wnętrza kampusu wypełniają kompozycje z roślin ozdobnych, natomiast zewnętrzną strefę, od strony ulicy, tworzą naturalistyczne łąki kwietne i zadrzewienia. Przestrzeń pomiędzy budynkami tworzą garaże podziemne, na których również króluje zieleń. Nie ma tutaj naturalnego podłoża, z tego powodu drzewa rosną na wyniesionych rabatach zbudowanych techniką gabionową.
Starting: 16-06-2026 02:00:00
34-letnia Edyta jest pracownikiem biurowym. Mieszka z mężem Markiem, chirurgiem. 47-latek jest powszechnie szanowany, jednak w rzeczywistości stosuje wobec żony przemoc domową – ciągle upokarza i krytykuje kobietę, wyniszczając ją psychicznie. W biurze Edyty pojawia się nowy pracownik Adam, z którym 34-latka szybko się zaprzyjaźnia. Okazuje się, że mężczyzna przez wiele lat mieszkał w Anglii z narzeczoną. Kobieta zaszła w ciążę, ale nie chciała być matką, zaraz po porodzie uciekła. Adam wrócił z córką Wiktorią, dziś 6-letnią, do Polski, i samotnie ją wychowuje. Edyta zaczyna potajemnie spotykać się z mężczyzną. Adam namawia ją, żeby zostawiła męża i z nim zamieszkała. Kobieta zgadza się. Szybko łapie świetny kontakt z Wiktorią (zawsze chciała mieć dzieci, ale nie zgadzał się na to jej mąż). Z zaistniałą sytuacją nie potrafi pogodzić się Marek. Mężczyzna zaczyna stalkować Edytę i Adama, jest coraz bardziej agresywny. Czy kobiecie uda się uwolnić od męża?
Starting: 16-06-2026 02:05:00
Na skraju wsi Lutry, oddalonej niespełna trzysta metrów od jeziora Luterskiego, odnajdujemy pełny uroku ogród. Właścicielka planowanie działki powierzyła Bernardowi Niezgodzie - doświadczonemu projektantowi i architektowi krajobrazu. Ogród wypełniają rabaty bylinowe rozmieszczone wzdłuż ścieżek, zaś sercem są trzy oczka wodne. W założeniach akweny nie miały roślin, jednak z powodu glonów konieczne było obsadzenie ich gatunkami wodnymi. Lilie zostały posadzone w nowatorski sposób, bez wchodzenia do wody. Odżywianie tych pięknych kwiatów również nie wymaga zmoczenia się – wystarczą wrzucane do wody kule z gliny wypełnione granulkami nawozu. Największe wrażenie w ogrodzie robią jednak trawy i morze kwiatów: jeżówek, rozchodników i rudbekii, które rosną zasilane woda deszczową zbieraną przez właścicielkę.
Starting: 16-06-2026 02:30:00
Przy ulicy Krakowiaków w Warszawie znajduje się kompleks nowoczesnych biurowców z elementami małej architektury i starannie zaprojektowaną zielenią. Oryginalne aranżacje roślin i liczne fontanny stwarzają przyjazne środowisko nie tylko do pracy, ale też do wypoczynku dla setek pracowników. Posadzono tu dużo gatunków rodzimych, dobranych tak, aby pasowały do lokalnego krajobrazu i dobrze radziły sobie w skrajnie trudnych warunkach. Geometryczne wnętrza kampusu wypełniają kompozycje z roślin ozdobnych, natomiast zewnętrzną strefę, od strony ulicy, tworzą naturalistyczne łąki kwietne i zadrzewienia. Przestrzeń pomiędzy budynkami tworzą garaże podziemne, na których również króluje zieleń. Nie ma tutaj naturalnego podłoża, z tego powodu drzewa rosną na wyniesionych rabatach zbudowanych techniką gabionową.
Starting: 16-06-2026 03:00:00
Na skraju wsi Lutry, oddalonej niespełna trzysta metrów od jeziora Luterskiego, odnajdujemy pełny uroku ogród. Właścicielka planowanie działki powierzyła Bernardowi Niezgodzie - doświadczonemu projektantowi i architektowi krajobrazu. Ogród wypełniają rabaty bylinowe rozmieszczone wzdłuż ścieżek, zaś sercem są trzy oczka wodne. W założeniach akweny nie miały roślin, jednak z powodu glonów konieczne było obsadzenie ich gatunkami wodnymi. Lilie zostały posadzone w nowatorski sposób, bez wchodzenia do wody. Odżywianie tych pięknych kwiatów również nie wymaga zmoczenia się – wystarczą wrzucane do wody kule z gliny wypełnione granulkami nawozu. Największe wrażenie w ogrodzie robią jednak trawy i morze kwiatów: jeżówek, rozchodników i rudbekii, które rosną zasilane woda deszczową zbieraną przez właścicielkę.
Starting: 16-06-2026 03:25:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 16-06-2026 04:00:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 16-06-2026 04:35:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 16-06-2026 05:15:00
Tematy: Agresywny uczeń na sterydach. Matka, która podrywa chłopaka córki. Arek Brzozowski z licealnej III a jest uzależniony od sterydów. Agresywny nastolatek niedawno uderzył swoją dziewczynę. I choć obiecał, że zerwie z nałogiem to w tajemnicy nadal przyjmuje nielegalne sterydy. Dziewczyna zdecydowała w końcu o ich rozstaniu, ale Arek nie przyjmuje tego do wiadomości i robi wszystko, żeby do niego wróciła. Dziewczyna boi się Arka i mówi mu, że ma już nowego chłopaka. Agresywny uczeń wpada w szał i pod szkołą napada na studenta, z którym chodzi jego była dziewczyna. Podczas szamotaniny uderza nauczyciela języka niemieckiego, Dominika Hubera. Dyrektor szkoły uważa, że powinni zawiadomić o pobiciu policję. Uczeń dostaje od nauczyciela ostatnią szanse. Chłopak musi wybrać. Albo pójdzie na odwyk, albo zostanie oskarżony o pobicie nauczyciela. Matka osiemnastoletniej Sary ubiera się i zachowuje jak nastolatka. Kiedy od znajomej nauczycielki dowiaduje się, że szkole jest impreza postanawia na nią przyjść. Sara jest wściekła na matkę, bo ta zachowuje się jak jej koleżanka i próbuje podrywać chłopaka, który jej się podoba. Podczas szkolnej imprezy kobieta razem z chłopakiem, w którym zakochana jest jej córka, całują się i palą marihuanę. Zrozpaczona dziewczyna postanawia nie wracać do domu na noc.
Starting: 16-06-2026 05:50:00
Odwiedzamy hektarowy ogród pod Rzeszowem, na skraju dawnej Puszczy Sandomierskiej. Jego właścicielką jest Danuta Czach, na co dzień zapracowana kobieta biznesu, a prywatnie wielka miłośniczka roślin, zapachów i kolorów ogrodu. Ideą projektanta było stopniowe zanikanie architektury w przestrzeni. Jest też łąka kwietna bogata w rośliny rozwijające się w różnych okresach - od wiosny do jesieni, dzięki czemu teren ten zachwyca zmiennością kolorów. Za łąką rozciąga się polana, gdzie na rabacie posadzono ponad tysiąc sztuk tojeści kropkowanej. Gdy rozkwitają, tworzą niezwykły spektakl. Króluje tu ulubiony kolor właścicielki – żółty wraz z wszystkimi odcieniami pomarańczowego.
Starting: 16-06-2026 06:40:00
Nieopodal Gniezna, w malowniczym miejscu nad jeziorem, odkrywamy ogród w rustykalnym czyli wiejskim stylu, pełen atrakcji i ciekawych roślin. Pasją właściciela jest kolekcjonowanie staroci, których wypatruje w antykwariatach i na targach. Oprócz wiejskiego wozu na trawniku pięknie prezentują się pług, czy stara maglownica przerobiona na kwietnik. Z ogromnej beczki powstała altana, a w innej budowli główną ozdobą jest stare łóżko podwieszone na łańcuchach u powały domku. Na każdym kroku zadziwiają wykonane przez gospodarza oryginalne przedmioty. Ogród służy licznej gromadce wnucząt i to właśnie dla nich zbudowano basen, boisko i gigantyczną huśtawkę. Także zieleń jest tutaj nietuzinkowa - dominują ciekawe i rzadkie odmiany iglaków, czy kwitnące wiosną krzewy, takie jak krzewuszka i tawuły.
Starting: 16-06-2026 07:10:00
Dzisiejszym zadaniem dla fachowców będzie oklejenie lodówki folią oraz montaż drzwi wahadłowych w kuchni.
Starting: 16-06-2026 07:35:00
Rywalizacja o wejście do ścisłego finału odbędzie się w niepowtarzalnej scenerii Gardens by the Bay w Singapurze. Tematem przewodnim tego odcinka będą tradycyjne singapurskie kraby. Najlepsza czwórka siódmej edycji najpierw nauczy się je przyrządzać, a następnie zaprezentuje jurorom dwa dania z krabów we własnej, polsko-singapurskiej interpretacji. Oceni je specjalista w tej dziedzinie – chef Pang Seng Meng wraz z rodziną. Kto poradzi sobie najlepiej i będzie o krok od wygranej, a kto będzie musiał opuścić program tuż przed finałem?
Starting: 16-06-2026 08:15:00
Najlepsza trójka siódmej edycji "MasterChefa" stanie do walki o statuetkę, 100 tysięcy złotych oraz o możliwość wydania własnej książki kucharskiej. Zawodnicy wykonają szereg kulinarnych zadań, za które jurorzy będą przyznawać im punkty. Ocenie podlegać będzie nie tylko znajomość tradycyjnych przepisów takich jak ten na tiramisu, lecz także praca pod presją i umiejętności dostosowywania się do wyznaczonego czasu zadania. Na końcu odcinka Magda Gessler, Ania Starmach i Michel Moran wskażą zwycięzcę – siódmego najlepiej gotującego kucharza amatora w Polsce!
Starting: 16-06-2026 09:30:00
Wraca największe kulinarne show na świecie! Magda Gessler, Michel Moran i Ania Starmach już po raz ósmy wyruszają na poszukiwania najlepszego kucharza amatora w Polsce. W kuchni MasterChefa stawi się 44 kandydatów do walki o tytuł, statuetkę, 100 tysięcy złotych i możliwość wydania własnej książki kucharskiej. Pierwsze zadanie w rywalizacji, która potrwa kilka pasjonujących tygodni, to pojedynki w czwórkach. Każda grupa dostanie inny składnik główny oraz 45 minut na przygotowanie dania z jego użyciem. Najlepsi otrzymają legendarny już fartuch MasterChefa – przepustkę do dalszego udziału w programie. Kto podejmie wyzwanie i zaskoczy jurorów swoim talentem do gotowania?
Starting: 16-06-2026 10:50:00
W finałowej 14-tce zostało jeszcze 12 wolnych miejsc, a chrapkę na nie ma 24 utalentowanych kucharzy amatorów. Aby pozostać w programie, będą musieli zmierzyć się w wyjątkowej konkurencji, która rozegra się na Placu Szczepańskim w Krakowie. Pod tajemniczymi kopułkami znajdą zaskakujące produkty, z których muszą przygotować wyśmienite dania. Kucharze, którzy zachwycą jurorów, znajdą się w najlepszej 14-tce MasterChefa, a najsłabsze ogniwa zakończą swoją przygodę z programem. Część zawodników dostanie jeszcze jedną, decydującą szansę na to, aby udowodnić jurorom, że należy im się miejsce wśród najlepszych.
Starting: 16-06-2026 12:05:00
Wrocław „Alladyn’s” W samym centrum pięknego Wrocławia, tuż przy Rynku, od lat znajduje się restauracja „Alladyn’s”, która ma dość długą historię. Przez jakiś czas funkcjonowała jako „ kebabownia”, potem kolejny właściciel awansował to miejsce do rangi restauracji z daniami orientalnym, ale po czasie z jakiś powodów postanowił ją sprzedać, akurat wtedy kiedy Kasia i Marek postanowili zmienić swoje życie. Oboje przez lata pracowali w zakładzie poprawczym i po 30 latach, Kasia poczuła się wypalona zawodowo. Miała kilka pomysłów na nowe zajęcie, ale tylko jeden z nich przypadł do gustu jej mężowi, a był to pomysł przejęcia restauracji „Alladyn’s”. Tak rewelacyjnie położona restauracja powinna być skazana na sukces. Ponieważ nowi właściciele nie mieli zbyt wielu funduszy na remont, ani żadnego doświadczenia w tzw. gastronomi, pozostawili dotychczasową załogę z kuchni oraz charakter restauracji. Szefową kuchni została najbardziej doświadczona kucharka, a Kasia wprowadziła tylko niewielkie zmiany w menu. I tak „Alladyn’s „ został restauracją marokańską. Niestety, ani właściciele, ani szefowa kuchni nigdy w Maroku nie byli. Kasia jednak przestudiowała przepisy w Internecie i na tej podstawie wprowadziła parę nowych dań do menu. Nie chciała też być właścicielką zakurzonej, ciemnej knajpy, więc nieco rozjaśniła wnętrze sali , zawiesiła fotografie marokańskich widoków, ale na większe zmiany niestety nowi właściciele nie mieli już funduszy. Niestety, chociaż restauracja mieści się przy samym wrocławskim Rynku, to zaglądają tutaj tylko nieliczni studenci, którzy traktują to miejsce jak pub z shishą i jeśli zamawiają cokolwiek do jedzenia, to tylko kebaba. Restauracja znajduje się w fatalnej kondycji finansowej, a niedawny wybuch w jednej z sal przeważył szalę goryczy właścicieli. Na szczęście ogień nie zajął całego lokalu, ale i tak musiał zostać zamknięty na tydzień. Kasia i Marek znaleźli się w tak beznadziejnym położeniu, że postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler!
Starting: 16-06-2026 13:20:00
Łódź „Włoszczyzna” Restauracja „Włoszczyzna” mieści się w samym centrum Łodzi, przy słynnej ul. Piotrkowskiej, a prowadzi ją polsko-włoskie małżeństwo. Emilia i Franacesco poznali się we Włoszech, gdzie Emilia studiowała. Po kilku latach wspólnego życia w słonecznej Italii, zdecydowali się przeprowadzić do Polski. Franceceso uznał, że Polska to kraj wielu możliwości, a ponieważ Emilia marzyła o własnej restauracji namówiła go, na otwarcie „Włoszczyzny” w jej rodzinnej Łodzi. Szybko jednak okazało się, że pomimo świetnej lokalizacji i jeszcze lepszej, prawdziwie włoskiej kuchni sukces „Włoszczyzny” nie nadchodził… Chociaż Emilia poświęca cala swoją energię restauracji, starając się zadbać o każdy szczegół, często sama gotuje opierając się na oryginalnych przepisach przywiezionych z Włoch i prawdziwych włoskich produktach, to „Włoszczyznę” goście omijają. Szefowa kuchni, którą Emilia osobiście przeszkoliła przyznaje, że czasami bywa, że przez cały dzień nie ma ani jednego gościa, dlatego razem z kelnerką zamiast obsługiwać gości, to spędzają bezczynnie całe dnie, bo przecież ile razy można sprzątać pustą restaurację? Taka sytuacja mocno wszystkich przygnębia, ponieważ odbija się na finansach nie tylko właścicieli, ale też pracowników. Szczególnie mocno przeżywa to Emilia, ponieważ to ona pragnęła tej restauracji, która stała się największym zmartwieniem dla niej i Francesco. Oboje nie potrafią odgadnąć gdzie tkwi przyczyna niepowodzenia, dlaczego nikt nie docenia ich ręcznie robionych makaronów, prawdziwie włoskich smaków dań z najlepszych produktów. Dlatego zdesperowani właściciele postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler, bo trudno pogodzić się z niepowodzeniem restauracji, w którą zainwestowali nie tylko pieniądze, ale i własne marzenia.
Starting: 16-06-2026 14:05:00
Łódź „Włoszczyzna” Restauracja „Włoszczyzna” mieści się w samym centrum Łodzi, przy słynnej ul. Piotrkowskiej, a prowadzi ją polsko-włoskie małżeństwo. Emilia i Franacesco poznali się we Włoszech, gdzie Emilia studiowała. Po kilku latach wspólnego życia w słonecznej Italii, zdecydowali się przeprowadzić do Polski. Franceceso uznał, że Polska to kraj wielu możliwości, a ponieważ Emilia marzyła o własnej restauracji namówiła go, na otwarcie „Włoszczyzny” w jej rodzinnej Łodzi. Szybko jednak okazało się, że pomimo świetnej lokalizacji i jeszcze lepszej, prawdziwie włoskiej kuchni sukces „Włoszczyzny” nie nadchodził… Chociaż Emilia poświęca cala swoją energię restauracji, starając się zadbać o każdy szczegół, często sama gotuje opierając się na oryginalnych przepisach przywiezionych z Włoch i prawdziwych włoskich produktach, to „Włoszczyznę” goście omijają. Szefowa kuchni, którą Emilia osobiście przeszkoliła przyznaje, że czasami bywa, że przez cały dzień nie ma ani jednego gościa, dlatego razem z kelnerką zamiast obsługiwać gości, to spędzają bezczynnie całe dnie, bo przecież ile razy można sprzątać pustą restaurację? Taka sytuacja mocno wszystkich przygnębia, ponieważ odbija się na finansach nie tylko właścicieli, ale też pracowników. Szczególnie mocno przeżywa to Emilia, ponieważ to ona pragnęła tej restauracji, która stała się największym zmartwieniem dla niej i Francesco. Oboje nie potrafią odgadnąć gdzie tkwi przyczyna niepowodzenia, dlaczego nikt nie docenia ich ręcznie robionych makaronów, prawdziwie włoskich smaków dań z najlepszych produktów. Dlatego zdesperowani właściciele postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler, bo trudno pogodzić się z niepowodzeniem restauracji, w którą zainwestowali nie tylko pieniądze, ale i własne marzenia.
Starting: 16-06-2026 14:15:00
Stare Czarnowo „Czarny Bawół” Restauracja „Czarny bawół” w podszczecińskim Starym Czarnowie w czasach PRL mogła się poszczycić tytułem restauracji „kultowej”. Sala zawsze była pełna gości, a każdy szanujący się mieszkaniec Szczecina odwiedzał to modne wówczas miejsce. Z tego powodu do „Czarnego Bawoła” Irek zapraszał na randki swoją przyszłą żonę Annę. Lata mijały, a Irek i Anna, szczęśliwi rodzicie dorosłej córki obchodzili 25 lecie ślubu, a „Czarny Bawół” niestety podupadł i od paru lat stał zamknięty. Irek wiedziony sentymentem do romantycznych wspomnień z młodości uznał, że zakup restauracji „Czarny bawół” będzie świetnym prezentem dla żony na 25 rocznicę ich ślubu. Jego entuzjazmu jednak nie podzielała żona, która nie chciała się zgodzić na przejęcie zaniedbanego „Czarnego Bizona” , ale Irek był tak zapalony do pomysłu, że w końcu postawił na swoim i oboje zostali właścicielami restauracji. Jednak cały ciężar prowadzenia restauracji spadł na jego żonę, bo Irek w zarządzanie restauracją się nie angażuje. Udało się im zatrudnić kucharki, które gotowały w „Czarnym Bawole” w czasach jego największej świetności, ale pomimo starań Ani i pań kucharek goście omijają to miejsce i nikt tu prawie nie zagląda. „Czarny bawół” nie odzyskał dawnej świetności, a co gorsza jego nowa właścicielka i szefowa zaczęła pogrążać się w czarnych myślach. Sama przyznaje, że cały czas myśli o tym, co trzeba zapłacić, jakie zakupy trzeba zrobić i bardzo ją to przygnębia, że nikt tu nie zagląda. Annę bardzo wspiera jej córka Patrycja oraz siostrzenica Kinga, które bardzo martwi, że Anna, kiedyś radosna i pełna energii teraz tak się zmieniła i jest cieniem dawnej siebie. Dlatego obie dziewczyny zdecydowały się wezwać na pomoc Magdę Gessler, wierząc, że tylko ona może pomóc i wrócić im „dawną Andzię”.
Starting: 16-06-2026 14:50:00
Stare Czarnowo „Czarny Bawół” Restauracja „Czarny bawół” w podszczecińskim Starym Czarnowie w czasach PRL mogła się poszczycić tytułem restauracji „kultowej”. Sala zawsze była pełna gości, a każdy szanujący się mieszkaniec Szczecina odwiedzał to modne wówczas miejsce. Z tego powodu do „Czarnego Bawoła” Irek zapraszał na randki swoją przyszłą żonę Annę. Lata mijały, a Irek i Anna, szczęśliwi rodzicie dorosłej córki obchodzili 25 lecie ślubu, a „Czarny Bawół” niestety podupadł i od paru lat stał zamknięty. Irek wiedziony sentymentem do romantycznych wspomnień z młodości uznał, że zakup restauracji „Czarny bawół” będzie świetnym prezentem dla żony na 25 rocznicę ich ślubu. Jego entuzjazmu jednak nie podzielała żona, która nie chciała się zgodzić na przejęcie zaniedbanego „Czarnego Bizona” , ale Irek był tak zapalony do pomysłu, że w końcu postawił na swoim i oboje zostali właścicielami restauracji. Jednak cały ciężar prowadzenia restauracji spadł na jego żonę, bo Irek w zarządzanie restauracją się nie angażuje. Udało się im zatrudnić kucharki, które gotowały w „Czarnym Bawole” w czasach jego największej świetności, ale pomimo starań Ani i pań kucharek goście omijają to miejsce i nikt tu prawie nie zagląda. „Czarny bawół” nie odzyskał dawnej świetności, a co gorsza jego nowa właścicielka i szefowa zaczęła pogrążać się w czarnych myślach. Sama przyznaje, że cały czas myśli o tym, co trzeba zapłacić, jakie zakupy trzeba zrobić i bardzo ją to przygnębia, że nikt tu nie zagląda. Annę bardzo wspiera jej córka Patrycja oraz siostrzenica Kinga, które bardzo martwi, że Anna, kiedyś radosna i pełna energii teraz tak się zmieniła i jest cieniem dawnej siebie. Dlatego obie dziewczyny zdecydowały się wezwać na pomoc Magdę Gessler, wierząc, że tylko ona może pomóc i wrócić im „dawną Andzię”.
Starting: 16-06-2026 15:05:00
Białystok „James Bomba – lina” Barman z Białegostoku, Piotr marzył o własnej restauracji. Dlatego kiedy wypatrzył w centrum Białegostoku lokal do wynajęcia od razu zaczął działać – najpierw załatwił kredyt, potem udało się mu wygrać przetarg i tak w piątek 13 restauracja „James Bomba – lina” świętowała swoje otwarcie. Ponieważ Piotr jest człowiekiem wielkiej wyobraźni, dlatego też chciał, żeby nazwa jego lokalu była nieszablonowa i intrygująca. Tak powstało „alter ego” światowca i smakosza – James’a Bomba-linę i jego imieniem nazwał swój lokal, chociaż znajomi mu to odradzali. Jednak Piotra to nie zrażało, ponieważ jest człowiekiem odważnym i obdarzonym fantazją, ale również niezorganizowanym. Pracownicy niestety głównie dostrzegają u swojego szefa właśnie brak organizacji, który wprowadza chaos w restauracji. Co zresztą wykorzystała pierwsza „załoga kuchni” którą Piotr zatrudniał . Efektem oczywiście były zaniedbania i brak gości. Chociaż właściciel „James’a Bomba – liny” zatrudnił nowych pracowników, to do sukcesu jego restauracji wciąż jest jeszcze daleka droga, gości brakuje, a zaległości w płatnościach pojawiają się co raz częściej. Zmieniono kartę menu, ale ponieważ poprzedni kucharze robili nieprzemyślane zakupy, nowe dania w karcie wymyślono w oparciu o zapasy w zamrażarkach, które trzeba było zużyć. Chociaż szef kuchni bardzo się starał i w menu nie brakuje oryginalnych dań jak żebra wołowe, kanapka z szarpaną wołowiną czy hamburgerów z oryginalnymi dodatkami, np. z jagodami, to niestety nie wpłynęło to na poprawę sytuacji. Goście wciąż omijają lokal, chociaż restauracja mieści się blisko centrum miasta i konkurencja w okolicy nie narzeka na brak gości. Dlatego jedyną osobą, która może pomóc w tej trudnej sytuacji jest Magda Gessler.
Starting: 16-06-2026 15:40:00
Białystok „James Bomba – lina” Barman z Białegostoku, Piotr marzył o własnej restauracji. Dlatego kiedy wypatrzył w centrum Białegostoku lokal do wynajęcia od razu zaczął działać – najpierw załatwił kredyt, potem udało się mu wygrać przetarg i tak w piątek 13 restauracja „James Bomba – lina” świętowała swoje otwarcie. Ponieważ Piotr jest człowiekiem wielkiej wyobraźni, dlatego też chciał, żeby nazwa jego lokalu była nieszablonowa i intrygująca. Tak powstało „alter ego” światowca i smakosza – James’a Bomba-linę i jego imieniem nazwał swój lokal, chociaż znajomi mu to odradzali. Jednak Piotra to nie zrażało, ponieważ jest człowiekiem odważnym i obdarzonym fantazją, ale również niezorganizowanym. Pracownicy niestety głównie dostrzegają u swojego szefa właśnie brak organizacji, który wprowadza chaos w restauracji. Co zresztą wykorzystała pierwsza „załoga kuchni” którą Piotr zatrudniał . Efektem oczywiście były zaniedbania i brak gości. Chociaż właściciel „James’a Bomba – liny” zatrudnił nowych pracowników, to do sukcesu jego restauracji wciąż jest jeszcze daleka droga, gości brakuje, a zaległości w płatnościach pojawiają się co raz częściej. Zmieniono kartę menu, ale ponieważ poprzedni kucharze robili nieprzemyślane zakupy, nowe dania w karcie wymyślono w oparciu o zapasy w zamrażarkach, które trzeba było zużyć. Chociaż szef kuchni bardzo się starał i w menu nie brakuje oryginalnych dań jak żebra wołowe, kanapka z szarpaną wołowiną czy hamburgerów z oryginalnymi dodatkami, np. z jagodami, to niestety nie wpłynęło to na poprawę sytuacji. Goście wciąż omijają lokal, chociaż restauracja mieści się blisko centrum miasta i konkurencja w okolicy nie narzeka na brak gości. Dlatego jedyną osobą, która może pomóc w tej trudnej sytuacji jest Magda Gessler.
Starting: 16-06-2026 16:00:00
Warszawa „Karuzela smaku” Na Warszawskich Bielanach na tyłach budynku Urzędu Gminy, mieści się restauracja „Karuzela smaku”. Restauracja położona w samym sercu Bielan, uznawanych za bardzo atrakcyjną dzielnicę stolicy powinna być skazana na sukces. Zapewne z tego samego założenia wyszedł Andrzej, Prezes spółki, która zakupiła tę restaurację. Wspólnikiem Andrzeja jest Zbyszek. Podział obowiązków pomiędzy obu wspólników jest jasny – Andrzej zajmuje się zarządzaniem, a Zbyszek dogląda kuchni, chociaż podejście do prowadzenia biznesu panowie mają różne – Zbyszek lubi nazywać rzeczy po imieniu i mówić wprost co sądzi o np. przesolonej zupie, za to Andrzej zawsze chce taktownie i dyplomatycznie przekazywać swoje opinie. Założenia były bardzo ambitne, ponieważ Andrzej chciał mieć elegancką restaurację. Dlatego w wystroju restauracji dominuje szary marmur i biel tapicerowanych krzeseł i firan zasłaniających duże, witrynowe okna „Karuzeli smaku”. Sama nazwa, zgodnie z pomysłem Andrzeja nawiązuje do historii dzielnicy, która przed wojną była dla Warszawiaków miejscem rozrywki, słynącym właśnie z karuzeli. Niestety próżno szukać w menu równie ambitnych nawiązań do tradycji kulinarnych przedwojennej Warszawy. Można za to w nim znaleźć nieśmiertelne pozycje każdej barowej kuchni – mielony, schabowy, zrazy, marchewkę z groszkiem, mizerię itp. Być może z tego powodu nieco zimne i oficjalne wnętrze restauracji funkcjonuje głównie jako stołówka dla urzędu wydająca szybkie obiady z bemarów (czyli z podgrzewaczy) albo jako obsługa imprez z cateringiem dla firm. Zbyszek przyznaje, że to niestety nie przynosi wystarczających wpływów, dlatego obaj wspólnicy ciągle robią rachunek zysków i strat, kontrolują obrót restauracji, ale nic nowego z tego nie wynika. Sami przyznają, ze kręcą się w kółko, zjadając własny ogon, ale jak sprawić, żeby mieszkańcy Bielan zechcieli tu bywać i stołować się, żaden ze wspólników nie ma pojęcia. Dlatego liczą na pomoc Magdy Gessler, która może odmienić to miejsce.
Starting: 16-06-2026 16:35:00
Warszawa „Karuzela smaku” Na Warszawskich Bielanach na tyłach budynku Urzędu Gminy, mieści się restauracja „Karuzela smaku”. Restauracja położona w samym sercu Bielan, uznawanych za bardzo atrakcyjną dzielnicę stolicy powinna być skazana na sukces. Zapewne z tego samego założenia wyszedł Andrzej, Prezes spółki, która zakupiła tę restaurację. Wspólnikiem Andrzeja jest Zbyszek. Podział obowiązków pomiędzy obu wspólników jest jasny – Andrzej zajmuje się zarządzaniem, a Zbyszek dogląda kuchni, chociaż podejście do prowadzenia biznesu panowie mają różne – Zbyszek lubi nazywać rzeczy po imieniu i mówić wprost co sądzi o np. przesolonej zupie, za to Andrzej zawsze chce taktownie i dyplomatycznie przekazywać swoje opinie. Założenia były bardzo ambitne, ponieważ Andrzej chciał mieć elegancką restaurację. Dlatego w wystroju restauracji dominuje szary marmur i biel tapicerowanych krzeseł i firan zasłaniających duże, witrynowe okna „Karuzeli smaku”. Sama nazwa, zgodnie z pomysłem Andrzeja nawiązuje do historii dzielnicy, która przed wojną była dla Warszawiaków miejscem rozrywki, słynącym właśnie z karuzeli. Niestety próżno szukać w menu równie ambitnych nawiązań do tradycji kulinarnych przedwojennej Warszawy. Można za to w nim znaleźć nieśmiertelne pozycje każdej barowej kuchni – mielony, schabowy, zrazy, marchewkę z groszkiem, mizerię itp. Być może z tego powodu nieco zimne i oficjalne wnętrze restauracji funkcjonuje głównie jako stołówka dla urzędu wydająca szybkie obiady z bemarów (czyli z podgrzewaczy) albo jako obsługa imprez z cateringiem dla firm. Zbyszek przyznaje, że to niestety nie przynosi wystarczających wpływów, dlatego obaj wspólnicy ciągle robią rachunek zysków i strat, kontrolują obrót restauracji, ale nic nowego z tego nie wynika. Sami przyznają, ze kręcą się w kółko, zjadając własny ogon, ale jak sprawić, żeby mieszkańcy Bielan zechcieli tu bywać i stołować się, żaden ze wspólników nie ma pojęcia. Dlatego liczą na pomoc Magdy Gessler, która może odmienić to miejsce.
Starting: 16-06-2026 16:50:00
Właścicielka greckiej restauracji „Zorba” w Tychach, Krystyna „odziedziczyła” ją po mężu. Mężczyzna prowadził pizzerię i zachęcony jej powodzeniem, uznał, że pora na lokal z prawdziwego zdarzenia i to inny niż wszystkie w Tychach. Przeciwna pomysłowi Krystyna zdawała sobie sprawę, że jest to ryzykowny pomysł i czeka ich prawdziwa harówka. Po wielu namowach doszli do wniosku, że otworzą restaurację z kuchnią grecką, której brakowało w mieście. Tak w Tychach pojawiła się „Zorba”. Niestety, Krysia musiała zająć się wymagającą opieki chorą córką, a mąż wkrótce wyjechał do innego miasta do lepiej płatnej pracy. Restauracją zajęła się menadżerka Emilia. To ona wyszukiwała przepisy, tworzyła menu, zajmowała się wystrojem wnętrz, który zresztą był pierwszą kością niezgody między paniami. Krysia kwestionowała prawie każdą decyzję Emilii dotyczącą wyposażenia i dekoracji. Pod nowymi rządami lokal nie rozkwitał, a finansowo było coraz gorzej. Gdy stan dziecka właścicielki się poprawił, kobieta zaangażowała się w prace i wspólnie z przyjaciółką postanowiła zawalczyć o „Zorbę”. Sytuacja jest już jednak na tyle zła, że starania Krystyny to za mało na ratunek. Czy Magdzie Gessler uda się jeszcze pomóc restauracji?
Starting: 16-06-2026 17:25:00
Właścicielka greckiej restauracji „Zorba” w Tychach, Krystyna „odziedziczyła” ją po mężu. Mężczyzna prowadził pizzerię i zachęcony jej powodzeniem, uznał, że pora na lokal z prawdziwego zdarzenia i to inny niż wszystkie w Tychach. Przeciwna pomysłowi Krystyna zdawała sobie sprawę, że jest to ryzykowny pomysł i czeka ich prawdziwa harówka. Po wielu namowach doszli do wniosku, że otworzą restaurację z kuchnią grecką, której brakowało w mieście. Tak w Tychach pojawiła się „Zorba”. Niestety, Krysia musiała zająć się wymagającą opieki chorą córką, a mąż wkrótce wyjechał do innego miasta do lepiej płatnej pracy. Restauracją zajęła się menadżerka Emilia. To ona wyszukiwała przepisy, tworzyła menu, zajmowała się wystrojem wnętrz, który zresztą był pierwszą kością niezgody między paniami. Krysia kwestionowała prawie każdą decyzję Emilii dotyczącą wyposażenia i dekoracji. Pod nowymi rządami lokal nie rozkwitał, a finansowo było coraz gorzej. Gdy stan dziecka właścicielki się poprawił, kobieta zaangażowała się w prace i wspólnie z przyjaciółką postanowiła zawalczyć o „Zorbę”. Sytuacja jest już jednak na tyle zła, że starania Krystyny to za mało na ratunek. Czy Magdzie Gessler uda się jeszcze pomóc restauracji?
Starting: 16-06-2026 17:45:00
Chrzanów „Stare mury” Przy zadbanym rynku niewielkiego Chrzanowa mieści się restauracja „Stare Mury”. Restaurację założył kilka lat temu Jacek. Wcześniej prowadził własną dużą firmę zatrudniającą 850 osób, a ponieważ jego firma świadczyła usługi na rzecz restauracji, któregoś dnia doszedł do wniosku, że sam chciałby mieć restaurację, dlatego nieźle prosperującą firmę zamienił na „Stare mury” w Chrzanowie. Jackowi wydawało się, że prowadzenie restauracji to sama przyjemność, bez mała wczasy na Hawajach, jak sam mówił. Jak to bywa w takich przypadkach, życie szybko zweryfikowało wyobrażenie Jacka o byciu restauratorem. Latem „Stare mury” jeszcze dobrze prosperowały, niestety zimą , jak twierdzi partnerka Jacka, Ania – Chrzanów po prostu zamiera i po 15:00 ulice pustoszeją, a do restauracji nie zagląda nikt, nie ma prawie żadnych dochodów, a przecież koszty utrzymania lokalu nie znikają. Zła kondycja restauracji zmusiła właściciela do zaciągnięcia kredytów, żeby utrzymać lokal i pracowników. Co gorsza Jacek też nie ma pomysłu czym przyciągnąć gości, menu nie zmieniło się od lat. W Chrzanowie podobno królują pizza, kebab i zapiekanki, więc w „Starych murach” też obok barszczu z uszkami i innych tradycyjnych dań oczywiście są do wyboru różne pizze i panierowane filety z piersi kurczaka a’la amerykański fast food, które Jacek dołożył do swojej karty dań, bo podobno tego wymagają goście. Jacek stara spełniać się wymagania gości, ale oni tego najwyraźniej nie doceniają , a właściciel jest co raz bardziej załamany zbliżającą się wizją bankructwa. Ostatnią deskę ratunku widzi w Magdzie Gessler, ale czy słynna restauratorka zdoła reanimować to miejsce i przekonać Jacka i Anię do zmian?
Starting: 16-06-2026 18:20:00
Chrzanów „Stare mury” Przy zadbanym rynku niewielkiego Chrzanowa mieści się restauracja „Stare Mury”. Restaurację założył kilka lat temu Jacek. Wcześniej prowadził własną dużą firmę zatrudniającą 850 osób, a ponieważ jego firma świadczyła usługi na rzecz restauracji, któregoś dnia doszedł do wniosku, że sam chciałby mieć restaurację, dlatego nieźle prosperującą firmę zamienił na „Stare mury” w Chrzanowie. Jackowi wydawało się, że prowadzenie restauracji to sama przyjemność, bez mała wczasy na Hawajach, jak sam mówił. Jak to bywa w takich przypadkach, życie szybko zweryfikowało wyobrażenie Jacka o byciu restauratorem. Latem „Stare mury” jeszcze dobrze prosperowały, niestety zimą , jak twierdzi partnerka Jacka, Ania – Chrzanów po prostu zamiera i po 15:00 ulice pustoszeją, a do restauracji nie zagląda nikt, nie ma prawie żadnych dochodów, a przecież koszty utrzymania lokalu nie znikają. Zła kondycja restauracji zmusiła właściciela do zaciągnięcia kredytów, żeby utrzymać lokal i pracowników. Co gorsza Jacek też nie ma pomysłu czym przyciągnąć gości, menu nie zmieniło się od lat. W Chrzanowie podobno królują pizza, kebab i zapiekanki, więc w „Starych murach” też obok barszczu z uszkami i innych tradycyjnych dań oczywiście są do wyboru różne pizze i panierowane filety z piersi kurczaka a’la amerykański fast food, które Jacek dołożył do swojej karty dań, bo podobno tego wymagają goście. Jacek stara spełniać się wymagania gości, ale oni tego najwyraźniej nie doceniają , a właściciel jest co raz bardziej załamany zbliżającą się wizją bankructwa. Ostatnią deskę ratunku widzi w Magdzie Gessler, ale czy słynna restauratorka zdoła reanimować to miejsce i przekonać Jacka i Anię do zmian?
Starting: 16-06-2026 18:35:00
Tarnów, „1,2,3” Magda i Krzysiek któregoś dnia doszli do wniosku, że w ich mieście – Tarnowie – brakuje restauracji z prawdziwego zdarzenia. Dlatego też stwierdzili, że mogliby wypełnić lukę na rynku i podjąć się prowadzenia restauracji, która byłby świetnym biznesem. Tak powstała restauracja „1,2,3”. Nazwa nie dla wszystkich zrozumiała, ale wynikająca z ambitnego podejścia właścicieli, którzy od samego początku wprowadzili aż 3 karty – śniadania, lunch i serwis wieczorny. Prawdziwym wsparciem tego rodzinnego przedsięwzięcia miała być mama Krzyśka, która objęła stanowisko szefowej kuchni i chociaż skończyła szkolę gastronomiczną, w restauracji swojego syna i synowej postawiła na kuchnię domową. Sama restauracja znajduje się w bardzo specyficznym miejscu, bo Magda i Krzysiek wynajęli lokal w ponad 100-letnim budynku. Kiedyś mieściła się tam dawna żydowska mykwa, czyli łaźnia miejska, w której przed II wojną światową odbywały się także obrzędy religijne. Poza tym na historii tego miejsca niewątpliwie odcisnęło piętno tragiczne wydarzenie. To tu spędzili ostatnią noc ludzie wywiezieni pierwszym transportem do obozu koncentracyjnego w Oświęcimu, co upamiętnia pomnik przed wejściem do budynku. Sam budynek lata świetności ma już dawno za sobą, a restauracja „1,2,3” w dodatku mieści się na I piętrze i niestety nie widać jej z ulicy. To wg właścicieli i personelu może być powodem, że do restauracji nikt w tygodniu nie zagląda. Nawet liczne wycieczki, które przyjeżdżają zobaczyć pomnik pierwszego transportu do Auschwitz, w restauracji „1,2,3” szukają co najwyżej… toalety. Przed bankructwem restaurację ratują usługi cateringowe oraz weekendowe dancingi, a ku rozpaczy Krzyśka, jego wymarzona restauracja nie ma już prawie nic wspólnego z prawdziwą, dobrą restauracją, jakiej chcieli oboje z żoną Magdą, dlatego zdecydował się wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 16-06-2026 19:10:00
Tarnów, „1,2,3” Magda i Krzysiek któregoś dnia doszli do wniosku, że w ich mieście – Tarnowie – brakuje restauracji z prawdziwego zdarzenia. Dlatego też stwierdzili, że mogliby wypełnić lukę na rynku i podjąć się prowadzenia restauracji, która byłby świetnym biznesem. Tak powstała restauracja „1,2,3”. Nazwa nie dla wszystkich zrozumiała, ale wynikająca z ambitnego podejścia właścicieli, którzy od samego początku wprowadzili aż 3 karty – śniadania, lunch i serwis wieczorny. Prawdziwym wsparciem tego rodzinnego przedsięwzięcia miała być mama Krzyśka, która objęła stanowisko szefowej kuchni i chociaż skończyła szkolę gastronomiczną, w restauracji swojego syna i synowej postawiła na kuchnię domową. Sama restauracja znajduje się w bardzo specyficznym miejscu, bo Magda i Krzysiek wynajęli lokal w ponad 100-letnim budynku. Kiedyś mieściła się tam dawna żydowska mykwa, czyli łaźnia miejska, w której przed II wojną światową odbywały się także obrzędy religijne. Poza tym na historii tego miejsca niewątpliwie odcisnęło piętno tragiczne wydarzenie. To tu spędzili ostatnią noc ludzie wywiezieni pierwszym transportem do obozu koncentracyjnego w Oświęcimu, co upamiętnia pomnik przed wejściem do budynku. Sam budynek lata świetności ma już dawno za sobą, a restauracja „1,2,3” w dodatku mieści się na I piętrze i niestety nie widać jej z ulicy. To wg właścicieli i personelu może być powodem, że do restauracji nikt w tygodniu nie zagląda. Nawet liczne wycieczki, które przyjeżdżają zobaczyć pomnik pierwszego transportu do Auschwitz, w restauracji „1,2,3” szukają co najwyżej… toalety. Przed bankructwem restaurację ratują usługi cateringowe oraz weekendowe dancingi, a ku rozpaczy Krzyśka, jego wymarzona restauracja nie ma już prawie nic wspólnego z prawdziwą, dobrą restauracją, jakiej chcieli oboje z żoną Magdą, dlatego zdecydował się wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 16-06-2026 19:25:00
"Pirat” Olsztyn Restauracja „Pirat” w Olsztynie to rodzinne przedsięwzięcie, z długą historią, której początki sięgają 1989 r. Prawie 30 lat temu pan Jan został właścicielem działki w Olsztynie, położonej nad samym jeziorem. Otworzył tam, w wagonie kolejowym, „punkt gastronomiczny”, od którego zaczął budowę swojego rodzinnego imperium. Ponieważ uzyskanie zgody na budowę z urzędu miasta było bardzo trudne i czasochłonne, a pan Jan już rozpoczął prace, dlatego nazwał swoją restaurację „Pirat”. Pan Jan dzięki swojej wytrwałości, a nawet zawziętości (sam przyznaje, że gdyby nie był taki, to nigdy nie stworzyłby i nie utrzymał takiego biznesu) punkt gastronomiczny z wagonem kolejowym zamienił na restaurację z widokiem na jezioro, hotel oraz spa z basenem. Sukces imponujący, ale okupiony ciężką pracą całej rodziny i to pod nieznoszącym sprzeciwu okiem głowy rodu. Kiedy syn Jana, Andrzej, sam został mężem i ojcem, przyszedł moment kiedy nie był w stanie akceptować stylu zarządzania ojca. A ponieważ obaj panowie mają podobne charaktery, to Andrzej, nie mogąc postawiać na swoim, razem z rodziną wyprowadził się do Gdańska. Ostatnio jednak Jan poczuł, że najwyższy czas wycofać się z prowadzenia biznesu i wysłał list do syna, w którym poinformował go, że albo Andrzej wrócić i przejmie prowadzenie „Pirata”, albo będzie musiał sprzedać, to co przez lata wspólnie budowali. I tak syn przejął schedę po ojcu. W restauracji w zasadzie nic nie zmienił, ani w „pirackim” wystroju, ani w menu, które oferuje gościom dawno przebrzmiałe specjały jak „placek piracki”, czy np. golonka, a ryby w karcie przygotowywane są tylko z mrożonek. Dawna restauracja pana Jana nie zmieniła się od lat 90-tych, czyli od czasu swojej największej świetności. Andrzej chociaż pilnuje wszystkiego osobiście (wzorem ojca), stojąc za plecami pracowników, to nie widzi efektów swoich wysiłków. Coraz bardziej martwi się niepowodzeniem i tęskni za żoną i dziećmi, którzy zostali w Gdańsku. Jeśli udałoby się postawić restaurację na nogi, wtedy mogliby zamieszkać razem w Olsztynie. Dlatego Andrzej postanowił poprosić o pomoc Magdę Gessler, która nie tylko będzie musiała gruntownie przebudować menu, ale też sposób myślenia właściciela restauracji.
Starting: 16-06-2026 20:05:00
"Pirat” Olsztyn Restauracja „Pirat” w Olsztynie to rodzinne przedsięwzięcie, z długą historią, której początki sięgają 1989 r. Prawie 30 lat temu pan Jan został właścicielem działki w Olsztynie, położonej nad samym jeziorem. Otworzył tam, w wagonie kolejowym, „punkt gastronomiczny”, od którego zaczął budowę swojego rodzinnego imperium. Ponieważ uzyskanie zgody na budowę z urzędu miasta było bardzo trudne i czasochłonne, a pan Jan już rozpoczął prace, dlatego nazwał swoją restaurację „Pirat”. Pan Jan dzięki swojej wytrwałości, a nawet zawziętości (sam przyznaje, że gdyby nie był taki, to nigdy nie stworzyłby i nie utrzymał takiego biznesu) punkt gastronomiczny z wagonem kolejowym zamienił na restaurację z widokiem na jezioro, hotel oraz spa z basenem. Sukces imponujący, ale okupiony ciężką pracą całej rodziny i to pod nieznoszącym sprzeciwu okiem głowy rodu. Kiedy syn Jana, Andrzej, sam został mężem i ojcem, przyszedł moment kiedy nie był w stanie akceptować stylu zarządzania ojca. A ponieważ obaj panowie mają podobne charaktery, to Andrzej, nie mogąc postawiać na swoim, razem z rodziną wyprowadził się do Gdańska. Ostatnio jednak Jan poczuł, że najwyższy czas wycofać się z prowadzenia biznesu i wysłał list do syna, w którym poinformował go, że albo Andrzej wrócić i przejmie prowadzenie „Pirata”, albo będzie musiał sprzedać, to co przez lata wspólnie budowali. I tak syn przejął schedę po ojcu. W restauracji w zasadzie nic nie zmienił, ani w „pirackim” wystroju, ani w menu, które oferuje gościom dawno przebrzmiałe specjały jak „placek piracki”, czy np. golonka, a ryby w karcie przygotowywane są tylko z mrożonek. Dawna restauracja pana Jana nie zmieniła się od lat 90-tych, czyli od czasu swojej największej świetności. Andrzej chociaż pilnuje wszystkiego osobiście (wzorem ojca), stojąc za plecami pracowników, to nie widzi efektów swoich wysiłków. Coraz bardziej martwi się niepowodzeniem i tęskni za żoną i dziećmi, którzy zostali w Gdańsku. Jeśli udałoby się postawić restaurację na nogi, wtedy mogliby zamieszkać razem w Olsztynie. Dlatego Andrzej postanowił poprosić o pomoc Magdę Gessler, która nie tylko będzie musiała gruntownie przebudować menu, ale też sposób myślenia właściciela restauracji.
Starting: 16-06-2026 20:20:00
Sosnowiec „Magiliana” Marcin, jako zawodowy kierowca często odwiedzał Włochy. W Neapolu zachwycały go pizzerie – z pyszną pizzą, a do tego fascynowała go sprawność i szybkość z jaką pracowali i ppdawali dania Włosi. Podczas tych podróży Marcin marzył, że kiedyś sam będzie właścicielem takiego lokalu, pachnącego pizzą, pełnego ludzi, dokładnie tak jak we Włoszech. Jego zapał i czarowne wizje posiadania włoskiej pizzerii przekonały jego życiową partnerkę, Iwonę, która pomogła Marcinowi otworzyć własną restaurację. Więc kiedy pojawiła się możliwość zakupu wolno stojącego budynku na jednym z osiedli Sosnowca, nie czekali zbyt długo z podjęciem decyzji o zakupie lokalu na wymarzoną pizzerię Marcina. Oczywiście na kredyt, który zaciągnęli wspólnie, a którego spłata nie powinna być problemem, bo przecież pizzernia Marcina miała tętnić życiem, mieć pełno gości i sprzedawać tyle pizz, co te podziwiane w Neapolu. Zosyała nazwana jak stacja metra w Rzymie – Magilliana , którą Marcin zapamiętał ze swoich podróży. Niestety stworzenie włoskiej pizzerii w Sosnowcu okazało się być trudniejsze, niż wydawało się na początku właścicielowi. Magiliana na co dzień świeci pustką, goście pojawiają się sporadycznie, a co za tym idzie, pieniądze w kasie również. Co raz trudniej jest spłacić ratę kredytu, Marcin przez jakiś czas spłacał kwoty mniejsze niż powinien, więc odsetki od niespłaconego kredytu przyrastały w zastraszającym tempie. Dlatego Marcin musi korzystać z pomocy finansowej ojca, który na emeryturze wrócił do pracy, żeby wspomóc syna. Iwona też dokłada do nieudanego biznesu, to co zarobi prowadząc aptekę. Marcin jest załamany sytuacją, ponieważ nie ma pojęcia co w jego restauracji jest nie tak, dlaczego nie ma klientów? Poza tym sam przyznaje, że jest mu normalnie wstyd, że on dorosły mężczyzna jest zależny od pomocy ojca i swoje partnerki. Zrozpaczony poprosił o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 16-06-2026 20:55:00
Sosnowiec „Magiliana” Marcin, jako zawodowy kierowca często odwiedzał Włochy. W Neapolu zachwycały go pizzerie – z pyszną pizzą, a do tego fascynowała go sprawność i szybkość z jaką pracowali i ppdawali dania Włosi. Podczas tych podróży Marcin marzył, że kiedyś sam będzie właścicielem takiego lokalu, pachnącego pizzą, pełnego ludzi, dokładnie tak jak we Włoszech. Jego zapał i czarowne wizje posiadania włoskiej pizzerii przekonały jego życiową partnerkę, Iwonę, która pomogła Marcinowi otworzyć własną restaurację. Więc kiedy pojawiła się możliwość zakupu wolno stojącego budynku na jednym z osiedli Sosnowca, nie czekali zbyt długo z podjęciem decyzji o zakupie lokalu na wymarzoną pizzerię Marcina. Oczywiście na kredyt, który zaciągnęli wspólnie, a którego spłata nie powinna być problemem, bo przecież pizzernia Marcina miała tętnić życiem, mieć pełno gości i sprzedawać tyle pizz, co te podziwiane w Neapolu. Zosyała nazwana jak stacja metra w Rzymie – Magilliana , którą Marcin zapamiętał ze swoich podróży. Niestety stworzenie włoskiej pizzerii w Sosnowcu okazało się być trudniejsze, niż wydawało się na początku właścicielowi. Magiliana na co dzień świeci pustką, goście pojawiają się sporadycznie, a co za tym idzie, pieniądze w kasie również. Co raz trudniej jest spłacić ratę kredytu, Marcin przez jakiś czas spłacał kwoty mniejsze niż powinien, więc odsetki od niespłaconego kredytu przyrastały w zastraszającym tempie. Dlatego Marcin musi korzystać z pomocy finansowej ojca, który na emeryturze wrócił do pracy, żeby wspomóc syna. Iwona też dokłada do nieudanego biznesu, to co zarobi prowadząc aptekę. Marcin jest załamany sytuacją, ponieważ nie ma pojęcia co w jego restauracji jest nie tak, dlaczego nie ma klientów? Poza tym sam przyznaje, że jest mu normalnie wstyd, że on dorosły mężczyzna jest zależny od pomocy ojca i swoje partnerki. Zrozpaczony poprosił o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 16-06-2026 21:15:00
Katowice "Le Papillon Noir" Justyna, właścicielka małego bistro „Le Papillon Noir” zawsze chciała mieć włoską restaurację, ale finalnie zdecydowała się na kuchnię francuską, sama żartuje, że chyba zrobiła sobie na złość. Nazwa jej bistro też była dziełem przypadku – Justyna nie miała pomysłu na nazwę, ale kiedy rozmyślała nad nią, do domu wpadła ćma. Justyna uznała to za dobry omen i tak narodziło się bistro czarny motyl, czyli po francusku „Le Papillon Noir”. Justyna zadbała, żeby menu również było francuskie, więc w karcie można znaleźć i ślimaki i żabie udka, których w zasadzie nikt nie zamawia, bo nawet kucharz Justyny i kelnerka przyznają, że takie specjały nie budzą w nich apetytu. Chociaż szefowa zachwala polskie winniczki… Do bistro nie przyciągają też gości bardziej „bezpieczne” dania jak klasyczne boeuf bourguignon, sałaty, czy nawet włoskie makarony. Chociaż lokal znajduje się prawie w centrum Katowic, a na tej samej ulicy są inne restauracje pełne gości, Le Papillon Noir świeci pustkami. Dlatego Justyna twierdzi, że ta restauracja to jej największa życiowa porażka. Spędza w niej całe dnie, poświęca całą swoją energię, a mimo to bistro przysparza je tylko problemów; z pracownikami, którzy nie wywiązują się obowiązków, z pieniędzmi ponieważ Justyna dokłada do interesu co miesięcznie kilka tysięcy. Restauracja kosztuje ją mnóstwo stresu i przepłakanych nocy, że czasami sama przyznaje, że ma ochotę spalić restaurację i uciec jak najdalej. Dlatego Justyna będąc w tak beznadziejnym położeniu, zdecydowała się wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 16-06-2026 21:50:00
Katowice "Le Papillon Noir" Justyna, właścicielka małego bistro „Le Papillon Noir” zawsze chciała mieć włoską restaurację, ale finalnie zdecydowała się na kuchnię francuską, sama żartuje, że chyba zrobiła sobie na złość. Nazwa jej bistro też była dziełem przypadku – Justyna nie miała pomysłu na nazwę, ale kiedy rozmyślała nad nią, do domu wpadła ćma. Justyna uznała to za dobry omen i tak narodziło się bistro czarny motyl, czyli po francusku „Le Papillon Noir”. Justyna zadbała, żeby menu również było francuskie, więc w karcie można znaleźć i ślimaki i żabie udka, których w zasadzie nikt nie zamawia, bo nawet kucharz Justyny i kelnerka przyznają, że takie specjały nie budzą w nich apetytu. Chociaż szefowa zachwala polskie winniczki… Do bistro nie przyciągają też gości bardziej „bezpieczne” dania jak klasyczne boeuf bourguignon, sałaty, czy nawet włoskie makarony. Chociaż lokal znajduje się prawie w centrum Katowic, a na tej samej ulicy są inne restauracje pełne gości, Le Papillon Noir świeci pustkami. Dlatego Justyna twierdzi, że ta restauracja to jej największa życiowa porażka. Spędza w niej całe dnie, poświęca całą swoją energię, a mimo to bistro przysparza je tylko problemów; z pracownikami, którzy nie wywiązują się obowiązków, z pieniędzmi ponieważ Justyna dokłada do interesu co miesięcznie kilka tysięcy. Restauracja kosztuje ją mnóstwo stresu i przepłakanych nocy, że czasami sama przyznaje, że ma ochotę spalić restaurację i uciec jak najdalej. Dlatego Justyna będąc w tak beznadziejnym położeniu, zdecydowała się wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 16-06-2026 22:05:00
Łódzka Retkinia to duże osiedle z wielkiej płyty, które powstało w lata 70-tych ubiegłego wieku. Dlatego Paulina i Janek, młodzi narzeczeni, swoją pizzerię zlokalizowaną na tym osiedlu nazwali po prostu „Retka”. Pizzeria to ich pierwszy biznes, chociaż mają niewiele ponad dwadzieścia lat, postanowili od razu rzucić się na głęboką wodę, korzystając z okazji, że był do kupienia niewielki wolnostojący budynek pomiędzy blokami. Pełni entuzjazmu i nie zrażeni konkurencją (w okolicy jest około szesnaście pizzerii) otworzyli w nim swój własny lokal z pizzą i burgerami. Janek szczerze przyznaje, że zależy mu na zarobieniu konkretnych pieniędzy. Wie, że człowiek musi nauczyć się na własnych błędach, ale ma nadzieję, że im wcześniej zacznie, tym szybciej uda mu się osiągnąć sukces. A cele są szczytne, bo oboje marzą o dobrobycie dla swoich przyszłych dzieci. Mają wielkie plany, chcieliby tak rozkręcić „Retkę”, żeby stworzyć sieć swoich burgerowni, najlepiej w całej Polsce. Poza Jankiem i Pauliną w Retce pracują ich młodzi znajomi, wszyscy chwalą zarówno swobodną atmosferę w pracy, jak i samych szefów. Wsparciem jest też mama Janka, która jako jedyna była przeciwna zakupowi restauracji, ale teraz bardzo chce pomóc rozkręcić „Retkę”. Niestety pomimo szerokiej oferty burgerów i pizzy nie udało im się zdeklasować konkurencji i zawładnąć apetytami mieszkańców Retkinii. I Paulina i Janek zaczynają się martwić, bo sytuacja finansowa pizzerii jest co raz gorsza, a niedługo ich wesele. Dlatego zdesperowani postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 16-06-2026 22:40:00
Łódzka Retkinia to duże osiedle z wielkiej płyty, które powstało w lata 70-tych ubiegłego wieku. Dlatego Paulina i Janek, młodzi narzeczeni, swoją pizzerię zlokalizowaną na tym osiedlu nazwali po prostu „Retka”. Pizzeria to ich pierwszy biznes, chociaż mają niewiele ponad dwadzieścia lat, postanowili od razu rzucić się na głęboką wodę, korzystając z okazji, że był do kupienia niewielki wolnostojący budynek pomiędzy blokami. Pełni entuzjazmu i nie zrażeni konkurencją (w okolicy jest około szesnaście pizzerii) otworzyli w nim swój własny lokal z pizzą i burgerami. Janek szczerze przyznaje, że zależy mu na zarobieniu konkretnych pieniędzy. Wie, że człowiek musi nauczyć się na własnych błędach, ale ma nadzieję, że im wcześniej zacznie, tym szybciej uda mu się osiągnąć sukces. A cele są szczytne, bo oboje marzą o dobrobycie dla swoich przyszłych dzieci. Mają wielkie plany, chcieliby tak rozkręcić „Retkę”, żeby stworzyć sieć swoich burgerowni, najlepiej w całej Polsce. Poza Jankiem i Pauliną w Retce pracują ich młodzi znajomi, wszyscy chwalą zarówno swobodną atmosferę w pracy, jak i samych szefów. Wsparciem jest też mama Janka, która jako jedyna była przeciwna zakupowi restauracji, ale teraz bardzo chce pomóc rozkręcić „Retkę”. Niestety pomimo szerokiej oferty burgerów i pizzy nie udało im się zdeklasować konkurencji i zawładnąć apetytami mieszkańców Retkinii. I Paulina i Janek zaczynają się martwić, bo sytuacja finansowa pizzerii jest co raz gorsza, a niedługo ich wesele. Dlatego zdesperowani postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 16-06-2026 23:00:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 16-06-2026 23:35:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 16-06-2026 23:50:00
63-letni Władek – kiedyś marynarz, obecnie emeryt – musi pochować żonę. Mężczyzna za kosztujący 9 tysięcy złotych pogrzeb zamierza zapłacić częściowo z zasiłku pogrzebowego, a częściowo z oszczędności na czarną godzinę. Władek orientuje się, że pieniądze (schowane w kopercie za szafą) zniknęły. Musi wziąć chwilówkę. Ma ogromne problemy z jej spłaceniem. Nie może liczyć na pomoc rodziny, bo jest samotny. Kolega Władka, Edmund sugeruje, że w Warszawie jest wiele samotnych starszych pań. Wystarczy kilka z nich w sobie rozkochać, wyciągnąć od nich trochę pieniędzy, a potem tygodniami obiecywać, że wszystko się odda i zniknąć z ich życia. Władek nie chce być oszustem, ale jest zdesperowany – zgadza się. Poznaje dwie kobiety. Nie potrafi jednak ich wykorzystać, nie umie też urwać z nimi kontaktu. Zaczyna się z obiema spotykać. Edmund jest załamany postawą Władka. Mężczyzna pakuje się w coraz większe tarapaty. Czy 63-latek zdoła zdobyć pieniądze na spłatę długu?
Starting: 17-06-2026 00:10:00
63-letni Władek – kiedyś marynarz, obecnie emeryt – musi pochować żonę. Mężczyzna za kosztujący 9 tysięcy złotych pogrzeb zamierza zapłacić częściowo z zasiłku pogrzebowego, a częściowo z oszczędności na czarną godzinę. Władek orientuje się, że pieniądze (schowane w kopercie za szafą) zniknęły. Musi wziąć chwilówkę. Ma ogromne problemy z jej spłaceniem. Nie może liczyć na pomoc rodziny, bo jest samotny. Kolega Władka, Edmund sugeruje, że w Warszawie jest wiele samotnych starszych pań. Wystarczy kilka z nich w sobie rozkochać, wyciągnąć od nich trochę pieniędzy, a potem tygodniami obiecywać, że wszystko się odda i zniknąć z ich życia. Władek nie chce być oszustem, ale jest zdesperowany – zgadza się. Poznaje dwie kobiety. Nie potrafi jednak ich wykorzystać, nie umie też urwać z nimi kontaktu. Zaczyna się z obiema spotykać. Edmund jest załamany postawą Władka. Mężczyzna pakuje się w coraz większe tarapaty. Czy 63-latek zdoła zdobyć pieniądze na spłatę długu?
Starting: 17-06-2026 00:30:00
39-letnia policjantka Anna zostaje wezwana nad Wisłę, gdzie wyłowiono zwłoki mężczyzny w średnim wieku. Widać ślady pobicia, mężczyzna ma przy sobie dokumenty. Anna szybko orientuje się, że jest to jej szwagier. 41-letnia Kinga, siostra Anny, identyfikuje zwłoki męża, jest zrozpaczona. Kobiety od kilku lat pozostawały w konflikcie, jednak w zaistniałej sytuacji Anna stara się podnieść siostrę na duchu i jednocześnie prowadzi śledztwo. Kinga jest przerażona, ponieważ została sama z dwójką dzieci. Do tego niedawno wzięli kredyt na zakup domu, jej mąż Artur miał obiecany w firmie awans. Anna próbuje ustalić, czy mężczyzna stał się ofiarą przypadkowego rozboju, czy też ktoś zaplanował jego zabójstwo. Kobieta dowiaduje się w firmie Artura, że miał problemy z alkoholem. Kinga niechętnie potwierdza, że to prawda, ale jej mąż wciąż obiecywał poprawę, starał się. Policja przypadkowo trafia na trop potencjalnego zabójcy. Karany już wcześniej za pobicie 30-letni Bartek sprzedał telefon należący wcześniej do ofiary. Bartek nie chce się do niczego przyznać, twierdzi, że znalazł telefon. Policji udaje się jednak szybko udowodnić mu, że jego alibi jest kłamstwem i mógł dokonać zabójstwa Artura. Anna zaczyna podejrzewać o chęć pozbycia się męża swoją siostrę….
Starting: 17-06-2026 01:05:00
39-letnia policjantka Anna zostaje wezwana nad Wisłę, gdzie wyłowiono zwłoki mężczyzny w średnim wieku. Widać ślady pobicia, mężczyzna ma przy sobie dokumenty. Anna szybko orientuje się, że jest to jej szwagier. 41-letnia Kinga, siostra Anny, identyfikuje zwłoki męża, jest zrozpaczona. Kobiety od kilku lat pozostawały w konflikcie, jednak w zaistniałej sytuacji Anna stara się podnieść siostrę na duchu i jednocześnie prowadzi śledztwo. Kinga jest przerażona, ponieważ została sama z dwójką dzieci. Do tego niedawno wzięli kredyt na zakup domu, jej mąż Artur miał obiecany w firmie awans. Anna próbuje ustalić, czy mężczyzna stał się ofiarą przypadkowego rozboju, czy też ktoś zaplanował jego zabójstwo. Kobieta dowiaduje się w firmie Artura, że miał problemy z alkoholem. Kinga niechętnie potwierdza, że to prawda, ale jej mąż wciąż obiecywał poprawę, starał się. Policja przypadkowo trafia na trop potencjalnego zabójcy. Karany już wcześniej za pobicie 30-letni Bartek sprzedał telefon należący wcześniej do ofiary. Bartek nie chce się do niczego przyznać, twierdzi, że znalazł telefon. Policji udaje się jednak szybko udowodnić mu, że jego alibi jest kłamstwem i mógł dokonać zabójstwa Artura. Anna zaczyna podejrzewać o chęć pozbycia się męża swoją siostrę….
Starting: 17-06-2026 01:20:00
Anna i Jacek są małżeństwem od siedmiu lat. Mają sześcioletniego synka Kamila. Mieszkają w niewielkim domu na obrzeżach Warszawy. Kobieta nie pracuje, odkąd urodziła, opiekuje się również ciężko chorą mamą Jacka, 71-letnią Krystyną. Mężczyzna prowadzi firmę poligraficzną, dobrze zarabia, jednak wciąż wydziela żonie pieniądze na zakupy czy drobne przyjemności, a potem rozlicza ją z każdej wydanej złotówki. Anna ma tego dosyć. Po kolejnej awanturze o pieniądze decyduje się wrócić do pracy. Jej koleżanka Magda prowadzi salon manicure i właśnie poszukuje stylistki do pracy. Jacek wpada w szał. Uważa, że to idiotyczny pomysł. Anna tłumaczy mężowi, że nie pracuje już sześć lat i boi się o swoją przyszłość. Oszczędności, które miała, zainwestowała w firmę męża, a teraz musi prosić się o każdy grosz, mimo że firma ma zyski. Jacek proponuje jej zwiększenie miesięcznego „kieszonkowego” o dwieście złotych. Anna nie zgadza się i zapisuje się na kurs stylizacji paznokci. Kiedy Krystyna ląduje w szpitalu, Jacek ma pretensje do żony. Anna zaczyna się wahać, rozważa zmianę decyzji. Tymczasem na jej drodze pojawia się zamożny kolega z liceum Artur, który nie ukrywa, że jest zainteresowany bliższą znajomością.
Starting: 17-06-2026 01:55:00
Anna i Jacek są małżeństwem od siedmiu lat. Mają sześcioletniego synka Kamila. Mieszkają w niewielkim domu na obrzeżach Warszawy. Kobieta nie pracuje, odkąd urodziła, opiekuje się również ciężko chorą mamą Jacka, 71-letnią Krystyną. Mężczyzna prowadzi firmę poligraficzną, dobrze zarabia, jednak wciąż wydziela żonie pieniądze na zakupy czy drobne przyjemności, a potem rozlicza ją z każdej wydanej złotówki. Anna ma tego dosyć. Po kolejnej awanturze o pieniądze decyduje się wrócić do pracy. Jej koleżanka Magda prowadzi salon manicure i właśnie poszukuje stylistki do pracy. Jacek wpada w szał. Uważa, że to idiotyczny pomysł. Anna tłumaczy mężowi, że nie pracuje już sześć lat i boi się o swoją przyszłość. Oszczędności, które miała, zainwestowała w firmę męża, a teraz musi prosić się o każdy grosz, mimo że firma ma zyski. Jacek proponuje jej zwiększenie miesięcznego „kieszonkowego” o dwieście złotych. Anna nie zgadza się i zapisuje się na kurs stylizacji paznokci. Kiedy Krystyna ląduje w szpitalu, Jacek ma pretensje do żony. Anna zaczyna się wahać, rozważa zmianę decyzji. Tymczasem na jej drodze pojawia się zamożny kolega z liceum Artur, który nie ukrywa, że jest zainteresowany bliższą znajomością.
Starting: 17-06-2026 02:10:00
Odwiedzamy hektarowy ogród pod Rzeszowem, na skraju dawnej Puszczy Sandomierskiej. Jego właścicielką jest Danuta Czach, na co dzień zapracowana kobieta biznesu, a prywatnie wielka miłośniczka roślin, zapachów i kolorów ogrodu. Ideą projektanta było stopniowe zanikanie architektury w przestrzeni. Jest też łąka kwietna bogata w rośliny rozwijające się w różnych okresach - od wiosny do jesieni, dzięki czemu teren ten zachwyca zmiennością kolorów. Za łąką rozciąga się polana, gdzie na rabacie posadzono ponad tysiąc sztuk tojeści kropkowanej. Gdy rozkwitają, tworzą niezwykły spektakl. Króluje tu ulubiony kolor właścicielki – żółty wraz z wszystkimi odcieniami pomarańczowego.
Starting: 17-06-2026 02:45:00
Odwiedzamy hektarowy ogród pod Rzeszowem, na skraju dawnej Puszczy Sandomierskiej. Jego właścicielką jest Danuta Czach, na co dzień zapracowana kobieta biznesu, a prywatnie wielka miłośniczka roślin, zapachów i kolorów ogrodu. Ideą projektanta było stopniowe zanikanie architektury w przestrzeni. Jest też łąka kwietna bogata w rośliny rozwijające się w różnych okresach - od wiosny do jesieni, dzięki czemu teren ten zachwyca zmiennością kolorów. Za łąką rozciąga się polana, gdzie na rabacie posadzono ponad tysiąc sztuk tojeści kropkowanej. Gdy rozkwitają, tworzą niezwykły spektakl. Króluje tu ulubiony kolor właścicielki – żółty wraz z wszystkimi odcieniami pomarańczowego.
Starting: 17-06-2026 03:05:00
Nieopodal Gniezna, w malowniczym miejscu nad jeziorem, odkrywamy ogród w rustykalnym czyli wiejskim stylu, pełen atrakcji i ciekawych roślin. Pasją właściciela jest kolekcjonowanie staroci, których wypatruje w antykwariatach i na targach. Oprócz wiejskiego wozu na trawniku pięknie prezentują się pług, czy stara maglownica przerobiona na kwietnik. Z ogromnej beczki powstała altana, a w innej budowli główną ozdobą jest stare łóżko podwieszone na łańcuchach u powały domku. Na każdym kroku zadziwiają wykonane przez gospodarza oryginalne przedmioty. Ogród służy licznej gromadce wnucząt i to właśnie dla nich zbudowano basen, boisko i gigantyczną huśtawkę. Także zieleń jest tutaj nietuzinkowa - dominują ciekawe i rzadkie odmiany iglaków, czy kwitnące wiosną krzewy, takie jak krzewuszka i tawuły.
Starting: 17-06-2026 03:15:00
Nieopodal Gniezna, w malowniczym miejscu nad jeziorem, odkrywamy ogród w rustykalnym czyli wiejskim stylu, pełen atrakcji i ciekawych roślin. Pasją właściciela jest kolekcjonowanie staroci, których wypatruje w antykwariatach i na targach. Oprócz wiejskiego wozu na trawniku pięknie prezentują się pług, czy stara maglownica przerobiona na kwietnik. Z ogromnej beczki powstała altana, a w innej budowli główną ozdobą jest stare łóżko podwieszone na łańcuchach u powały domku. Na każdym kroku zadziwiają wykonane przez gospodarza oryginalne przedmioty. Ogród służy licznej gromadce wnucząt i to właśnie dla nich zbudowano basen, boisko i gigantyczną huśtawkę. Także zieleń jest tutaj nietuzinkowa - dominują ciekawe i rzadkie odmiany iglaków, czy kwitnące wiosną krzewy, takie jak krzewuszka i tawuły.
Starting: 17-06-2026 03:30:00
Zadanie w dzisiejszym odcinku to przyklejenie fototapety na ścianie.
Starting: 17-06-2026 04:00:00
W tym odcinku zadanie dla fachowców to montaż żagla przeciwsłonecznego.
Starting: 17-06-2026 04:35:00
Dzisiejszym zadaniem dla fachowców będzie montaż półki z regipsu.
Starting: 17-06-2026 05:15:00
Tematy: Atak kiboli. Uczennica zakochana w policjancie. Licealista z II c, Wojtek Radwan, kupił motor od ucznia z trzeciej klasy gimnazjum. Dał mu tysiąc złotych zaliczki, ale maszyna okazała się niesprawna. Wojtek chce odzyskać pieniądze, ale kolega nie ma zamiaru mu ich oddać. Między chłopcami dochodzi do bójki. Zaraz potem okazuje się, że zepsuty motor należy do szkolnego chuligana, Adriana Kubackiego, a kolega tylko pośredniczył w sprzedaży. Wojtek postanawia, że poprosi o pomoc pseudokibiców, którzy zajmują się ściąganiem długów. Chłopak nie ma pojęcia, że to niebezpieczni bandyci. Mężczyźni próbują go oszukać . Zastraszają Wojtka i jego dziewczynę. W gimnazjum odbywa się cykl lekcji poświęconych narkotykom. Aby opowiedzieć o niebezpieczeństwach związanych z ich zażywaniem, szkołę odwiedza policjant. Wzbudza zainteresowanie kilku dziewcząt z pierwszej klasy, w tym Mai Matysiak i Lidki Marczak z I a. Maja, która ma kompleks odstających uszu zastanawia się, co zrobić, żeby jutro na pogadance z policjantem ładnie wyglądać. Wspólnie z przyjaciółką próbują ukryć odstające uszy i wtedy Maja wpada na pomysł, żeby przykleić je sobie do głowy klejem modelarskim. Następnego dnia w szkole Maja przykleja sobie uszy i chce spotkać się z przystojnym policjantem na osobności. Pretekstem do poważnej rozmowy mają być problemy jej wyimaginowanej przyjaciółki. Dziewczynka czuje coraz większe pieczenie skóry za uszami, gdzie nałożyła klej. Podczas spotkania, dziewczyna traci przytomność!
Starting: 17-06-2026 05:50:00
W Puławach odwiedzamy prywatny ogród Aldony i Krzysztofa - właścicieli ogromnego centrum ogrodniczego. Już od wejścia widać, że jest wypełniony przemyślanymi, bogatymi zestawieniami. Pani Aldona nazywa siebie kolorystką, bo każdy zakątek jest skomponowany z innych barw kwiatów i liści. Przed domem pomarańczowo-czerwony, obok żółty, dalej różowo-fioletowy, a na tarasie biało-niebieski. Przy projektowaniu kierowała się zasadą sadzenia szkieletu ogrodu z dużych drzew i krzewów, po czym wypełniała wolne przestrzenie bylinami. Pani Aldona kolekcjonuje i rozmnaża floksy, jeżówki, uprawia ciekawe odmiany pomidorów i rzadkie zioła jak pachnotka i szarłat. W odcinku pokazujemy rzadkie drzewa i krzewy: zwisły perełkowiec, glediczję trójcierniową, grujecznik japoński, pstrolistny dereń pagodowy, gruszę wierzbolistną.
Starting: 17-06-2026 06:40:00
W Żelazowej Woli, miejscu, gdzie przed ponad 200 laty urodził się Fryderyk Chopin, znajduje się dworek i park pełen botanicznych ciekawostek. Rośliny i materiały budowlane przybywały tu 90 lat temu jako dary od polskich ogrodników i rzemieślników. Inspiracją dla zwiedzających są pięknie wykonane z kamieni, żwiru i cegły ścieżki, pergole czy ławki. W parku zobaczymy rzadkie gatunki starych drzew oraz róże Chopin, berberys Mazurek, czy ulubione kwiaty kompozytora - fiołki. W programie pokazujemy najnowsze metody badania stanu pni 200-letnich kasztanowców przy użyciu tomografii dźwiękowej i innych nowoczesnych urządzeń.
Starting: 17-06-2026 07:10:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 17-06-2026 07:35:00
Wraca największe kulinarne show na świecie! Magda Gessler, Michel Moran i Ania Starmach już po raz ósmy wyruszają na poszukiwania najlepszego kucharza amatora w Polsce. W kuchni MasterChefa stawi się 44 kandydatów do walki o tytuł, statuetkę, 100 tysięcy złotych i możliwość wydania własnej książki kucharskiej. Pierwsze zadanie w rywalizacji, która potrwa kilka pasjonujących tygodni, to pojedynki w czwórkach. Każda grupa dostanie inny składnik główny oraz 45 minut na przygotowanie dania z jego użyciem. Najlepsi otrzymają legendarny już fartuch MasterChefa – przepustkę do dalszego udziału w programie. Kto podejmie wyzwanie i zaskoczy jurorów swoim talentem do gotowania?
Starting: 17-06-2026 08:15:00
W finałowej 14-tce zostało jeszcze 12 wolnych miejsc, a chrapkę na nie ma 24 utalentowanych kucharzy amatorów. Aby pozostać w programie, będą musieli zmierzyć się w wyjątkowej konkurencji, która rozegra się na Placu Szczepańskim w Krakowie. Pod tajemniczymi kopułkami znajdą zaskakujące produkty, z których muszą przygotować wyśmienite dania. Kucharze, którzy zachwycą jurorów, znajdą się w najlepszej 14-tce MasterChefa, a najsłabsze ogniwa zakończą swoją przygodę z programem. Część zawodników dostanie jeszcze jedną, decydującą szansę na to, aby udowodnić jurorom, że należy im się miejsce wśród najlepszych.
Starting: 17-06-2026 09:30:00
Finałowa czternastka staje do rywalizacji o statuetkę zwycięzcy programu. W setnym odcinku polskiego „MasterChefa” jurorzy przygotowali dla zawodników szereg niespodzianek. Najpierw będą mogli przekonać się o tym, jak wiele drzwi otwiera udział w programie, spoglądając na to, jak potoczyły się losy dotychczasowych laureatów. Następnie będą musieli wykazać się, przygotowując danie, które chcieliby serwować w swojej wymarzonej restauracji. W drugiej części odcinka Magda Gessler, Michel Moran i Ania Starmach zabiorą uczestników w podróż do prawdziwego kuchennego koszmaru – baru mlecznego rodem z PRL-u!
Starting: 17-06-2026 10:45:00
Magda Gessler przeżyje w tym odcinku prawdziwe zaskoczenie! Chociaż na co dzień to ona wraz z Anią i Michelem szykuje niespodzianki dla zawodników, tym razem będzie inaczej. Królową polskiej gastronomii w studiu „MasterChefa” odwiedzą jej dzieci – Lara Gessler i Tadeusz Müller. Zwykły dzień przerodzi się w świętowanie Dnia Matki. Pięcioosobowe jury oceni dania przygotowane na tę okazję przez uczestników – potrawy z ulubionych składników Magdy. W drugiej części odcinka na stanowiskach do gotowania zagoszczą dary słodkich wód – żaby, ślimaki i raki. Michel Moran pokaże zawodnikom, co można z nich przygotować. Następnie kandydaci na MasterChefa sami wezmą się do gotowania i przedstawią jurorom swoje pomysły na potrawy z tymi składnikami. Osoba, której danie zostanie ocenione najsłabiej, będzie musiała opuścić program.
Starting: 17-06-2026 12:05:00
Stare Czarnowo „Czarny Bawół” Restauracja „Czarny bawół” w podszczecińskim Starym Czarnowie w czasach PRL mogła się poszczycić tytułem restauracji „kultowej”. Sala zawsze była pełna gości, a każdy szanujący się mieszkaniec Szczecina odwiedzał to modne wówczas miejsce. Z tego powodu do „Czarnego Bawoła” Irek zapraszał na randki swoją przyszłą żonę Annę. Lata mijały, a Irek i Anna, szczęśliwi rodzicie dorosłej córki obchodzili 25 lecie ślubu, a „Czarny Bawół” niestety podupadł i od paru lat stał zamknięty. Irek wiedziony sentymentem do romantycznych wspomnień z młodości uznał, że zakup restauracji „Czarny bawół” będzie świetnym prezentem dla żony na 25 rocznicę ich ślubu. Jego entuzjazmu jednak nie podzielała żona, która nie chciała się zgodzić na przejęcie zaniedbanego „Czarnego Bizona” , ale Irek był tak zapalony do pomysłu, że w końcu postawił na swoim i oboje zostali właścicielami restauracji. Jednak cały ciężar prowadzenia restauracji spadł na jego żonę, bo Irek w zarządzanie restauracją się nie angażuje. Udało się im zatrudnić kucharki, które gotowały w „Czarnym Bawole” w czasach jego największej świetności, ale pomimo starań Ani i pań kucharek goście omijają to miejsce i nikt tu prawie nie zagląda. „Czarny bawół” nie odzyskał dawnej świetności, a co gorsza jego nowa właścicielka i szefowa zaczęła pogrążać się w czarnych myślach. Sama przyznaje, że cały czas myśli o tym, co trzeba zapłacić, jakie zakupy trzeba zrobić i bardzo ją to przygnębia, że nikt tu nie zagląda. Annę bardzo wspiera jej córka Patrycja oraz siostrzenica Kinga, które bardzo martwi, że Anna, kiedyś radosna i pełna energii teraz tak się zmieniła i jest cieniem dawnej siebie. Dlatego obie dziewczyny zdecydowały się wezwać na pomoc Magdę Gessler, wierząc, że tylko ona może pomóc i wrócić im „dawną Andzię”.
Starting: 17-06-2026 13:20:00
Białystok „James Bomba – lina” Barman z Białegostoku, Piotr marzył o własnej restauracji. Dlatego kiedy wypatrzył w centrum Białegostoku lokal do wynajęcia od razu zaczął działać – najpierw załatwił kredyt, potem udało się mu wygrać przetarg i tak w piątek 13 restauracja „James Bomba – lina” świętowała swoje otwarcie. Ponieważ Piotr jest człowiekiem wielkiej wyobraźni, dlatego też chciał, żeby nazwa jego lokalu była nieszablonowa i intrygująca. Tak powstało „alter ego” światowca i smakosza – James’a Bomba-linę i jego imieniem nazwał swój lokal, chociaż znajomi mu to odradzali. Jednak Piotra to nie zrażało, ponieważ jest człowiekiem odważnym i obdarzonym fantazją, ale również niezorganizowanym. Pracownicy niestety głównie dostrzegają u swojego szefa właśnie brak organizacji, który wprowadza chaos w restauracji. Co zresztą wykorzystała pierwsza „załoga kuchni” którą Piotr zatrudniał . Efektem oczywiście były zaniedbania i brak gości. Chociaż właściciel „James’a Bomba – liny” zatrudnił nowych pracowników, to do sukcesu jego restauracji wciąż jest jeszcze daleka droga, gości brakuje, a zaległości w płatnościach pojawiają się co raz częściej. Zmieniono kartę menu, ale ponieważ poprzedni kucharze robili nieprzemyślane zakupy, nowe dania w karcie wymyślono w oparciu o zapasy w zamrażarkach, które trzeba było zużyć. Chociaż szef kuchni bardzo się starał i w menu nie brakuje oryginalnych dań jak żebra wołowe, kanapka z szarpaną wołowiną czy hamburgerów z oryginalnymi dodatkami, np. z jagodami, to niestety nie wpłynęło to na poprawę sytuacji. Goście wciąż omijają lokal, chociaż restauracja mieści się blisko centrum miasta i konkurencja w okolicy nie narzeka na brak gości. Dlatego jedyną osobą, która może pomóc w tej trudnej sytuacji jest Magda Gessler.
Starting: 17-06-2026 14:15:00
Warszawa „Karuzela smaku” Na Warszawskich Bielanach na tyłach budynku Urzędu Gminy, mieści się restauracja „Karuzela smaku”. Restauracja położona w samym sercu Bielan, uznawanych za bardzo atrakcyjną dzielnicę stolicy powinna być skazana na sukces. Zapewne z tego samego założenia wyszedł Andrzej, Prezes spółki, która zakupiła tę restaurację. Wspólnikiem Andrzeja jest Zbyszek. Podział obowiązków pomiędzy obu wspólników jest jasny – Andrzej zajmuje się zarządzaniem, a Zbyszek dogląda kuchni, chociaż podejście do prowadzenia biznesu panowie mają różne – Zbyszek lubi nazywać rzeczy po imieniu i mówić wprost co sądzi o np. przesolonej zupie, za to Andrzej zawsze chce taktownie i dyplomatycznie przekazywać swoje opinie. Założenia były bardzo ambitne, ponieważ Andrzej chciał mieć elegancką restaurację. Dlatego w wystroju restauracji dominuje szary marmur i biel tapicerowanych krzeseł i firan zasłaniających duże, witrynowe okna „Karuzeli smaku”. Sama nazwa, zgodnie z pomysłem Andrzeja nawiązuje do historii dzielnicy, która przed wojną była dla Warszawiaków miejscem rozrywki, słynącym właśnie z karuzeli. Niestety próżno szukać w menu równie ambitnych nawiązań do tradycji kulinarnych przedwojennej Warszawy. Można za to w nim znaleźć nieśmiertelne pozycje każdej barowej kuchni – mielony, schabowy, zrazy, marchewkę z groszkiem, mizerię itp. Być może z tego powodu nieco zimne i oficjalne wnętrze restauracji funkcjonuje głównie jako stołówka dla urzędu wydająca szybkie obiady z bemarów (czyli z podgrzewaczy) albo jako obsługa imprez z cateringiem dla firm. Zbyszek przyznaje, że to niestety nie przynosi wystarczających wpływów, dlatego obaj wspólnicy ciągle robią rachunek zysków i strat, kontrolują obrót restauracji, ale nic nowego z tego nie wynika. Sami przyznają, ze kręcą się w kółko, zjadając własny ogon, ale jak sprawić, żeby mieszkańcy Bielan zechcieli tu bywać i stołować się, żaden ze wspólników nie ma pojęcia. Dlatego liczą na pomoc Magdy Gessler, która może odmienić to miejsce.
Starting: 17-06-2026 15:05:00
Właścicielka greckiej restauracji „Zorba” w Tychach, Krystyna „odziedziczyła” ją po mężu. Mężczyzna prowadził pizzerię i zachęcony jej powodzeniem, uznał, że pora na lokal z prawdziwego zdarzenia i to inny niż wszystkie w Tychach. Przeciwna pomysłowi Krystyna zdawała sobie sprawę, że jest to ryzykowny pomysł i czeka ich prawdziwa harówka. Po wielu namowach doszli do wniosku, że otworzą restaurację z kuchnią grecką, której brakowało w mieście. Tak w Tychach pojawiła się „Zorba”. Niestety, Krysia musiała zająć się wymagającą opieki chorą córką, a mąż wkrótce wyjechał do innego miasta do lepiej płatnej pracy. Restauracją zajęła się menadżerka Emilia. To ona wyszukiwała przepisy, tworzyła menu, zajmowała się wystrojem wnętrz, który zresztą był pierwszą kością niezgody między paniami. Krysia kwestionowała prawie każdą decyzję Emilii dotyczącą wyposażenia i dekoracji. Pod nowymi rządami lokal nie rozkwitał, a finansowo było coraz gorzej. Gdy stan dziecka właścicielki się poprawił, kobieta zaangażowała się w prace i wspólnie z przyjaciółką postanowiła zawalczyć o „Zorbę”. Sytuacja jest już jednak na tyle zła, że starania Krystyny to za mało na ratunek. Czy Magdzie Gessler uda się jeszcze pomóc restauracji?
Starting: 17-06-2026 15:55:00
2 lata temu przy ruchliwej ulicy w niewielkiej Trzebini pan Roman otworzył naleśnikarnię. Lokal przez chwilę cieszył się powodzeniem, ale klientów szybko zaczęło ubywać. Wtedy właściciel zdecydował się na zmiany i zaufał swojemu 21-letniemu kucharzowi. Pewny swojej wiedzy przywiezionej z Krakowa wpadł na pomysł otwarcia restauracji rybnej i to nie byle jakiej, bo serwującej ryby oceaniczne. Ponieważ nigdzie w okolicy nie było podobnego lokalu, pan Roman uznał, że to niezły pomysł. Aby nadać nazwie światowego poziomu nazwano ją „Porto di mare”, czyli po polsku „port morski”. Niestety mieszkańcy Trzebini do nowego pomysłu zrazili się jeszcze szybciej niż do naleśników. Ryby szybko zaczęły się psuć, więc w pośpiechu wycofano je z menu, wprowadzając kuchnię polską. I tak pod błękitnym szyldem „Porto di mare” obiecującym morskie specjały, w karcie króluje schabowy, barszcz, czy swojski żur. W lokalu poza młodym i ambitnym Adamem, jest też doświadczona kucharka Ewa, która jak sama twierdzi, gotuje tutaj jak w domu. A jednak w żaden sposób nie udaje się przekonać okolicznych mieszkańców, żeby częściej tu przychodzili na swojskie obiady. Pan Roman ledwo wiąże koniec z końcem, bo restauracja przynosi same straty. Dawno by już musiał ją zamknąć, gdyby nie jego druga firma, czyli zakład pogrzebowy. Wszystkie zarobki idą od razu na „łatanie dziur” finansowych w „Porto d mare”. Problem w tym, że pieniędzy ciągle jest za mało, a zaległe płatności i pensje dla pracowników tylko narastają. Zespół pana Romana zgodnie twierdzi, że coraz gorszy stan ich szefa jest największą przeszkodą w prowadzeniu restauracji. A jak jest naprawdę? To będzie musiała rozstrzygnąć, wezwana na pomoc Magda Gessler.
Starting: 17-06-2026 16:50:00
Alina początkowo pracowała jako kelnerka i barmanka w dyskotece w Kwidzynie. Kiedy pojawiła się możliwość przejęcia niewielkiej restauracji w pobliżu, nie przegapiła okazji. Kobieta przejęła lokal na terenie dawnych koszar wojskowych w Kwidzynie, który wyremontowała z pomocą najbliższej rodziny. Swoje pierwsze bistro nazwała własnym nazwiskiem, czyli „Szafran”, a ogromna fototapeta ze zdjęciem szafranu, czyli „najdroższej przyprawy świata” ozdobiła jedną ze ścian odnowionego z takim trudem lokalu. W menu produkt niestety już się nie pojawił, chociaż karta dań to mieszanina bardzo różnych dań. I tak Alina została restauratorką, chociaż trzeba przyznać, że to określenie nieco na wyrost. Kobieta nie miała żadnego doświadczenia w gastronomii i w dodatku nie umiała gotować. Z powodu braku kucharzy, to ona przygotowywała w kuchni wszystkie potrawy. Szybko się okazało, że Alina jednak nie jest samorodnym talentem kulinarnym i gości w „Szafranie” w zastraszającym tempie zaczęło ubywać. Kiedy wreszcie udało się jej skompletować personel, a klienci zaczęli nieśmiało przekonywać się do jej bistra, Alina odkryła kolejne swoje błędy. Ceny dań były często niższe niż koszty użytych produktów. W dodatku kobieta w obawie przed utratą pracowników często ich wyręcza i rozpieszcza. Wszyscy zatrudnieni w bistro mają nie limitowane napoje oraz posiłki z karty za darmo. W efekcie właścicielka nic nie zarabia, czasami wychodzi „na zero”, ale zazwyczaj dokłada do interesu. Wie, że długo tak nie wytrzyma. Narasta w niej złość, bo naprawdę ciężko pracuje nie mając własnego życia. Dodatkowo Alina nadal jest na utrzymaniu rodziców. Nie wyobraża sobie jednak, że mogłaby zamknąć swoją restaurację. Czy Magda Gessler ją przed tym uchroni?
Starting: 17-06-2026 17:40:00
"Pirat” Olsztyn Restauracja „Pirat” w Olsztynie to rodzinne przedsięwzięcie, z długą historią, której początki sięgają 1989 r. Prawie 30 lat temu pan Jan został właścicielem działki w Olsztynie, położonej nad samym jeziorem. Otworzył tam, w wagonie kolejowym, „punkt gastronomiczny”, od którego zaczął budowę swojego rodzinnego imperium. Ponieważ uzyskanie zgody na budowę z urzędu miasta było bardzo trudne i czasochłonne, a pan Jan już rozpoczął prace, dlatego nazwał swoją restaurację „Pirat”. Pan Jan dzięki swojej wytrwałości, a nawet zawziętości (sam przyznaje, że gdyby nie był taki, to nigdy nie stworzyłby i nie utrzymał takiego biznesu) punkt gastronomiczny z wagonem kolejowym zamienił na restaurację z widokiem na jezioro, hotel oraz spa z basenem. Sukces imponujący, ale okupiony ciężką pracą całej rodziny i to pod nieznoszącym sprzeciwu okiem głowy rodu. Kiedy syn Jana, Andrzej, sam został mężem i ojcem, przyszedł moment kiedy nie był w stanie akceptować stylu zarządzania ojca. A ponieważ obaj panowie mają podobne charaktery, to Andrzej, nie mogąc postawiać na swoim, razem z rodziną wyprowadził się do Gdańska. Ostatnio jednak Jan poczuł, że najwyższy czas wycofać się z prowadzenia biznesu i wysłał list do syna, w którym poinformował go, że albo Andrzej wrócić i przejmie prowadzenie „Pirata”, albo będzie musiał sprzedać, to co przez lata wspólnie budowali. I tak syn przejął schedę po ojcu. W restauracji w zasadzie nic nie zmienił, ani w „pirackim” wystroju, ani w menu, które oferuje gościom dawno przebrzmiałe specjały jak „placek piracki”, czy np. golonka, a ryby w karcie przygotowywane są tylko z mrożonek. Dawna restauracja pana Jana nie zmieniła się od lat 90-tych, czyli od czasu swojej największej świetności. Andrzej chociaż pilnuje wszystkiego osobiście (wzorem ojca), stojąc za plecami pracowników, to nie widzi efektów swoich wysiłków. Coraz bardziej martwi się niepowodzeniem i tęskni za żoną i dziećmi, którzy zostali w Gdańsku. Jeśli udałoby się postawić restaurację na nogi, wtedy mogliby zamieszkać razem w Olsztynie. Dlatego Andrzej postanowił poprosić o pomoc Magdę Gessler, która nie tylko będzie musiała gruntownie przebudować menu, ale też sposób myślenia właściciela restauracji.
Starting: 17-06-2026 18:30:00
Sosnowiec „Magiliana” Marcin, jako zawodowy kierowca często odwiedzał Włochy. W Neapolu zachwycały go pizzerie – z pyszną pizzą, a do tego fascynowała go sprawność i szybkość z jaką pracowali i ppdawali dania Włosi. Podczas tych podróży Marcin marzył, że kiedyś sam będzie właścicielem takiego lokalu, pachnącego pizzą, pełnego ludzi, dokładnie tak jak we Włoszech. Jego zapał i czarowne wizje posiadania włoskiej pizzerii przekonały jego życiową partnerkę, Iwonę, która pomogła Marcinowi otworzyć własną restaurację. Więc kiedy pojawiła się możliwość zakupu wolno stojącego budynku na jednym z osiedli Sosnowca, nie czekali zbyt długo z podjęciem decyzji o zakupie lokalu na wymarzoną pizzerię Marcina. Oczywiście na kredyt, który zaciągnęli wspólnie, a którego spłata nie powinna być problemem, bo przecież pizzernia Marcina miała tętnić życiem, mieć pełno gości i sprzedawać tyle pizz, co te podziwiane w Neapolu. Zosyała nazwana jak stacja metra w Rzymie – Magilliana , którą Marcin zapamiętał ze swoich podróży. Niestety stworzenie włoskiej pizzerii w Sosnowcu okazało się być trudniejsze, niż wydawało się na początku właścicielowi. Magiliana na co dzień świeci pustką, goście pojawiają się sporadycznie, a co za tym idzie, pieniądze w kasie również. Co raz trudniej jest spłacić ratę kredytu, Marcin przez jakiś czas spłacał kwoty mniejsze niż powinien, więc odsetki od niespłaconego kredytu przyrastały w zastraszającym tempie. Dlatego Marcin musi korzystać z pomocy finansowej ojca, który na emeryturze wrócił do pracy, żeby wspomóc syna. Iwona też dokłada do nieudanego biznesu, to co zarobi prowadząc aptekę. Marcin jest załamany sytuacją, ponieważ nie ma pojęcia co w jego restauracji jest nie tak, dlaczego nie ma klientów? Poza tym sam przyznaje, że jest mu normalnie wstyd, że on dorosły mężczyzna jest zależny od pomocy ojca i swoje partnerki. Zrozpaczony poprosił o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 17-06-2026 19:25:00
Katowice "Le Papillon Noir" Justyna, właścicielka małego bistro „Le Papillon Noir” zawsze chciała mieć włoską restaurację, ale finalnie zdecydowała się na kuchnię francuską, sama żartuje, że chyba zrobiła sobie na złość. Nazwa jej bistro też była dziełem przypadku – Justyna nie miała pomysłu na nazwę, ale kiedy rozmyślała nad nią, do domu wpadła ćma. Justyna uznała to za dobry omen i tak narodziło się bistro czarny motyl, czyli po francusku „Le Papillon Noir”. Justyna zadbała, żeby menu również było francuskie, więc w karcie można znaleźć i ślimaki i żabie udka, których w zasadzie nikt nie zamawia, bo nawet kucharz Justyny i kelnerka przyznają, że takie specjały nie budzą w nich apetytu. Chociaż szefowa zachwala polskie winniczki… Do bistro nie przyciągają też gości bardziej „bezpieczne” dania jak klasyczne boeuf bourguignon, sałaty, czy nawet włoskie makarony. Chociaż lokal znajduje się prawie w centrum Katowic, a na tej samej ulicy są inne restauracje pełne gości, Le Papillon Noir świeci pustkami. Dlatego Justyna twierdzi, że ta restauracja to jej największa życiowa porażka. Spędza w niej całe dnie, poświęca całą swoją energię, a mimo to bistro przysparza je tylko problemów; z pracownikami, którzy nie wywiązują się obowiązków, z pieniędzmi ponieważ Justyna dokłada do interesu co miesięcznie kilka tysięcy. Restauracja kosztuje ją mnóstwo stresu i przepłakanych nocy, że czasami sama przyznaje, że ma ochotę spalić restaurację i uciec jak najdalej. Dlatego Justyna będąc w tak beznadziejnym położeniu, zdecydowała się wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 17-06-2026 20:20:00
Łódzka Retkinia to duże osiedle z wielkiej płyty, które powstało w lata 70-tych ubiegłego wieku. Dlatego Paulina i Janek, młodzi narzeczeni, swoją pizzerię zlokalizowaną na tym osiedlu nazwali po prostu „Retka”. Pizzeria to ich pierwszy biznes, chociaż mają niewiele ponad dwadzieścia lat, postanowili od razu rzucić się na głęboką wodę, korzystając z okazji, że był do kupienia niewielki wolnostojący budynek pomiędzy blokami. Pełni entuzjazmu i nie zrażeni konkurencją (w okolicy jest około szesnaście pizzerii) otworzyli w nim swój własny lokal z pizzą i burgerami. Janek szczerze przyznaje, że zależy mu na zarobieniu konkretnych pieniędzy. Wie, że człowiek musi nauczyć się na własnych błędach, ale ma nadzieję, że im wcześniej zacznie, tym szybciej uda mu się osiągnąć sukces. A cele są szczytne, bo oboje marzą o dobrobycie dla swoich przyszłych dzieci. Mają wielkie plany, chcieliby tak rozkręcić „Retkę”, żeby stworzyć sieć swoich burgerowni, najlepiej w całej Polsce. Poza Jankiem i Pauliną w Retce pracują ich młodzi znajomi, wszyscy chwalą zarówno swobodną atmosferę w pracy, jak i samych szefów. Wsparciem jest też mama Janka, która jako jedyna była przeciwna zakupowi restauracji, ale teraz bardzo chce pomóc rozkręcić „Retkę”. Niestety pomimo szerokiej oferty burgerów i pizzy nie udało im się zdeklasować konkurencji i zawładnąć apetytami mieszkańców Retkinii. I Paulina i Janek zaczynają się martwić, bo sytuacja finansowa pizzerii jest co raz gorsza, a niedługo ich wesele. Dlatego zdesperowani postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 17-06-2026 21:10:00
Lublin Pizzeria Vicenti Grzegorz spędził 15 lat życia we Włoszech i kiedy wrócił do Polski otworzył własny zakład produkujący sery, w tym słynną włoską mozzarellę. Zachęcony sukcesem wytwórni serów, zapragnął otworzyć własną restaurację. Kiedy znalazł odpowiednie miejsce wybór był prosty – otworzył prawdziwie włoską pizzerię, gdzie kawałki sprzedaje się na wagę. Taki sposób sprzedawania pizzy w Polsce może budzić zdziwienie, ale według Grzegorza jest to popularna praktyka we Włoszech, a szczególnie w Rzymie. Niestety w Lublinie ani włoska pizza, ani odmienne metody podawania z nieznanych przyczyn nie podbiły serca mieszkańców. Grzegorz, żeby sprostać potrzebom swoich klientów, wzbogacił kartę włoskich dań o makarony i potrawy z szynką parmeńską. Restauracja okazała się być bardziej absorbującym i problematycznym biznesem, niż wytwórnia serów, a Grzegorz musi doglądać obu przedsięwzięć. Namówił więc swoją młodszą siostrę, Patrycję, żeby została menadżerem w jego lokalu. Żeby zadbać o restaurację, którą we władanie przekazał swojej siostrze, Grzegorz zapewnił kucharzom szkolenie przez włoskiego kucharza, zatrudnił Włocha do robienia pizzy. Mimo tych wszystkich starań jego restauracja ma się co raz gorzej. Finansowo przynosi straty, a i z personelem są ciągłe problemy i konflikty, których niedoświadczona Patrycja nie potrafi rozwiązać, a zabiegany Grzegorz pojawia się zbyt rzadko, by skutecznie pomóc. Zresztą on sam nie rozumie dlaczego jego włoskie dania i pizza nie mają powodzenia, bo wszystko jest smaczne, prawdziwie włoskie, a restauracja jest usytuowana w świetnej lokalizacji, blisko centrum miasta, w pobliżu wyższych uczelni. W tej sytuacji oboje z siostrą zdecydowali się wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 17-06-2026 22:05:00
Pabianice „Niebo w gębie i na talerzu”. Jadwiga otworzyła swój bar „Niebo w gębie”, jak sama twierdzi, żeby uciec przed emeryturą, do której przedwcześnie zmusiła ją sytuacja zdrowotna. Musiała zrezygnować ze swojego dotychczasowego zajęcia, ponieważ przeszła parę wylewów. Mimo swoich problemów zdrowotnych Jadwiga jest osobą energiczną i aktywną, nie wyobrażała sobie siedzenia w domu, dlatego wpadła na pomysł otwarcia niewielkiego baru z domowym jedzeniem na obrzeżach Pabianic. Jej życiowy partner Johan Paul jest Holendrem i z miłości do Jadwigi przeprowadził się do Polski i także wierzy w sukces lokalu gastronomicznego. Wspólnie z ukochaną zainwestowali swoje oszczędności w niewielki bar „Niebo w gębie i na talerzu”. Jadwiga sama zaprojektowała wnętrze Sali w kolorach, które wprawiają ją w dobry nastrój, czyli jaskrawa zieleń i pomarańcz. W tych kolorach są nie tylko ściany, ale też krzesła i stoliki, a także fototapeta i dodatki. W menu potrawy znane w każdym polskim domu, czyli schabowy, filet z piersi kurczaka w różnych wersjach oraz oczywiście rosół. Są także flaczki, ale w specjalnej wersji: z kurzych żołądków, które Jadwiga specjalnie wymyśliła dla Paula, bo Paul tradycyjnych flaków nigdy by nie zjadł, ponieważ z tylko jemu znanych powodów krowi żołądek jest jedzeniem dla psa, a kurzy już nie… Chociaż Jadwiga w prowadzenie baru angażuje się bez reszty, co widzą jej pracownice, które lubią swoją szefową, bar nie cieszy się powodzeniem. Niewielkie utargi ledwo pozwalają na pokrycie rachunków za prąd, a co dopiero mówić o oczekiwanych zyskach. Pogarszająca się sytuacja finansowanie powoduje stres, co nie tylko wpływa źle na i tak nadwątlone zdrowie właścicielki „Nieba w gębie i na talerzu”, ale także na coraz bardziej napięte relacje z ukochanym Paulem.
Starting: 17-06-2026 22:55:00
Dzisiejszym zadaniem dla fachowców będzie oklejenie lodówki folią oraz montaż drzwi wahadłowych w kuchni.
Starting: 17-06-2026 23:50:00
18-letni Aleksander mieszka z matką Julitą i jej partnerem Markiem. Od czasu wspólnego wyjazdu na narty z mamą i jej przyjaciółką, podkochuje się w córce tej koleżanki Walentynie. Dziewczyna zaprasza Olka na ognisko nad Wisłą. 18-latek chwali się przyjacielowi, że w końcu będzie miał wymarzoną partnerkę. Okazuje się jednak, że dziewczyna nigdy nie traktowała go poważnie. Wita go obściskując się z jakimś chłopakiem, przedstawia go jako swojego nadwrażliwego kumpla, zaczytanego w Paolo Coelho. Jej znajomi mają z niego ubaw, gdyż Walentyna co chwilę wyśmiewa 18-latka. Aleksander jest podłamany. W ciągu kolejnych dni stara się zapomnieć o rozczarowaniu. Zaskoczony otrzymuje wiadomość, że Walentyna zamieszka w ich domu. Dziewczyna straciła miejsce w akademiku, dlatego Julitę poprosiła o pomoc matka 20-latki. Marek nie ma nic przeciwko, za to Aleksander jest wściekły, na wstępie poniża Walentynę, wyzywa, okazuje jej wrogość. Z czasem zaczyna się między nimi zawiązywać nić sympatii. Jednocześnie Aleksander odkrywa, że w związku mamy jest źle, a partner oskarża ją o zaniedbywanie ich relacji. 18-latek coraz bardziej zbliża się do Walentyny, ale ona jasno daje mu zrozumienia, że może być jedynie kumplem. Chłopak zauważa też, że dziewczyną coraz bardziej interesuje się partner jego mamy.
Starting: 18-06-2026 00:30:00
44-letni Rafał mający problem z alkoholem i hazardem, przegrywa swoją atrakcyjną żonę Agatę w karty. W zasadzie średnio pamięta tę noc, ale zwycięzca Andrzej nie zamierza odpuścić, chce mieć na tydzień kobietę do swojej dyspozycji. Rafał uświadamia sobie, że przegrał żonę z niebezpiecznym człowiekiem i pójście na policję byłoby sporym ryzykiem. Mężczyzna wyjawia żonie prawdę. Agata jest oburzona i nie ma zamiaru spełnić warunku postawionego przez Andrzeja Rafałowi. Wtedy zaczynają się problemy mężczyzny, który dostaje ultimatum - może się wykupić z przegranej gry, ale kosztowałoby go to 100 tysięcy złotych, dokładnie dwa razy tyle, ile leżało na stole pokerowym, kiedy zastawił swoją żonę. Rafał znowu błaga Agatę, żeby zgodziła się mu pomóc, bo nie jest w stanie zebrać takich pieniędzy. Kobieta nadal nie chce o tym słyszeć. Na szczęście na horyzoncie pojawia się ratunek….
Starting: 18-06-2026 01:20:00
19-letnia Julia rodzi córeczkę. Rozstała się z jej ojcem, 22-letnim Dariuszem, gdy tylko dowiedział się o ciąży i kazał jej pozbyć się problemu. Dziewczyna dla dobra dziecka postanawia zostawić ją w szpitalu zaraz po porodzie. Zgodnie z prawem ma sześć tygodni na zmianę zdania… Julia zwierza się ze swoich rozterek zaprzyjaźnionej sąsiadce Leokadii. Uważa, że dziecko powinno mieć lepszą rodzinę niż ona i jej bliscy. Julia mieszka bowiem z rodzicami alkoholikami, którzy także namawiali ją na usunięcie ciąży, a później na sprzedanie dziecka bezdzietnej parze. Mija kilka dni od wyjścia 19-latki ze szpitala. Niespodziewanie kontaktuje się z nią ojciec dziecka. Twierdzi, że przemyślał sobie wszystko i chce, by byli rodziną. Dziewczyna początkowo nieufna, przekonuje się z czasem, że może liczyć na Darka. Namawiana przez niego zabiera córeczkę z rodziny zastępczej, do której tymczasowo trafiła. Niespodziewanie Darek znika tak szybko, jak się pojawił….
Starting: 18-06-2026 02:15:00
W Puławach odwiedzamy prywatny ogród Aldony i Krzysztofa - właścicieli ogromnego centrum ogrodniczego. Już od wejścia widać, że jest wypełniony przemyślanymi, bogatymi zestawieniami. Pani Aldona nazywa siebie kolorystką, bo każdy zakątek jest skomponowany z innych barw kwiatów i liści. Przed domem pomarańczowo-czerwony, obok żółty, dalej różowo-fioletowy, a na tarasie biało-niebieski. Przy projektowaniu kierowała się zasadą sadzenia szkieletu ogrodu z dużych drzew i krzewów, po czym wypełniała wolne przestrzenie bylinami. Pani Aldona kolekcjonuje i rozmnaża floksy, jeżówki, uprawia ciekawe odmiany pomidorów i rzadkie zioła jak pachnotka i szarłat. W odcinku pokazujemy rzadkie drzewa i krzewy: zwisły perełkowiec, glediczję trójcierniową, grujecznik japoński, pstrolistny dereń pagodowy, gruszę wierzbolistną.
Starting: 18-06-2026 03:05:00
W Żelazowej Woli, miejscu, gdzie przed ponad 200 laty urodził się Fryderyk Chopin, znajduje się dworek i park pełen botanicznych ciekawostek. Rośliny i materiały budowlane przybywały tu 90 lat temu jako dary od polskich ogrodników i rzemieślników. Inspiracją dla zwiedzających są pięknie wykonane z kamieni, żwiru i cegły ścieżki, pergole czy ławki. W parku zobaczymy rzadkie gatunki starych drzew oraz róże Chopin, berberys Mazurek, czy ulubione kwiaty kompozytora - fiołki. W programie pokazujemy najnowsze metody badania stanu pni 200-letnich kasztanowców przy użyciu tomografii dźwiękowej i innych nowoczesnych urządzeń.
Starting: 18-06-2026 03:35:00
Zadanie w dzisiejszym odcinku to zabudowa bosku.
Starting: 18-06-2026 04:00:00
W tym odcinku zadanie dla fachowców to montaż zabudowy tarczy na rzutki.
Starting: 18-06-2026 04:35:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 18-06-2026 05:10:00
Tematy: „Sweet focia” z bezdomnym. Podrzucone narkotyki - zemsta za odbicie dziewczyny. Dwie licealistki, Kasia i Bożena prowadzą bardzo popularnego wśród kolegów bloga. Umieszczają na nim zdjęcia z bezdomnymi, którzy za pieniądze godzą się pozować. Rano sfotografowały bezdomnego w szkole. Ich pomysły na zdjęcia są coraz bardziej odważne. Dziewczyny postanawiają również przebrać mężczyznę w damskie ubrania. Umawiają się z nim na działkach, gdzie mieszka bezdomny i tam próbują realizować swoją wizję. W pewnym momencie dochodzi do kłótni i przepychanek. Przestraszone uczennice myślą, że zabiły mężczyznę. Bożena jest bardzo przestraszona tym, co się stało i przyznaje się do wszystkiego matematyczce Teresie Kremer. Nauczycielka jedzie z uczennicami na działki, żeby przekonać się, czy mówią prawdę. Zastają tam bezdomnego z zabandażowaną głową… Szczepan Kita, uczeń klasy II d liceum chce zemścić się na swoim koledze Radku, bo ten poderwał mu dziewczynę. Zaplanował, jak skompromitować chłopaka w oczach ukochanej. Chce potajemnie dosypać rywalowi narkotyków. Kupuje od dilera amfetaminę i podstępem dodaje narkotyk do napoju Radka. Po kilku godzinach wkłada mu do kanapki jeszcze inny środek, mimo ostrzeżeń dilera, że nie powinno mieszać się go z amfetaminą. Radek dostaje zapaści, a jego stan jest bardzo ciężki!
Starting: 18-06-2026 05:50:00
Pani Jesia od kilkunastu lat odpoczywa od gwaru miasta w niewielkiej wsi Sikory koło Sokołowa Podlaskiego. Ładnie odremontowana wiejska chałupa jest jej siedzibą na lato, a także sporą część wiosny i jesieni. Znajdziemy tu warzywnik, starą obórkę, a obok, tuż za murem, sekretny ogród zwany Koloseum. Pani Jesia lubi zakładać klomby, w które wkomponowuje kolorowe kwiaty. Kocha zestawienia o mocnych kolorach – czerwone, żółte i pomarańczowe. Także wiele drzew i krzewów to odmiany o bordowych i złotych liściach. Ogród ma charakter wiejski, ale urozmaicają go dodatkowo drewniane rzeźby.
Starting: 18-06-2026 06:40:00
W tym odcinku gościmy we wsi Grojec, w malowniczych rejonach Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej. Ogród położony jest na stoku góry i ma formę pasa o długości prawie dwustu metrów. Trawnik otaczają rabaty z pięknymi bylinami, głównie nowymi odmianami o ciekawej fioletowo-różowo-żółtej tonacji. Aby nie ograniczać pięknego widoku na góry, nie ma tu drzew, sadzone są tylko krzewy. W strefie wypoczynkowej wybudowano krąg z paleniskiem i domek z sauną. Pozostałą część działki zajmuje młoda winnica z 500 krzewami winorośli. Właściciel ogrodu od kilku lat uczy się uprawy i pozyskiwania soku z winogron. Aby poznać tego doświadczonego winiarza, jedziemy niezwykłą drezyną do pobliskiej winnicy Czak w Regulicach.
Starting: 18-06-2026 07:05:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 18-06-2026 07:35:00
Finałowa czternastka staje do rywalizacji o statuetkę zwycięzcy programu. W setnym odcinku polskiego „MasterChefa” jurorzy przygotowali dla zawodników szereg niespodzianek. Najpierw będą mogli przekonać się o tym, jak wiele drzwi otwiera udział w programie, spoglądając na to, jak potoczyły się losy dotychczasowych laureatów. Następnie będą musieli wykazać się, przygotowując danie, które chcieliby serwować w swojej wymarzonej restauracji. W drugiej części odcinka Magda Gessler, Michel Moran i Ania Starmach zabiorą uczestników w podróż do prawdziwego kuchennego koszmaru – baru mlecznego rodem z PRL-u!
Starting: 18-06-2026 08:10:00
Magda Gessler przeżyje w tym odcinku prawdziwe zaskoczenie! Chociaż na co dzień to ona wraz z Anią i Michelem szykuje niespodzianki dla zawodników, tym razem będzie inaczej. Królową polskiej gastronomii w studiu „MasterChefa” odwiedzą jej dzieci – Lara Gessler i Tadeusz Müller. Zwykły dzień przerodzi się w świętowanie Dnia Matki. Pięcioosobowe jury oceni dania przygotowane na tę okazję przez uczestników – potrawy z ulubionych składników Magdy. W drugiej części odcinka na stanowiskach do gotowania zagoszczą dary słodkich wód – żaby, ślimaki i raki. Michel Moran pokaże zawodnikom, co można z nich przygotować. Następnie kandydaci na MasterChefa sami wezmą się do gotowania i przedstawią jurorom swoje pomysły na potrawy z tymi składnikami. Osoba, której danie zostanie ocenione najsłabiej, będzie musiała opuścić program.
Starting: 18-06-2026 09:25:00
W tym odcinku do jurorów dołączy siedmioro MasterChefów – Basia Ritz, Beata Śniechowska, Dominika Wójciak, Damian Kordas, Magda Nowaczewska, Mateusz Zielonka i Ola Nguyen. W tak szerokim gronie specjalistów ocenią potrawy przygotowane przez uczestników podzielonych na drużyny – niebieską i czerwoną. Chociaż pogoda nie będzie sprzyjać gotowaniu, kucharze dadzą z siebie wszystko, żeby przekonać do swoich dań laureatów poprzednich edycji. To właśnie oni zdecydują o tym, która drużyna wygra i będzie bezpieczna na balkonie. Przegrani będą musieli stanąć do konkurencji eliminacyjnej – testu smaku. W tym roku przybrał on jeszcze trudniejsze oblicze niż zazwyczaj. Nieznane składniki zostaną podane zawodnikom w formie... proszku! Kto odgadnie najwięcej produktów i będzie bezpieczny, a kto pożegna się z programem już w tym tygodniu?
Starting: 18-06-2026 10:45:00
W tym odcinku gościem będzie Marcello Zaccaria. Wybitny szef kuchni poprowadzi masterclass z przygotowywania włoskich past. Zawodnicy najpierw będą obserwować mistrza przy pracy, a następnie będą musieli nie tylko odtworzyć jeden z jego przepisów, lecz także przygotować własne danie z makaronem. Wcześniej jednak uczestnicy dowiedzą się, że półfinał ósmej edycji programu odbędzie się w Meksyku. Pod tajemniczymi skrzynkami znajdą produkty typowe dla tamtejszej kuchni. Czy Magda Gessler, Anna Starmach i Michel Moran będą pod wrażeniem dań przygotowanych przez zawodników? Ten, kto poradzi sobie najsłabiej, będzie musiał pożegnać się z programem i straci szansę na wyjazd do Meksyku.
Starting: 18-06-2026 12:00:00
Warszawa „Karuzela smaku” Na Warszawskich Bielanach na tyłach budynku Urzędu Gminy, mieści się restauracja „Karuzela smaku”. Restauracja położona w samym sercu Bielan, uznawanych za bardzo atrakcyjną dzielnicę stolicy powinna być skazana na sukces. Zapewne z tego samego założenia wyszedł Andrzej, Prezes spółki, która zakupiła tę restaurację. Wspólnikiem Andrzeja jest Zbyszek. Podział obowiązków pomiędzy obu wspólników jest jasny – Andrzej zajmuje się zarządzaniem, a Zbyszek dogląda kuchni, chociaż podejście do prowadzenia biznesu panowie mają różne – Zbyszek lubi nazywać rzeczy po imieniu i mówić wprost co sądzi o np. przesolonej zupie, za to Andrzej zawsze chce taktownie i dyplomatycznie przekazywać swoje opinie. Założenia były bardzo ambitne, ponieważ Andrzej chciał mieć elegancką restaurację. Dlatego w wystroju restauracji dominuje szary marmur i biel tapicerowanych krzeseł i firan zasłaniających duże, witrynowe okna „Karuzeli smaku”. Sama nazwa, zgodnie z pomysłem Andrzeja nawiązuje do historii dzielnicy, która przed wojną była dla Warszawiaków miejscem rozrywki, słynącym właśnie z karuzeli. Niestety próżno szukać w menu równie ambitnych nawiązań do tradycji kulinarnych przedwojennej Warszawy. Można za to w nim znaleźć nieśmiertelne pozycje każdej barowej kuchni – mielony, schabowy, zrazy, marchewkę z groszkiem, mizerię itp. Być może z tego powodu nieco zimne i oficjalne wnętrze restauracji funkcjonuje głównie jako stołówka dla urzędu wydająca szybkie obiady z bemarów (czyli z podgrzewaczy) albo jako obsługa imprez z cateringiem dla firm. Zbyszek przyznaje, że to niestety nie przynosi wystarczających wpływów, dlatego obaj wspólnicy ciągle robią rachunek zysków i strat, kontrolują obrót restauracji, ale nic nowego z tego nie wynika. Sami przyznają, ze kręcą się w kółko, zjadając własny ogon, ale jak sprawić, żeby mieszkańcy Bielan zechcieli tu bywać i stołować się, żaden ze wspólników nie ma pojęcia. Dlatego liczą na pomoc Magdy Gessler, która może odmienić to miejsce.
Starting: 18-06-2026 13:15:00
Właścicielka greckiej restauracji „Zorba” w Tychach, Krystyna „odziedziczyła” ją po mężu. Mężczyzna prowadził pizzerię i zachęcony jej powodzeniem, uznał, że pora na lokal z prawdziwego zdarzenia i to inny niż wszystkie w Tychach. Przeciwna pomysłowi Krystyna zdawała sobie sprawę, że jest to ryzykowny pomysł i czeka ich prawdziwa harówka. Po wielu namowach doszli do wniosku, że otworzą restaurację z kuchnią grecką, której brakowało w mieście. Tak w Tychach pojawiła się „Zorba”. Niestety, Krysia musiała zająć się wymagającą opieki chorą córką, a mąż wkrótce wyjechał do innego miasta do lepiej płatnej pracy. Restauracją zajęła się menadżerka Emilia. To ona wyszukiwała przepisy, tworzyła menu, zajmowała się wystrojem wnętrz, który zresztą był pierwszą kością niezgody między paniami. Krysia kwestionowała prawie każdą decyzję Emilii dotyczącą wyposażenia i dekoracji. Pod nowymi rządami lokal nie rozkwitał, a finansowo było coraz gorzej. Gdy stan dziecka właścicielki się poprawił, kobieta zaangażowała się w prace i wspólnie z przyjaciółką postanowiła zawalczyć o „Zorbę”. Sytuacja jest już jednak na tyle zła, że starania Krystyny to za mało na ratunek. Czy Magdzie Gessler uda się jeszcze pomóc restauracji?
Starting: 18-06-2026 14:10:00
2 lata temu przy ruchliwej ulicy w niewielkiej Trzebini pan Roman otworzył naleśnikarnię. Lokal przez chwilę cieszył się powodzeniem, ale klientów szybko zaczęło ubywać. Wtedy właściciel zdecydował się na zmiany i zaufał swojemu 21-letniemu kucharzowi. Pewny swojej wiedzy przywiezionej z Krakowa wpadł na pomysł otwarcia restauracji rybnej i to nie byle jakiej, bo serwującej ryby oceaniczne. Ponieważ nigdzie w okolicy nie było podobnego lokalu, pan Roman uznał, że to niezły pomysł. Aby nadać nazwie światowego poziomu nazwano ją „Porto di mare”, czyli po polsku „port morski”. Niestety mieszkańcy Trzebini do nowego pomysłu zrazili się jeszcze szybciej niż do naleśników. Ryby szybko zaczęły się psuć, więc w pośpiechu wycofano je z menu, wprowadzając kuchnię polską. I tak pod błękitnym szyldem „Porto di mare” obiecującym morskie specjały, w karcie króluje schabowy, barszcz, czy swojski żur. W lokalu poza młodym i ambitnym Adamem, jest też doświadczona kucharka Ewa, która jak sama twierdzi, gotuje tutaj jak w domu. A jednak w żaden sposób nie udaje się przekonać okolicznych mieszkańców, żeby częściej tu przychodzili na swojskie obiady. Pan Roman ledwo wiąże koniec z końcem, bo restauracja przynosi same straty. Dawno by już musiał ją zamknąć, gdyby nie jego druga firma, czyli zakład pogrzebowy. Wszystkie zarobki idą od razu na „łatanie dziur” finansowych w „Porto d mare”. Problem w tym, że pieniędzy ciągle jest za mało, a zaległe płatności i pensje dla pracowników tylko narastają. Zespół pana Romana zgodnie twierdzi, że coraz gorszy stan ich szefa jest największą przeszkodą w prowadzeniu restauracji. A jak jest naprawdę? To będzie musiała rozstrzygnąć, wezwana na pomoc Magda Gessler.
Starting: 18-06-2026 15:00:00
Alina początkowo pracowała jako kelnerka i barmanka w dyskotece w Kwidzynie. Kiedy pojawiła się możliwość przejęcia niewielkiej restauracji w pobliżu, nie przegapiła okazji. Kobieta przejęła lokal na terenie dawnych koszar wojskowych w Kwidzynie, który wyremontowała z pomocą najbliższej rodziny. Swoje pierwsze bistro nazwała własnym nazwiskiem, czyli „Szafran”, a ogromna fototapeta ze zdjęciem szafranu, czyli „najdroższej przyprawy świata” ozdobiła jedną ze ścian odnowionego z takim trudem lokalu. W menu produkt niestety już się nie pojawił, chociaż karta dań to mieszanina bardzo różnych dań. I tak Alina została restauratorką, chociaż trzeba przyznać, że to określenie nieco na wyrost. Kobieta nie miała żadnego doświadczenia w gastronomii i w dodatku nie umiała gotować. Z powodu braku kucharzy, to ona przygotowywała w kuchni wszystkie potrawy. Szybko się okazało, że Alina jednak nie jest samorodnym talentem kulinarnym i gości w „Szafranie” w zastraszającym tempie zaczęło ubywać. Kiedy wreszcie udało się jej skompletować personel, a klienci zaczęli nieśmiało przekonywać się do jej bistra, Alina odkryła kolejne swoje błędy. Ceny dań były często niższe niż koszty użytych produktów. W dodatku kobieta w obawie przed utratą pracowników często ich wyręcza i rozpieszcza. Wszyscy zatrudnieni w bistro mają nie limitowane napoje oraz posiłki z karty za darmo. W efekcie właścicielka nic nie zarabia, czasami wychodzi „na zero”, ale zazwyczaj dokłada do interesu. Wie, że długo tak nie wytrzyma. Narasta w niej złość, bo naprawdę ciężko pracuje nie mając własnego życia. Dodatkowo Alina nadal jest na utrzymaniu rodziców. Nie wyobraża sobie jednak, że mogłaby zamknąć swoją restaurację. Czy Magda Gessler ją przed tym uchroni?
Starting: 18-06-2026 15:50:00
W centrum Torunia, w pobliżu Starego Miasta mieści się niewielki bar „Masala Twist” z kuchnią indyjską i tajską. Właścicielami są rodowici Nepalczycy: Prajwal i Ram. Prajwal przyjechał do Warszawy na studia i zaczął pracować jako kucharz w jednej z renomowanych restauracji indyjskich. Gotowanie stało się jego zawodem, który polubił. Ram już jako 16-latek uwielbiał kuchnię. Przeprowadził się z Nepalu do Indii, a następnie do Dubaju, gdzie pracował w gastronomii. Kiedy kolega zaproponował mu wyjazd do Polski zgodził się bez wahania. Doświadczenie, które posiadał pozwoliło mu zostać szefem kuchni w warszawskiej restauracji indyjsko-tajskiej. Prajwal i Ram poznali się dopiero w Polsce, gdzie razem pracowali przez kilka lat. Ponieważ razem świetnie im się pracowało i lubili się, zaczęli myśleć o otwarciu własnej, choćby niewielkiej restauracji. Wtedy Ram znalazł w sieci informację, że za atrakcyjną cenę mogą zostać właścicielami baru z kuchnią indyjską w Toruniu. Obaj uznali, że to jest świetna okazja. Postanowili wykorzystać wiedzę i doświadczenie, które zdobyli w Polsce. Zdecydowali się na dużą kartę z daniami indyjskimi oraz z kuchnią tajską, nazywając bar „Masala Twist”. Przepisy zostały zmodyfikowane tak, aby sprostać polskim gustom. Ram zdawał sobie sprawę, że Polacy nie lubią ostrych potraw. Do swoich dań zaczął dodawać więcej słodkiego smaku. Niestety zakup lokalu pochłonął prawie całe ich fundusze. Właściciele nie mogli pozwolić sobie na nowy wystrój baru, ale obaj uznali, że świetna kuchnia będzie bronić się sama. I rzeczywiście ich potrawami zachwyciła się jedna z ich klientek Sara – absolwentka technikum gastronomicznego, zafascynowana kulturą Indii. Dziewczyna początkowo po koleżeńsku pomagała właścicielom, ale szybko okazało się, że jest potrzebna i została zatrudniona jako kelnerka. Chociaż Sara docenia kuchnię Prajwala i Rama, to w Toruniu nadal jest zbyt mało entuzjastów ich talentu. Nieliczni, którzy u nich jadają, zawsze chwalą potrawy. Są jednak tygodnie, w których prawie nikt nie zagląda to „Masala Twist”, chociaż toruńskim starym miastem przechodzą w sezonie tłumy ludzi. Ram sam przyznaje, że zna się na gotowaniu, ale na ekonomii, czy zarządzaniu, czyli rzeczach związanych z prowadzeniem własnej restauracji już niestety nie. Dlatego kiedy sytuacja finansowa zaczęła być naprawdę krytyczna, Sara zaproponowała, że poprosi o pomoc Magdę Gessler.
Starting: 18-06-2026 16:45:00
Zamość zwany perłą renesansu to jedno z najpiękniejszych miast wschodniej Polski, wpisane na listę zabytków UNESCO. Miejscowość została założona w XVI wieku przez kanclerza i hetmana Jana Zamoyskiego i była stolicą Ordynacji Zamojskiej, zarządzanej oczywiście przez Ordynata. Do historii miasta nawiązuje nazwa Karczmy „Ordynat” wybudowanej przez Darka w Wielączy pod Zamościem. Mężczyzna od lat zajmował się gastronomią, ale marzyło mu się „coś większego”. Kiedy parę kilometrów od Zamościa wypatrzył piękna działkę przy samej drodze na Szczebrzeszyn, zakochał się w tym miejscu. Niedługo później kupił działkę i wybudował karczmę. Drewniane wnętrze urządził według swojego gustu, a na ścianach zawisły szable i inne elementy nawiązujące do historii. Chociaż Darek prowadzi karczmę razem z żoną Dorotą, podział obowiązków jest jasno określny. Kobieta gotuje na kuchni, a mężczyzna zarządza całością mając w każdej sprawie ostatnie, decydujące słowo. Nawet w menu znajdują się dania wymyślone przez właściciela, jak np. placek karczmarza, czyli placek ziemniaczany a la pizza. W karcie królują też potrawy regionalne jak np. pierogi doprawione mięta, flaczki Zamoyskie i pieczona kaczka, którą Karczma reklamuje się już od frontu. Chociaż „Ordynat” został wybudowany przy ruchliwej drodze, to z jakiś powodów brakuje w nim ludzi. Nerwową atmosferę odczuwają pracownice, ale nikt nie wie, jak zmienić sytuację. Jedynym ratunkiem jest Magda Gessler.
Starting: 18-06-2026 17:35:00
Katowice "Le Papillon Noir" Justyna, właścicielka małego bistro „Le Papillon Noir” zawsze chciała mieć włoską restaurację, ale finalnie zdecydowała się na kuchnię francuską, sama żartuje, że chyba zrobiła sobie na złość. Nazwa jej bistro też była dziełem przypadku – Justyna nie miała pomysłu na nazwę, ale kiedy rozmyślała nad nią, do domu wpadła ćma. Justyna uznała to za dobry omen i tak narodziło się bistro czarny motyl, czyli po francusku „Le Papillon Noir”. Justyna zadbała, żeby menu również było francuskie, więc w karcie można znaleźć i ślimaki i żabie udka, których w zasadzie nikt nie zamawia, bo nawet kucharz Justyny i kelnerka przyznają, że takie specjały nie budzą w nich apetytu. Chociaż szefowa zachwala polskie winniczki… Do bistro nie przyciągają też gości bardziej „bezpieczne” dania jak klasyczne boeuf bourguignon, sałaty, czy nawet włoskie makarony. Chociaż lokal znajduje się prawie w centrum Katowic, a na tej samej ulicy są inne restauracje pełne gości, Le Papillon Noir świeci pustkami. Dlatego Justyna twierdzi, że ta restauracja to jej największa życiowa porażka. Spędza w niej całe dnie, poświęca całą swoją energię, a mimo to bistro przysparza je tylko problemów; z pracownikami, którzy nie wywiązują się obowiązków, z pieniędzmi ponieważ Justyna dokłada do interesu co miesięcznie kilka tysięcy. Restauracja kosztuje ją mnóstwo stresu i przepłakanych nocy, że czasami sama przyznaje, że ma ochotę spalić restaurację i uciec jak najdalej. Dlatego Justyna będąc w tak beznadziejnym położeniu, zdecydowała się wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 18-06-2026 18:25:00
Łódzka Retkinia to duże osiedle z wielkiej płyty, które powstało w lata 70-tych ubiegłego wieku. Dlatego Paulina i Janek, młodzi narzeczeni, swoją pizzerię zlokalizowaną na tym osiedlu nazwali po prostu „Retka”. Pizzeria to ich pierwszy biznes, chociaż mają niewiele ponad dwadzieścia lat, postanowili od razu rzucić się na głęboką wodę, korzystając z okazji, że był do kupienia niewielki wolnostojący budynek pomiędzy blokami. Pełni entuzjazmu i nie zrażeni konkurencją (w okolicy jest około szesnaście pizzerii) otworzyli w nim swój własny lokal z pizzą i burgerami. Janek szczerze przyznaje, że zależy mu na zarobieniu konkretnych pieniędzy. Wie, że człowiek musi nauczyć się na własnych błędach, ale ma nadzieję, że im wcześniej zacznie, tym szybciej uda mu się osiągnąć sukces. A cele są szczytne, bo oboje marzą o dobrobycie dla swoich przyszłych dzieci. Mają wielkie plany, chcieliby tak rozkręcić „Retkę”, żeby stworzyć sieć swoich burgerowni, najlepiej w całej Polsce. Poza Jankiem i Pauliną w Retce pracują ich młodzi znajomi, wszyscy chwalą zarówno swobodną atmosferę w pracy, jak i samych szefów. Wsparciem jest też mama Janka, która jako jedyna była przeciwna zakupowi restauracji, ale teraz bardzo chce pomóc rozkręcić „Retkę”. Niestety pomimo szerokiej oferty burgerów i pizzy nie udało im się zdeklasować konkurencji i zawładnąć apetytami mieszkańców Retkinii. I Paulina i Janek zaczynają się martwić, bo sytuacja finansowa pizzerii jest co raz gorsza, a niedługo ich wesele. Dlatego zdesperowani postanowili wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 18-06-2026 19:20:00
Lublin Pizzeria Vicenti Grzegorz spędził 15 lat życia we Włoszech i kiedy wrócił do Polski otworzył własny zakład produkujący sery, w tym słynną włoską mozzarellę. Zachęcony sukcesem wytwórni serów, zapragnął otworzyć własną restaurację. Kiedy znalazł odpowiednie miejsce wybór był prosty – otworzył prawdziwie włoską pizzerię, gdzie kawałki sprzedaje się na wagę. Taki sposób sprzedawania pizzy w Polsce może budzić zdziwienie, ale według Grzegorza jest to popularna praktyka we Włoszech, a szczególnie w Rzymie. Niestety w Lublinie ani włoska pizza, ani odmienne metody podawania z nieznanych przyczyn nie podbiły serca mieszkańców. Grzegorz, żeby sprostać potrzebom swoich klientów, wzbogacił kartę włoskich dań o makarony i potrawy z szynką parmeńską. Restauracja okazała się być bardziej absorbującym i problematycznym biznesem, niż wytwórnia serów, a Grzegorz musi doglądać obu przedsięwzięć. Namówił więc swoją młodszą siostrę, Patrycję, żeby została menadżerem w jego lokalu. Żeby zadbać o restaurację, którą we władanie przekazał swojej siostrze, Grzegorz zapewnił kucharzom szkolenie przez włoskiego kucharza, zatrudnił Włocha do robienia pizzy. Mimo tych wszystkich starań jego restauracja ma się co raz gorzej. Finansowo przynosi straty, a i z personelem są ciągłe problemy i konflikty, których niedoświadczona Patrycja nie potrafi rozwiązać, a zabiegany Grzegorz pojawia się zbyt rzadko, by skutecznie pomóc. Zresztą on sam nie rozumie dlaczego jego włoskie dania i pizza nie mają powodzenia, bo wszystko jest smaczne, prawdziwie włoskie, a restauracja jest usytuowana w świetnej lokalizacji, blisko centrum miasta, w pobliżu wyższych uczelni. W tej sytuacji oboje z siostrą zdecydowali się wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Starting: 18-06-2026 20:10:00
Pabianice „Niebo w gębie i na talerzu”. Jadwiga otworzyła swój bar „Niebo w gębie”, jak sama twierdzi, żeby uciec przed emeryturą, do której przedwcześnie zmusiła ją sytuacja zdrowotna. Musiała zrezygnować ze swojego dotychczasowego zajęcia, ponieważ przeszła parę wylewów. Mimo swoich problemów zdrowotnych Jadwiga jest osobą energiczną i aktywną, nie wyobrażała sobie siedzenia w domu, dlatego wpadła na pomysł otwarcia niewielkiego baru z domowym jedzeniem na obrzeżach Pabianic. Jej życiowy partner Johan Paul jest Holendrem i z miłości do Jadwigi przeprowadził się do Polski i także wierzy w sukces lokalu gastronomicznego. Wspólnie z ukochaną zainwestowali swoje oszczędności w niewielki bar „Niebo w gębie i na talerzu”. Jadwiga sama zaprojektowała wnętrze Sali w kolorach, które wprawiają ją w dobry nastrój, czyli jaskrawa zieleń i pomarańcz. W tych kolorach są nie tylko ściany, ale też krzesła i stoliki, a także fototapeta i dodatki. W menu potrawy znane w każdym polskim domu, czyli schabowy, filet z piersi kurczaka w różnych wersjach oraz oczywiście rosół. Są także flaczki, ale w specjalnej wersji: z kurzych żołądków, które Jadwiga specjalnie wymyśliła dla Paula, bo Paul tradycyjnych flaków nigdy by nie zjadł, ponieważ z tylko jemu znanych powodów krowi żołądek jest jedzeniem dla psa, a kurzy już nie… Chociaż Jadwiga w prowadzenie baru angażuje się bez reszty, co widzą jej pracownice, które lubią swoją szefową, bar nie cieszy się powodzeniem. Niewielkie utargi ledwo pozwalają na pokrycie rachunków za prąd, a co dopiero mówić o oczekiwanych zyskach. Pogarszająca się sytuacja finansowanie powoduje stres, co nie tylko wpływa źle na i tak nadwątlone zdrowie właścicielki „Nieba w gębie i na talerzu”, ale także na coraz bardziej napięte relacje z ukochanym Paulem.
Starting: 18-06-2026 21:05:00
Brańsk, restauracja „Quatro”. Brańsk to niewielkie miasteczko położone na Podlasiu, które słynie nie tylko z urokliwych zakątków przyrody i zachowanych fragmentów dawnej puszczy, ale także z kuchni regionalnej, której specjalnością są potrawy z ziemniaka, takie jak kartacze, baby i kiszki ziemniaczane. To właśnie tu Dorota otworzyła swoją restaurację o nazwie „Quatro”. Chociaż Dorota włożyła mnóstwo pracy i serca w schludny, beżowo-biały wystrój „Quatro”, jak i w gotowanie, to gdyby nie tragiczne wydarzenie w jej życiu, zapewne nigdy nie musiałaby myśleć o samodzielnym biznesie. Niestety kiedy jej ukochany mąż zgiął w wypadku samochodowym, a Dorota zostałą wdową z dziećmi, musiała sama się utrzymywać. Jednak prowadzenie restauracji w niewielkiej miejscowości na wschodzie polski, wcale nie jest łatwym biznesem. Restauracja Doroty na co dzień prawie nie obsługuje gości, a podreperowaniem budżetu są tzw. imprezy okolicznościowe, czyli przyjęcia z okazji np. chrzcin. Dorocie w restauracji pomaga córka i młode pracownice. Dziewczyny zgodnie twierdzą, że Dorota jest wymagającą, ale dobrą szefową, która gotowania uczyła się tak naprawdę dopiero w swojej restauracji. Należy się domyślić, że takie eksperymenty się mszczą, więc chociaż właścicielka „Quatro” pracuje w zasadzie codziennie od rana do nocy, to sytucja jej restauracji wcale się nie poprawia. Z jakiś powodów nikt nie potrafi docenić serwowanych tu dań, chociaż Dorota wykorzystuje tradycyjne przepisy i lokalne produkty. Ciągłe problemy i walka o przetrwanie nie pozwalają też Dorocie zapomnieć o stracie, jaką była niespodziewana śmierć jej męża, który był dla niej niezawodnym oparciem i miłością życia.
Starting: 18-06-2026 22:00:00
Szklarska Poręba „Kanion” W popularnej turystycznie Szklarskiej Porębie Agata i Marek wybudowali wspaniałą i nowoczesną restaurację „Kanion”. Marek wyznaje zasadę, że płaci się „fachmanom” za wykonanie pracy i wszystko powinno działać jak należy. Zgodnie z tą zasadą projekt i wykonanie restauracji zostało zawierzone i pozostawione w 100% architektowi, a kiedy restauracja była ukończona Marek musiał znaleźć zawodowego kucharza – również fachowca. To niełatwe zadanie i właściciel przyznaje, że swojego kucharza wypatrzył w innej restauracji. Czekał pod nią kilka godzin w samochodzie, a kiedy jego przyszły szef kuchni skończył pracę, zaprosił go do samochodu i przebił ofertę konkurencji. W taki o to sposób Artur, który z najlepszymi ocenami ukończył szkołę gastronomiczną, został szefem kuchni w „Kanionie”. Niestety od początku „Kanion” nie przyciągał gości. Chociaż przed restauracją przechodzą tłumy ludzi, to do „Kanionu” na jedzenie nikt nie zagląda, nawet w sezonie (co jest już prawie niemożliwe) dochody były minimalne. Klientów nie zachęciły nawet zmiany w menu. Na początku „Kanion” wystartował ambitnie z daniami z przegrzebków i kalmarów, które nie znalazły chętnych, więc teraz karta restauracji to mieszanina różnych dań: włoska pomidorowa z bazylią, żurek, kwaśnica i oczywiście „obowiązkowa” pizza, żeby zadowolić wszystkie gusta – bez skutku. Inne restuaracje są pełne gości, a „Kanion” owszem przyciąga ludzi, ale turyści oglądają tylko piękną kamienną elewację, czasami nawet robią sobie przed restauracją zdjęcie i… idą jeść u konkurencji. Ciągłe niepowodzenia i brak dochodów oczywiście powodują napięcia, które źle wpływają na szefa kuchni. Artur coraz częściej robi się wybuchowy, źle reaguje na krytykę. Jacek, syn właścicieli, który jest kelnerem, obsługując gości często słyszy ich pretensje, że danie jest niesłone, albo np. niedogotowane, ale trudno przekazać to Arturowi. Agata twierdzi, że gdyby to zależało tylko od niej, dawno by już pozbyła się restauracji, ale Markowi szkoda sprzedawać dorobek życia, coś w co zainwestował bez mała wszystko co miał. Ponieważ sami czują się już bezradni, a dywagacją, co robić, żeby było lepiej, nie ma końca, a tym samym pewności , co zmienić, żeby „Kanion” przyciągał gości. Dlatego na pomoc wezwano Magdę Gessler.
Starting: 18-06-2026 22:50:00
Nagłe zwroty akcji, cięte riposty i chwile pełne emocji. Pieniądze, totalne katastrofy i ogromna dawka humoru. To wszystko dzieje się w naszych domach, kiedy zlecamy remont fachowcom. A my pokażemy to w nowych odcinkach "Usterki"! Teraz także najlepszy program o fachowcach doczekał się gruntownego remontu! W nowej serii widzowie obejrzą dłuższe odcinki, 3 razy w tygodniu! Tajni inspektorzy „Usterki” ruszyli do Krakowa i Katowic, by sprawdzić kompetencje tamtejszych malarzy, kafelkarzy, majstrów i rozmaitych złotych rączek. Nad wszystkim czuwają profesjonaliści, którzy na płytkach, tapetach i farbach "zjedli zęby". Adam i Łukasz Milcz to budowlańcy z kilkunastoletnim stażem. Przed okiem tych bliźniaków nie ukryje się żadna niedoróbka. Daniel Górka to profesjonalista w każdym calu. W oku miara, w ręce waga, w sercu miłość do budowlanki! Agnieszka Musiał to pani architekt wnętrz obdarzona niezrównanym wyczuciem estetyki, budowlaną wyobraźnią i twórczym myśleniem. Obserwowani w ukrytej kamerze śląscy i małopolscy fachowcy będą naprawiać, modernizować, przebudowywać, odnawiać, kleić, zalepiać, docinać i wykańczać. Ci, których wałek i kielnia w ręce parzą, usłyszą niejedno ciężkie, jak architektoniczny beton słowo. Ale porządni fachowcy nie mają się czego obawiać! Ich praca zostanie należycie doceniona.
Starting: 18-06-2026 23:40:00